<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pravda</title>
	<atom:link href="https://pravda.org.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pravda.org.pl/</link>
	<description>Widzimy. Weryfikujemy. Wyjaśniamy.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 15 May 2026 12:58:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-2-150x150.png</url>
	<title>Pravda</title>
	<link>https://pravda.org.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Miliony osób zobaczyły reklamy „cudownego suplementu”. Sprzedawcy sięgali po deepfake&#8217;i i fałszywych lekarzy</title>
		<link>https://pravda.org.pl/miliony-osob-zobaczyly-reklamy-cudownego-suplementu-sprzedawcy-siegali-po-deepfakei-i-falszywych-lekarzy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga J. Rogowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2026 12:13:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12733</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ponad 10 milionów – tyle osób zobaczyło w mediach społecznościowych reklamy suplementu, którego właściwości leczniczych nie potwierdziły dotąd rzetelne badania naukowe. Za promowaniem shilajitu stoją podejrzane podmioty, które nie cofają się przed łamaniem standardów reklamowych. Jedną z najczęstszych metod jest wykorzystywanie wizerunków lekarzy, naukowców i celebrytów w deepfake'owych nagraniach.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/miliony-osob-zobaczyly-reklamy-cudownego-suplementu-sprzedawcy-siegali-po-deepfakei-i-falszywych-lekarzy/" data-wpel-link="internal">Miliony osób zobaczyły reklamy „cudownego suplementu”. Sprzedawcy sięgali po deepfake&#8217;i i fałszywych lekarzy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Ponad 10 milionów – tyle osób zobaczyło w mediach społecznościowych reklamy suplementu, którego właściwości leczniczych nie potwierdziły dotąd rzetelne badania naukowe. Za promowaniem shilajitu stoją podejrzane podmioty, które nie cofają się przed łamaniem standardów reklamowych. Jedną z najczęstszych metod jest wykorzystywanie wizerunków lekarzy, naukowców i celebrytów w deepfake&#8217;owych nagraniach.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Z naszej analizy danych z Meta Ads Library wyłania się skala zjawiska: <strong>28 851 reklam shilajitu dotarło do 10,75 miliona użytkowników</strong>. Stoi za nimi 550 różnych unikatowych kont reklamowych – wśród nich firmy o nazwach takich jak UltimaPeak, SpiralSlize czy analizowana poniżej firma Wellness Nest. <strong>Prawie połowa tych reklam (45%) została zablokowana przez Metę za naruszenie standardów reklamowych</strong>, a i tak zdążyła dotrzeć do blisko 1,73 miliona odbiorców.</p>



<p>Wcześniej opisywaliśmy już, jak fałszywe konta podszywające się pod lekarzy i specjalistów promowały shilajit od Wellness Nest. Przypadek tej firmy dobrze ilustruje techniki, po które sięgają firmy sprzedające suplementy, żeby docierać do milionów odbiorców.</p>



<ul class="wp-block-list tldr">
<li>Analiza danych pokazuje dużą skalę zjawiska reklamowania suplementu shilajit: reklamy dotarły do ponad 10 mln użytkowników, a odpowiada za nie ok. 550 reklamodawców. Duża część tych reklam narusza standardy reklamowe.</li>



<li>Kampanie opierają się na kilku powtarzalnych schematach: animowani „lekarze”, deepfake’i z udziałem ekspertów i celebrytów, narracje odnoszące się do medycyny alternatywnej oraz fałszywi specjaliści.</li>



<li>Analizowane konta mają wspólny cel – sprzedaż jednego produktu, suplementu oferowanego przez firmę Wellness Nest, z wykorzystaniem różnych profili i komunikatów dopasowanych do odbiorców.</li>



<li>Suplementy diety nie są lekami i nie powinny być prezentowane jako środki leczące; ich promocja w opisany sposób może wprowadzać w błąd i stanowić zagrożenie dla zdrowia.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">50 twarzy shilajitu</h2>



<p>Analizę strategii marketingowej oraz wykorzystywanych metod oparliśmy na działaniach sprzedażowych suplementu firmy Wellness Nest. Konta reklamujące shilajit oferowany przez tego producenta tworzone są z zamiarem docierania do różnych grup odbiorców. W tym celu komunikaty formułowane są często na różne sposoby i wykorzystują zabiegi zwiększające szanse na powodzenie. Choć treści marketingowe Wellness Nest różnią się stylistyką i grupą docelową, ich nadrzędny cel pozostaje zasadniczo taki sam – nakłonić odbiorcę do kupna shilajitu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Animowani lekarze i narracje oparte na strachu</h2>



<p>Pierwszy typ treści opiera się na wykorzystaniu <strong>animowanych postaci przypominających lekarzy. </strong>W materiałach przedstawiany jest konkretny problem zdrowotny – zaburzenia hormonalne, trudności z redukcją masy ciała, zaburzenia potencji czy objawy menopauzy. Nie są podawane żadne dane, nie ma odwołań do badań, które mogłyby potwierdzać przedstawiane informacje. Po opisie problemu pojawia się proste rozwiązanie: suplement, który ma „usunąć” trudności. Materiał odsyła do sklepu firmy Wellness Nest, gdzie można nabyć wspomniany shilajit. </p>



<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex">
<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="789" data-id="12742" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-17-1024x789.png" alt="" class="wp-image-12742" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-17-1024x789.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-17-300x231.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-17-768x592.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-17-1536x1183.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-17.png 1698w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Film na koncie użytkownika @anna_lewandowskaa reklamujący shilajit jako środek na potencję</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="806" data-id="12744" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-21-1024x806.png" alt="" class="wp-image-12744" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-21-1024x806.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-21-300x236.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-21-768x604.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-21-1536x1209.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-21.png 1670w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Film na koncie @ZiołanaZdrowie reklamujący shilajit jako środek na obniżenie poziomu kortyzolu i zwiększenie libido u kobiet</figcaption></figure>
</figure>



<p></p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Treści te często operują bardzo uproszczonym językiem, niekiedy wręcz wulgarnym, oraz budują narrację wywołującą niepokój lub poczucie pilności. <strong>Mechanizm jest prosty: najpierw wzbudzić lęk, a następnie zaoferować szybkie rozwiązanie w postaci reklamowanego produktu</strong>.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Podszywanie się pod ekspertów i influencerów</h3>



<p>Drugi model polega na <strong>wykorzystywaniu deepfake’ów, w których pojawiają się znane osoby publiczne zajmujące się zdrowiem i żywieniem.</strong> W materiałach natrafić można m.in. na wizerunki dietetyków czy naukowców, którym przypisywane są wypowiedzi zachęcające do stosowania suplementu. Przykładami są filmy „z udziałem” dietetyka Michała Wrzoska czy prof. Ewy Stachowskiej.</p>



<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-2 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="805" data-id="12734" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-13-1024x805.png" alt="" class="wp-image-12734" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-13-1024x805.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-13-300x236.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-13-768x604.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-13-1536x1207.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-13.png 1682w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Film na koncie @Naturalne_uzdrowienie reklamujący shilajit twarzą Michała Wrzoska, znanego dietetyka</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="788" data-id="12735" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-12-1024x788.png" alt="" class="wp-image-12735" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-12-1024x788.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-12-300x231.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-12-768x591.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-12-1536x1182.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-12.png 1700w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Film na koncie @czyste_zdrowie reklamujący shilajit twarzą prof. Ewy Stachowskiej, popularnej biochemiczki</figcaption></figure>
</figure>



<p></p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Tego typu nagrania odwołują się do autorytetu eksperckiego – odbiorca ma odnieść wrażenie, że rekomendacja pochodzi od osoby kompetentnej i rozpoznawalnej. W rzeczywistości są to jednak dość słabej jakości <strong>spreparowane materiały, które nie mają związku z faktycznymi wypowiedziami tych osób</strong>, a często stoją w sprzeczności z ich innymi wypowiedziami i dorobkiem.&nbsp;&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Odwołania do medycyny alternatywnej</h2>



<p>Kolejna strategia polega na <strong>podszywaniu się pod przedstawicieli medycyny alternatywnej i naturopatów. </strong>W tym przypadku przekaz wycelowany jest w odbiorców bardziej sceptycznych wobec medycyny konwencjonalnej. Przykładem jest chociażby wideo z wykorzystaniem wizerunku Barbary O’Neill, australijskiej propagatorki altmedu oskarżanej o działalność zagrażającą zdrowiu innych osób.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="791" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-20-1024x791.png" alt="" class="wp-image-12741" style="width:640px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-20-1024x791.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-20-300x232.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-20-768x593.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-20-1536x1186.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-20.png 1702w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Film na koncie @NaturalneLeczenie-d1l reklamujący shilajit twarzą Barbary O’Neilli</figcaption></figure>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background"><strong>Narracja często obejmuje wątki „naturalnego leczenia”, krytykę farmakoterapii oraz próby przekonania, że istnieją skuteczne, lecz ukrywane metody terapii</strong>. Shilajit przedstawiany jest jako element tej „alternatywnej wiedzy”, wśród innych potencjalnie korzystnych rozwiązań.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fałszywi lekarze</h2>



<p>Czwarty typ treści to kontynuacja zjawiska, które już dogłębnie analizowaliśmy i opisaliśmy we wcześniejszym artykule. Chodzi o podszywanie się pod lekarzy – czy to faktycznie istniejące nazwiska, czy postaci spreparowane na potrzeby marketingowe. W nagraniach – przygotowywanych na bazie szablonów do kupienia w internecie – występują osoby stylizowane na specjalistów, które powołują się na doświadczenie kliniczne czy rzekome historie pacjentów.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="818" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-14-1024x818.png" alt="" class="wp-image-12737" style="width:694px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-14-1024x818.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-14-300x240.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-14-768x614.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-14-1536x1228.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-14.png 1624w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Film na koncie @Naturalne_uzdrowienie reklamujący shilajit z wykorzystaniem postaci lekarza</figcaption></figure>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Często towarzyszy temu podważanie wiarygodności medycyny akademickiej oraz sugestie, że skuteczność suplementów jest celowo ukrywana przez koncerny farmaceutyczne. <strong>Tego rodzaju narracje wpisują się w znane schematy teorii spiskowych. </strong>Lekarz podważający medycynę akademicką już sam w sobie może budzić podejrzenia – w rzeczywistości publiczne wypowiedzi tego typu mogą prowadzić do problemów, a nierzadko wręcz do cofnięcia prawa do wykonywania zawodu. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Jeden produkt, jeden cel sprzedażowy</h2>



<p>Przyjrzeliśmy się kilku kontom: Naturalne_uzdrowienie, czyste_zdrowie, ZiołanaZdrowie, anna_lewandowskaa. Każde z nich prowadzi do realizacji tego samego celu: promocji suplementu oferowanego przez Wellness Nest i przekierowania użytkownika do strony sprzedażowej. <strong>Nazwy kont odwołują się na różne sposoby do zdrowia i naturalnych metod dbania o nie, a jedno z nich bezpośrednio przywołuje skojarzenie ze znaną influencerką fitnessową – Anną Lewandowską.</strong></p>



<p>Z perspektywy analizy komunikacji mamy do czynienia z rozproszoną, ale spójną strategią marketingową. <strong>Różne profile z odpowiednio dostosowanymi komunikatami wykorzystywane są do docierania do odmiennych grup odbiorców</strong>. Należy jednak zaznaczyć, że wszystkie opisane wyżej strategie mają wspólny mianownik: opierają się na manipulacji zaufaniem odbiorcy oraz uproszczonym, często fałszywym przekazie dotyczącym zdrowia.</p>



<p>Przede wszystkim <strong>suplementy diety – w tym shilajit – nie są lekami</strong>. Nie przechodzą tak rygorystycznych badań klinicznych jak produkty lecznicze i nie mogą być przedstawiane jako środki zapobiegające, leczące czy diagnozujące choroby. Przypisywanie im szerokiego spektrum działania, od regulacji hormonów po poprawę funkcji seksualnych czy redukcję stresu, jest nie tylko nieuprawnione, ale może być także niebezpieczne, jeśli skłania odbiorców do rezygnacji z konsultacji medycznej lub terapii o udowodnionej skuteczności.</p>



<p>Przeanalizowane konta promują konkretnie firmę Wellness Nest jako tę, która oferuje najlepszej jakości shilajit, i bezpośrednio kierują odbiorców do strony internetowej, na której można kupić suplement. <strong>Każde z kont ma dokładnie ten sam opis.</strong></p>



<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-3 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="664" data-id="12738" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-16-1024x664.png" alt="" class="wp-image-12738" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-16-1024x664.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-16-300x194.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-16-768x498.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-16-1536x995.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-16.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu opisu konta ZiołanaZdrowie na YouTube (19.04.2026)</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="657" data-id="12743" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-18-1024x657.png" alt="" class="wp-image-12743" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-18-1024x657.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-18-300x192.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-18-768x492.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-18-1536x985.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-18.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu opisu konta anna_lewandowskaa na YouTube (19.04.2026)</figcaption></figure>
</figure>



<p></p>



<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-4 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="630" data-id="12740" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-19-1024x630.png" alt="" class="wp-image-12740" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-19-1024x630.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-19-300x184.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-19-768x472.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-19-1536x944.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-19.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu opisu konta Naturalne_uzdrowienie na YouTube (7.04.2026)</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="660" data-id="12736" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-15-1024x660.png" alt="" class="wp-image-12736" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-15-1024x660.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-15-300x193.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-15-768x495.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-15-1536x989.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-15.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu opisu konta czyste_zdrowie na YouTube (19.04.2026)</figcaption></figure>
</figure>



<p>Drugim istotnym problemem jest wykorzystywanie wizerunku osób publicznych oraz autorytetu zawodów medycznych. Spreparowane materiały wideo mogą być dla przeciętnego użytkownika trudne do rozpoznania, zwłaszcza gdy operują znajomą twarzą i językiem eksperckim. W efekcie <strong>odbiorca otrzymuje komunikat, który wydaje się wiarygodny, choć w rzeczywistości jest całkowicie sfabrykowany</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="624" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image3-1024x624.png" alt="" class="wp-image-12766" style="aspect-ratio:1.6398993365362617;width:922px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image3-1024x624.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image3-300x183.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image3-768x468.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image3-1536x937.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image3.png 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu konta @Naturalne_uzdrowienie (7.04.2026)</figcaption></figure>



<p>Nie bez znaczenia pozostaje również sposób dystrybucji tych treści. <strong>Krótkie, dynamiczne filmy publikowane w mediach społecznościowych mają maksymalizować zasięg i zaangażowanie</strong>, a opisywane konta generują je w ogromnej liczbie. Co gorsza, ich widoczność dodatkowo wzmacniają algorytmy promujące kontrowersyjne lub emocjonalne treści. W konsekwencji użytkownik może wielokrotnie natknąć się na podobne przekazy, co sprzyja powstawaniu iluzji prawdy – im częściej słyszymy daną informację, tym bardziej wydaje się ona prawdziwa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Potrzeba czujności</h2>



<p>Zjawisko to wpisuje się w szerszy problem dezinformacji medycznej w internecie. <strong>Rozwój narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji dodatkowo zwiększa skalę i wzmacnia pozorną wiarygodność fałszywych treści</strong>. Dlatego kluczowe znaczenie ma krytyczna ocena napotykanych informacji. Szczególną ostrożność powinny budzić treści, które obiecują szybkie i uniwersalne rozwiązania problemów zdrowotnych, odwołują się do emocji, zwłaszcza strachu, wykorzystują wizerunek znanych osób bez możliwości weryfikacji źródła czy prowadzą bezpośrednio do zakupu produktu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/miliony-osob-zobaczyly-reklamy-cudownego-suplementu-sprzedawcy-siegali-po-deepfakei-i-falszywych-lekarzy/" data-wpel-link="internal">Miliony osób zobaczyły reklamy „cudownego suplementu”. Sprzedawcy sięgali po deepfake&#8217;i i fałszywych lekarzy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Suplement diety sposobem na boreliozę? Nieuczciwa praktyka kosztem zdrowia i portfela</title>
		<link>https://pravda.org.pl/suplementy-diety-na-borelioze/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Szymon Tułodziecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 May 2026 11:18:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12704</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wystarczy wpisać „leczenie boreliozy” w wyszukiwarkę, aby wśród wiarygodnych informacji trafić również na oferty rzekomo skutecznych, naturalnych i całościowych rozwiązań. Zioła „na boreliozę” to stała część asortymentu półek internetowych sklepów sprzedających suplementy diety. Narracja dotycząca produktów ziołowych różni się w zależności źródła, jednak często nie jest zgodna ani z wiedzą naukową, ani z dobrymi praktykami marketingowymi.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/suplementy-diety-na-borelioze/" data-wpel-link="internal">Suplement diety sposobem na boreliozę? Nieuczciwa praktyka kosztem zdrowia i portfela</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wystarczy wpisać „leczenie boreliozy” w wyszukiwarkę, aby wśród wiarygodnych informacji trafić również na oferty rzekomo skutecznych, naturalnych i całościowych rozwiązań. <strong>Zioła „na boreliozę” to stała część asortymentu półek internetowych sklepów sprzedających suplementy diety.</strong> Narracja dotycząca produktów ziołowych różni się w zależności źródła, jednak często nie jest zgodna ani z wiedzą naukową, ani z dobrymi praktykami marketingowymi.</p>



<p><strong>W tym tekście przyglądamy się wybranym komunikatom podmiotów z branży suplementów diety, które w nieuczciwy sposób reklamują produkty „na boreliozę”. </strong>Sprawdzamy, co o takich praktykach mówią przepisy prawa.&nbsp;</p>



<ul class="wp-block-list tldr">
<li>Choć wpływ suplementów diety na przebieg boreliozy lub zespołu post Lyme nie został zweryfikowany naukowo, praktyki marketingowe wykorzystywane przez niektórych sprzedawców sugerują inaczej.&nbsp;</li>



<li>Reklamy pełne są obietnic o wspomagających właściwościach ziół czy twierdzeń mówiących wprost o leczeniu boreliozy ziołami, przez co są nieuczciwe i wprowadzają w błąd.</li>



<li>Przypisywanie suplementom diety właściwości leczniczych jest niedozwolone w świetle obowiązujących regulacji krajowych oraz unijnych.&nbsp;</li>



<li>Oświadczenia zdrowotne mogą być używane w kontekście tych preparatów – muszą jednak spełniać odpowiednie warunki, m.in. być udowodnione badaniami naukowymi. Wiele twierdzeń dotyczących prozdrowotnych właściwości suplementów nie spełnia tych wymogów.</li>
</ul>



