Okładka wykonana przez: Emilia Roskosz

Czy podatek cukrowy wpływa na spożycie cukru? Sprawdzamy

Od 2021 roku w Polsce obowiązuje tzw. podatek cukrowy, który miał zniechęcić konsumentów do picia słodzonych napojów i skłonić ich producentów do obniżania w nich zawartości cukru. Krytycy twierdzą jednak, że w żadnym kraju taki podatek nie spowodował spadku spożycia cukru, a w Polsce efektu w ogóle nie widać. Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę.

Jakiś czas temu, Łukasz Warzecha, publicysta i komentator polityczny, opublikował na portalu X wpis, w którym podaje:

Skuteczność podatku cukrowego mierzy się ogólnym spożyciem cukru w danym kraju. Otóż nigdzie, gdzie taki podatek wprowadzono (…) spożycie cukru nie spadło; bywało nawet, że rosło. W Polsce również nie spadło.

Podatek cukrowy jest rozwiązaniem funkcjonującym w wielu państwach i rozważanym w kolejnych. Czym właściwie jest i czy ma wpływ na spożycie cukru w krajach, w których został wprowadzony? Weryfikujemy.

W skrócie

  • Podatek cukrowy to opłata nakładana na napoje słodzone cukrem (lub innymi substancjami słodzącymi) w celu minimalizowania negatywnych efektów spożywania dużej ilości cukru przez społeczeństwo.
  • Podatki od słodzonych napojów przeważnie obniżają ich spożycie oraz zawartość cukru w diecie, choć skala efektów zależy od konstrukcji i wysokości podatku, a także od kontekstu społeczno-ekonomicznego.
  • Równolegle z wprowadzaniem podatku niezbędne są też dalsze działania edukacyjne na temat konsekwencji zdrowotnych związanych ze spożywaniem napojów słodzonych. Połączenie różnych mechanizmów ma największą szansę na ograniczanie konsumpcji napojów słodzonych cukrem i realne przeciwdziałanie rosnącemu problemowi występowania choroby otyłościowej.

Podatek cukrowy a spożycie cukru – co mówią badania?

Nieprawdziwym założeniem jest, że skuteczność podatku cukrowego mierzy się ogólnym spożyciem cukru w danym kraju. W badaniach sprawdza się w pierwszej kolejności spadek w zakupach i konsumpcji opodatkowanych produktów, a więc w większości przypadków słodzonych napojów (cukrem i substancjami słodzącymi). 

Wiele analiz wskazuje, że wprowadzenie podatku cukrowego – zwłaszcza na napoje słodzone cukrem (SSB – ang. sugar sweetened beverages) – prowadzi do znaczących spadków w zakupach i konsumpcji opodatkowanych produktów. Według jednej z metaanaliz dziesięcioprocentowy podatek od SSB wiąże się ze średnim spadkiem zakupów i spożycia SSB o 10%.

Inna duża analiza obejmująca 62 badania wykazała, że podatek od słodzonych napojów zmniejszył ich sprzedaż o około 15%. Oznacza to, że gdy ceny rosną, klienci wyraźnie ograniczają zakupy (elastyczność popytu wynosi -1,59).

Przeglądy skoncentrowane na krajach o średnich dochodach również potwierdzają, że podatki od SSB ograniczają ich spożycie.

W badaniach przypadków konkretnych państw otrzymujemy podobne wyniki. W Berkeley (Kalifornia) konsumpcja SSB w dzielnicach o niskich dochodach spadła o 21% po wprowadzeniu podatku, podczas gdy w miastach porównawczych odnotowano wzrost o 4%. Spadek ten utrzymał się przez trzy lata i nie wystąpił w sąsiednich miastach bez podatku.

Podobne spadki sprzedaży i konsumpcji SSB odnotowano w Meksyku, Wielkiej Brytanii i innych regionach po wprowadzeniu podatków od SSB.

Podatek cukrowy w Polsce – jak działa?

Tzw. podatek cukrowy to podatek akcyzowy, a więc nakładany bezpośrednio na wyroby konsumpcyjne – w Polsce na napoje słodzone cukrem, a w innych krajach również na inne produkty z wysoką zawartością cukru. Jest to opłata z założenia nakładana w celu minimalizowania negatywnych efektów wysokiego spożycia cukru przez społeczeństwo, które prowadzi do obniżenia poziomu zdrowia publicznego. 

