Czy nakaz noszenia maseczek jest zgodny z prawem?

Ten tekst przeczytasz w 6 minuty

Od kilku dni pojawiają się wiadomości mówiące o tym, że nakaz noszenia maseczek jest już zgodny z prawem. Powołują się one na artykuł na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich z 24 marca.

Informację uznajemy za prawdziwą, ponieważ nakaz jest już zgodny z prawem.

Chociaż delegacja ustawowa (upoważnienie do uregulowania niektórych spraw rozporządzeniem) została odpowiednio rozszerzona już pod koniec listopada, a zgodne z prawem rozporządzenie na jej podstawie wydano na początku grudnia, informacja ta pojawiła się w niektórych gazetach dopiero, gdy napisał o tym Rzecznik Praw Obywatelskich.

Od samego początku pandemii wiele osób podważało zgodność z prawem nakazu noszenia maseczek. Sam Rzecznik Praw Obywatelskich zgodził się, że obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych wprowadzono z naruszeniem zasad, gdyż taki nakaz zgodnie z Konstytucją (Art. 31. ust. 3.) można nałożyć jedynie ustawą, tymczasem podstawą wprowadzenia obowiązku noszenia maseczki od 29 listopada jest i przedtem była ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi (obecnie: Art. 46b. pkt 13. dodany w Art. 15. pkt 2. lit. c, przedtem: Art. 46b. pkt 4.).

Delegacja ustawowa przed i po 29 listopada

Przed zmianą 29 listopada wprowadzenie nakazu rozporządzeniem było według ustawy możliwe tylko wobec osób chorych lub podejrzanych o zachorowanie, więc w innych przypadkach był on bezpodstawny.

W rozporządzeniu […] można ustanowić […] obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie

Ustawa z dnia 8 grudnia 2008 r. o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi (stan sprzed 29 listopada), Art. 46b. pkt 4.

Z tego powodu sądy uchylały kary pieniężne nałożone za nieprzestrzeganie bezpodstawnego nakazu (§ 25 ust. 1).

Jednak 29 listopada razem z wejściem w życie ustawy covidowej z dnia 28 października 2020r. rozszerzyła się delegacja ustawowa, wprowadzając do artykułu 46b. punkt 13.

W rozporządzeniu […] można ustanowić […] nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu.

Ustawa z dnia 28 października o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi (ujednolicona), 46b. pkt 13.

Nie znaczy to, że 29 listopada przepis starego rozporządzenia stał się zgodny z prawem, ponieważ nadal odwoływał się do starego przepisu z ustawy (Art. 29), który nie pozwalał na wprowadzenie takiego nakazu na każdą osobę. 1 grudnia w nowym rozporządzeniu odwołano się do znowelizowanych przepisów.

Niektórzy nadal nie zgadzają się, że ustawa daje możliwość wprowadzenia ogólnego nakazu. Argumentują oni, że w rozporządzeniu “okoliczności, miejsca i obiekty” są zbyt ogólnie wskazane i nie spełniają warunku bycia “określonymi”.

Sankcje za złamanie przepisu

Tą samą ustawą (Art. 1. ust. 1. pkt 2.) dodano do Kodeksu wykroczeń art. 116 §1a, który określa wykroczenie i karę za złamanie nakazu zakrywania ust i nosa:

Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Do tej pory oprócz mandatów nakładano również kary administracyjne na podstawie art. 48a, jednak po wprowadzeniu punktu 13. w artykule 46b. legislator nie znowelizował art. 48a i tym razem nie przewidział administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie ogólnego nakazu noszenia maseczki.

W związku z tym za nienoszenie maseczek obowiązuje jedynie mandat. Wcześniej mogliśmy odwoływać się w sądzie zarówno od mandatu jak i kary administracyjnej, więc de facto teraz osoby nie noszące maseczki zapłacą już mandat, ale kary administracyjnej nadal nie – lub będą mogły się od niej odwołać.

Należy pamiętać, że każdy przypadek jest indywidualnie rozstrzygany przez sądy i to one decydują, czy przepisy są zgodne z prawem. Z drugiej strony ustawodawca zostawił dużo mniej linii argumentacyjnych osobom odwołującym się od takiego mandatu i jest bardzo prawdopodobne, że nie będzie to już możliwe.