Okładka wykonana przez: Emilia Roskosz

Lekarze, którzy nie istnieją. Sieć fałszywych „ekspertów” sprzedaje suplementy na całym świecie

W styczniu polskie media opisały historię lekarza, który nigdy nie istniał. Fałszywy profil przekonywał setki tysięcy osób, że reklamowany przez niego suplement jest cudownym lekarstwem na niemal wszystko. Konto zniknęło z Instagrama, ale problem, który okazuje się o wiele szerszy, nie został rozwiązany. Takich profili jest znacznie więcej i wciąż promują ten sam produkt, skutecznie docierając do Polaków.

W skrócie

  • Po usunięciu konta fikcyjnego „dr. Halewskiego” okazało się, że podobnych profili jest znacznie więcej i nadal promują te same suplementy.
  • Fałszywi „eksperci” publikują pseudomedyczne porady i kierują odbiorców do sklepu Wellness Nest, często poprzez linki afiliacyjne.
  • Zebrane informacje wskazują, że działalność ma międzynarodowy charakter, a część śladów prowadzi do Wietnamu.
  • Nie ma jednoznacznych dowodów, czy osoby na nagraniach to twórcy AI czy realni ludzie, ale treści mogą wprowadzać odbiorców w błąd i stanowić zagrożenie dla zdrowia.
  • Rynek suplementów szybko rośnie, a sprzedaż internetowa jest trudna do kontrolowania, co sprzyja podobnym nadużyciom.

Fałszywy lekarz to tylko jeden z wielu

Konto „dr. Halewskiego”, usunięte z Instagrama po skandalu nagłaśnianym przez media i influencerów, było tylko jednym z wielu. Ten sam wizerunek funkcjonuje bowiem na innych profilach w mediach społecznościowych. W jednej z wersji występuje jako „dr Michał Dobrowolski” – „edukator zdrowia” i „chemik organiczny”, choć na nagraniach stylizuje się na lekarza, występując w białym fartuchu i ze stetoskopem. Podobnie jak „dr Halewski”, promuje ten sam suplement diety – shilajit – któremu przypisywane są właściwości lecznicze, mimo że nie zostały one potwierdzone naukowo. Link zamieszczony na profilu prowadzi do sklepu internetowego Wellness Nest

Po lewej: profil fikcyjnego lekarza „dr. Adriana Halewskiego” na Instagramie – konto zostało usunięte. Po prawej: inny profil zmyślonego doktora na Instagramie.

Ustaliliśmy również, że ten sam sklep internetowy promują kolejne profile działające w mediach społecznościowych. Ich autorzy przedstawiają się jako eksperci zdrowotni i zachęcają do stosowania „naturalnych” metod łagodzenia objawów różnych dolegliwości. Każde z tych kont wykorzystuje link afiliacyjny prowadzący do strony internetowej Wellness Nest – oznacza to, że twórcy profili najprawdopodobniej otrzymują prowizję od sprzedaży dokonanej za pośrednictwem polecanego przez nich odnośnika.

Przykładowe konta na Instagramie promujące produkty Wellness Nest i udzielające porad zdrowotnych

Eksperci od wszystkiego

„Dr Michał Dobrowolski” i jemu podobni nie ograniczają się wyłącznie do promocji shilajitu. Na swoich profilach regularnie udzielają porad z zakresu medycyny i farmacji – w każdym przypadku występując w roli eksperta w danej dziedzinie. Wskazują, jakie leki i w jakich dawkach stosować m.in. na „brodawczaki”, mówią o objawach różnych nowotworów, a także poruszają tematy związane z życiem seksualnym. Większość publikowanych na tych profilach materiałów jest niemal identyczna różnią się jedynie nazwami kont i deklarowaną tożsamością ich autorów.

Jeden z filmów, poświęcony „oczyszczaniu” jelit, obejrzało ponad 350 tys. użytkowników. Materiał zebrał przeszło 5 tysięcy polubień, a ponad 2 tysiące osób – w tym dziennikarka Paulina Smaszcz – zostawiło komentarz z prośbą o przesłanie szczegółowych instrukcji w wiadomości prywatnej.

Post fałszywego doktora na Instagramie skomentowany przez Paulinę Smaszcz

Twórcy tych profili wyraźnie się zabezpieczają. Pod postami często zamieszczają informację, że publikowane treści mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępują porady medycznej. Podkreślają też, że shilajit nie leczy chorób.

Sprawa fałszywych lekarzy wykorzystywanych do promocji suplementów wykracza poza granice Polski. Bardzo podobne profile funkcjonują w różnych wersjach językowych i są ich dziesiątki. Znajdziemy je na przykład po angielsku, włosku, francusku, czesku i niemiecku.

Kto za tym stoi?

Wszystko wskazuje na to, że osoby stojące za tymi profilami zarabiają na marketingu afiliacyjnym. Wellness Nest umożliwia bowiem promowanie swoich produktów poprzez linki prowadzące do sklepu internetowego, od których naliczana jest prowizja od sprzedaży. W wielu analizowanych przez nas kontach odnośniki kierują bezpośrednio na stronę Wellness Nest, a część z nich zawiera parametr „?ref=” z kodem polecającym, co jest standardowym sposobem identyfikowania źródła sprzedaży.

Nie można jednak jednoznacznie potwierdzić, czy są to linki pochodzące z oficjalnego programu afiliacyjnego ani na jakich zasadach autorzy profili współpracują z firmą.