<p>„<strong>To nie jest zwykły suplement. To wysokiej klasy preparat terapeutyczny</strong> – czysty, naturalny i bioaktywny, pozyskiwany z dziewiczych terenów amazońskiej dżungli [&#8230;] posiada naturalne właściwości przeciwbólowe, antyoksydacyjne oraz wspiera regenerację tkanek, co czyni go niezastąpionym <strong>w walce z przewlekłymi chorobami zapalnymi</strong>” – przeczytamy w facebookowym wpisie o ziołowym wyciągu polecanym między innymi na boreliozę.&nbsp;</p>



<p><strong>Brzmi zbyt dobrze, żeby było prawdziwe? Bo właśnie tak jest. </strong>Suplement diety to nie lek, w związku z czym nie może być nazywany preparatem terapeutycznym.</p>



<p>Na chwilę obecną jedyną skuteczną terapią boreliozy jest odpowiednia, trwająca najczęściej do miesiąca antybiotykoterapia prowadzona pod okiem lekarza, a postępowanie w zespole post Lyme obejmuje najczęściej odpowiednio dobraną terapię wspomagającą (np. rehabilitację czy psychoterapię). <strong>Rzekomo korzystny wpływ suplementów diety, w tym ziół, w kontekście obu problemów zdrowotnych nie został dostatecznie zweryfikowany naukowo. </strong>To podstawowe wnioski, które można wyciągnąć z naszych poprzednich tekstów na ten temat.</p>



<p>Mimo to <strong>w ofertach sprzedaży suplementów czy surowców roślinnych „na boreliozę”</strong> <strong>niejednokrotnie trafiamy na wprowadzające w błąd przekazy</strong>, które mogą dawać złudne nadzieje i być niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego. To właśnie internetowe twierdzenia o leczniczych właściwościach ziół w borelioze, również tej rzekomo „przewlekłej”, popchnęły nas do przeanalizowania tego zjawiska pod kątem naukowym i marketingowym.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>„Polacy są suplementomanami”</strong></h2>



<p>Choć trudno ustalić dokładną ilość podmiotów oferujących <strong>suplementy diety</strong>, pewne jest, że produkty te <strong>zyskują na </strong><strong>popularności</strong><strong>, a branża rośnie</strong>. Przykładowo od 2017 do 2025 roku (nie wliczając lat 2021-2022) do Głównego Inspektoratu Sanitarnego wpłynęło ponad 100 tys. zgłoszeń o zamiarze lub wprowadzeniu do obrotu nowego suplementu diety.&nbsp;</p>



<p>Według niektórych doniesień <strong>w </strong><strong>zeszłym</strong><strong> roku sektor ten liczył 1,5 tys. producentów, </strong>a w bazie jednego z portali zielarskich można znaleźć spis, który zawiera adresy <strong>ponad tysiąca punktów – zarówno stacjonarnych, jak i internetowych – oferujących suplementy na bazie surowców roślinnych</strong>.</p>



<p>Szacunki wskazują, że po suplementy diety mogą sięgać już nawet 23 miliony z nas – jesteśmy „lekomanami i suplementomanami”, przekonuje rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej. W tym kontekście martwi fakt, że <strong>Najwyższa Izba Kontroli już 10 lat temu zaliczyła rynek suplementów do obszarów wysokiego ryzyka </strong>dla zdrowia publicznego, między innymi z powodu niezapewniającego ochrony konsumentów systemu nadzoru. Mimo wniosków instytucji <strong>branża </strong><strong>pozostawała</strong><strong> niedostatecznie zbadana i kontrolowana przez kolejne lata</strong>, czego efekty widać między innymi w przeprowadzonej przez nas analizie przypadków.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Kto sprzedaje suplementy „na boreliozę”?</strong></h2>



<p>W trakcie przeglądu dostępnych w sieci pseudonaukowych narracji dotyczących leczenia boreliozy szczególną uwagę zwróciliśmy na oferty ziołowych suplementów o rzekomo korzystnym działaniu w tej chorobie. Jako że <strong>stosowanie roślin zielarskich jest powszechną praktyką medycyny alternatywnej, postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej strategiom marketingowym</strong>, które towarzyszą promocji specyfików „na boreliozę”.</p>



<p>Wytypowaliśmy <strong>kilkanaście witryn internetowych i sprawdziliśmy wybrane treści pod kątem wiarygodności oraz uczciwości informacji </strong>dotyczących zdrowia. Analizowani przez nas sprzedawcy <strong>to często przedsiębiorstwa handlu detalicznego</strong> – specjalizujące się wyłącznie w sprzedaży internetowej lub takie, które posiadają także sklepy stacjonarne. </p>



<p>Zioła w ich asortymencie pochodzą od różnych dystrybutorów lub producentów – marek zarówno polskich, jak i zagranicznych. Część z firm produkujących te suplementy prowadzi także własną działalność sprzedażową. Podmioty z branży <strong>oferują swoje produkty także w mediach społecznościowych czy popularnych serwisach sprzedażowych</strong>, takich jak Allegro czy Empik.&nbsp;</p>



<p>Wśród weryfikowanych przez nas sprzedawców zidentyfikowaliśmy także <strong>sklepy powiązane z działalnością naturopatyczną lub placówkami medycyny alternatywnej</strong>, oferującymi konsultacje w zakresie ziołolecznictwa boreliozy, czasem w towarzystwie innych pseudonaukowych praktyk.&nbsp;</p>



<p>Dla większości zbadanych przez nas podmiotów sprzedaż suplementów „na boreliozę” jest tylko częścią większej działalności, a <strong>na półkach wielu sklepów dostępne są także inne specyfiki rzekomo skuteczne w różnych dolegliwościach</strong>, często opisywane jako zioła na konkretny problem – od nadciśnienia, przez torbiele i reumatyzm, aż po endometriozę. Spośród setek suplementów danego dystrybutora oferta produktów ziołowych polecanych przy boreliozie waha się zazwyczaj od kilku do kilkudziesięciu.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-5-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12707" style="width:882px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-5-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-5-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-5-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-5-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-5.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykład kategorii produktów sprzedawanych w zielarni internetowej</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak suplementy (nie) pomogą w boreliozie</strong></h2>



<p>Narracja dotycząca tych ziołowych suplementów różni się w zależności źródła. <strong>Niektórzy sprzedawcy ostrożniej sugerują zastosowanie oferowanego preparatu w kontekście boreliozy. Inni w swoich komunikatach sprzedażowych bezpośrednio informują o profilaktycznym czy leczniczym działaniu ziół.</strong> Nierzadko jednemu specyfikowi przypisuje się wiele różnych właściwości, które mają być pomocne jednocześnie nawet w kilku lub kilkunastu dolegliwościach.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-7-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12712" style="width:764px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-7-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-7-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-7-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-7-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-7.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykład oferty herbatki polecanej osobom narażonym na kontakt z kleszczami. Na stronie można także znaleźć informację „Znalazłeś/aś się tutaj, bo być może szukałeś/aś: bolerioza, borelioza, kleszcze, ukąszenie, kleszczy, kleszczowe, odkleszczowe, lyme”.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12705" style="width:763px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykład oferty suszu ziołowego „na boreliozę” w sklepie internetowym</figcaption></figure>



<p>Z dostępnych przekazów <strong>dowiemy się na przykład o rzekomo wspomagającym charakterze oferowanych ziół</strong> w konwencjonalnej terapii boreliozy, pomocnym w łagodzeniu objawów czy wsparciu różnych funkcji organizmu dzięki właściwościom przeciwzapalnym czy antyoksydacyjnym. Nazwa nawiązująca do choroby, polecanie produktu przy narażeniu na kleszcze czy indeksowanie pod hasłem „borelioza” to niektóre z praktyk, które mogą wywoływać skojarzenia korzyści w chorobie lub zespole post Lyme.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="774" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-2-1024x774.png" alt="" class="wp-image-12708" style="aspect-ratio:1.3230206721980031;width:644px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-2-1024x774.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-2-300x227.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-2-768x581.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-2-1536x1162.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-2.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Oferta nalewki ziołowej polecanej między innymi na boreliozę</figcaption></figure>



<p><strong>Jednocześnie na niektórych stronach możemy przeczytać twierdzenia wprost odwołujące się do terapeutycznych właściwości ziół w boreliozie</strong>, np. „leczenia” choroby czy zwalczania wywołujących ją bakterii. Przypisywanie ziołom skuteczności porównywalnej do antybiotyków, sugerowanie niezbędności ziołowych suplementów do wyleczenia czy obietnice ochrony przed zakażeniem lub jego skutkami to bardziej rażące komunikaty, które znaleźliśmy na stronach sklepów.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="856" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-11-856x1024.png" alt="" class="wp-image-12715" style="aspect-ratio:0.8359405850369065;width:610px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-11-856x1024.png 856w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-11-251x300.png 251w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-11-768x919.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-11-1284x1536.png 1284w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-11.png 1337w" sizes="(max-width: 856px) 100vw, 856px" /><figcaption class="wp-element-caption">Opis właściwości leczniczych ekstraktu z korzenia szczeci w boreliozie</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1007" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-6-1007x1024.png" alt="" class="wp-image-12711" style="aspect-ratio:0.9834236699468505;width:472px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-6-1007x1024.png 1007w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-6-295x300.png 295w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-6-768x781.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-6-1510x1536.png 1510w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-6.png 1573w" sizes="(max-width: 1007px) 100vw, 1007px" /><figcaption class="wp-element-caption">Opis właściwości dostępnego w sklepie internetowym suplementu diety, który ma leczyć m.in. boreliozę</figcaption></figure>



<p><strong>Lecznicze właściwości może sugerować już sama klasyfikacja ziołowych suplementów jako produktów „na boreliozę” w sklepach internetowych</strong>. Wniosek ten potwierdzają w rozmowie z nami Marta Michałek oraz Maciej Szymański, eksperci z Fundacji Badamy Suplementy – zajmującej się monitoringiem rynku suplementów diety oraz badaniem składu dostępnych na rynku preparatów.&nbsp;</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Ich zdaniem <strong>klasyfikowanie suplementów diety w kategoriach typu „Borelioza”, „Na boreliozę” czy „Zioła przy boreliozie” w ofercie sprzedaży to niedozwolona praktyka</strong>, która niewątpliwie wprowadza konsumenta w błąd – sugerując, że dany preparat związany jest z konkretną jednostką chorobową.&nbsp;</p>



<p><strong>Podobnie mylące może być umieszczanie podobizn przenoszących boreliozę kleszczy na opakowaniach lub nadawanie suplementom nazw nawiązujących do choroby </strong>(np. „Borelprotect”, „Borelioziel”, „Borelio Herbs”), szczególnie jeśli towarzyszą im jakiekolwiek oświadczenia zdrowotne. W ocenie ekspertów twierdzenia typu: „protokół ziołowy na boreliozę”, „wspiera organizm w walce z boreliozą”, „łagodzi objawy”, „zabija bakterie, niszczy krętki boreliozy”, „działa przeciwzapalnie”, „zwalcza infekcje” nie powinny być używane względem suplementów diety.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-4-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12706" style="width:741px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-4-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-4-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-4-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-4-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-4.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Podsumowanie oferty ziół na boreliozę na stronie sklepu zielarsko-medycznego</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-3-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12709" style="width:606px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-3-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-3-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-3-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-3-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-3.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykład internetowej oferty wykorzystującej podobiznę kleszcza oraz nazwę odnoszącą się do boreliozy</figcaption></figure>



<p>Wśród innych wątpliwych praktyk marketingowych, które zidentyfikowaliśmy, jest np. publikowanie opinii klientów odnoszących się do terapeutycznych właściwości produktu.</p>



<p>Twierdzeniom o prozdrowotnych korzyściach ziół często <strong>towarzyszą typowe dla suplementów diety informacje o przeciwwskazaniach i środkach ostrożności</strong>. W niektórych ofertach <strong>pojawiają się też sugestie omówienia suplementacji z lekarzem</strong>, <strong>antybiotykoterapii jako podstawowej formy leczenia </strong>czy zastrzeżenia, że przedstawiane treści nie stanowią porady medycznej, a służą jedynie celom edukacyjnym.&nbsp;</p>



<p><strong>Jednak czy takie dopowiedzenia stanowią odpowiednią przeciwwagę dla mnogości oświadczeń zdrowotnych używanych w marketingu suplementów?</strong> Czy promowanie ziół jako naturalnego sposobu „na boreliozę” może mieć wpływ na indywidualne decyzje, np. w sprawie podjęcia konwencjonalnego leczenia? W pierwszym tekście zwracaliśmy już uwagę, że także tego typu dyskusje pojawiają się w sieci.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-9-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12713" style="width:653px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-9-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-9-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-9-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-9-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-9.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Oferta roślinnego suplementu do stosowania przy boreliozie z notą o informacyjno-edukacyjnym charakterze treści</figcaption></figure>



<p>Mimo różnorodności praktyk reklamowych w analizowanych przez nas przypadkach wspólna płaszczyzna jest jedna: <strong>przekazy dotyczące niepotwierdzonych naukowo efektów konkretnych ziół kierowane są do osób zainteresowanych tematem boreliozy i jej leczenia</strong>.&nbsp;</p>



<p>Choć może się wydawać, że oferty są przeznaczone głównie dla narażonych na kleszcze lub niedawno zakażonych, wiele z nich kierowanych jest do osób zmagających się z niespecyficznymi dolegliwościami, które błędnie przypisywane są „przewlekłości” boreliozy. Wskazuje na to chociażby promowanie rzekomo korzystnych efektów w kontekście objawów towarzyszących np. zespołowi post Lyme czy sugerowanie długotrwałego stosowania tych preparatów. </p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background"><strong>Błędne założenie, że borelioza jest chorobą przewlekłą, która wymaga wielomiesięcznego lub wieloletniego leczenia i jest jedynym powodem odczuwanych dolegliwości, leży u podstaw wielu pseudonaukowych rozwiązań oferowanych w sieci. </strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Paragon, proszę!</strong></h2>



<p>Według wytycznych dawkowania udostępnianych przez część sprzedawców w swoich ofertach, specyfiki mogą być przyjmowane do kilku razy dziennie, a w niektórych przypadkach zalecane jest nawet wielomiesięczne stosowanie. W zależności od ceny konkretnego produktu oraz zaleceń <strong>koszt kuracji może sięgać od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych</strong>. Wszystko dostępne w zaledwie kilka kliknięć, z wygodną dostawą w wybrane przez odbiorcę miejsce.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="908" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-8-908x1024.png" alt="" class="wp-image-12710" style="aspect-ratio:0.8867270045054025;width:537px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-8-908x1024.png 908w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-8-266x300.png 266w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-8-768x866.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-8-1362x1536.png 1362w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-8.png 1419w" sizes="(max-width: 908px) 100vw, 908px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zalecenia dawkowania suplementu na bazie rdestowca w ramach „protokołu leczenia boreliozy wg Buhnera”</figcaption></figure>



<p><strong>Czy niepotwierdzony naukowo sposób radzenia sobie z boreliozą lub innymi dolegliwościami jest wart podobnej ceny? </strong>Dla osób zmagających się z długotrwałymi objawami po leczeniu choroby, których problemy nie są spowodowane innymi chorobami, a rozwiązania medycyny konwencjonalnej są dla nich niesatysfakcjonujące, nadzieja na powrót do zdrowia może być tego warta. Należy <strong>jednak pamiętać, że w tym rachunku zysków i strat uwzględnić trzeba również kwestię bezpieczeństwa.</strong> </p>



<p>Choć zioła mogą wpływać korzystnie na organizm, ich suplementacja niesie za sobą ryzyko dla zdrowia – szczególnie, gdy przyjmowane są przewlekle, wspólnie z innymi preparatami lub gdy zastępują leki. <strong>Im dłuższe i intensywniejsze stosowanie – tym ryzyko jest </strong><strong>większe</strong><strong>.&nbsp;</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co na to prawo?</strong></h2>



<p>Suplementy diety to środki spożywcze, których definicje, przeznaczenie oraz obowiązujące je zasady regulują krajowe(np. ustawa o bezpieczeństwie żywności z 2006 roku) oraz unijne (np. rozporządzenia 1169/2011, 1924/2006, dyrektywa 2002/46/WE) przepisy prawa żywnościowego. <strong>Przypisywanie żywności, w tym suplementom diety, właściwości leczniczych jest </strong><strong>niedozwolone</strong><strong>, podobnie jak wprowadzająca w błąd reklama</strong>. </p>



<p>Na poziomie krajowym nadzór nad tymi produktami sprawuje Główny Inspektorat Sanitarny, a na poziomie wspólnoty – Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). W kompetencjach tych instytucji jest między innymi weryfikacja oświadczeń zdrowotnych. <strong>Oświadczenie zdrowotne to każde twierdzenie wskazujące na związek między suplementem lub jego składnikiem a konkretną korzyścią dla zdrowia.</strong> Przykładami mogą być:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>„Szczeć pospolitą stosuje się głównie w leczeniu boreliozy”;</li>



<li>„Chroni układ nerwowy przed konsekwencjami wywołanymi boreliozą”;</li>



<li>sformułowanie „na boreliozę” lub wizerunek kleszcza na opakowaniu.</li>
</ul>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-10-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12714" style="width:784px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-10-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-10-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-10-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-10-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-10.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykład oferty suplementu diety „na boreliozę” z wprowadzającymi w błąd oświadczeniami zdrowotnymi</figcaption></figure>



<p><strong>Twierdzenia te </strong><strong>nie mogą</strong><strong> być fałszywe lub wprowadzać w błąd konsumenta</strong>, <strong>a wszystkie zweryfikowane i </strong><strong>dopuszczone</strong><strong> do stosowania</strong> <strong>przez EFSA oświadczenia zdrowotne znajdują się w </strong><strong>rejestrze</strong> prowadzonym przez Komisję Europejską. W przypadku suplementów opartych o substancje botaniczne <strong>wiele oświadczeń zdrowotnych znajduje się na tzw. „pending list”</strong>. Oznacza to, że KE wstrzymała weryfikację takich zgłoszeń ze względu na wątpliwości dotyczące kryteriów ich oceny – w praktyce stan ten trwa już od ponad 10 lat. </p>