W Polsce opłata cukrowa obowiązuje od 1 stycznia 2021 roku (Ustawa o zdrowiu publicznym) i dotyczy napojów z dodatkiem substancji o właściwościach słodzących, tj. cukrów będących monosacharydami lub disacharydami, środków spożywczych zawierających te substancje oraz substancji słodzących zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności bądź kofeiny lub tauryny.

Na wysokość opłaty (w przeliczeniu na litr napoju) składają się następujące części:

  • za każdy litr napoju z ≤5 g cukru (na 100 ml) lub zawierający dowolną ilość słodzika płaci się 0,50 zł (opłata stała);
  • 0,05 zł dodatkowo za każdy gram cukru powyżej 5 g w 100 ml napoju;
  • 0,10 zł dodatkowo w przypadku dodatku kofeiny lub tauryny.

Maksymalna wysokość opłaty wynosi 1,2 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju. Pieniądze pozyskane przez państwo dzięki temu podatkowi są do dyspozycji NFZ (96,5%) oraz budżetu państwa (3,5%). 

Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza środki, o których mowa w ust. 1 pkt 1, na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na świadczenia opieki zdrowotnej związane z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia świadczeniobiorców z chorobami rozwiniętymi na tle niewłaściwych wyborów i zachowań zdrowotnych, w szczególności z nadwagą i otyłością.

Źródło: Ustawa z dnia 11 września 2015 r. o zdrowiu publicznym

Według raportu NIK w latach 2021–2023 wpływy z opłaty cukrowej wyniosły łącznie 4 633,8 mln zł, z czego 4 471,3 mln zł (96,5%) stanowiło przychód NFZ, a 162,5 mln zł (3,5%) dochód budżetu państwa. Według informacji o wynikach kontroli NIK z realizacji zadań związanych z poborem i wydatkowaniem opłat od środków spożywczych i napojów alkoholowych środki z podatku cukrowego nie opłacały konkretnych i celowych działań zawartych w ustawie o zdrowiu publicznym, a finansowały ogół świadczeń. 

W październiku 2025 roku został przedstawiony projekt ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W jego ramach opłata cukrowa miałaby być podwyższona: stała opłata z 0,50 zł wzrosłaby do 0,70 zł, a opłata za każdy dodatkowy gram cukru wzrosłaby z 0,05 zł do 0,10 zł. Maksymalna wysokość opłaty wynosiłaby 1,80 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju (obecnie jest to 1,20 zł). W uzasadnieniu tych zmian czytamy:

Zgodnie z zaleceniami dotyczącymi projektowania podatków behawioralnych, ich skuteczność uzależniona jest w szczególności od wysokości stawek podatkowych. Stawki podatkowe nie powinny być bardzo niskie, ponieważ wynikająca z tego zmiana w zachowaniach konsumentów i związane z nią korzyści zdrowotne mogą być zbyt małe, aby je zidentyfikować. W przypadku niskich poziomów opodatkowania dodatkowe koszty przestrzegania przepisów dla firm i organów podatkowych są trudne do uzasadnienia.

Ustawa wprowadzająca m.in. podwyższenie opłaty cukrowej została jednak zawetowana przez Prezydenta. Nawrocki uzasadnia zawetowanie ustawy w następujący sposób:

W moim planie 21 zapowiedziałem: „nie podpiszę ustaw podnoszących podatki dla Polaków”. Dlatego nie zgadzam się na podwyżkę podatku cukrowego. Cel tej nowelizacji jest oczywisty: zasypanie ogromnej dziury budżetowej, za którą odpowiada rząd. Po 11 miesiącach mamy ponad 240 mld zł deficytu. Zamiast uszczelniać system podatkowy, rząd sięga do kieszeni obywateli. Podatek w wysokości nawet 3,60 zł od dwulitrowego napoju czy soku to realny cios w domowe budżety. To także cios w rolników i sadowników, w polską wieś. Objęcie podatkiem naturalnych cukrów zawartych w sokach uderza bezpośrednio w polskich plantatorów. Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Te rozwiązania ograniczą inwestycje, zahamują innowacje i wzmocnią import kosztem krajowego kapitału. Nie można mówić także o zdrowiu publicznym, doprowadzając do sytuacji, w której polskich rodzin nie będzie stać na zdrowe, krajowe produkty. Trzeba uczciwie zapytać: czy drożej naprawdę znaczy zdrowiej?

