W lutym 2018 roku Michał Dzięba, były działacz PO i współpracownik Rafała Trzaskowskiego w Parlamencie Europejskim, wysunął pod adresem tego ostatniego poważne zarzuty. Oskarżył go m.in. o zażywanie narkotyków, romans ze stażystką czy przyjęcie 150 tysięcy złotych na kampanię wyborczą w 2009 roku od zaprzyjaźnionego biznesmena. Początkowo sprawa miała charakter jedynie medialny, jednak ostatecznie trafiła do sądu (zawiadomienia w sprawie popełnienia przestępstwa wnieśli zarówno Dzięba, jak i Trzaskowski). Finalnie konflikt został rozwiązany 21 grudnia 2020 roku decyzją sądu, lecz niedawno temat ten ponownie pojawił się w mediach społecznościowych.
1 grudnia 2024 roku na platformie TikTok opublikowano post z grafiką zawierającą następujące słowa: „Michał Dzięba, były współpracownik Trzaskowskiego mówi wprost: »Często z Rafałem zażywaliśmy narkotyki, heroinę i amfetaminę. Rafał bardzo lubił też prostytutki z Western City w Karpaczu«. Trzaskowski zagroził mu sądem, ale nigdy do niego nie dotarł”.
Na grafice oprócz przytoczonych słów znalazł się też zrzut ekranu przedstawiający Michała Dziębę – pochodzi on z wywiadu, którego polityk udzielił TV Republika 27 lutego 2018 roku.
Niektórzy komentujący uwierzyli w informacje przedstawione w poście. „Wcale mnie to nie dziwi” – napisał jeden z nich. Inni podeszli do sprawy bardziej sceptycznie: „Co wy jeszcze wymyślicie!”. Ponieważ grafika nie zawierała żadnej wzmianki o dacie, część internautów odniosła wrażenie, że przedstawia ona aktualne wydarzenia. Na przykład jedna z użytkowniczek TikToka stwierdziła: „Oj, będą pozwy”. Tymczasem, jak zaznaczyliśmy na początku, sprawa miała swój początek już w 2018 roku.
Do 27 lutego 2025 roku powyższy post zdobył ponad 120 tysięcy wyświetleń, 5 tysięcy polubień oraz 850 komentarzy. Identyczną grafikę opublikowali także inni internauci. Przykładowo, w grudniu 2024 roku pojawiała się ona na Facebooku, a 22 lutego 2025 roku na platformie X.
Sprawdźmy, które z informacji przedstawionych w omawianym tiktoku są prawdziwe.
Narkotyki
Nie udało nam się ustalić, skąd pochodzi cytat zamieszczony na grafice i czy jest autentyczny. Wydaje się jednak, że mimo to tezy w nim zawarte są możliwe do przynajmniej częściowego zweryfikowania. Przyjrzyjmy się zatem każdemu z poruszonych w cytacie wątków.
Zacznijmy od kwestii narkotyków. Czy Dzięba zarzucił Trzaskowskiemu ich zażywanie? W relacji z wywiadu udzielonego TV Republika czytamy o następującej wypowiedzi Dzięby: „Tak, zażywałem narkotyki razem z Rafałem Trzaskowskim […] Powiem szczerze że w Brukseli dostęp do narkotyków jest dosyć liberalny. Kokaina jest też relatywnie dostępna. Rafał Trzaskowski sporadycznie zażywał te narkotyki […]” (pisownia oryginalna). Część tych słów można usłyszeć także w zapowiedzi wspomnianego wywiadu, którą TV Republika udostępniła na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.
O jakie dokładnie narkotyki miałoby jednak chodzić? W poście opublikowanym na TikToku mowa jest o heroinie i amfetaminie, jednak zarówno z relacji ze wspomnianego wyżej wywiadu, jak i z samych wpisów Dzięby (1, 2, 3) wynika, że polityk oskarżył Trzaskowskiego o zażywanie kokainy. Pod tym względem treść zamieszczona na tiktokowej grafice różni się od rzeczywistych zarzutów wysuniętych przez Dziębę.