<p>Do czasu wydania ostatecznej opinii <strong>GIS </strong><strong>dopuszcza</strong><strong> wykorzystywanie oświadczeń z tej listy m.in. pod warunkiem </strong><strong>poparcia</strong><strong> danego twierdzenia dowodami naukowymi</strong>. Taką interpretację obowiązujących przepisów potwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – co opisywaliśmy w jednym z naszych tekstów. <strong>Oświadczenia zdrowotne muszą bazować na obiektywnych dowodach popartych jednoznacznym stanowiskiem naukowym</strong> – orzekł kilka lat wcześniej ten sam sąd. </p>



<p>Przegląd oświadczeń dotyczących substancji roślinnych – zarówno tych zatwierdzonych, jak i pozostających w trakcie oceny EFSA – wskazuje, że <strong>w rejestrze nie ma żadnych odniesień do leczniczego lub wspomagającego działania ziół w kontekście boreliozy. </strong>Choć niektóre zioła polecane w alternatywnej terapii znajdują się na „liście oczekujących” jedyne zgłoszone, potencjalne korzyści tego typu suplementów odnoszą się najczęściej do ogólnych właściwości ziół (np. wspierania odporności).&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co dalej?</strong></h2>



<p>Przed publikacją artykułu skontaktowaliśmy się z opisywanymi przez nas podmiotami oferującymi suplementy „na boreliozę”. Poprosiliśmy o komentarz w sprawie naszych ustaleń oraz wskazanie prawnego i naukowego uzasadnienia swoich praktyk marketingowych.&nbsp;</p>



<p class="has-white-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-e231df90c2bfc17862fc1fe6ab045220">W odpowiedzi na nasze wiadomości <strong>część ze sprzedawców zaktualizowało swoje oferty, usuwając lub zmieniając przynajmniej niektóre nieprawdziwe oświadczenia zdrowotne</strong> ze wskazanych przez nas przykładów.&nbsp;</p>



<p>Choć udostępnione przez niektórych sprzedawców dowody naukowe są w naszej ocenie niewystarczające, aby przypisywać ziołom właściwości lecznicze w boreliozie, <strong>część sklepów</strong> <strong>poinformowała nas o prowadzonych lub planowanych wewnętrznych audytach treści marketingowych</strong>, które mają doprowadzić do usunięcia wprowadzających w błąd informacji. </p>



<p>W następnej części naszej serii przyjrzymy się konkretnym technikom dezinformacji używanym w komunikatach marketingowych suplementów „na boreliozę”. Pokażemy, jak mogą przyciągać oraz przekonywać odbiorców, a także na co uważać, aby nie dać się oszukać.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/suplementy-diety-na-borelioze/" data-wpel-link="internal">Suplement diety sposobem na boreliozę? Nieuczciwa praktyka kosztem zdrowia i portfela</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konto na Facebooku znika – i co dalej? O zjawisku deplatformingu i jego konsekwencjach</title>
		<link>https://pravda.org.pl/o-zjawisku-deplatformingu-i-jego-konsekwencjach/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga J. Rogowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 May 2026 10:37:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12696</guid>

					<description><![CDATA[<p>Znikające profile, nagłe usunięcia kont i sytuacje, gdy twórca lub lider społeczności z dnia na dzień traci dostęp do swojej publiczności, to zjawiska, które coraz częściej można zaobserwować w mediach społecznościowych. Dotyczą one szczególnie kontrowersyjnych i dezinformujących treści, które łamią regulaminy portali takich jak Facebook czy Instagram. </p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/o-zjawisku-deplatformingu-i-jego-konsekwencjach/" data-wpel-link="internal">Konto na Facebooku znika – i co dalej? O zjawisku deplatformingu i jego konsekwencjach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Znikające profile, nagłe usunięcia kont i sytuacje, gdy twórca lub lider społeczności z dnia na dzień traci dostęp do swojej publiczności, to zjawiska, które coraz częściej można zaobserwować w mediach społecznościowych. Dotyczą one szczególnie kontrowersyjnych i dezinformujących treści, które łamią regulaminy portali takich jak Facebook czy Instagram.&nbsp;</p>



<p>Tego typu przypadki nie są wyłącznie jednostkowymi decyzjami moderacyjnymi, lecz elementem większego mechanizmu zarządzania treściami w internecie. Określa się go mianem <strong>deplatformingu</strong>. To <strong>praktyka polegająca na usuwaniu użytkowników lub całych społeczności z platform cyfrowych</strong>. Pytanie tylko, czy jest to skuteczna metoda ograniczania szkodliwych zjawisk czy raczej mechanizm, który je przekształca i przenosi w mniej widoczne miejsca, gdzie trudniej nad nimi panować. Sprawdźmy to.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wolność słowa a wolność zasięgu</h2>



<p>Dyskusja o różnicy między <strong>wolnością słowa</strong> (<em>freedom of speech</em>) a <strong>wolnością zasięgu</strong> (<em>freedom of reach</em>) trwa od samych początków internetu, jeśli nie dłużej. Wolność słowa oznacza ochronę przed represjami za wyrażanie opinii. <strong>Według tego założenia nie powinno się karać ludzi za to, co mówią</strong> (z wyjątkiem sytuacji, gdy chodzi o groźby, zniesławienie czy nawoływanie do przemocy).&nbsp;</p>



<p>Takie założenie funkcjonuje w krajach demokratycznych. Przykładowo, w Konstytucji RP widnieje zapis: „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”. W Polsce zakazana jest też cenzura prewencyjna, czyli taka, która odbywa się przed publikacją danej treści.&nbsp;</p>



<p><strong>Wolność zasięgu</strong> to relatywnie nowe pojęcie, które wykształciło się wraz z rozwojem platform cyfrowych. Odnosi się do możliwości szerokiego rozpowszechniania wypowiedzi – docierania treści do odbiorców, obecności informacji w obiegu oraz widoczności kształtowanej przez algorytmy. Na tym tle ujawnia się zasadnicza różnica między wolnością zasięgu a wolnością słowa: wolność zasięgu to nie jest klasyczne prawo, lecz efekt decyzji infrastrukturalnych i redakcyjnych podejmowanych przez platformy.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">W skrócie: <strong>wolność słowa oznacza, że możesz mówić</strong>. <strong>Wolność zasięgu – że inni muszą cię słuchać lub pomagać ci dotrzeć do słuchaczy</strong>. </p>



<p>Platformy cyfrowe takie jak X czy Facebook korzystają z narzędzi ograniczających wolność zasięgu w przypadku postów, które naruszają ich regulaminy.</p>



<p>Co jednak dzieje się w sytuacji, gdy ograniczenie zasięgu przestaje wystarczać, a konto użytkownika znika całkowicie z platformy? Wówczas mówimy o <strong>deplatformingu</strong> – <strong>praktyce, która wykracza poza moderację treści i dotyczy samej obecności jednostki w cyfrowej przestrzeni publicznej</strong>. To zjawisko budzi rosnące zainteresowanie badaczy zajmujących się mediami, prawem i naukami społecznymi, ponieważ ujawnia napięcia między regulacją, odpowiedzialnością platform a realnym dostępem do debaty publicznej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Deplatforming – definicja i mechanizm działania</h2>



<p>Deplatforming można zdefiniować jako <strong>usunięcie użytkownika, organizacji lub treści z platformy cyfrowej, często w wyniku naruszenia regulaminu lub polityki moderacyjnej danego portalu</strong>. W przeciwieństwie do ograniczania zasięgu postów (np. poprzez tzw. <em>shadow banning</em>) deplatforming jest <strong>działaniem o charakterze ostatecznym</strong>: w jego wyniku przestaje istnieć konto, a wraz z nim cała infrastruktura komunikacyjna, którą zbudował dany użytkownik.</p>



<p>Głośnym przypadkiem deplatformingu była decyzja o zbanowaniu Donalda Trumpa na Twitterze, Facebooku i innych mediach społecznościowych w styczniu 2021 roku. Działanie to spotkało się z różnymi opiniami: od komentarzy mówiących o cenzurze po pochwały działań deplatformingowych.</p>



<p>Istotne jest, że deplatforming nie dotyczy wyłącznie pojedynczych kont. <strong>Może obejmować całe </strong><strong>społeczności</strong><strong> czy </strong><strong>ekosystemy</strong><strong> składające się z treści uznawanych za niebezpieczne</strong>. Wówczas mamy do czynienia z tzw. łańcuchowym deplatformingiem, w ramach którego różne podmioty podejmują skoordynowane lub niezależne decyzje o wykluczeniu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Do czego prowadzi deplatforming?</h2>



<p>Konsekwencje deplatformingu są wielowymiarowe i zależą od kontekstu. Z jednej strony, badacze wskazują, że <strong>usuwanie kont szerzących treści ekstremistyczne może ograniczać zasięg takich materiałów i zdolność ich twórców do mobilizowania swojej publiczności w wybranym celu</strong>. Deplatforming redukuje widoczność, utrudnia rekrutację nowych odbiorców i fragmentaryzuje społeczności.</p>



<p>Z drugiej strony, zaobserwowano także zjawisko polegające na tym, że <strong>użytkownicy dotknięci deplatformingiem przenoszą się do mniej moderowanych przestrzeni, co może sprzyjać radykalizacji</strong> <strong>ich odbiorców</strong>. Zachodzi wtedy tzw. efekt kabiny pogłosowej, czyli zjawisko, w ramach którego użytkownicy mediów społecznościowych funkcjonują głównie w homogenicznych sieciach kontaktów i są eksponowani przede wszystkim na treści zgodne z ich poglądami. Użytkownicy migrują z najbardziej popularnych platform do tych mniej znanych, takich jak Telegram, Gab, Gettr czy BitChute.</p>



<p>Istotne jest także to, że usunięcie z platformy bywa interpretowane przez dotkniętych deplatformingiem użytkowników jako dowód prześladowania. Dzieje się tak dlatego, że sam akt wykluczenia łatwo wpisać w istniejące narracje o „uciszaniu niewygodnych głosów”. Dla odbiorców stanowi to pozornie namacalny dowód, że głoszona treść była „zbyt prawdziwa” lub „zbyt otwierająca oczy”, by mogła pozostać w głównym obiegu informacyjnym. W efekcie rośnie poczucie wspólnoty wokół osoby usuniętej z serwisu, a także poziom emocjonalnego zaangażowania jej zwolenników. Jednocześnie brak konfrontacji z szerszą, bardziej zróżnicowaną publicznością sprzyja zamykaniu się w jednorodnych środowiskach komunikacyjnych, co może prowadzić do dalszej radykalizacji postaw. Grupa odbiorców treści tworzonych przez daną osobę może stać się mniejsza, ale znacznie bardziej ekstremistyczna. W ujęciu systemowym deplatforming wpływa więc na strukturę debaty publicznej: <strong>nie eliminuje treści, lecz je przemieszcza i rekonfiguruje</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Deplatforming – studium przypadku</h2>



<p>Jakiś czas temu <strong>podjęliśmy</strong><strong> temat </strong><strong>działalności</strong><strong> Adama Dyszego i firmy PAW Water, która zajmuje się sprzedażą wody plazmowanej</strong>. Dyszy na prowadzonej przez niego na Facebooku grupie Autyzm – działamy skutecznie i na swoim profilu na tym portalu promował picie wody plazmowanej, ponieważ ma ona „leczyć autyzm” oraz pomagać z wieloma dolegliwościami zdrowotnymi. Brakuje na to dowodów naukowych, jednak nie ma to znaczenia dla internetowej działalności Dyszego.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Jakiś czas po publikacji naszych artykułów strona Dyszego na Facebooku została usunięta. On sam jednak stworzył konto pod pseudonimem, dołączył z powrotem do grupy Autyzm – działamy skutecznie i <strong>zaczął zachęcać swoich zwolenników do przeniesienia się na Telegrama.</strong></p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="811" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1024x811.png" alt="" class="wp-image-12697" style="width:547px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-1024x811.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-300x237.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image-768x608.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/05/image.png 1046w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpis Adama Dyszego, ukrywającego się pod pseudonimem Syriusz Eon, który ma zachęcać  do dołączenia na grupę na Telegramie. Zrzut ekranu z 18 lutego 2026 roku.</figcaption></figure>



<p>Nowa historia szerzona przez Dyszego jest podobna do mechanizmów opisanych w badaniach dotyczących deplatformingu. <strong>Naturopata tworzy narrację, według której jest prześladowany za „dążenie do prawdy”, jednak mimo to nie zaprzestanie realizacji swojej misji</strong>. Aby ją kontynuować, zdecydował się przenieść na Telegrama oraz otworzyć własną stronę internetową, na której opowiada o swojej działalności i buduje wizerunek siebie jako eksperta z zakresu biologii czy terapii poszczególnych przypadłości, w tym autyzmu. Dyszy wciąż unika jednak odpowiedzialności za udzielanie porad medycznych niezgodnych z konsensusem naukowym, co czyni na zamkniętych grupach.</p>



<p>To nie pierwsza sytuacja, kiedy Dyszy musiał zmienić ścieżkę komunikacji ze swoimi zwolennikami. Po tekście w „Newsweeku”, w którym opisano jego działalność, z przestrzeni internetowej zniknęła strona internetowa naturopaty, gdzie oferował szkolenia, warsztaty i konsultacje dla rodziców dzieci w spektrum autyzmu. Niedostępna jest też jego poprzednia grupa facebookowa, na której udzielał porad. Z czasem Dyszy powrócił na tę platformę. Jego aktualna grupa wciąż jest aktywna, równolegle do „grupy zapasowej” na Telegramie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>Deplatforming jest zjawiskiem, które w istotny sposób przekształca współczesną debatę publiczną. Choć jego bezpośrednim efektem jest ograniczenie zasięgu treści tworzonych przez danego użytkownika poprzez usunięcie go z platformy, konsekwencje tego procesu są znacznie bardziej złożone. Z jednej strony, <strong>stanowi on narzędzie służące do redukowania widoczności materiałów uznawanych za szkodliwe oraz ograniczania ich wpływu na szerokie grono odbiorców</strong>. Z drugiej, nie prowadzi do całkowitego zniknięcia użytkowników i społeczności, lecz raczej do <strong>ich</strong> <strong>relokacji</strong> – często do mniej regulowanych środowisk, w których internauci mogą ulegać dalszej radykalizacji.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/o-zjawisku-deplatformingu-i-jego-konsekwencjach/" data-wpel-link="internal">Konto na Facebooku znika – i co dalej? O zjawisku deplatformingu i jego konsekwencjach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zioła „na boreliozę”? To marketing, który wprowadza w błąd</title>
		<link>https://pravda.org.pl/ziola-na-borelioze/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Szymon Tułodziecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2026 20:20:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12625</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wśród alternatywnych metod terapii boreliozy często przewijającym się rozwiązaniem są zioła. Na rynku znaleźć można całą gamę suplementów, nierzadko odwołujących się do korzystnego, a nawet wprost leczniczego działania przy chorobie z Lyme. Polecane między innymi przez holistów i naturopatów wyciągi, nalewki czy kapsułki na bazie surowców roślinnych można kupić bez wychodzenia z domu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/ziola-na-borelioze/" data-wpel-link="internal">Zioła „na boreliozę”? To marketing, który wprowadza w błąd</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wśród alternatywnych metod terapii boreliozy często przewijającym się rozwiązaniem są zioła. <strong>Na rynku znaleźć można całą gamę suplementów, nierzadko odwołujących się do korzystnego, a nawet wprost leczniczego działania przy chorobie z Lyme.</strong> Polecane między innymi przez holistów i naturopatów wyciągi, nalewki czy kapsułki na bazie surowców roślinnych można kupić bez wychodzenia z domu.</p>



<p>Skuteczność tych suplementów ma być poparta dowodami i autorytetem rzekomych specjalistów, a odwołania do naturalnych metod sugerują bezpieczeństwo stosowania. <strong>Jednak czy roślinne preparaty dają szansę na uzyskanie obiecywanego efektu terapeutycznego? </strong>Weryfikujemy, czy na podstawie dotychczasowych dowodów naukowych zioła można traktować jako metodę leczenia boreliozy lub terapii tak zwanego zespołu post Lyme.</p>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list tldr">
<li>Jedną z popularniejszych i polecanych w sieci niekonwencjonalnych metod „leczenia” boreliozy lub zespołu post Lyme jest suplementacja ziołowych preparatów, którym przypisuje się korzystne dla zdrowia właściwości, w tym rzekome efekty lecznicze.</li>



<li>Aktualna wiedza w zakresie stosowania roślin nie dostarcza rozstrzygających dowodów na wspomagające czy lecznicze właściwości ziół w boreliozie lub utrzymujących się po antybiotykoterapii dolegliwościach. Wyniki niektórych eksperymentów <em>in vitro</em> są obiecujące, ale nie dają odpowiedzi na to, czy podobny efekt wystąpi w ludzkim organizmie.</li>



<li>Choć suplementacja ziół może przynosić pewne pozytywne efekty, niesie za sobą także ryzyko działań niepożądanych. W leczeniu boreliozy stosuje się antybiotykoterapię, a postępowanie w zespole post Lyme obejmuje indywidualną, dobraną przez lekarza, często niefarmakologiczną terapię objawową. <strong>Wpływ ziół czy suplementów na przebieg choroby nie został dotychczas udowodniony.</strong></li>



<li>Prozdrowotny potencjał ziół wykorzystywany jest medycynie nie od dziś. Zanim jednak dana roślina stanie się produktem leczniczym, skuteczność i bezpieczeństwo jej stosowania muszą być uwiarygodnione odpowiednimi badaniami. Ziołowe suplementy „na boreliozę” tych warunków nie spełniają – twierdzenia o ich właściwościach terapeutycznych w kontekście choroby z Lyme wprowadzają więc w błąd.&nbsp;</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Kategoria produktu: zioła na boreliozę</strong></h2>



<p>W aptekach czy sklepach zielarskich można kupić szereg specyfików, które mają stanowić wartościową pomoc, a nawet niezbędny składnik w leczeniu boreliozy. Asortyment suplementów „na boreliozę” jest dostępny również w ofercie e-zielarni, gdzie z dostawą do domu <strong>kupimy różnego rodzaju gotowe susze i wyciągi</strong> zarówno na bazie jednego surowca roślinnego, jak i ziołowych mieszanek. Produkty są także sprzedawane w formach ułatwiających bieżące dawkowanie, takich jak kapsułki czy płyn w butelce z kroplomierzem.&nbsp;</p>



