Okładka wykonana przez: Karolina Szymańczak

Holokaust online. O fałszowaniu prawdy na temat Shoah w mediach społecznościowych

W lipcu 2022 r. UNESCO i ONZ, działając wspólnie ze Światowym Kongresem Żydów, postanowili zbadać zniekształcania i zaprzeczania Shoah przez użytkowników Internetu. Naukowcy z Oxfordu zbadali w tym celu około 4 tysiące postów podejmujących kwestię Holokaustu w takich mediach społecznościowych jak Facebook, Instagram, Telegram, TikTok czy Twitter. Wyniki ich analiz pokazują, że w sprawie walki z antysemityzmem jest jeszcze wiele do zrobienia.  

Tele…co?

Dane zebrane przez badaczy jednoznacznie wskazują, że pierwsze miejsce w rankingu mediów z największą ilością wpisów przeinaczających prawdę o Holokauście zajmuje Telegram (49%, w kontraście do 19% Twittera, 17% TikToka, 8% Facebooka i 3% Instagrama). Choć na świecie używa go mniej osób niż na przykład Whatsappa, to jego wyniki wciąż uznać można za imponujące – platforma notuje około 500 milionów unikalnych użytkowników z takich krajów jak Indie, Egipt, Rosja, Armenia, Brazylia, Litwa, Wenezuela, Włochy czy Hiszpania. 

Do czego jednak służy Telegram? Założona w 2013 r. w Berlinie przez rosyjskiego przedsiębiorcę Pawła Durowa aplikacja działa podobnie jak Messenger. Od produktu Mety odróżnia ją jednak możliwość przesyłania wiadomości szyfrowanych i zakładania bardzo dużych czatów (do 200 tysięcy członków). Dzięki tym dwóm opcjom stanowi doskonałą przestrzeń rozwoju dla fake newsów, które za jej pośrednictwem obiegają świat dużo, dużo szybciej niż wcześniej. Zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że Telegram nie zdecydował się dotąd na ograniczenie przekazywania wiadomości do kilku razów (tak, jak zrobił to m.in. Whatsapp).

Prawda czy fałsz

Prawie połowa, bo 49% treści dotyczących Holokaustu publikowanych na Telegramie, zaprzecza faktom lub je zniekształca. Są one łatwo dostępne dla wszystkich użytkowników szukających informacji o Shoah. Języki, w których siana jest dezinformacja, to głównie niemiecki, angielski i francuski. Fałszywe idee i krzywdzące poglądy są najczęściej przedstawiane w formatach takich jak filmiki, wiadomości, posty czy (przede wszystkim) memy. 

Co jednak dokładnie oznacza zwrot „zaprzeczanie faktom lub ich zniekształcanie”? Międzynarodowy Sojusz na rzecz Upamiętnienia Holokaustu (ang. International Holocaust Remembrance Alliance, IHRA) wyróżnił kilka różnych sposobów na przeinaczanie prawdy na temat Zagłady. Poniżej kilka z nich:

  • korzystanie ze sloganów typu “Six Million Wasn’t Enough” (pl. Sześć milionów nie wystarczy), by podkreślić swoje pozytywne uczucia względem idei ludobójstwa Żydów;
  • uznawanie, że to Żydzi spowodowali Shoah i zasłużyli na to, co ich spotkało;
  • przedstawianie Izraela jako państwa nazistowskiego, np. poprzez porównywanie polityki apartheidu Izraela wobec Palestyńczyków do masowych morderstw, tworzenia obozów śmierci i wysyłania Żydów do komór gazowych przez nazistów;
  • twierdzenie, że Żydzi chcą zyskać na nagłaśnianiu Holokaustu i że w tym celu manipulują opinią publiczną;
  • pomijanie prawdy, ponieważ godzi ona w wyidealizowany wizerunek Niemiec, w tym np. negowanie kolaboracji i współudziału tego narodu, zrzucanie winy na margines społeczny lub na samych nazistów.

Akcja-reakcja

Firmy takie jak Meta dążą do stworzenia jak najlepszych narzędzi weryfikacyjnych, pozwalających sprawdzać udostępniane przez użytkowników treści. Choć moderatorzy mediów społecznościowych działają aktywnie, aby zapobiec dezinformacji, części korzystających z platform udaje się ominąć kontrolę. Dlaczego? Dzieje się to częściowo z powodu różnych polityk aplikacji względem tematów, które powinny być blokowane. 

Na Facebooku, WhatsAppie i Instagramie nie wolno publikować treści atakujących daną osobę lub grupę. Twitter zabrania obrażania jednostek i zbiorowości, a także udostępniania informacji odwołujących się do aktów przemocy (np. ludobójstw czy linczów). TikTok nie pozwala na mowę nienawiści, w tym promowanie antysemityzmu czy poczucia wyższości nad innymi ludźmi. W porównaniu z powyższymi platformami zasady panujące na Telegramie to nic takiego – zarządzający aplikacją uważają, że wszystkie czaty i grupy są własnością prywatną oraz że nie należy w nie ingerować. Stąd też wszelkie zakazy odnoszą się jedynie do kanałów publicznych i dotyczą takich kwestii jak przemoc czy pornografia. Konsekwencje tych reguł są widoczne gołym okiem. 

Możesz nam pomóc! 

Dezinformacja to tward orzech do zgryzienia. Dla nas walczenie z nią to nic trudnego, jednak nie ukrywamy, że czasem przydałaby się pomocna dłoń… Weryfikacja newsów jest teraz niezwykle ważna – wojna w Ukrainie nadal trwa, na horyzoncie kolejna fala koronawirusa, a wraz z nią coraz więcej fałszywych wiadomości. Jeśli chcesz poświęcić 5 minut, by pomóc nam w walce z teoriami spiskowymi oraz dezinformacją na temat szczepień, zachęcamy do udziału w badaniu społecznym przygotowanym w formie grywalizacji. Znajdziesz je pod poniższym linkiem: https://sprawdzamyjakjest.pl/#!/annotations/mission/19

Picture of Maria Święcicka
Maria Święcicka
W Stowarzyszeniu zajmuje się tłumaczeniami. Prywatnie pasjonatka nauki języków oraz podróży.