Wyżej przedstawione badania udzielają w pewnym stopniu odpowiedzi na to pytanie. Jeśli celem wprowadzenia podatku cukrowego jest obniżenie spożycia produktów nim objętych, to wykazana została skuteczność takich rozwiązań. Skuteczne są one jednak pod warunkiem, że opłata cukrowa jest wystarczająco wysoka, aby ograniczyć odruch sięgania po te produkty i wprowadzona na te towary, które charakteryzują się podwyższoną szkodliwością dla zdrowia. W tej optyce zadaniem podatku cukrowego jest właśnie to, aby napoje słodzone nie były tak powszechnie dostępne i stanowiły zauważalne obciążenie dla domowego budżetu.

Sama ustawa budzi jednak szersze kontrowersje ze względu na aktualny sposób jej egzekwowania i powszechniejące sposoby jej unikania przez producentów, nie zaś wyłącznie ze względu na samo funkcjonowanie opłaty cukrowej.

Podatek cukrowy w Polsce – konsekwencje

Wokół wprowadzania podatku w naszym kraju często przywoływany był fakt, że Polacy spożywają bardzo dużo cukru. Dzieci w Polsce mają wysoki odsetek nadwagi i otyłości (około 20-30% w różnych badaniach), a ograniczenie spożycia słodzonych napojów powinno te ryzyka zmniejszyć, szczególnie że w 2019 roku Polska znajdowała się w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o konsumpcję słodkich napojów.

Spożycie słodzonych napojów w Europie w 2019 roku (źródło: Eurostat)

Bezpośrednie skutki zdrowotne podatku cukrowego są trudne do oszacowania na przestrzeni zaledwie kilku lat. Polska wprowadziła omawiany podatek w 2021 roku, więc długoterminowe zmiany, np. wskaźników otyłości czy cukrzycy, nastąpią dopiero po latach.

Według analiz Centrum Monitorowania Rynku, które swoje badania opiera na transakcjach w sklepach spożywczych, wprowadzenie opłaty cukrowej w Polsce spowodowało w pierwszych miesiącach 2021 roku spadek popytu na słodzone napoje, odpowiednio o: 23% w przypadku napojów gazowanych (przy 32% wzroście cen), 24% w przypadku wód smakowych (przy 29% wzroście cen) oraz 10% w przypadku herbat mrożonych (przy 16% wzroście cen).

W raporcie NIK czytamy z kolei, że:

Pięć podmiotów, które w latach 2021-2023, wpłaciły najwyższe kwoty opłaty cukrowej (79,0% łącznej opłaty), w drugim roku od jej wprowadzenia uiściły o 21,8%, a w trzecim roku o 15,0% wyższą kwotę niż w pierwszym roku jej obowiązywania. Oznacza to, że po spadku popytu na te produkty w pierwszym roku obowiązywania opłaty, w kolejnych latach wielkość sprzedaży napojów słodzonych powróciła do tej sprzed wprowadzenia opłaty. 

Co istotne, wprowadzenie podatku cukrowego spowodowało zmiany w strategiach produktowych części producentów. Podejmują oni działania mające na celu obniżenie wysokości płaconego podatku. Te działania to między innymi:

  • zmiana receptury napojów, aby zawierały mniej opodatkowanych substancji słodzących (co jest zgodne z założeniami wprowadzania opłaty cukrowej);
  • wprowadzanie mniejszych rozmiarów opakowań i w ten sposób obniżanie ceny jednostkowej za butelkę (co zmniejsza barierę psychologiczną konsumentów).