<p>Zdarzają się nawet całe pakiety kilku suplementów, promowane jako <strong>„protokoły ziołowe na boreliozę”</strong>. Popularnymi roślinami wykorzystywanymi w tego typu „kuracjach” są: rdestowiec, szczeć, czepota, brodziuszka, czystek czy żeń-szeń. Ich rzekomo korzystne właściwości przewijają się w opisach, nazwach, a nawet opakowaniach preparatów, które w swoim składzie zawierają chętnie wykorzystywane w medycynie alternatywnej zioła.&nbsp;</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Wśród przykładów komunikatów marketingowych deklarujących terapeutyczne właściwości ziołowych suplementów można wymienić: „Zioła – zdrowy sposób na boreliozę”, „Leczenie boreliozy ziołami”, „Protokół Buhnera &#8211; naturalne leczenie boreliozy”, „Rośliny lecznicze wspomagające leczenie boreliozy”, „Najskuteczniejsze zioła w leczeniu boreliozy”, „Kompleksowa kuracja przeciw boreliozie”, „Skutecznie eliminuje krętki boreliozy”.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image1-1024x590.png" alt="" class="wp-image-12629" style="aspect-ratio:1.735257093057035;width:887px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image1-1024x590.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image1-300x173.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image1-768x443.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image1-1536x885.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image1.png 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykład oferty ziołowego suplementu „na boreliozę” w sklepie internetowym</figcaption></figure>



<p>W poprzednim tekście sprawdzaliśmy, co na temat niekonwencjonalnych „kuracji” mówi nauka. Z przytoczonych tam opracowań jednoznacznie wynika, że <strong>zaliczanie suplementacji ziołowych specyfików do metod leczenia boreliozy lub zespołu post Lyme jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną.</strong>&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czy to przekreśla potencjał roślin zielarskich?&nbsp;</strong></h2>



<p>Absolutnie nie. Rośliny od wieków są dla człowieka źródłem cennych składników, także takich o właściwościach leczniczych. <strong>Surowce i przetwory roślinne są ważną częścią medycyny</strong>, szczególnie tradycyjnej – wciąż powszechnie stosowanej na całym świecie. W regionach o ograniczonym dostępie do konwencjonalnych metod leczenia jest to czasem jedyna forma opieki zdrowotnej. Jednak prozdrowotnego potencjału roślin nie należy mylić z panaceum.</p>



<p>Medycyna ludowa jest niekiedy postrzegana jako praktyka przednaukowa, z której jej nowoczesny odpowiednik może czerpać przy tworzeniu skutecznych, bezpiecznych i popartych dowodami naukowymi rozwiązań. Przykładowo, <strong>bez odkrycia przeciwzapalnego zastosowania </strong><strong>salicyny</strong><strong> z kory wierzby prawdopodobnie trudniejsze byłoby opracowanie powszechnej dziś w aptekach aspiryny. </strong></p>



<p>Według Światowej Organizacji Zdrowia nawet 40% nowoczesnych farmaceutyków może pochodzić z surowców naturalnych. Co więcej, produkcja części leków, jak chinina czy morfina, wciąż polega na izolacji substancji z roślin, np. drzewa chinowego lub maku lekarskiego.&nbsp;</p>



<p>W naszym kraju do stosowania w medycynie konwencjonalnej dopuszczonych jest kilkaset gatunków roślin leczniczych. Zioła mogą być użyteczne między innymi w schorzeniach układu pokarmowego czy oddechowego. Niewykluczone też, że rośliny o udowodnionym działaniu znajdą zastosowanie w łagodzeniu objawów, a nawet leczeniu boreliozy czy zespołu post Lyme. Jednak <strong>spośród gatunków zielarskich wybór tych o potencjale terapeutycznym jest </strong><strong>niełatwy</strong><strong> i kontrowersyjny – między innymi z powodu niewystarczających lub sprzecznych danych naukowych </strong>dotyczących ich właściwości.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Naturalne i tradycyjne nie znaczy bezpieczne i skuteczne</strong></h2>



<p>Sprawę stosowania ziół w medycynie komplikuje też fakt potencjalnego ryzyka. Preparaty na bazie surowców naturalnych, np. sproszkowanych fragmentów czy wyciągów z roślin, najczęściej <strong>zawierają naraz </strong><strong>wiele</strong><strong> substancji biologicznie czynnych, często w zmiennych stężeniach. Ich </strong><strong>efekt</strong><strong> może być przez to zarówno korzystny, jak i szkodliwy. </strong>Zioła, podobnie jak leki, mogą wywoływać działania niepożądane, jednak – w przeciwieństwie do substancji leczniczych – niezamierzone reakcje organizmu na substancje aktywne z roślin są mniej poznane.</p>



<p>Związki aktywne obecne w roślinach mogą wchodzić w interakcję nie tylko z innymi składnikami z ziołowej mieszanki, ale także z przyjmowanymi lekami. To grozi zmianą ich działania. Mniej rygorystyczne standardy produkcji sprawiają też, że <strong>ziołowe suplementy mogą być potencjalnym źródłem </strong><strong>zanieczyszczeń</strong><strong> – drobnoustrojów, pozostałości pestycydów czy metali ciężkich</strong>. Choć nie prowadzi się oficjalnych statystyk dotyczących toksyczności, naukowcy ostrzegają przed możliwym zagrożeniem – niektóre dostępne na rynku zioła mogą być niebezpieczne np. dla wątroby. </p>



<p>Przykładowo, w 2021 roku <strong>opisany został </strong><strong>przypadek</strong><strong> pacjentki</strong>, <strong>u której stwierdzono uszkodzenie tego narządu spowodowane toksycznym działaniem mieszanki ziół </strong>przyjmowanych<strong>„na boreliozę”</strong>. Z kolei dwa lata później w innym czasopiśmie zespół polskich naukowców przedstawił historię pacjenta z żółtaczką oraz uszkodzeniem wątroby, które powiązano z systematyczną suplementacją ashwagandy – jednego z ziół polecanego także w kontekście leczenia boreliozy. Wybrane preparaty z ashwagandą zbadała na początku tego roku Fundacja Badamy Suplementy. Wyniki analiz laboratoryjnych wykazały w części produktów przekraczające normy pozostałości pestycydu o nazwie chloropiryfos – silnego pestycydu zakazanego w Unii Europejskiej. Dlatego <strong>stosowanie suplementów, w tym preparatów na bazie roślin, najlepiej konsultować z lekarzem</strong>.  </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Borelioza i zioła. Co na to nauka?</strong></h2>



<p>Zanim substancja zostanie wprowadzona do obrotu jako lek, musi przejść ścieżkę skrupulatnych badań oraz procedur potwierdzających mechanizm działania, skuteczność i bezpieczeństwo jej stosowania przez ludzi. Medycyna oparta na dowodach wykorzystuje do tego <strong>dane o </strong><strong>najwyższej</strong><strong> wiarygodności, np. wyniki badań klinicznych.</strong> Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB zwraca jednak uwagę, że jeśli w interesującym nas temacie klinicznym znajdziemy choć kilka takich publikacji, możemy mówić o dużym szczęściu. W wielu dziedzinach cała nasza wiedza bazuje na dowodach o niższej pewności. <strong>O zastosowaniu roślin w boreliozie lub zespole post Lyme wiemy szczególnie mało – dane naukowe są ograniczone, niskiej jakości i często nie wykraczają poza etap </strong><strong>przedkliniczny</strong>. </p>



<p>Większość wyników dotyczy eksperymentów <em>in vitro</em> – czyli badań przeprowadzanych w laboratoryjnych probówkach czy szalkach, np. bezpośrednio na hodowlach bakterii. Część ziół, także tych oferowanych w internetowych sklepach zielarskich, faktycznie wykazuje potencjał przeciwbakteryjny w stosunku do wywołujących boreliozę krętków. Jednak ludzki organizm jest zupełnie innym środowiskiem niż sterylne szkło – <strong>błędnym jest więc założenie, że efekty obserwowane <em>in vitro</em> będą takie same w warunkach żywego ustroju.</strong></p>



<p>Choć pojawiają się także opisy przypadków lub niewielkie badania obserwacyjne, <strong>wiarygodność tych dowodów jest zbyt niska, aby twierdzić, że suplementy diety na bazie roślin skutecznie eliminują chorobotwórcze krętki lub leczą boreliozę z Lyme.&nbsp;</strong></p>



<p>Nie oznacza to natomiast, że sytuacja w przyszłości się nie zmieni. Naukowcy w swoich pracach zwracają uwagę, że wykazany potencjał niektórych roślin należy potwierdzić odpowiednimi badaniami – w tym klinicznymi na dużych, randomizowanych grupach pacjentów. Dopiero <strong>znając porównywalne wyniki przynajmniej kilku takich testów, będziemy w stanie z większą pewnością stwierdzić, czy rośliny zielarskie znajdują zastosowanie w kontekście boreliozy</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Tradycja stosowania czy współczesne standardy?</strong></h2>



<p>Warto zaznaczyć, że <strong>zioła mogą być </strong><strong>dopuszczone</strong> <strong>do użytku na terenie Unii Europejskiej jako produkty lecznicze na </strong><strong>podstawie</strong><strong> uproszczonych wymogów, </strong>bez testów klinicznych, o ile istniejące dotychczas dane potwierdzają bezpieczeństwo stosowania, a także uprawdopodobniają skuteczność działania. Procedura takiej rejestracji wymaga też między innymi udowodnionej długiej tradycji wykorzystania danej rośliny w medycynie (co najmniej 30 lat, w tym 15 lat w UE). Przykładami takich specyfików są np. liście mięty pieprzowej czy nagietka lekarskiego. </p>



<p>Mimo łatwiejszej ścieżki wprowadzenia takich preparatów na rynek, w przypadku wszystkich ziołowych produktów leczniczych <strong>wymagana jest pełna dokumentacja jakościowa, a także przestrzeganie wielu innych zasad</strong> (np. dobrych praktyk wytwarzania, wymogów dotyczących pakowania i etykietowania).&nbsp;</p>



<p>Kompetencje naukowe w tym zakresie ma <strong>Europejska Agencja Leków </strong>(EMA) – odpowiedzialna za <strong>przeglądy i oceny aktualnych dowodów naukowych oraz wydawanie opinii dotyczących zastosowania preparatów roślinnych jako ziołowych produktów leczniczych</strong>. Na bazie publicznie dostępnych opracowań agencji możemy więc zweryfikować zasadność wykorzystania właściwości roślin, które są popularne sprzedawane w formie suplementów „na boreliozę” – szczeci, rdestowca, czystka, brodziuszki, czepoty czy żeń-szenia.</p>



<p>W przypadku szczeci i rdestowca w zasobach instytucji nie znajdziemy żadnych informacji lub ocen dotyczących leczniczego zastosowania tych roślin. W odniesieniu do preparatów z liści brodziuszki wiechowatej oraz kory czepoty puszystej <strong>EMA podsumowuje, że ze względu na brak wystarczającej ilości badań substancje te nie mogą zostać zakwalifikowane jako ziołowe preparaty lecznicze</strong>.</p>



<p>Natomiast czystek kreteński oraz żeń-szeń właściwy posiadają udokumentowany odpowiednimi monografiami status tradycyjnie stosowanych ziołowych preparatów leczniczych, tyle że nie w odniesieniu do boreliozy. Ziele czystka jest użyteczne w łagodzeniu kaszlu związanego z przeziębieniem, a korzeń żeń-szenia – w objawowym leczeniu osłabienia. <strong>Na chwilę obecną zioła nie są wymieniane jako metoda leczenia w wiarygodnych rekomendacjach popartych konsensusem naukowym</strong>.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co na to eksperci?&nbsp;</strong></h2>



<p>Stosowanie ziół w chorobie z Lyme komentowała wielokrotnie prof. dr hab. med. Joanna Zajkowska, specjalizująca się w leczeniu chorób zakaźnych. Lekarka zauważa, że <strong>przypisywanie ziołom właściwości przeciwbakteryjnych jest wątpliwe, choć preparaty mogą mieć inne działania pozytywne</strong>, na przykład łagodnie wspierające własne mechanizmy obronne organizmu. Specjalistka wskazuje, że leczenia antybiotykiem nie zastępuje się innymi terapiami, a <strong>przyjmowanie preparatów ziołowych, które nie przeszły badań klinicznych, niesie ze sobą ryzyko zatruć czy uczuleń</strong>. Cel takiej nierekomendowanej terapii jest przede wszystkim komercyjny i może drenować kieszeń. Jednocześnie przyjmowanie ziół czy suplementów <strong>może mobilizować pacjentów do zdrowszego trybu życia</strong> i przynosić poprawę samopoczucia. W opinii ekspertki taki sposób dbania o zdrowie po zakończonej terapii antybiotykiem jest najmniej szkodliwy.</p>



<p>Z kolei zespół bydgoskich specjalistów w publikacji na łamach czasopisma edukacyjnego dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej również zwraca uwagę, że w leczeniu boreliozy stosuje się antybiotykoterapię, a <strong>wpływ ziół czy suplementów na przebieg choroby nie został udowodniony</strong>.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Suplement to nie lek</strong></h2>



<p>Do tej pory analizowaliśmy ziołowe specyfiki „na boreliozę” w kontekście medycznym. Z wytycznych lekarzy i specjalistów chorób zakaźnych oraz danych instytucji zdrowia publicznego jasno wynika, że <strong>roślinne suplementy diety nie stanowią metody leczenia boreliozy</strong>. Aktualne wyniki badań naukowych również nie dają podstaw, aby przypisywać roślinom prozdrowotne właściwości w leczeniu tej choroby. Ustalenie przyczyn i mechanizmu powstania zespołu post Lyme wciąż pozostaje wyzwaniem dla nauki – <strong>trudno więc oczekiwać, aby na rynku istniały preparaty o potwierdzonych, korzystnych właściwościach w łagodzeniu dolegliwości z nim związanych.</strong></p>



<p>Jednak rynek suplementów diety nie podlega prawu farmaceutycznemu, a żywnościowemu – to właśnie jego przepisów powinny przestrzegać podmioty handlujące tego typu specyfikami. <strong>Dlaczego więc wielu dostępnym w sprzedaży suplementom przypisuje się wprowadzające w błąd właściwości zdrowotne? W jaki sposób są one promowane? Kto je sprzedaje? </strong>W kolejnej części naszej serii o pseudomedycznych praktykach i narracjach dotyczących boreliozy przyjrzymy się na wybranych przykładach, jak wygląda oraz działa branża ziołowych suplementów na chorobę z Lyme.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/ziola-na-borelioze/" data-wpel-link="internal">Zioła „na boreliozę”? To marketing, który wprowadza w błąd</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak marketing „superwody” sprzedaje pseudonaukę słowami, których nie zrozumiesz</title>
		<link>https://pravda.org.pl/jak-marketing-superwody-sprzedaje-pseudonauke-slowami-ktorych-nie-zrozumiesz/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2026 12:56:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12641</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy marketing przejmuje język nauki, prawdziwe pojęcia tracą swoje znaczenie. Zostają wyrwane z kontekstu, pomieszane z pseudonauką i obudowane trudnym słownictwem, które ma robić wrażenie. Taki przekaz może sprawiać, że produkt wydaje się nowoczesny i wyjątkowy, a jego wysoka cena – uzasadniona. Problem w tym, że za tymi obietnicami często nie stoją dowody kliniczne.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/jak-marketing-superwody-sprzedaje-pseudonauke-slowami-ktorych-nie-zrozumiesz/" data-wpel-link="internal">Jak marketing „superwody” sprzedaje pseudonaukę słowami, których nie zrozumiesz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Gdy marketing przejmuje język nauki, prawdziwe pojęcia tracą swoje znaczenie. Zostają wyrwane z kontekstu, pomieszane z pseudonauką i obudowane trudnym słownictwem, które ma robić wrażenie. Taki przekaz może sprawiać, że produkt wydaje się nowoczesny i wyjątkowy, a jego wysoka cena – uzasadniona. Problem w tym, że za tymi obietnicami często nie stoją dowody kliniczne.</p>



<p>Strategię tę można zaobserwować w przekazach marketingowych polskich i zagranicznych sprzedawców produktów opartych na wodzie plazmowanej, wodzie jonizowanej, wodzie alkalicznej czy „nanowodzie&#8221;. Przeanalizowaliśmy powtarzający się schemat takich manipulacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>W skrócie</strong></h2>



<ul class="wp-block-list tldr">
<li>Marketing wody plazmowanej, jonizowanej, alkalicznej czy nanowody, podobnie jak innych preparatów o wątpliwej skuteczności leczenia ludzi, <strong>opiera się na technikach manipulacji</strong>, które mają zniechęcić potencjalnych klientów do czasochłonnej weryfikacji faktów.</li>



<li>Charakterystycznymi elementami przekazu są <strong>„bomby terminologiczne”, czyli opisy naszpikowane specjalistyczną, pozornie naukową terminologią</strong>, która dla przeciętnego konsumenta jest niemożliwa do łatwego zweryfikowania.</li>



<li>Opisy produktów często zawierają błędy merytoryczne, wzajemnie wykluczające się stwierdzenia, odniesienia do procesów niemożliwych z punktu widzenia nauki czy zbyt szerokie wnioski wyciągane z bardzo szczegółowych badań.</li>



<li><strong>Tak skonstruowane materiały mają stwarzać pozory wiarygodności oraz zaawansowanej nauki stojącej za produktem</strong>. W rzeczywistości często jest wręcz odwrotnie.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Superwoda zdrowia doda?</h2>



<p>Zanim zaczniemy przyglądać się bliżej opisom produktów, ważne jest rozróżnienie typów wody, które pojawiają się w tym artykule. Wszystkie cztery produkty łączy kilka wspólnych cech. Po pierwsze, są sprzedawane jako woda o wyjątkowych właściwościach zdrowotnych, co uzasadnia ich wysoką cenę. Po drugie, marketing wyprzedza naukę – twierdzenia i obietnice są znacznie śmielsze niż dostępne dowody. Po trzecie, wszystkie bazują na realnych zjawiskach i procesach fizykochemicznych (elektroliza, jonizacja, plazma), które jednak nie przekładają się automatycznie na obiecywane efekty zdrowotne.</p>



<p>Są też jednak między nimi istotne różnice:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Woda plazmowa (PAW) </strong>to woda poddana działaniu zimnej plazmy. Obecnie stosowana głównie pod kątem dezynfekcji, rolnictwa i przemysłu spożywczego. Brakuje dowodów klinicznych na jej skuteczność u ludzi.</li>



<li><strong>Woda jonizowana</strong> to woda poddana elektrolizie. Najczęściej reklamowana jako przeciwutleniacz, wsparcie przy detoksie organizmu, leczeniu chorób oraz spowalnianiu starzenia. W praktyce używana do dezynfekcji powierzchni. Twierdzenia zdrowotne nie mają solidnych dowodów w postaci badań klinicznych.</li>



