Okładka wykonana przez: Emilia Roskosz

Woda plazmowana ma „leczyć autyzm”. Fałszywe nadzieje kosztują ponad 50 zł za litr

Gdy rodzice otrzymują diagnozę, że ich dziecko jest w spektrum autyzmu, zwykle słyszą jedno: to nowa rzeczywistość, do której trzeba się dostosować. Autyzm nie jest chorobą, nie da się go „wyleczyć”, a terapia to długotrwały proces, którego efekty nie są pewne. Lekarze i specjaliści mówią o latach pracy i stopniowych zmianach – bez prostych rozwiązań.

W tej sytuacji pojawiają się jednak postacie, które oferują alternatywę. Obiecują skuteczne metody i szybkie efekty. Jednym z takich „rozwiązań” ma być kuracja wodą plazmowaną – produktem sprzedawanym za niemal 60 zł za litr, reklamowanym jako środek wspomagający leczenie autyzmu i innych poważnych schorzeń.

Czy te obietnice mają jakiekolwiek oparcie w nauce? Sprawdzamy, czym naprawdę jest woda plazmowana, co mówią badania i jakie ryzyka może nieść jej stosowanie.

Co ma leczyć woda plazmowana?

O wodzie plazmowanej i jej domniemanych leczniczych właściwościach pisze jej producent – PAW Water. Na stronie internetowej zachęca do badań nad jej skutecznością w zakresie: 

innowacyjnych terapii, przy nowotworach, zapaleniu prostaty, autyzmie, migrenach, niepłodności, chorobach autoimmunologicznych, w zakresie schorzeń skórnych i poprawy wyglądu skóry, w zakresie oczyszczania organizmu oraz wspomagania głodówek leczniczych, w zakresie wpływu na kondycję zdrowotną i wydolność wysiłkową, w zakresie oddziaływania wody plazmowanej na nowotwory i inne zmiany skórne oraz w zakresie łączenia wody plazmowanej z ziołami, minerałami, witaminami. 

Jednym z reprezentantów firmy PAW Water jest Adam Dyszy, kojarzony przede wszystkim z oferowaniem kontrowersyjnych zabiegów pseudomedycznych rodzicom dzieci w spektrum autyzmu. Opierają się one m.in. na podawaniu dzieciom wody plazmowanej. 

Autyzm nie jest chorobą, a zaburzeniem neurorozwojowym, nie da się więc go wyleczyć. Obecnie nie ma sprawdzonych dowodów na skuteczność proponowanych przez Dyszego metod. Wciąż jednak zyskują one na popularności w internecie.

Woda plazmowana na stronie PAW Water

Sam produkt nie jest tani. PAW Water sprzedaje butelkowaną wodę plazmowaną za około 52 zł/litr. Firma na swojej stronie podkreśla, że:

Woda plazmowana nie jest lekiem, nie jest produktem leczniczym, żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego, suplementem diety oraz nie jest środkiem spożywczym. Woda plazmowana została wytworzona w przeznaczeniu do badań.

Niestety praktyka wygląda inaczej. Adam Dyszy na prowadzonej na Facebooku grupie Autyzm – działamy skutecznie i na swoim profilu na tym portalu promuje picie wody plazmowanej, ponieważ ma ona „leczyć autyzm”. W wiadomościach, które Dyszy przekazuje zainteresowanym jego terapią, wskazuje, że dzieciom w spektrum powinno się podawać 30-50 ml wody plazmowanej dziennie, ok. 15-20 minut przed śniadaniem. 

Wiadomości od Adama Dyszego otrzymane po dołączeniu do grupy Autyzm – działamy skutecznie

Tak więc, chociaż na oficjalnej stronie internetowej widnieje informacja, że substancja nie ma przeznaczenia leczniczego, to według przedstawiciela PAW Water powinna być wykorzystywana właśnie w tym celu. 

W skrócie

  • Woda plazmowana nie ma potwierdzonych właściwości prozdrowotnych
  • Badania cytowane przez producentów dotyczą zimnej plazmy, a nie samej „nanowody”.
  • Wyniki badań na zwierzętach wskazują na możliwe negatywne skutki, m.in. uszkodzenia mózgu, wątroby i nerek oraz stres oksydacyjny.
  • Mimo braku dowodów woda plazmowana bywa promowana jako środek „leczący” autyzm, co stanowi poważne wprowadzanie w błąd i może szkodzić.

Co mówią badania?