Po wprowadzeniu podatku cukrowego w Polsce w maju 2022 roku przeprowadzone zostały badania wśród 216 dorosłych Polaków w wieku 18–45 lat w celu zbadania związku pomiędzy znajomością podatku cukrowego i jego znaczeniem w redukcji otyłości oraz postrzeganymi konsekwencjami zdrowotnymi spożywania słodzonych napojów, sytuacjami i powodami ich konsumpcji a częstotliwością spożywania SSB. Wyniki pokazały, że respondenci lepiej zaznajomieni z podatkiem cukrowym i konsekwencjami spożywania SSB byli mniej skłonni do ich spożywania co najmniej raz w tygodniu. Autorzy badania wskazywali, że niezbędne jest dalsze edukowanie społeczeństwa na temat konsekwencji zdrowotnych związanych ze spożywaniem napojów słodzonych. Stosowanie instrumentów legislacyjnych (takich jak podatek cukrowy) również przyczynia się do ograniczania konsumpcji SSB i może w ten sposób przeciwdziałać rosnącemu problemowi występowania otyłości.

Podatek cukrowy na świecie

W innych krajach opłaty cukrowe wyglądają różnie. Opodatkowanie różni się znacząco pomiędzy krajami pod względem objętych produktów i konstrukcji samych przepisów, co może wpływać na jego skuteczność w realizacji założeń.

Węgry wprowadziły tzw. „opłatę od produktów zdrowotnie niekorzystnych” (public health product tax) w 2011 roku. Podatek ten obejmuje szereg produktów (słodycze, przekąski, słodkie napoje, napoje energetyczne itp.) i naliczany jest w oparciu o zawartość cukru, soli i kofeiny.

Francja wprowadziła od 2012 roku obowiązkowy podatek akcyzowy od słodzonych napojów (pierwotnie ok. 0,076 €/litr), a od 2018 roku jego wysokość jest zależna od zawartości cukru.

Meksyk wprowadził w 2014 roku podatek akcyzowy w wysokości 1 peso/litr na wszystkie słodzone napoje (średnio ok. 10% ceny). Podatek nie obejmuje stuprocentowych soków owocowych ani napojów dosładzanych sztucznymi substancjami słodzącymi.

Wielka Brytania wprowadziła w 2018 roku tzw. Soft Drinks Industry Levy – opłatę od producentów, uzależnioną od stężenia cukru: napoje zawierające 5–8 g cukru na 100 ml są obciążone mniej, a te zawierające ponad 8 g – bardziej. Jest to opłata stała, natomiast z roku na rok jest podwyższana

Norwegia do 2021 roku stosowała dość wysoki podatek od cukru, słodyczy i słodzonych napojów, jednak ze względu na silny trend kupowania tych produktów poza granicami kraju (przede wszystkim w Szwecji) opłaty zmniejszono lub zupełnie zniesiono.

Powyżej wymienione zostały jedynie przykłady, podobne opłaty na różne produkty spożywcze zawierające cukier i słodziki obowiązują w wielu krajach na całym świecie.

Podsumowanie

Przegląd danych z Polski oraz innych krajów pokazuje, że podatki od słodzonych napojów przeważnie obniżają ich spożycie i zawartość cukru w diecie, choć skala efektów zależy od konstrukcji podatku i otoczenia społeczno-ekonomicznego.

W Polsce podatek cukrowy obowiązuje od 2021 roku. Dane sprzedażowe wskazują na spadek zakupów napojów o dużej zawartości substancji słodzących i większą społeczną świadomość ich szkodliwości, choć wciąż brakuje szeroko zakrojonych badań w tym zakresie.

W krajach z dłużej funkcjonującym podatkiem cukrowym widać większe zmiany. Wielka Brytania (podatek od 2018) odnotowała nawet spadki zachorowań na otyłość u dzieci, Meksyk (podatek od 2014) – znaczny spadek zakupów SSB.

Dane empiryczne wskazują, że wyższe ceny wynikające z podatku są głównym czynnikiem zmiany zachowań. Prawidłowo skonstruowany podatek (odpowiednio wysoki i uwzględniający odpowiedni typ produktów) nie tylko zmniejsza konsumpcję napojów słodzonych, lecz także skłania przemysł do reformulacji produktów.

Picture of Kinga J. Rogowska
Kinga J. Rogowska
Językoznawczyni, retoryczka, edukatorka i naukowczyni. W Stowarzyszeniu Pravda od czerwca 2025 zajmuje się fact-checkingiem. Jej największą pasją jest badanie komunikacji, przede wszystkim perswazyjnej.