<li><strong>Woda alkaliczna</strong> uzyskiwana jest przez jonizację, korektę mineralną lub butelkowanie wody ze źródeł o naturalnie wysokim pH. Ma regulować kwasowość organizmu, pomagać na refluks i lepiej nawadniać. Nauka nie potwierdza jednak tych tez, a zakwaszenie organizmu to poważna choroba, której nie da się wyeliminować napojem.</li>



<li><strong>Nanowoda </strong>nie ma jednej definicji – producenci deklarują „ustrukturyzowanie&#8221; cząsteczek przez pole magnetyczne, dźwięk lub specjalne filtry. Ma być lepiej wchłaniana przez komórki, wspomagać detoks oraz zapewniać więcej energii. Żadne wiarygodne badania nie potwierdzają jednak tych właściwości. Z punktu widzenia nauki to wydmuszka marketingowa.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Fizykochemiczny absurd, który ma niszczyć chore komórki</h2>



<p>Jednym z najczęściej spotykanych twierdzeń w materiałach polskich producentów wody plazmowanej jest to o obecności w produkcie tlenu singletowego – opisywanego jako substancja aktywna, „zamknięta w hydratach&#8221;, która ma selektywnie niszczyć chore komórki. <strong>Teza, że tlen w takim stanie przetrwa w butelce przez 12 tygodni (typowy deklarowany termin ważności takich produktów), jest fizycznie niemożliwa.</strong></p>



<p>Tlen singletowy jest cząsteczką, która rzeczywiście powstaje podczas obróbki wody zimną plazmą atmosferyczną. Odgrywa też rolę w jej działaniu bakteriobójczym obserwowanym bezpośrednio po produkcji, co dokumentują recenzowane prace naukowe. Jest jednak jeden zasadniczy problem: trwałość stanu singletowego w wodzie wynosi od 2 do 4 mikrosekund (jedna milionowa sekundy) w temperaturze pokojowej. W środowisku biologicznym (bogatym w białka, lipidy, sole) trwa to jeszcze krócej. Oznacza to, że tlen singletowy wytworzony poza organizmem ludzkim z ogromnym prawdopodobieństwem zanika, zanim zostanie wypity, a co dopiero zanim dotrze do tkanek<strong>. Nie może zatem utrzymywać się tygodniami w produkcie </strong>– tak samo jak szklana butelka nie może zatrzymać w nieskończoność ciepła w gorącej kawie.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Trzeba też zaznaczyć, że <strong>nie da się zweryfikować obecności tlenu singletowego w gotowym produkcie po kilku tygodniach przechowywania, ponieważ nie istnieje metoda pomiaru, która mogłaby to potwierdzić</strong>. Producent nie może udowodnić obecności, a konsument nieobecności takiego tlenu. Jest to jedna z cech charakterystycznych dla twierdzeń pseudonaukowych: nie da się ich obalić, bo nie można ich zmierzyć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nauka swoje, marketing swoje</h2>



<p>Powracającym motywem w marketingu wody plazmowanej, jonizowanej i „nanowody&#8221; jest twierdzenie o „zmianie struktury klastrowej&#8221;. W materiałach sprzedażowych pojawia się on w różnych wariantach:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>„</em><em>Elektroliza</em> <em>zmienia strukturę cząsteczek wody, tworząc tzw. </em><strong><em>klastry heksagonalne</em></strong><em>, czyli mniejsze grupy cząsteczek wody. Zamiast 15–20 cząsteczek w jednym klastrze, jak w zwykłej wodzie, w wodzie Kangen jest ich zaledwie 5–6. Dzięki temu woda szybciej przenika przez błony komórkowe”</em></p>



<p><em>„</em><em>Efektem</em><em> obróbki jest </em><strong><em>deklastryzacja </em></strong><em>– zerwanie rozległych wiązań wodorowych, pozostawiające mniejsze mikroukłady”</em></p>
</blockquote>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background"><strong>Oba twierdzenia są niezgodne z fizyką. </strong>Cząsteczki wody w stanie ciekłym tworzą dynamiczne, chwilowe sieci wiązań wodorowych, których czas życia mierzony jest w pikosekundach (pikosekunda jest bilion razy krótsza od sekundy). <strong>Nie istnieje</strong><strong> żadna stabilna „heksagonalna struktura” ciekłej wody w temperaturze pokojowej</strong>. Taka struktura charakteryzuje lód – nie wodę ciekłą. Wraz z topnieniem lodu znika.</p>



<p>Liczne źródła wprost klasyfikują „heksagonalną wodę” jako scam marketingowy oparty na ograniczonej wiedzy chemicznej konsumentów.</p>



<p><strong>Pojęcie „deklastryzacji” czy „nanowody” nie istnieje w naukowej nomenklaturze chemicznej</strong>. Szczególnie warty odnotowania jest fakt, że nawet niektóre portale sprzedające superwodę przyznają, że „nanowoda to chwytliwy, ale niepoparty badaniami termin marketingowy”. Jest to rzadki przypadek, gdy sprzedawca obala termin używany przez konkurenta – co pokazuje, jak bardzo branża sama zdaje sobie sprawę z pseudonaukowego charakteru tych twierdzeń.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="701" height="346" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-18.png" alt="" class="wp-image-12656" style="aspect-ratio:2.0260403369925966;width:596px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-18.png 701w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-18-300x148.png 300w" sizes="(max-width: 701px) 100vw, 701px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zestawienie kropel z rzekomym obrazem wody po „zdeklastrowaniu” pod mikroskopem to jak zestawienie zdjęcia człowieka z obrazem włosa. Taka manipulacja wizualna ma też dodatkową zaletę<strong> </strong>–<strong> przeciętny konsument nie dysponuje mikroskopem, więc nie może tego łatwo sprawdzić</strong>.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Woda alkaliczna nie pomoże na „zakwaszenie organizmu”&nbsp;</h2>



<p>Mit o „odkwaszającej organizm wodzie alkalicznej” pojawia się z kolei głównie w materiałach sprzedawców wody jonizowanej:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Współczesna dieta – bogata w cukier, produkty przetworzone, mięso i kofeinę – prowadzi do zakwaszenia organizmu. Kiedy pH naszej krwi przesuwa się w kierunku kwasowym (poniżej 7,35), zaczynamy chorować. Woda alkaliczna przywraca równowagę kwasowo-zasadową</em>.</p>
</blockquote>



<p>Twierdzenie to zostało obalone przez medycynę kliniczną. Najnowsza analiza z 2026 roku stwierdza wprost: <strong>mit „zakwaszenia organizmu&#8221; jest sprzeczny z podstawową fizjologią regulacji kwasowo-zasadowej i stanowi raczej triumf marketingu niż nauki</strong>.</p>



<p>Dlaczego? Otóż pH krwi tętniczej jest utrzymywane przez trzy niezależne układy: wodorowęglanowy (działający w ciągu sekund), regulację oddechową (minuty) i regulację nerkową (minuty do godzin). Jeżeli pH krwi realnie spada poniżej 7,35, mówimy o kwasicy metabolicznej – stanie zagrożenia życia wymagającym hospitalizacji. Taki stan jest wynikiem poważnych chorób (np. cukrzycowej kwasicy ketonowej, ostrej niewydolności nerek, zatruć), a nie spożycia kawy czy mięsa.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Żołądek wytwarza kwas solny o pH 1,5–2,0. To środowisko o bardzo silnej kwasowości, której <strong>wypicie kilku szklanek wody nie może istotnie zmienić. </strong>Zasadowość wody alkalicznej jest neutralizowana, zanim taka woda dotrze do jelita.</p>



<p>Co faktycznie zmienia się po spożyciu produktów alkalicznych? pH moczu. Nerki wydalają nadmiar jonów właśnie przez mocz – to prawidłowe działanie narządu. <strong>Używanie pH moczu jako dowodu na „</strong><strong>zakwaszenie organizmu</strong><strong>&#8221; jest błędem metodologicznym</strong>. Literatura stwierdza brak jakichkolwiek dowodów na skuteczność diety alkalicznej lub wody alkalicznej w prewencji nowotworów.</p>



<p>Badania pokazują też, że wyniki podobne do tych, które producenci „superwody” przedstawiają jako efekt specjalnej technologii, można uzyskać po dodaniu do wody sody oczyszczonej – bez żadnej elektrolizy ani plazmy. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Od szalki Petriego do lekarstwa na raka</h2>



<p>Nadinterpretacja badań in vitro to najgroźniejszy z omawianych mechanizmów – bo może bezpośrednio skłaniać chorych do rezygnacji z udowodnionego leczenia.</p>



<p>Materiały marketingowe polskich sprzedawców wody plazmowanej powołują się na badania naukowe bądź dowody, z których wynikać ma skuteczność produktu wobec nowotworów i innych chorób. Badania, o których mowa, faktycznie istnieją. Rzeczywiście wykazują, że woda plazmowana może indukować apoptozę (zaprogramowaną śmierć komórki) w liniach komórkowych m.in. czerniaka, raka jelita grubego, raka płuca. <strong>Jednak między obserwacją na linii komórkowej a udowodnioną terapią kliniczną leży przepaść, którą marketing konsekwentnie ignoruje.</strong></p>



<p>Linie komórkowe to komórki hodowane w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych, poza organizmem. Nie oddają złożoności żywego człowieka: układu odpornościowego, metabolizmu, mechanizmów ochronnych. Wyniki uzyskane na liniach komórkowych są zatem punktem wyjścia do dalszych testów, a nie dowodem działania terapeutycznego, o czym wspominaliśmy już w poprzednim artykule o wodzie plazmowanej.</p>



<p>W medycynie obowiązuje hierarchia dowodów. Do formułowania twierdzeń o skuteczności klinicznej uprawniają: wynik randomizowanego badania klinicznego (RCT), profil bezpieczeństwa, ustalone dawki i wskazania oraz ocena regulatorów. <strong>Dla wody plazmowanej stosowanej u ludzi takich danych nie ma</strong> – co między wierszami przyznają nawet sami sprzedawcy, pisząc ostrożnie o „długiej drodze badawczej”.</p>



<p><strong>Ten sam </strong><strong>mechanizm</strong><strong> (stres oksydacyjny), który zabija komórki nowotworowe, uszkadza komórki zdrowe – w hodowlach komórkowych po prostu się ich nie uwzględnia lub dobiera stężenia i czas ekspozycji pod pożądany wynik</strong>. Część badań sugeruje, że komórki nowotworowe mogą być bardziej wrażliwe na stres oksydacyjny, jest to jednak hipoteza wymagająca weryfikacji klinicznej, a nie gotowy argument za terapeutycznym zastosowaniem wody plazmowanej.&nbsp;</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background"><strong>Nie potwierdzono klinicznie, że taki efekt występuje w organizmie człowieka.</strong> Aby to wykazać, potrzebne są badania in vivo i randomizowane badania kliniczne.</p>



<p>Odrębnego komentarza wymaga wątek autyzmu. <strong>Żadne badanie kliniczne nie wykazało skuteczności PAW w zaburzeniach ze spektrum autyzmu</strong>. Produkt ten bywa jednak aktywnie promowany rodzicom dzieci z diagnozą ASD jako forma terapii, mimo że producenci zastrzegają, że nie jest to środek leczniczy. Tworzenie treści sugerujących związek wody plazmowanej z leczeniem autyzmu – nawet opatrzonych drobnymi zastrzeżeniami – jest etycznie nieodpowiedzialne wobec rodzin szukających realnej pomocy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Certyfikaty i odwołania do nauki – pozory wiarygodności</h2>



<p>Pozorna wiarygodność budowana jest na każdym kroku, najczęściej jednak w oparciu o manipulację, niedopowiedzenia czy nieadekwatne informacje. Dla przykładu, produkty Enagic reklamowane są z powołaniem na japoński certyfikat wyrobu medycznego klasy II. Jest to częściowa prawda, gdyż w latach 60. japoński urząd zdrowia uznał alkaliczną wodę jonizowaną za wyrób zdrowotny – ale <strong>dotyczyło to całej </strong><strong>kategorii</strong><strong> jonizatorów</strong>. W 2005 roku jonizatory alkaliczne zostały formalnie sklasyfikowane w Japonii jako domowe wyroby medyczne klasy kontrolowanej. Standard JIS-T 2004 powstał w celu zapewnienia bezpieczeństwa i skuteczności produktów użytkownikom domowym.&nbsp;</p>



<p>Ten certyfikat dotyczy jednak wyłącznie <strong>łagodzenia objawów niestrawności żołądkowej</strong>. Nie potwierdza działania przeciwzapalnego, odkwaszającego ani żadnego innego z twierdzeń wymienianych w materiałach marketingowych. <strong>W Polsce i Unii Europejskiej jonizatory nie posiadają certyfikatu wyrobu medycznego – są sprzedawane jako sprzęt AGD</strong>. Przenoszenie japońskiego certyfikatu na europejski kontekst sprzedaży jako dowodu szerokich właściwości zdrowotnych jest nieuprawnione i wątpliwe etycznie.</p>



<p>Najbardziej wyrachowana strategia marketingowa firm sprzedających „superwodę” polega na cytowaniu prawdziwych publikacji, a następnie wyciąganiu dalekosiężnych wniosków, których te publikacje nie zawierają:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Badanie wykazuje, że PAW inaktywuje bakterie E. coli in vitro → marketing twierdzi, że woda „leczy infekcje&#8221;. </li>



<li>Badanie wykazuje apoptozę komórek rakowych w hodowli → marketing twierdzi, że woda „działa przeciwnowotworowo&#8221;.</li>
</ul>



<p> Jak już wyjaśnialiśmy, źródłem w nauce nie jest strona promująca daną technologię, nawet jeśli zawiera listę publikacji. Źródłem są konkretne, recenzowane artykuły czytane w całości – razem z ich metodami i ograniczeniami. Wyniki badań powinny być opublikowane w recenzowanych czasopismach naukowych z pełną metodyką, opisem grup kontrolnych oraz zostać potwierdzone w niezależnej replikacji. Wnioski muszą być adekwatne do zakresu przeprowadzonych badań. Powoływanie się na „wyniki badań z polskich uczelni&#8221; bez linków do artykułów w bazach PubMed lub Web of Science, bez opisanej metodyki i recenzentów, jest niemożliwe do zweryfikowania – a zatem bezwartościowe naukowo, choć niestety skuteczne marketingowo.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Uczciwy bilans</h2>



<p><strong>Istnieją silne dowody naukowe dla działania przeciwdrobnoustrojowego wody plazmowanej wobec bakterii (E. coli, Listeria, Salmonella) w żywności i na powierzchniach</strong> – liczne badania in vitro i in vivo. Dobrze opisany jest również mechanizm stymulacji wzrostu roślin i poprawy plonów w rolnictwie – PAW działa jak naturalny nawóz azotowy. Woda plazmowana znajduje też zastosowanie w dezynfekcji powierzchni przemysłowych i w przemyśle spożywczym.</p>



<p>Dalszych badań wymagają obiecujące wyniki z testów in vitro, na przykład na liniach komórkowych, w tym dotyczące aktywności przeciwnowotworowej PAW czy potencjału w gojeniu ran (pojedyncze badania pilotażowe).</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background"><strong>Warto oddzielić to, co rzeczywiście wiadomo o tej technologii, od niepotwierdzonych twierdzeń o „superwodzie”.</strong> Do takich twierdzeń należą m.in. obecność trwałego tlenu singletowego w butelce, istnienie stałej „heksagonalnej struktury” wody, „odkwaszanie” organizmu przez wodę alkaliczną oraz rzekome działanie terapeutyczne w przypadku autyzmu, nowotworów i chorób neurodegeneracyjnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak rozpoznać pseudonaukę w (zbyt) atrakcyjnym opakowaniu</h2>



<p>Twierdzenia zdrowotne dotyczące żywności i produktów powiązanych podlegają w UE Rozporządzeniu (WE) nr 1924/2006 w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych. Oświadczenie zdrowotne, aby mogło być legalnie stosowane, musi być zatwierdzone przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) na podstawie przeglądów naukowych.</p>



<p><strong>Żadne z omawianych twierdzeń dotyczących wody plazmowanej, jonizowanej, nanowody ani wody alkalicznej nie posiada zatwierdzonego oświadczenia zdrowotnego EFSA</strong>. Sugerowanie skuteczności w leczeniu nowotworów, chorób neurodegeneracyjnych czy autyzmu przez produkt spożywczy lub przemysłowy jest w świetle prawa UE niedozwolonym oświadczeniem zdrowotnym – niezależnie od tego, jak ostrożnie zostało sformułowane.</p>



<p><strong>Producenci i sprzedawcy zdają sobie z tego sprawę, dlatego wykorzystują cały wachlarz bezpieczników chroniących ich przed odpowiedzialnością prawną. </strong>Potencjalni klienci rezygnują z czasochłonnej weryfikacji skomplikowanych twierdzeń, procesów i wniosków z pogranicza biologii, chemii i fizyki. Dlatego w przypadku tego typu treści warto przyjąć postawę krytyczną.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co warto zapamiętać</h2>



<p>Woda plazmowana jest prawdziwą i obiecującą technologią. Badania nad jej potencjałem medycznym są prowadzone i zasługują na uwagę – pod warunkiem, że są zgodne ze standardami nauki.</p>



<p>Problemem nie jest sama technologia, lecz twierdzenia, które jej towarzyszą. Część z nich jest sprzeczna z prawami fizyki i chemii, część opiera się na pseudonaukowych mitach albo tezach obalonych przez naukę. Do tego dochodzi wyciąganie zbyt daleko idących wniosków z badań laboratoryjnych, np. sugerowanie skuteczności w leczeniu nowotworów. Całość wzmacnia marketing, który miesza pojęcia z fizyki i biochemii, często używając ich w błędnym kontekście.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Taka dezinformacja medyczna może skłaniać chorych do rezygnacji z udowodnionego leczenia lub przekonywać rodziców dzieci z autyzmem, że droga butelka wody zastąpi rzetelną terapię. <strong>W medycynie nie istnieje zasada, że coś działa, dopóki nie zostanie udowodnione, że nie działa. Jest odwrotnie: twierdzenia o działaniu wymagają dowodów.</strong> Pozycjonowanie SEO, liczba wyszukań w Google czy długość listy publikacji w bazie bibliograficznej takimi dowodami nie są.</p>



