Okładka wykonana przez: Emilia Roskosz

Czy oszuści od OZE przerzucają się na wodór?

W Polsce trwa obecnie proces transformacji energetycznej, czyli odchodzenia od spalania paliw kopalnych na rzecz bardziej ekologicznych technologii. Wśród nich znajdują się tzw.  odnawialne źródła energii (OZE), takie jak farmy fotowoltaiczne lub wiatrowe. Niedawno zespół Pravdy dotarł do strony internetowej, której twórcy oferują od 25 000 tysięcy złotych za dzierżawę ziemi pod budowę „farm wodorowych”. Zaniepokoiło nas kilka elementów tej inicjatywy, więc postanowiliśmy się jej dokładnie przyjrzeć.

Czym jest wodór?

Wodór, obok OZE i energetyki jądrowej, to najprawdopodobniej najważniejszy nośnik energii, który przyczyni się do dekarbonizacji polskiej gospodarki.  Wytwarzany w odpowiedni sposób, czyli przy wykorzystaniu energii odnawialnej, nie emituje szkodliwego CO do atmosfery. Rozwojem prac nad technologią wodorową najbardziej zainteresowane są firmy transportowe i przemysł ciężki, ponieważ elektryfikacja często nie wystarcza, by organizacje tego typu mogły spełnić cele klimatyczne. Wodór może okazać się dla nich zamiennikiem gazu ziemnego i ropy naftowej. 

„Farmy wodorowe” od Agro Farms

Wraz z pojawianiem się alternatyw dla paliw kopalnych kwitną także firmy próbujące wykorzystać niewiedzę swoich klientów. Polskie służby informowały już o próbach wyłudzania danych, a Urząd Regulacji Energetyki wielokrotnie nakładał kary na przedsiębiorców stosujących nieuczciwe klauzule w umowach. Ostatnio narodziła się kolejna kontrowersyjna inicjatywa – firma Agro Farms Sp. z o.o. zaczęła oferować budowę tzw. farm wodorowych, wzorowanych na powszechnie znanych farmach wiatrowych. Nie wiadomo jednak, czego dokładnie mogą spodziewać się klienci skuszeni propozycją tej firmy.

Ministerstwo o tym wie?

Twórcy strony internetowej dla uwiarygodnienia swojego przedsięwzięcia powołują się na dokument zwany Polską Strategię Wodorową do 2030 r. z perspektywą do roku 2040 (w skrócie PSW). Warto jednak zauważyć, że spośród trzech celów wymienionych przez Agro Farms Sp. z o.o., tj.:

  • budowa 2 000 MW mocy farm wodorowych,
  • powstanie 5 dolin wodorowych na terenie całej Polski,
  • uczynienie Polski europejskim liderem wodorowym,

tylko drugi z nich zawiera bezpośrednie nawiązanie do PSW. Zauważyliśmy również, że firma używa nieaktualnego logotypu resortu. By dowiedzieć się, czy Agro Farms Sp. z o.o. współpracuje z Ministerstwem Klimatu i Środowiska w ramach Porozumienia wodorowego, zapytaliśmy o to samo MKiŚ. W odpowiedzi na zapytanie dziennikarskie otrzymaliśmy informację o tym, że firma spółka Agro Farms nie należy do sygnatariuszy Porozumienia sektorowego na rzecz rozwoju gospodarki wodorowej, tym samym świadomie oszukuje swoich odbiorców. 

Zrzut ekranu strony internetowej farmywodorowe.pl nawiązujący do PSW.

Na stronie internetowej firmy nie ma m.in. informacji kontaktowych, nie działają również odnośniki do mediów społecznościowych czy polityki prywatności. Ważny jest szczególnie ten ostatni punkt – na dzień publikacji niniejszego artykułu Agro Farms Sp. z o.o. narusza przepisy o ochronie danych osobowych, powszechnie znane jako RODO.

Zrzut ekranu strony internetowej Agro Farms pokazujący brak informacji nt. polityki prywatności.

Problem KPE

Odkryliśmy, że Agro Farms Sp. z o.o. jest powiązana z Krajowym Projektem Energetycznym, czyli firmą ukaraną przez Prezesa UOKiK kwotą 5,6 milionów złotych grzywny w związku z nieuczciwymi praktykami wobec klientów. KPE usłyszało zarzuty m.in. nieprzedstawienia odpowiedniego formularza odstąpienia od umowy, bezprawnego żądania opłaty 2 tysięcy złotych w zamian za odstąpienie od umowy, czy niezwrócenia klientom tejże kwoty. Ponadto 27 grudnia 2023 roku urząd stwierdził, że KPE stosowało w swoich umowach niedozwolone klauzule. O firmie głośno było jeszcze z jednego powodu – organizacji głośnej imprezy w 2022 r., podczas której wystąpił m.in. kontrowersyjny raper Popek.

Podsumowanie

W ocenie Pravdy strona internetowa www.farmywodorowe.pl nie powinna wzbudzać zaufania. Wykazaliśmy, że istnieją powiązania między podmiotem, do którego należy, a firmą ukaraną za nieuczciwe praktyki biznesowe. Dodatkowo, rozwiązania oferowane przez właściciela witryny nie są jeszcze w pełni dostępne komercyjnie w Polsce. Z tego względu zachęcamy do ostrożności przy kontaktach z firmami obiecującymi łatwy zarobek na prostych zasadach. Zwykle za takimi obietnicami kryje się coś innego.