Prostytutki z Western City
Przejdźmy teraz do zarzutu dotyczącego korzystania przez Rafała Trzaskowskiego z usług „prostytutek z Western City w Karpaczu”. Czy Dzięba rzeczywiście sformułował takie oskarżenie? Prawdą jest, że były działacz PO wysunął zarzuty dotyczące udziału Trzaskowskiego w pewnych aktywnościach seksualnych, jednak dostępne wyniki wyszukiwania nie potwierdzają, że oskarżył go o korzystanie z usług prostytutek z Western City. Tym, co Dzięba zarzucił Trzaskowskiemu, było uczestnictwo w „sex party w Brukseli”. Wpis polityka, w którym formułuje on wspomniane oskarżenie, ma w dużej mierze charakter ironiczny, dlatego przytaczamy go poniżej w całości w celu lepszego zrozumienia kontekstu [zachowana oryginalna pisownia]:
To może ja przetłumaczę co ma Rafcio Trzaskowski na myśli : Jestem posłem z Krakowa a chodzę na Legie, wychował mnie Jacek Saryusz -Wolski ktory ogłosił ze Patryk Jaki to lepszy kandydat ode mnie, nigdy nie miałem romansu ze stażystka Klaudia w 2005 r. w Brukseli, nigdy nie byłem na sex party w Brukseli, kokainę to mi musieli wpychać do nosa, wcale nie wziąłem od Marcina Cioka 150 000 pln na swoją kampanie w 2009 a jak bym miał nadwyżki to bym oddał mu cała kwota . Wcale nie zadawałem pytań w PE na rzecz klientów Marcin Ciok Aimmcoms i wcale nie ma na to dowodów w archiwach PE. Wcale nie gadam z Maćkiem Wandzelem o moim starcie i wcale Mackowi nie przyda się zaprzyjaźniony Prezydent Warszawy. A ja akurat wiem Rafciu, bo ze mną siedziałeś w pokoju 1.5 roku ze jest zupełnie odwrotnie ….Trzaskowski – Najgorszy Kandydat w Warszawie!!!
Z późniejszego posta Dzięby dowiadujemy się, że znał on tożsamość osoby, której Trzaskowski miał opowiadać o swoim udziale w seksimprezach, oraz że powoła tę osobę na świadka w sporze sądowym.
Z naszych ustaleń wynika, że Dzięba w żadnym ze swoich wpisów ani wypowiedzi nie poruszył kwestii prostytutek i hotelu w Western City. Skąd zatem wątek ten pojawił się we wpisie na TikToku? Czy został zmyślony? Otóż nie do końca. Temat Western City pojawił się w 2018 roku, gdy Marek Falenta, znany biznesmen z Lublina, zasugerował istnienie sekstaśmy z udziałem Trzaskowskiego i Schetyny. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów w tej sprawie.
Pozew i proces sądowy
Trzaskowski początkowo nie podejmował działań prawnych przeciwko Dziębie. Jak później tłumaczył, było to spowodowane tym, że uważał, iż polityk może mieć problemy natury psychicznej: „Gdyby nie fakt, że leczy się, rozważyłbym podjęcie kroków prawnych” – twierdził. Jednakże po wystąpieniu Dzięby w TV Republika Trzaskowski zdecydował się na złożenie pozwu. 27 lutego na swoim profilu na X (wtedy Twitterze) napisał: „Miarka się przebrała. Dosyć oszczerstw, kwestionujących moją osobistą uczciwość. Spotkamy się z Panem Dziębą w sądzie. Leczenie choroby psychicznej nie uzasadnia tak uporczywego powielania wierutnych kłamstw” (pogrubienie – Pravda).
W reportażu Onetu opublikowanym na YouTube 7 marca 2018 roku Trzaskowski powtórzył swoje słowa: „Oczywiście to są bzdury. Spotkamy się w sądzie – szykuję pozew” [czas nagrania: 0:35]. Część tekstu z TikToka („Trzaskowski zagroził mu sądem”) można więc uznać za prawdziwą.
Co się stało z pozwem złożonym przez Trzaskowskiego? Jak wynika ze śledztwa Onetu, postępowanie w tej sprawie miało miejsce przed Sądem Rejonowym Warszawa-Wola. Sprawa toczyła się z wyłączeniem jawności i ostatecznie „została umorzona w wyniku ugody prezydenta Warszawy z Dziębą, który przeprosił za oskarżenia pod adresem Trzaskowskiego”.
Nie mamy pewności, czy Trzaskowski osobiście pojawił się w sądzie, czy też – jak sugeruje grafika zamieszczona na TikToku – „nigdy do niego nie dotarł”. Napisaliśmy w tej sprawie wiadomość do Sądu Rejonowego Warszawa-Wola, prosząc o udzielenie nam tej informacji. Gdy tylko otrzymamy odpowiedź, zaktualizujemy artykuł.
Podsumowanie
Omawiana w tym artykule grafika zawiera miks prawdziwych i fałszywych informacji.
Po pierwsze, choć prawdą jest, że Dzięba obwinił Trzaskowskiego o zażywanie narkotyków, to zarzuty nie dotyczyły heroiny i amfetaminy, ale kokainy.
Po drugie, zarzut korzystania z usług prostytutek z Western City w Karpaczu rzeczywiście został wystosowany wobec Trzaskowskiego, ale jego autorem nie był Michał Dzięba, tylko Marek Falenta.
Po trzecie, Trzaskowski faktycznie zapowiedział, a następnie złożył pozew sądowy przeciwko Dziębie, ale sprawa zakończyła się ugodą. O kwestię tego, czy lider PO osobiście pojawił się w sądzie, zapytaliśmy Sąd Rejonowy Warszawa-Wola, jednak nie otrzymaliśmy jeszcze żadnej odpowiedzi.