<p>Bomby terminologiczne pozornie uwiarygodniają niemal wszystko, ale już sam fakt sięgania po taki język może świadczyć o tym, że produkt jest oparty na tak wątłych filarach, że producent czuje potrzebę „zasypania” tego faktu lawiną słów w nadziei, że potencjalny klient ich nie sprawdzi.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/jak-marketing-superwody-sprzedaje-pseudonauke-slowami-ktorych-nie-zrozumiesz/" data-wpel-link="internal">Jak marketing „superwody” sprzedaje pseudonaukę słowami, których nie zrozumiesz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Alternatywne terapie boreliozy kontra medycyna. Co nauka mówi o leczeniu choroby z Lyme</title>
		<link>https://pravda.org.pl/borelioza-alternatywne-terapie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2026 22:35:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12611</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedne mają wzmacniać odporność, łagodzić dolegliwości lub wspierać organizm w drodze do zdrowia. Inne rzekomo niszczą chorobotwórcze bakterie, działają przeciwzapalnie, a nawet „leczą”. To niektóre z promowanych efektów niekonwencjonalnych „terapii boreliozy”, które z łatwością można znaleźć (nie tylko) w sieci. Jak zwykle w podobnych przypadkach, skuteczność i bezpieczeństwo takich niestandardowych metod są co najmniej wątpliwe.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/borelioza-alternatywne-terapie/" data-wpel-link="internal">Alternatywne terapie boreliozy kontra medycyna. Co nauka mówi o leczeniu choroby z Lyme</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jedne mają wzmacniać odporność, łagodzić dolegliwości lub wspierać organizm w drodze do zdrowia. Inne <strong>rzekomo niszczą chorobotwórcze bakterie, działają przeciwzapalnie, a nawet „leczą”</strong>. To niektóre z promowanych efektów niekonwencjonalnych „terapii boreliozy”, które z łatwością można znaleźć (nie tylko) w sieci. Jak zwykle w podobnych przypadkach, skuteczność i bezpieczeństwo takich niestandardowych metod są co najmniej wątpliwe.</p>



<p>Biorąc pod uwagę dostępność i różnorodność tych terapii oraz ich liczne deklarowane działania prozdrowotne, <strong>trudno nie nabrać podejrzeń co do wiarygodności takich ofert</strong>. Potencjalne koszty tych kuracji, zarówno zdrowotne jak i finansowe, skłaniają do refleksji, <strong>czy internetowe obietnice mają pokrycie w aktualnej wiedzy medycznej? </strong>Sprawdzamy, co na temat leczenia boreliozy mówi nauka.</p>



<ul class="wp-block-list tldr">
<li>Diagnostyce oraz leczeniu boreliozy towarzyszy szum informacyjny, który sprzyja rozwojowi rynku alternatywnych i pseudonaukowych metod „terapii” tej choroby.</li>



<li>Jedyną zgodną z medycyną opartą na dowodach metodą leczenia boreliozy jest odpowiednio dobrana antybiotykoterapia prowadzona pod nadzorem lekarza nie dłużej niż miesiąc.&nbsp;</li>



<li>W przypadkach utrzymujących się dolegliwości po zakończonej antybiotykoterapii, tak zwanego zespołu post Lyme, stosuje się odpowiednio dobrane przez lekarza wsparcie objawowe (np. aktywność fizyczną, rehabilitację czy psychoterapię).</li>



<li>Eksperci ostrzegają przed niesprawdzonymi i szkodliwymi metodami „leczenia”, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. Mimo luk w konsensusie naukowym niepotwierdzone kuracje i internetowe przekazy nie powinny zastępować profesjonalnej konsultacji oraz opieki lekarskiej.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>W kleszczach (dez)informacji</strong></h2>



<p>Wraz z nadejściem wiosny, po wyjątkowo chłodnym początku roku, zasadnym wydaje się pytanie: czy po mroźnej zimie będzie mniej kleszczy? Biolodzy odpowiadają, że tegoroczne okresy dwucyfrowego mrozu i utrzymującego się śniegu raczej im nie zaszkodziły. Jest to więc dobry czas, aby przypomnieć sobie nie tylko o rowerze czy sportowych butach, ale też o potencjalnych zagrożeniach związanych z aktywnością na powietrzu – w tym tych czyhających w trawie.</p>



<p>Choć okres jesienno-zimowy daje od nich chwilę pozornej ulgi, w sprzyjających warunkach kleszcze mogą być aktywne nawet przez cały rok. Temat tych uciążliwych pajęczaków pozostaje więc aktualny niezależnie od sezonu. Od lat zajmuje też zasadne miejsce w dyskursie publicznym, głównie z powodu przenoszonych przez nie chorób.&nbsp;</p>



<p>W dyskusji o chorobach odkleszczowych, w szczególności boreliozie, <strong>uwagę przyciąga nagromadzony w kontekście diagnostyki i leczenia </strong><strong>szum</strong><strong> informacyjny</strong>. W ostatnim czasie wątek ten poruszono na posiedzeniu dotyczącym dezinformacji medycznej sejmowej podkomisji do spraw zdrowia publicznego. Fragment wypowiedzi rzecznika prasowego w biurze Rzecznika Praw Pacjenta o internetowych przekazach dotyczących boreliozy spotkał się z krytycznym komentarzem środowiska mającego zrzeszać osoby zmagające się z chorobą. </p>



<p>Z kolei kilka lat temu spory rozgłos zyskała <strong>tzw. metoda ILADS</strong>, czyli przewlekła antybiotykoterapia – jedna z niekonwencjonalnych „terapii” boreliozy. <strong>Ze względu na szkodliwość i brak naukowych dowodów jej skuteczności praktyka ta spotkała się ze stanowczym sprzeciwem </strong><strong>ekspertów</strong><strong> oraz zdecydowaną reakcją </strong><strong>instytucji</strong>. Czy zatem inne, promowane w sieci narracje dotyczące alternatywnego leczenia boreliozy można uznać za wiarygodne?</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Zacznijmy od uproszczonej definicji przypadku</strong></h2>



<p>Borelioza z Lyme to <strong>choroba</strong><strong> zakaźna</strong> wywoływana przez kilka gatunków krętków (bakterii z rodzaju <em>Borrelia</em>). Do zakażenia dochodzi <strong>w wyniku ukąszenia przez </strong><strong>kleszcza</strong>, przy czym nie każdy z nich jest nosicielem chorobotwórczych drobnoustrojów. Ryzyko infekcji wzrasta z czasem – im dłużej pajęczak żeruje na człowieku, tym większe zagrożenie zakażeniem bakteriami z jego śliny. </p>



<p>Choroba ma charakter postępujący, na który składają się kolejne stadia. We wczesnych fazach boreliozy, które rozwijają się w pierwszych tygodniach i miesiącach od zakażenia, wyróżnia się postać lokalną oraz rozsianą. Najczęstszym <strong>pierwszym</strong> <strong>objawem jest miejscowa zmiana skórna zwana </strong><strong>rumieniem</strong><strong> wędrującym, której mogą towarzyszyć symptomy grypopodobne</strong>. <strong>Nieleczona infekcja może rozprzestrzeniać się</strong> i wywoływać dolegliwości między innymi w obrębie układu nerwowego (np. neuroborelioza) czy mięśniowo-szkieletowego (np. zapalenie stawów).</p>



<p>W rzadkich przypadkach, miesiące lub lata po nieleczonym zakażeniu, choroba przechodzi w stadium późne. Wtedy też może powodować objawy ze strony różnych narządów czy tkanek (np. skóry, serca, stawów, nerwów), a także <strong>skutkować ich potencjalnie nieodwracalnymi zmianami lub uszkodzeniami </strong>(np. neuropatiami). <strong>Diagnostyka i leczenie musi przebiegać w konsultacji z lekarzem</strong> – im wcześniejsza interwencja, tym większa szansa na pełne wyleczenie.</p>



<p>Przebycie zakażenia nie chroni przed kolejną infekcją, a <strong>na boreliozę </strong>(jeszcze) <strong>nie ma szczepionki</strong>. Najlepszą ochroną pozostaje profilaktyka, w tym unikanie ukąszeń kleszczy. Dane epidemiologiczne z ostatnich lat wskazują, że <strong>liczba zachorowań na boreliozę z Lyme rośnie</strong>, a w 2024 roku odnotowano blisko 30 tysięcy przypadków. Jeśli trend się utrzyma, w najbliższych latach choroba może jeszcze bardziej zyskać na znaczeniu w kontekście zdrowia publicznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak leczyć boreliozę?&nbsp;</strong></h2>



<p>Borelioza została po raz pierwszy formalnie opisana zaledwie 50 lat temu, w okolicach miasta Lyme w stanie Connecticut. Choć nauka zdefiniowała chorobę stosunkowo niedawno, <strong>osiągnięcia współczesnej medycyny pozwoliły na </strong><strong>wypracowanie</strong><strong> skutecznych praktyk w profilaktyce, diagnostyce oraz leczeniu choroby.</strong> W naszym kraju za przygotowanie wytycznych dotyczących boreliozy odpowiada głównie Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. </p>



<p>Z tych rekomendacji dowiemy się, że <strong>jedyną</strong> <strong>metodą leczenia boreliozy jest stosowanie należycie dobranych antybiotyków</strong>. W tym przypadku jest to <strong>antybiotykoterapia nie dłuższa niż miesiąc </strong>i prowadzona pod nadzorem lekarza, która opiera się o związki wykazujące potwierdzoną m.in. badaniami klinicznymi aktywność względem wywołujących boreliozę bakterii (np. doksycyklinę). </p>



<p>Podobne zalecenia, oparte na dowodach naukowych o najwyższej dostępnej jakości, znajdziemy w rekomendacjach europejskich i amerykańskich specjalistów. Jednocześnie w powyższych wytycznych <strong>nie ma żadnych</strong> <strong>informacji potwierdzających skuteczność innych „interwencji”</strong>, np. polecanych w internecie biorezonansu, ozonu czy ziół. Co więcej, krajowi eksperci chorób zakaźnych zwracają uwagę, że <strong>nie należy stosować niesprawdzonych i szkodliwych metod leczenia</strong>, takich jak wielomiesięczna terapia, a Rada Ekspertów Naczelnej Izby Lekarskiej jednoznacznie sprzeciwiła się uznawaniu biorezonansu za metodę leczniczą. Zdaniem naukowców <strong>alternatywne</strong> <strong>praktyki mogą być </strong><strong>szkodliwe</strong><strong> dla zdrowia </strong>(i portfela). </p>



<p>Warto jednak podkreślić, że część pacjentów po zakończonym leczeniu antybiotykami zgłasza <strong>szereg niespecyficznych, utrzymujących się przez długi czas objawów</strong>, takich jak zmęczenie, ból czy zaburzenia pamięci i koncentracji. Tak zwany <strong>zespół post Lyme</strong>, mylnie nazywany przewlekłą boreliozą lub po prostu boreliozą, to jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów dotyczących tej choroby.&nbsp;</p>



<p>Zjawisko to pozostaje do dziś niewystarczająco zdefiniowane i zbadane przez współczesną medycynę. Brak jednoznacznego stanowiska naukowego w sprawie przyczyn, przebiegu oraz postępowania zespołu post Lyme powoduje, że <strong>system ochrony zdrowia często nie daje </strong><strong>jednoznacznej</strong><strong> odpowiedzi i satysfakcjonującego rozwiązania dla pacjentów zmagających się z uciążliwymi dolegliwościami po zakończonej antybiotykoterapii boreliozy</strong>. Luki w konsensusie naukowym sprawiają też, że temat ten jest podatny na dezinformacyjne przekazy.</p>



<p>Podejrzewa się, że zespołu nie powoduje przedłużona, aktywna infekcja krętkami, a raczej wywołane przez nią zmiany w organizmie. To właśnie <strong>wątpliwa koncepcja </strong><strong>przewlekłości</strong><strong> boreliozy stała się podstawą pseudonaukowych, groźnych dla zdrowia alternatywnych terapii zlecających wielomiesięczną antybiotykoterapię</strong>.</p>



<p>Choć zespół post Lyme wspomniany jest w polskich rekomendacjach, głównym zaleceniem ekspertów jest nie przedłużanie antybiotykoterapii. Nieco więcej wytycznych znajdziemy jednak w zagranicznych opracowaniach. Dowiemy się z nich, że w przypadkach utrzymujących się problemów po antybiotykoterapii boreliozy potrzebna jest m.in. dodatkowa diagnostyka, aby wykluczyć inne choroby. Aktualnie <strong>postępowanie w zespole post Lyme jest niespecyficzne – skupia się na często niefarmakologicznym, indywidualnie dobranym wsparciu objawowym</strong>, które może obejmować aktywność fizyczną, rehabilitację czy psychoterapię.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Internetowe zalecenia, realne zagrożenie</strong></h2>



<p>Mimo wytycznych lekarzy i ekspertów chorób zakaźnych, panujący chaos informacyjny oraz istniejące luki badawcze sprzyjają rozwojowi alternatywnych terapii, które mają przynieść pomóc tam, gdzie medycyna konwencjonalna ma zawodzić. <strong>Szukając w sieci informacji </strong>o leczeniu choroby z Lyme, <strong>nietrudno więc natrafić na propozycje niekonwencjonalnych rozwiązań</strong>. Inhalacja różnymi gazami pod odpowiednim ciśnieniem czy stosowanie elektrod generujących prąd o określonej częstotliwości ma wzmacniać organizm, łagodzić dolegliwości, a nawet zabijać chorobotwórcze bakterie i leczyć boreliozę – także rzekomo „przewlekłą”.&nbsp;</p>



<p>O prozdrowotnych właściwościach tych <strong>pseudonaukowych metod</strong> dowiemy się z całego wachlarza komunikatów marketingowych: postów, rolek, artykułów czy webinarów. Do skorzystania z nich zachęcają oferty „zabiegów” czy konsultacji z rzekomymi „specjalistami” i obietnice naturalnego, kompleksowego wsparcia. <strong>Jedną z częściej polecanych, a także bardziej dostępnych metod są </strong><strong>kuracje</strong><strong> i </strong><strong>protokoły</strong><strong> oparte na różnych ziołowych suplementach</strong>. Cena takiego „wsparcia” może wahać się od kilkudziesięciu złotych do nawet kilku tysięcy.</p>



<p>W mediach społecznościowych znajdziemy <strong>głosy sugerujące wykorzystanie tych alternatywnych metod </strong>nie tylko jako dodatku, ale także <strong>jako zamiennika leczenia zgodnego z medycyną opartą na dowodach</strong>. </p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="486" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-13-1024x486.png" alt="" class="wp-image-12612" style="width:627px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-13-1024x486.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-13-300x142.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-13-768x364.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-13.png 1430w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wątek dotyczący „leczenia” boreliozy ziołami zamiast antybiotykami w publicznej grupie na Facebooku</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="863" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-16-863x1024.png" alt="" class="wp-image-12615" style="width:487px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-16-863x1024.png 863w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-16-253x300.png 253w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-16-768x911.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-16-1295x1536.png 1295w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-16.png 1349w" sizes="(max-width: 863px) 100vw, 863px" /><figcaption class="wp-element-caption">Dyskusja dotycząca niekonwencjonalnych sposobów „leczenia” boreliozy w publicznej grupie na Facebooku</figcaption></figure>



<p>Tylko <strong>na samym Facebooku można znaleźć szereg grup dyskusyjnych poświęconych tematyce boreliozy</strong> i innych chorób odkleszczowych. Niektóre z nich <strong>zrzeszają dziesiątki tysięcy członków</strong>, czasem wprost odwołując się do rzekomo skutecznych lub naturalnych metod terapii tej choroby.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="836" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-14-836x1024.png" alt="" class="wp-image-12613" style="width:360px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-14-836x1024.png 836w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-14-245x300.png 245w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-14-768x941.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-14-1254x1536.png 1254w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-14.png 1306w" sizes="(max-width: 836px) 100vw, 836px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykłady grup na Facebooku dotyczących boreliozy i chorób odkleszczowych</figcaption></figure>



<p>Wystarczy odwiedzić jedną z publicznie dostępnych grup, aby trafić na fałszywe lub wprowadzające w błąd wypowiedzi o chorobie z Lyme. <strong>Amatorskie porady</strong> dotyczące nieskutecznych metod diagnostyki, <strong>pseudonaukowe interpretacje</strong> opisywanych objawów lub wyników badań czy <strong>promocja niepotwierdzonych naukowo sposobów leczenia</strong> boreliozy, w tym licznych suplementów, to częste wątki poruszane na tego typu forach.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="676" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-15-676x1024.png" alt="" class="wp-image-12614" style="width:400px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-15-676x1024.png 676w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-15-198x300.png 198w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-15-768x1164.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-15-1014x1536.png 1014w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-15.png 1050w" sizes="(max-width: 676px) 100vw, 676px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykłady wpisów w publicznej grupie na Facebooku dotyczącej terapii boreliozy</figcaption></figure>



<p>Mimo istniejących luk w konsensusie naukowym, niepotwierdzone kuracje czy <strong>zalecenia w mediach społecznościowych nie powinny w żaden sposób zastępować profesjonalnej konsultacji lekarskiej i opieki medycznej</strong>. Subiektywne komentarze przypadkowych osób nie mogą być alternatywą do zaleceń wykształconych specjalistów chorób zakaźnych. Historie mniej lub bardziej anonimowych użytkowników sieci, w tym deklaracje typu „u mnie zadziałała metoda XYZ”, można zaliczyć co najwyżej do grupy <strong>mało wiarygodnych dowodów </strong><strong>anegdotycznych</strong>, które w medycynie mają znikomą wartość merytoryczną.</p>