O komentarz o tym, czym jest woda plazmowana, poprosiliśmy dr inż. Edytę Łaskawiec, technolożkę wody i ścieków. Dowiedzieliśmy się od niej, że:

Rzeczywiście woda plazmowana, tzw. nanowoda (woda strukturyzowana, woda zdeklastrowana, itp.) istnieje gdzieś w przestrzeni „terapii alternatywnych”, jako produkt o bardzo szerokich właściwościach zdrowotnych. Na dodatek koszt 1 litra takiej wody jest szokująco wysoki, biorąc pod uwagę, że koszt przygotowania wody plazmowanej obejmuje jedynie koszty energii elektrycznej. „Plazmowanie wody” można osiągnąć przez naświetlanie dowolnej wody – wodociągowej czy butelkowanej – promieniami UVC. Promieniowanie sterylizuje wodę. Rzeczywiście w wyniku takiego naświetlenia promieniowaniem UVC powstaje wolny tlen i ozon. Ozon ma dość niską trwałość w wodzie – do 30 min, po kilkunastu minutach zaczyna zanikać, a wraz z nim dobrze nam znany „zapach jak po burzy”, pozostaje w wodzie wolny tlen. Jednak jego stężenie jest na tyle niskie, że nie jest możliwe stwierdzenie, że ma on realny wpływ na nasz organizm. Dodatkowo, istnieje obawa, że ten wpływ może być… negatywny, jeśli będziemy regularnie spożywać wodę świeżo po procesie plazmowania – szczególnie ozon ma działanie bakteriobójcze, drażniące i rakotwórcze. Dlatego powinniśmy się wystrzegać produktów, które generują go w podwyższonych stężeniach. Istnieją pojedyncze badania dotyczące wpływu wody plazmowej na nasze zdrowie i dowodów na to pozytywne oddziaływanie brakuje. Co ciekawe, woda plazmowana została zbadana m.in. w zastosowaniu w rolnictwie – dzięki swoim właściwościom może ograniczać rozwój szkodników, bakterii czy pleśni szczególnie w ich początkowym okresie wzrostu, co może pomóc ograniczyć stosowanie np. pestycydów – jednak musi się to odbywać w ściśle kontrolowanych w warunkach i nie może znaleźć odzwierciedlenia np. w zwalczaniu chorób u ludzi. Jednak człowiek „nieco” różni się od marchewki.

Badania linkowane na stronie PAW Water, które rzekomo wskazują na lecznicze działanie wody plazmowanej, odnoszą się nie do niej, ale do zimnej plazmy. Zimna plazma to chłodny, pobudzony gaz o wyjątkowych właściwościach chemicznych, który znajduje zastosowanie w medycynie i biologii, na przykład przyspiesza gojenie ran czy pomaga w leczeniu niektórych nowotworów.

Woda plazmowana ma natomiast właściwości bakteriobójcze i grzybobójcze, przez co stosowana jest przy uprawie roślin. Badania bezpieczeństwa wody plazmowanej wskazują, że jej właściwości i szkodliwość dla ludzi wciąż są nie do końca rozpoznane.

W grupach myszy poddanych działaniu wody plazmowanej stwierdzono zmiany widoczne pod mikroskopem w tkankach mózgu, co potwierdzało efekty neurotoksyczne oraz obserwowano u nich stres oksydacyjny (zaburzenie równowagi między wolnymi rodnikami a antyoksydantami, które może szkodzić komórkom i tkankom). Inne badanie na myszach wskazało negatywny wpływ konsumpcji wody plazmowanej na tkanki nerek i wątroby. Wykazywały one poważne zmiany patologiczne, obejmujące martwicę hepatocytów, zanik kłębuszków nerkowych, zapalenie śródmiąższowe oraz degenerację kanalików, co wskazuje na znaczne uszkodzenie narządów związane z ekspozycją na wodę plazmowaną

Najważniejsze ustalenia

Woda plazmowana jest promowana jako środek o szerokich właściwościach zdrowotnych, mimo że sam producent zastrzega na swojej stronie, że nie jest to produkt leczniczy ani suplement diety. W praktyce woda ta bywa jednak przedstawiana rodzicom dzieci w spektrum autyzmu jako metoda terapii alternatywnej.

Istnieją jedynie nieliczne badania dotyczące spożycia wody plazmowanej. Te wykonane na zwierzętach sugerują, że wspomniana substancja może wywoływać poważne zmiany patologiczne w mózgu, wątrobie i nerkach. Woda plazmowana ma pewne zastosowania w rolnictwie jako środek o właściwościach bakteriobójczych i grzybobójczych. Nie ma jednak podstaw, by uznawać ją za produkt o działaniu terapeutycznym do wykorzystywania przez ludzi. Reklamowanie jej jako formy leczenia, zwłaszcza w kontekście autyzmu, jest niebezpieczne i wprowadza w błąd.

  • Językoznawczyni, retoryczka, edukatorka i naukowczyni. W Stowarzyszeniu Pravda od czerwca 2025 zajmuje się fact-checkingiem. Jej największą pasją jest badanie komunikacji, przede wszystkim perswazyjnej.

Stowarzyszenie Pravda to niezależna organizacja zajmująca się weryfikacją informacji i edukacją medialną.
Picture of Kinga J. Rogowska
Kinga J. Rogowska
Językoznawczyni, retoryczka, edukatorka i naukowczyni. W Stowarzyszeniu Pravda od czerwca 2025 zajmuje się fact-checkingiem. Jej największą pasją jest badanie komunikacji, przede wszystkim perswazyjnej.