Ślady prowadzą do Wietnamu

Coraz więcej śladów prowadzi do Wietnamu. Choć jako podmiot odpowiedzialny za sprzedaż wskazywana jest spółka GlobalEcomCom LLC z adresem w Boulder w stanie Kolorado, z naszych ustaleń wynika, że za działalnością Wellness Nest stoi wietnamska firma e-commerce Pati Group

Zrzut ekranu z archiwalnej wersji strony internetowej Pati Group 

Dodatkowo, adres e-mail przypisany do Wellness Nest jest powiązany z kontem PayPal zarejestrowanym w Wietnamie, a wiele analizowanych przez nas profili w mediach społecznościowych prowadzonych jest właśnie z tego kraju. Ponadto strona sklepu odsyła do grupy na Facebooku, która zarządzana jest przez administratorów z Wietnamu.

Informacje o koncie jednego z fikcyjnych doktorów na Instagramie
Grupa na Facebooku, do której odsyła strona internetowa Wellness Nest 

Wellness Nest pod lupą. Wcześniejsze śledztwa zagranicznych mediów

To nie pierwszy raz, gdy działalność Wellness Nest budzi kontrowersje. W ostatnich miesiącach media w Wielkiej Brytanii, Holandii i Stanach Zjednoczonych opisywały przypadki wykorzystywania wizerunków znanych lekarzy, naukowców i celebrytów w deepfake’owych nagraniach promujących suplementy sprzedawane przez ten sklep. Firma odniosła się do zarzutów, twierdząc, że nie ma żadnego związku z tego typu kontami i nie odpowiada za publikowane treści.

Profile opisywane w naszym materiale różnią się jednak od wcześniej nagłaśnianych przypadków. Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie zidentyfikować występujących na nich osób, co rodzi pytanie: czy faktycznie mamy do czynienia z „lekarzami AI”? 

Czy to jest AI? 

W samych nagraniach nie widać jednoznacznych dowodów na wykorzystanie sztucznej inteligencji – tło i detale są spójne i nie zdradzają oczywistych śladów deepfake’ów. Jednocześnie administratorzy powiązanej z Wellness Nest grupy na Facebooku publikują treści prezentujące narzędzia do tworzenia realistycznych, spójnych awatarów AI, co może sugerować, że to właśnie z takich rozwiązań korzystają twórcy tych profili, by uwiarygodnić publikowane materiały.

Post na grupie DTC Affiliate Dominator (DAD) – Cộng đồng Affiliate thực chiến Global.

Niezależnie jednak od tego, czy mamy do czynienia z treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję, czy z realnymi osobami, ich autorzy występują w roli specjalistów, udzielają porad zdrowotnych i promują suplementy diety. Takie działania mogą wprowadzać odbiorców w błąd i stanowić realne zagrożenie dla zdrowia.

Rynek suplementów 

Skala zjawiska nie powinna dziwić, jeśli spojrzeć na wielkość rynku suplementów diety. W Polsce jest on wart już ponad 7 miliardów złotych i nadal szybko rośnie. Według analiz branżowych w 2024 roku zwiększył się o blisko 10%, a prognozy wskazują, że w najbliższych latach jego wartość może przekroczyć 9 miliardów złotych. Jednocześnie suplementy stosuje większość Polaków, co sprawia, że jest to jeden z największych i najbardziej dynamicznych segmentów rynku zdrowia. 

W tak szybko rosnącym sektorze pojawia się coraz więcej nowych produktów, marek i kanałów sprzedaży, co sprzyja również agresywnym i wprowadzającym w błąd formom promocji. Choć w Unii Europejskiej suplementy diety podlegają regulacjom – ich składniki i oświadczenia zdrowotne ocenia m.in. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), a w Polsce sprzedaż nadzoruje Główny Inspektorat Sanitarny – egzekwowanie przepisów jest znacznie trudniejsze w przypadku sprzedaży prowadzonej wyłącznie w internecie, zwłaszcza przez podmioty działające za granicą i korzystające z pośredników płatności. Bez skutecznej reakcji instytucji i platform internetowych można się więc spodziewać, że podobnych przypadków będzie przybywać.

„Dr Halewski” zniknął. Problem pozostał

Na początku 2026 roku influencerki Paulina Górska i Justyna Nater nagłośniły działalność fikcyjnego lekarza. Profil na Instagramie, obserwowany przez 100 tysięcy użytkowników, zachęcał do zakupu suplementu diety shilajit, przedstawionego jako cudowny środek i uniwersalne remedium na liczne dolegliwości. Sprawą szybko zainteresowały się liczne media – w tym portal Demagog, Onet czy Gazeta Prawna. Nieistniejącemu lekarzowi czas antenowy poświęciło nawet TVP w programie Pytanie na śniadanie

Nagłośnienie sprawy doprowadziło do usunięcia konta „dr. Adriana Halewskiego”. To jednak jedynie pozorne zwycięstwo. Fałszywi lekarze wciąż funkcjonują w mediach społecznościowych, skutecznie docierając do kolejnych odbiorców. To pokazuje, jak mało efektywne są dziś działania podejmowane wobec dezinformacji medycznej.

Usunięcie jednego konta nie uniemożliwia powstania kolejnego. Bez realnej odpowiedzialności właścicieli serwisów społecznościowych, skutecznych mechanizmów kontroli i jasnych sankcji prawnych użytkownicy nadal będą narażeni na agresywną sprzedaż suplementów o wątpliwej skuteczności oraz pseudomedyczne porady mogące szkodzić zdrowiu.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie koniec sagi o fikcyjnych lekarzach. Dopóki nie nastąpią systemowe zmiany, kolejne wersje „ekspertów” w białych fartuchach będą wracać i osiągać coraz większe zasięgi. 

Picture of Magdalena Grochocka
Magdalena Grochocka
Italianistka i socjolożka, na studiach zajmowała się analizą komunikacji oraz dyskursów społecznych. Uważna obserwatorka codziennych zjawisk, zwłaszcza tych kulturowych. W Pravdzie tworzy artykuły fact-checkingowe, a po godzinach nadrabia książki i filmy.