<p>Dlaczego niekonwencjonalne sposoby „leczenia” boreliozy skutecznie przyciągają spore grono odbiorców? Czy mogą zadziałać? Jakie podmioty działają w tej branży i co oferują? <strong>Tym tekstem otwieramy naszą serię, w której przyglądamy się dezinformacji zdrowotnej w kontekście boreliozy. </strong>W kolejnym artykule przyjrzymy się tak zwanym „ziołom na boreliozę”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/borelioza-alternatywne-terapie/" data-wpel-link="internal">Alternatywne terapie boreliozy kontra medycyna. Co nauka mówi o leczeniu choroby z Lyme</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Samozwańczy ekspert i niebezpieczne porady zdrowotne. Kulisy głośnej sprawy Oskara Dorosza</title>
		<link>https://pravda.org.pl/kulisy-glosnej-sprawy-oskara-dorosza/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2026 13:22:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12603</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sprawa Oskara Dorosza – osoby prowadzącej działalność naturopatyczną bez uprawnień medycznych – stała się jednym z najbardziej rażących przykładów konfliktu między pseudomedycyną a systemem ochrony zdrowia w Polsce. Obejmuje ona zarówno kwestie bezpieczeństwa pacjentów, jak i mechanizmy zarabiania na dezinformacji zdrowotnej oraz charakterystyczne strategie narracyjne stosowane przez samozwańczych „ekspertów” w obliczu krytyki i odpowiedzialności prawnej.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/kulisy-glosnej-sprawy-oskara-dorosza/" data-wpel-link="internal">Samozwańczy ekspert i niebezpieczne porady zdrowotne. Kulisy głośnej sprawy Oskara Dorosza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Sprawa Oskara Dorosza – osoby prowadzącej działalność naturopatyczną bez uprawnień medycznych – stała się jednym z najbardziej rażących przykładów konfliktu między pseudomedycyną a systemem ochrony zdrowia w Polsce. Obejmuje ona zarówno kwestie bezpieczeństwa pacjentów, jak i mechanizmy zarabiania na dezinformacji zdrowotnej oraz charakterystyczne strategie narracyjne stosowane przez samozwańczych „ekspertów” w obliczu krytyki i odpowiedzialności prawnej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Autokreacja eksperta bez uprawnień</h2>



<p><strong>Oskar Dorosz nie posiada wykształcenia medycznego ani uprawnień do wykonywania zawodu lekarza</strong> i nie figuruje w Centralnym Rejestrze Lekarzy. Jego aktywność w obszarze tzw. naturopatii rozpoczęła się faktycznie około 2022-2023 r., mimo że sam określa się jako naturopata z wieloletnim doświadczeniem. Wizerunek eksperta medycznego budowany był m.in. poprzez korzystanie z symboliki kojarzonej z medycyną akademicką (fartuchy lekarskie, język „kliniczny”) oraz prowadzenie działalności gospodarczej w obszarze usług zdrowotnych.</p>



<p>Istotnym elementem tej działalności było rozpowszechnianie treści niezgodnych z aktualnym stanem wiedzy naukowej. Dorosz publicznie wypowiadał się w sposób stygmatyzujący osoby w spektrum autyzmu (za co jednak przeprosił), a także promował suplementację jodu, witaminy D3, przyjmowanie DMSO oraz tzw. protokoły chelatacyjne jako metody leczenia schorzeń takich jak endometrioza, choroby autoimmunologiczne czy zaburzenia neurorozwojowe.</p>



<p>Równolegle działalność pseudomedyczna miała wyraźny wymiar komercyjny. <strong>Oskar Dorosz </strong><strong>sprzedawał</strong><strong> suplementy diety, ebooki oraz odpłatne „porady zdrowotne”</strong>, a także występował na konferencjach organizowanych przez środowiska kwestionujące konsensus naukowy w medycynie. Do swoich odbiorców docierał głównie za pośrednictwem mediów społecznościowych, mimo wielokrotnych blokad kont za naruszanie regulaminów platform.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Odpowiedź instytucjonalna i zarzuty karne</h2>



<p>Reakcją instytucjonalną na tę działalność były działania Rzecznika Praw Pacjenta oraz postępowanie karne prowadzone przez prokuraturę. Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, poinformował, że 20.02.2025 roku<strong> złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie działalności Oskara Dorosza</strong>.</p>



<p><strong>Doroszowi </strong><strong>postawiono</strong><strong> zarzuty</strong>:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Podejrzany został zatrzymany i usłyszał zarzuty z art. 160 § 1 Kodeksu karnego (narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu), art. 58 ust. 2 Ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty (prowadzenie działalności medycznej bez uprawnień), art. 299 § 1 i 5 Kodeksu karnego (pranie brudnych pieniędzy) oraz art. 56 § 1 Kodeksu karnego skarbowego (oszustwa podatkowe).</em><br><br><em>Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze wystąpiła do Sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.</em></p>
</blockquote>



<p>Pod koniec 2025 roku Oskar Dorosz opublikował film na Youtube zatytułowany: <em>OSKAR DOROSZ: MOJA HISTORIA — PRÓBOWANO MNIE ZNISZCZYĆ. TAKA JEST CENA MÓWIENIA PRAWDY</em>. W filmie <strong>informuje, że spędził 7 miesięcy w areszcie i nie przyznał się do żadnego z postawionych zarzutów.</strong></p>



<p>Skierowaliśmy zapytanie do Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze o to, na jakim etapie jest aktualnie postępowanie. Uzyskaliśmy odpowiedź od rzeczniczki prasowej, Ewy Antonowicz, z której dowiadujemy się, że <strong>śledztwo ws. Oskara Dorosza nadal jest w toku i zostało przedłużone do końca czerwca 2026 roku i obejmuje aktualnie 11 zarzutów</strong> w tym:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>przeciwko życiu i zdrowiu innych osób (spowodowania uszczerbku na zdrowiu) w związku z udzielaniem przez ww. świadczeń zdrowotnych bez uprawnień (art. 58 ust. 2 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty), a polegających na diagnozowaniu i leczeniu chorób (u dzieci, pacjentów onkologicznych, osób z zaburzeniami psychicznymi i innych), nielegalnego przetwarzania danych osobowych zawierających dane wrażliwe (medyczne), prania brudnych pieniędzy i oszustwa podatkowego.</em></p>
</blockquote>



<p>W odpowiedzi Prokuratura podkreśla także, że&nbsp;</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>mając na uwadze wysoki stopień społecznej szkodliwości działalności (skutkujący popełnieniem szeregu czynów zabronionych) a także deklarowaną i publicznie manifestowaną chęć kontynuowania dotychczasowej działalności (udzielania świadczeń medycznych bez uprawnień, głoszenie pseudonaukowych teorii ukierunkowanych na uzyskanie korzyści majątkowych) – </em><strong><em>aktualnie środki zapobiegawcze zmieniono, wprowadzając m.in. nakaz powstrzymywania się od publikowania określonych treści poprzez środki masowego przekazu</em></strong><em>. Postanowienie to jest prawomocne i aktualnie wdrożone zostały procedury zmierzające do zapewnienia skuteczności środka zapobiegawczego. Sąd podzielił przede wszystkim przesłanki, na które powołał się prokurator, w szczególności uzasadnione podejrzenie popełnienia zarzucanych przestępstw.</em></p>
</blockquote>



<p>Śledztwo więc w żadnej części nie zostało umorzone, podejrzany ma jednak prawo do krytyki zapadłych wobec niego niekorzystnych rozstrzygnięć prokuratorskich i sędziowskich. Prokuratura podkreśla jednak, że:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>żadne z orzeczeń (w tym w zakresie stosowanych środków), zarówno prokuratorskich, jak i sądowych, nie wskazuje, aby podejrzany nie dopuścił się zarzucanych mu czynów.</em></p>
</blockquote>



<p>Na działalność Dorosza zareagowały również media. W szczególności należy odnotować serię reportaży przygotowanych przez Michała Janczurę, w której dziennikarz opisuje praktyki Oskara Dorosza na bazie rozmów z osobami poszkodowanymi przez działalność naturopaty lub bliskimi osób poszkodowanych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Narracja obronna: od odpowiedzialności do spisku</h2>



<p>W opublikowanym w grudniu 2025 roku filmie Dorosz buduje spójną, choć silnie emocjonalną narrację obronną, opartą na trzech głównych filarach: doświadczeniu osobistej krzywdy, podważaniu zaufania do instytucji państwowych i medycyny akademickiej oraz wychwalaniu własnych kompetencji.</p>



<p>Centralnym motywem jego przekazu jest siedmiomiesięczny pobyt w tymczasowym areszcie, przedstawiany jako działanie represyjne pozbawione realnych podstaw dowodowych. Dorosz konsekwentnie określa areszt nie jako środek zapobiegawczy, lecz jako „areszt wydobywczy”, mający na celu złamanie psychiczne i wymuszenie przyznania się do winy. W tej narracji organy ścigania jawią się jako element opresyjnego systemu, który działa według logiki medialnej i politycznej, a nie prawnej.&nbsp;</p>



<p><strong>Dorosz nazywa zarzuty karne sztucznymi i instrumentalnymi. </strong>W ten sposób podważa sens zarzutu prania brudnych pieniędzy, wskazując, że jego podstawą miały być darowizny przekazywane ojcu z legalnie prowadzonej działalności gospodarczej. Według niego zastosowanie art. 299 Kodeksu karnego miało charakter czysto taktyczny – umożliwiało długotrwały areszt tymczasowy, którego nie dałoby się zastosować wyłącznie w oparciu o zarzut narażenia zdrowia. Argument ten wpisuje się w szerszą narrację o nadużywaniu prawa karnego wobec osób „niewygodnych dla systemu”.</p>



<p>Kolejny filar wypowiedzi stanowi <strong>bezpośrednia krytyka medycyny akademickiej</strong>, przedstawianej jako zbiurokratyzowany i podporządkowany interesom koncernów farmaceutycznych system, który „nie zarabia na zdrowiu, lecz na chorobie”. Dorosz przeciwstawia temu własny model praktyki: długie, godzinne rozmowy z pacjentami, kompleksowe podejście, koncentrację na stylu życia, niedoborach i środowisku. W tym ujęciu stawiane mu zarzuty nie wynikają z realnych szkód, lecz z faktu, że podważa on dominujące podejście oparte na leczeniu objawowym i farmakologicznym.</p>



<p>Istotnym zabiegiem retorycznym jest także oparcie całej narracji na autobiograficznym micie genezy. Historia chorób z dzieciństwa, nieskutecznych terapii konwencjonalnych oraz poprawy zdrowia po zastosowaniu metod alternatywnych stanowi uzasadnienie dla jego późniejszej działalności. <strong>Wiedza naukowa „przegrywa” tu z doświadczeniami indywidualnymi i podejściem opartym na anegdotach w myśl zasady „to, co zadziałało”</strong>.</p>



<p>Tak stosowany argument anegdotyczny jest problematyczny, bo opiera się na pojedynczych historiach zamiast na systematycznych danych. Ludzkie doświadczenia są wybiórcze, podatne na błędy w pamięci i przypadek, więc łatwo pomylić związek z przyczynowością. Nauka próbuje właśnie tego uniknąć: sprawdza, czy dany efekt powtarza się u wielu osób, w kontrolowanych warunkach, a nie tylko „zadziałał u mnie”. Anegdota bywa ciekawym sygnałem do dalszych badań, ale jest jednocześnie zbyt słabym fundamentem dla wniosków ogólnych.</p>



<p>Wypowiedź Dorosza charakteryzuje się również licznymi uogólnieniami i twierdzeniami przedstawionymi jako fakty, bez wskazania rzetelnych źródeł lub z wybiórczym odwoływaniem się do badań naukowych. Dotyczy to m.in. tez o rzekomych przyczynach chorób autoimmunologicznych, nowotworów czy zespołu policystycznych jajników, a także oceny zastosowań substancji takich jak DMSO. <strong>W narracji tej granica między informacją, hipotezą a opinią zostaje zatarta, a krytyka naukowa utożsamiana jest z cenzurą lub działaniem na rzecz interesów przemysłu farmaceutycznego.</strong></p>



<p>Całość przekazu ma charakter wyraźnie mobilizujący. Dorosz konsekwentnie przedstawia siebie jako jednostkę niezależną, odważną i prześladowaną za „mówienie niewygodnej prawdy”, podczas gdy jego krytycy – lekarze, dietetycy, media i instytucje państwowe – zostają ukazani jako bierni wykonawcy systemowych nakazów lub aktorzy działający w złej wierze. Taka konstrukcja narracji sprzyja budowaniu silnej więzi z odbiorcami, ale jednocześnie utrudnia rzeczową ocenę zarzutów w kategoriach prawnych i naukowych.</p>



<p>Wypowiedź ta jest przykładem charakterystycznej dla środowisk pseudomedycznych strategii obronnej, w której krytyka zostaje przedstawiona jako dowód prześladowania, a brak akceptacji ze strony nauki ma stanowić potwierdzenie własnej wyjątkowości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego ta sprawa ma znaczenie?</h2>



<p>Przypadek Oskara Dorosza stanowi wyrazisty przykład mechanizmów funkcjonowania współczesnej pseudomedycyny: od autokreacji eksperckiej i zarabianiu na dezinformacji zdrowotnej, przez budowanie lojalnej społeczności odbiorców, aż po narracje obronne oparte na motywie prześladowania. Pokazuje on również ograniczoną skuteczność samych działań platform internetowych oraz konieczność systemowej reakcji państwa.&nbsp;</p>



<p>Sprawa Dorosza nie jest wyłącznie historią jednej osoby, lecz symptomem szerszego problemu, jakim jest niekontrolowana działalność paramedyczna w przestrzeni cyfrowej. Zderzenie narracji pseudonaukowej z mechanizmami prawa karnego i odpowiedzialności instytucjonalnej ujawnia zarówno skalę zagrożeń dla pacjentów, jak i potrzebę wzmacniania edukacji zdrowotnej, nadzoru oraz jasnych granic między wolnością wypowiedzi a ochroną zdrowia publicznego.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/kulisy-glosnej-sprawy-oskara-dorosza/" data-wpel-link="internal">Samozwańczy ekspert i niebezpieczne porady zdrowotne. Kulisy głośnej sprawy Oskara Dorosza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fakty i mity o szczepieniach przeciw HPV. 5 tez, które najmocniej dzielą internet</title>
		<link>https://pravda.org.pl/fakty-i-mity-o-szczepieniach-przeciw-hpv/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2026 20:56:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12576</guid>

					<description><![CDATA[<p>W ostatnim czasie w przestrzeni internetowej zaobserwować można zintensyfikowaną dyskusję na temat szczepień profilaktycznych przeciwko HPV. Niestety, ze względu na specyfikę algorytmów mediów społecznościowych i polaryzację opinii, wysypowi informacji towarzyszy ogromna fala mitów i pseudonaukowych twierdzeń. W tym artykule poddajemy weryfikacji najpopularniejsze z nich.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/fakty-i-mity-o-szczepieniach-przeciw-hpv/" data-wpel-link="internal">Fakty i mity o szczepieniach przeciw HPV. 5 tez, które najmocniej dzielą internet</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W ostatnim czasie w przestrzeni internetowej zaobserwować można zintensyfikowaną dyskusję na temat szczepień profilaktycznych przeciwko HPV. Niestety, ze względu na specyfikę algorytmów mediów społecznościowych i polaryzację opinii, wysypowi informacji towarzyszy ogromna fala mitów i pseudonaukowych twierdzeń. W tym artykule poddajemy weryfikacji najpopularniejsze z nich.</p>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Zarzut o rzekomym braku ministerialnych dowodów na bezpieczeństwo szczepionek to albo nieporozumienie, albo manipulacja</strong> – dokumentację weryfikują wyspecjalizowane agencje medyczne (np. EMA), a recenzowane wyniki badań klinicznych są publicznie dostępne.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li>W związku z niskim odsetkiem szczepień przyjmowanych dobrowolnie (niecałe 13,5% w 2024 r.) <strong>Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, aby od 1 stycznia 2027 roku szczepienia przeciw HPV stały się w Polsce obowiązkowe dla dzieci w wieku od 9 do 15 lat.</strong> Na obecnym etapie jest to jednak wciąż projekt przepisów.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Szczepienie chłopców ma twarde podstawy naukowe</strong>, ponieważ bezpośrednio chroni ich przed nowotworami (m.in. prącia, odbytu czy głowy i szyi) oraz pozwala skutecznie przerwać łańcuch transmisji wirusa w społeczeństwie.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li>Fakt, że szczepionka nie chroni przed wszystkimi z ponad 200 istniejących typów HPV, nie jest jej wadą, lecz wynikiem precyzyjnie celowanej profilaktyki medycznej.</li>
</ul>



<ul class="wp-block-list">
<li>Nowoczesny preparat (np. Gardasil 9) <strong>uderza w dziewięć najgroźniejszych szczepów</strong>, co w zupełności wystarczy, aby wyeliminować około 90% ryzyka zachorowania na nowotwory zależne od wirusa HPV.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Czym właściwie jest HPV?</h2>



<p>Wirus brodawczaka ludzkiego, w skrócie HPV (<em>Human Papillomavirus</em>), to <strong>powszechnie występujący patogen, który przenosi się głównie drogą kontaktów seksualnych oraz poprzez bezpośredni kontakt ze skórą lub błonami śluzowymi</strong> zakażonej osoby. Istnieje ponad 200 typów tego wirusa. Choć większość infekcji ma charakter przejściowy i jest samoistnie zwalczana przez układ immunologiczny, z medycznego punktu widzenia kluczowe znaczenie mają przewlekłe zakażenia wirusami tzw. wysokiego ryzyka (przede wszystkim typami 16 i 18). Wirusy te potrafią integrować swoje DNA z genomem komórek gospodarza, co zaburza naturalne procesy naprawcze komórek. W konsekwencji może to prowadzić do rozwoju zmian przednowotworowych oraz nowotworów złośliwych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy istnieją badania naukowe potwierdzające skuteczność szczepionek przeciwko HPV? Czy Ministerstwo Zdrowia ma na nie dokumentację?</h2>



<p>Od kilku miesięcy dużą popularnością cieszą się wpisy (publikowane również przez polityków) udostępniające zdjęcie rzekomo kompromitującego pisma z Ministerstwa Zdrowia. W dokumencie widocznym na zdjęciu czytamy, że resort „nie posiada dokumentacji dotyczącej badań naukowych potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki przeciwko HPV”.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="583" height="807" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-11.png" alt="" class="wp-image-12583" style="width:355px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-11.png 583w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-11-217x300.png 217w" sizes="(max-width: 583px) 100vw, 583px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpis opublikowany 22 października 2025 roku<br>Zasięg: 77 tysięcy wyświetleń, 2,1 tysiąca polubień, 110 komentarzy</figcaption></figure>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-c661d6527d3505e27de91b98c814fcba"><strong>Stwierdzenie to opiera się na nieporozumieniu.</strong></p>



<p>Dla wielu odbiorców wyrwane z kontekstu zdanie brzmi jak sensacyjne przyznanie, że państwo promuje preparat bez jakichkolwiek naukowych podstaw. Jak jednak wykazali analitycy Stowarzyszenia Demagog, <strong>narracja ta oparta jest na manipulacji</strong>.</p>



<p>Zacznijmy od tego, że krążący<strong> w sieci dokument nie jest żadnym nowym odkryciem – pochodzi z </strong><strong>2018 roku</strong><strong>.</strong> Używanie go do dyskredytowania aktualnych kampanii profilaktycznych jest więc jawnym nadużyciem.&nbsp;</p>



<p>Znacznie ważniejsze jest jednak zrozumienie, na czym polega manipulacyjny charakter zarzutu „braku posiadania dokumentacji”. Jak za chwilę zobaczymy, wynika to z głębokiego niezrozumienia, jak funkcjonuje świat nauki oraz administracja państwowa.</p>



<p>Ministerstwo Zdrowia jest organem polityki zdrowotnej, a nie archiwum badawczym. Wyniki badań klinicznych ukazują się w recenzowanych czasopismach naukowych, indeksowanych w globalnych bazach czasopism. Często są one dostępne powszechnie (w ramach otwartego dostępu), a zawsze – dla podmiotów, które wykupiły dostęp do wspomnianych baz (głównie uczelnie i instytucje badawcze). Co więcej, rygorystyczną analizą wyników badań przed dopuszczeniem leku na rynek zajmują się wyspecjalizowane, specjalnie powołane do tego instytucje – m.in. Europejska Agencja Leków (EMA) oraz polski Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) – a nie urzędnicy ministerstwa.</p>



<p>Należy także podkreślić, że w samym piśmie z 2018 roku resort nie stwierdził braku dowodów medycznych, lecz <strong>odesłał pytającego do portalu </strong><strong>szczepienia.info</strong>, współtworzonego przez<strong> </strong>instytucję odpowiedzialną za ten obszar – Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB. W poszczególnych zakładkach tego portalu zgromadzono odniesienia do<strong> kilkudziesięciu publikacji naukowych, które dowodzą bezpieczeństwa oraz skuteczności szczepionek</strong>. Na stronie znajduje się też częściowa lista instytucji, które rekomendują szczepiania przeciwko HPV. Należą do nich m.in. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) czy Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ASCO).</p>



<p><strong>Twierdzenie o „braku dowodów” na skuteczność szczepienia przeciw HPV jest fałszywe i wynika z wyrwania z kontekstu biurokratycznej formułki.</strong> Ocena dokumentacji rejestracyjnej szczepionek nie należy do Ministerstwa Zdrowia, lecz do organów regulacyjnych takich jak Europejska Agencja Leków czy Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Skuteczność programu szczepień w Polsce. Jaki odsetek dzieci zaszczepiono?</h2>



<p>Według jednego z wpisów opublikowanych na X w Polsce na HPV „zaszczepiono dobrowolnie niecałe 15% wszystkich chętnych dzieci objętych przedziałem wiekowym”:</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="584" height="554" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-9.png" alt="" class="wp-image-12581" style="width:399px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-9.png 584w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-9-300x285.png 300w" sizes="(max-width: 584px) 100vw, 584px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpis opublikowany na X 8 lutego 2026 roku<br>Zasięg: 28,3 tysiąca wyświetleń, 989 polubień, 28 komentarzy</figcaption></figure>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-23353f3334492152e9951204d7da6723"><strong>Informacja dotycząca odsetka zaszczepionych jest prawdziwa.</strong></p>



<p>Zgodnie z badaniem opublikowanym na łamach „Vaccines” (międzynarodowego czasopisma naukowego z zakresu wakcynologii), miesiąc po starcie ogólnopolskiego programu dla 12- i 13-latków w lecie 2023 roku zaszczepiono nieco ponad 56 tysięcy dzieci. Stanowiło to zaledwie <strong>około 7%</strong> z liczącej 800 tysięcy grupy docelowej.</p>



<p>W kolejnym roku rozszerzono w Polsce grupę wiekową uprawnioną do szczepień (od 9 do 14 lat) oraz wprowadzono możliwość podawania preparatów w szkołach w ramach wspólnego projektu resortów zdrowia i edukacji. Choć w 2024 roku zaszczepiono blisko 318 tysięcy dzieci, a kolejne 73 tysiące przyjęły preparat w placówkach oświatowych na przełomie 2024 i 2025 roku, ogólny odsetek wyszczepialności wyniósł <strong>13,46%</strong>, co potwierdza sprawozdanie z realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej w 2024 roku (s. 20).&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy szczepienia przeciwko HPV będą obowiązkowe? Jeśli tak, to dla kogo i dlaczego?</h2>



<p>Wpis z poprzedniej sekcji pośrednio nawiązywał także do podniesionych ostatnio przez media informacji, że szczepionki przeciwko HPV będą obowiązkowe. Autor sugerował w nim, że jest to sposób na „wywiązanie się” z kontraktów, jako że bez wprowadzenia obowiązku „produkt się nie sprzedał”.</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-6d7d3b43b4c7572c84f7baa142270150"><strong>Prawdą jest, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt, zgodnie z którym szczepienia przeciw HPV miałyby stać się obowiązkowe, jednak uzasadnienie wprowadzenia tego obowiązku jest inne.</strong></p>



<p>Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych. <strong>Proponowane zmiany włączają do oficjalnego katalogu chorób zakaźnych objętych obowiązkiem szczepień zakażenia ludzkim wirusem brodawczaka (HPV)</strong>. Obligatoryjne szczepienia mają obejmować dzieci od ukończenia 9. roku życia do ukończenia 15. roku życia.</p>



<p>Prace nad projektem trwają nieprzerwanie od października 2025 roku – aktualnie dokument znajduje się na etapie konsultacji publicznych. Zgodnie z pierwotnymi założeniami zasadnicza część zawartych w nim zmian (niedotyczących HPV) miała wejść w życie 1 stycznia 2026 roku. Ustawodawca przewidział jednak wyjątek m.in. dla poszerzonego katalogu szczepień. Z tego względu prawny obowiązek szczepień przeciwko HPV miałby zacząć obowiązywać od <strong>1 stycznia 2027 roku</strong>.</p>



<p>Choć przepisy nie zostały jeszcze ostatecznie zatwierdzone, na początku lutego kierunek tych zmian potwierdziła stacji RMF FM minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.&nbsp;</p>



<p>W oficjalnym uzasadnieniu projektu Ministerstwo Zdrowia unika wprawdzie pejoratywnego określenia o niskim poziomie wyszczepialności, jednak urzędowy cel pokrywa się z tym zarzutem. Ustawodawca wprost argumentuje, że <strong>poszerzenie katalogu o wirusa HPV jest uzasadnione koniecznością „zapewnienia wyższego odsetka dzieci objętych szczepieniem poprzez nadzór nad ich realizacją na zasadach dotyczących szczepień obowiązkowych”</strong>. Model dobrowolny po prostu nie pozwolił na osiągnięcie odpowiedniego poziomu odporności zbiorowej – niezbędnej, aby skutecznie chronić całe społeczeństwo.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego obowiązek szczepień dotyczy również chłopców? Czy powinien?</h2>



<p>Niektórzy internauci wyrazili swoje wątpliwości także co do tego, czy szczepionki przeciwko HPV powinny być obowiązkowe również dla chłopców, sugerując, że nie ma ku temu powodu:</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="675" height="288" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-12.png" alt="" class="wp-image-12584" style="width:448px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-12.png 675w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-12-300x128.png 300w" sizes="(max-width: 675px) 100vw, 675px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpis opublikowany na X 6 lutego 2026 roku<br>Zasięg: 80,2 tysiąca wyświetleń, 38 polubień, 40 komentarzy</figcaption></figure>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-6fbb76877021104ea50180600be54e8d"><strong>Badania naukowe wskazują jednoznacznie: chłopcy (i mężczyźni) odnoszą wyraźne korzyści ze szczepień przeciwko HPV.</strong></p>



<p>Szeroko zakrojone badania kliniczne wykazały, że skuteczność szczepionki w zapobieganiu infekcjom typami wirusa (np. HPV 16 i 18) oraz powstawaniu zewnętrznych zmian narządów płciowych u młodych mężczyzn przekracza 90%. <strong>Szczepienie to realnie chroni chłopców przed rozwojem nowotworów odbytu, prącia czy nowotworów głowy i szyi</strong>, stanowiąc kluczowy element ich osobistej profilaktyki zdrowotnej.</p>



<p>Co więcej, z perspektywy epidemiologii szczepienie chłopców ma fundamentalne znaczenie dla budowania odporności populacyjnej. Zaawansowane modele rozprzestrzeniania się wirusa dowodzą, że <strong>włączenie obu płci do programów szczepień znacząco przyspiesza redukcję zachorowań w całym społeczeństwie w porównaniu z sytuacją, gdy szczepi się wyłącznie dziewczynki</strong>. Przy wysokim poziomie wyszczepialności (ok. 80%) zaszczepienie zarówno chłopców, jak i dziewcząt stwarza realną szansę na całkowite wyeliminowanie najgroźniejszych typów HPV ze środowiska, ponieważ skutecznie przerywa łańcuch transmisji patogenu.&nbsp;</p>



<p>Powszechne szczepienia pomagają również chronić najbardziej wrażliwe grupy, niezależnie od płci. Analizy danych potwierdzają, że <strong>szczepionki przeciw HPV wywołują skuteczną odpowiedź immunologiczną u pacjentów z osłabioną odpornością</strong> (np. po przeszczepach narządów lub z chorobami autoimmunologicznymi). Ponieważ chłopcy i mężczyźni z takimi schorzeniami są znacznie bardziej narażeni na szybki rozwój nowotworów po ewentualnym zakażeniu, szczepienia stanowią dla nich niezbędną barierę ochronną.</p>



<p>O korzyściach ze szczepienia chłopców informuje także oficjalny polski portal informacyjny szczepienia.info, prowadzony przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB oraz Polskie Towarzystwo Wakcynologii.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Szczepionka 37 razy bardziej śmiertelna niż sam HPV?</h2>



<p>W połowie marca 2026 r. na platformie X pojawił się wpis o następującej treści: „Nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecydowałby się na tę szczepionkę, gdyby faktycznie zapoznał się z literaturą kliniczną…”. Autor posta powołuje się w nim na niejakiego „dr. RFK Jr.”, który rzekomo miał ujawnić, że szczepionka przeciwko HPV jest 37 razy bardziej śmiertelna niż nowotwór, któremu zapobiega. Nazywa ją przy tym „najgorszą masową szczepionką, z jaką kiedykolwiek mieliśmy do czynienia”.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="666" height="823" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-10.png" alt="" class="wp-image-12582" style="width:362px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-10.png 666w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-10-243x300.png 243w" sizes="(max-width: 666px) 100vw, 666px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpis opublikowany na X 16 marca 2026 roku<br>Zasięg: 32, 4 tysiące wyświetleń, 1,1 tysiąca polubień, 19 komentarzy</figcaption></figure>



<p>Wspomniany w poście „dr RFK Jr.” to w rzeczywistości <strong>Robert F. Kennedy Jr.</strong><strong> – amerykański polityk i aktywista, który nie jest lekarzem medycyny</strong>. W przestrzeni publicznej jest on od lat znany z szerzenia dezinformacji. Organizacja fact-checkingowa FactCheck.org, działająca przy Uniwersytecie w Pensylwanii, wielokrotnie weryfikowała jego twierdzenia. Kennedy to znany orędownik ruchów antyszczepionkowych i założyciel Children’s Health Defense – organizacji non-profit, która systematycznie rozpowszechnia medyczne fake newsy. W 2021 roku Center for Countering Digital Hate wpisało Kennedy&#8217;ego i jego fundację na listę „Disinformation Dozen” – 12 głównych podmiotów odpowiedzialnych za rozsiewanie w sieci fałszywych informacji o szczepionkach. Szkodliwość jego działalności opisali częściowo także naukowcy badający zjawisko dezinformacji medycznej w mediach społecznościowych, zaliczając go do czołowych internetowych dezinformatorów.</p>



<p>Na czym konkretnie polega jednak manipulacja w jego twierdzeniu o 37-krotnie większej śmiertelności szczepionki na HPV niż samego HPV?&nbsp;</p>



<p>Środowiska antyszczepionkowe wyciągnęły wybiórcze dane o zgonach bezpośrednio z oficjalnej dokumentacji rejestracyjnej amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) dla szczepionki Gardasil 9. W ulotce i dokumentacji klinicznej (sekcja 6.1) producent i FDA wprost podają, że w trakcie wieloletnich badań zmarło kilkadziesiąt osób. <strong>Twórcy fake newsów celowo pominęli jednak dwa kluczowe fakty: przyczyny tych zgonów oraz wyniki w grupie kontrolnej</strong>. Dokument wyraźnie precyzuje przyczyny śmierci uczestników – były to m.in. <strong>wypadki samochodowe, samobójstwa, zabójstwa, przedawkowania leków/narkotyków oraz sepsa</strong>. Co więcej, <strong>wskaźnik zgonów w obu badanych grupach był w zasadzie identyczny i wyniósł około 0,1%</strong>. Zmarło 10 z 13 360 osób w grupie zaszczepionej oraz 7 z 9409 osób w grupie kontrolnej (która otrzymała placebo). Różnica ta jest statystycznie nieistotna.</p>



<p>Bezpieczeństwo preparatu potwierdza również opublikowany w 2018 roku systematyczny przegląd literatury medycznej. Badacze przeanalizowali w nim dane z 26 randomizowanych badań klinicznych, obejmujących łącznie 73 428 kobiet. Jak dowiadujemy się z publikacji, <strong>nie stwierdzono wzrostu ryzyka poważnych działań niepożądanych</strong>: częstość ciężkich zdarzeń była podobna w grupie szczepionej i kontrolnej. Autorzy odnotowali wprawdzie niewielką różnicę w liczbie zgonów (14 vs. 11 na 100 tysięcy), ale podkreślili, że nie wykazano wzorca ani przyczyny, ani czasu ich wystąpienia, a same zgony uznano za niezwiązane z działaniem szczepionki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy szczepienie to loteria?</h2>



<p>W sekcjach komentarzy pod postami w mediach społecznościowych można natrafić także na argument, że ponieważ istnieje wiele typów wirusa HPV, a szczepionka chroni tylko przed nielicznymi z nich, szczepienie nie ma sensu i przypomina „loterię”.&nbsp;</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-2aa6ab2c06ffcf13569ec14b7d5e76d1"><strong>Choć to prawda, że szczepionka obejmuje ochroną jedynie wybrane typy HPV, wyciąganie z tego wniosku o jej nieskuteczności jest błędem.</strong></p>



<p>Rodzina wirusów brodawczaka ludzkiego (HPV) jest niezwykle rozległa i obejmuje ponad 200 zidentyfikowanych typów<strong>. Prawdą jest, że żadna dostępna szczepionka </strong><strong>nie chroni</strong><strong> przed nimi wszystkimi</strong>. Z medycznego punktu widzenia jednak wcale nie musi, a wręcz nie powinna tego robić. <strong>Zdecydowana większość z tych 200 szczepów jest dla człowieka całkowicie nieszkodliwa</strong> – albo nie wywołują żadnych objawów i są samoistnie zwalczane przez organizm, albo odpowiadają za zwykłe, łagodne brodawki skórne (np. kurzajki na dłoniach).&nbsp;</p>



<p>Z perspektywy onkologii i ginekologii klinicznej <strong>realne zagrożenie dla życia stanowi zaledwie kilkanaście typów wirusa</strong>, określanych jako typy „wysokiego ryzyka” (wywołujące raka). Wśród nich absolutnie dominujące są <strong>typy 16 i 18, które samodzielnie odpowiadają za około 70% wszystkich przypadków raka szyjki macicy na świecie</strong>. Najnowocześniejsza, powszechnie stosowana szczepionka (Gardasil 9) została zaprojektowana nie po to, by zwalczać niegroźne wirusy, lecz by precyzyjnie uderzyć w te najniebezpieczniejsze. Zabezpiecza ona przed 9 kluczowymi typami:&nbsp;</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>16, 18, 31, 33, 45, 52 i 58 – łącznie są one odpowiedzialne za blisko 90% przypadków raka szyjki macicy oraz wysoki odsetek innych nowotworów zależnych od HPV (w tym raka odbytu, sromu, pochwy oraz nowotworów głowy i szyi);<br></li>



<li>6 i 11 – typy te wprawdzie nie są rakotwórcze, ale odpowiadają za ponad 90% przypadków uciążliwych kłykcin kończystych (brodawek narządów płciowych). </li>
</ul>



<p>Zatem argumentowanie, że szczepionka jest „loterią”, ponieważ nie zwalcza nieszkodliwych szczepów wirusa, jest ignorowaniem fundamentów celowanej profilaktyki medycznej. Zabezpieczenie organizmu przed zaledwie 9 wyselekcjonowanymi szczepami pozwala wyeliminować około 90% ryzyka najcięższych chorób nowotworowych z nimi związanych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>Dane naukowe jednoznacznie potwierdzają bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek przeciwko HPV, które przynoszą wymierne korzyści zarówno dziewczynkom, jak i chłopcom. Ochronę zapewnia się poprzez eliminację najgroźniejszych, rakotwórczych szczepów wirusa – zdecydowana większość pozostałych typów jest dla człowieka nieszkodliwa. Ze względu na niską skuteczność modelu dobrowolnego Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, aby od 2027 roku szczepienia przeciw HPV stały się w Polsce obowiązkowe dla dzieci w wieku 9–15 lat. Celem tej zmiany jest zwiększenie poziomu wyszczepialności i ograniczenie transmisji wirusa w populacji. Na razie są to jednak nadal przepisy znajdujące się na etapie konsultacji publicznych i nie zostały jeszcze ostatecznie przyjęte.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/fakty-i-mity-o-szczepieniach-przeciw-hpv/" data-wpel-link="internal">Fakty i mity o szczepieniach przeciw HPV. 5 tez, które najmocniej dzielą internet</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekarz „medycyny zakonnej” i terapie bez dowodów. Kulisy działalności kliniki KawkaJe</title>
		<link>https://pravda.org.pl/lekarz-medycyny-zakonnej-i-terapie-bez-dowodow-kulisy-dzialalnosci-kliniki-kawkaje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Apr 2026 17:43:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12533</guid>

					<description><![CDATA[<p>Klinika Medycyny Zakonnej KawkaJe na pozór wygląda jak poradnia dietetyczna z wykwalifikowaną kadrą. W ofercie ma natomiast biorezonans, naturoterapię i inne pseudomedyczne kuracje. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, bo założyciel kliniki, Andrzej Kawka, obraca się w środowisku szarlatanów, a za jego spółką stoi skarbnik Kościoła Starokatolickiego podejrzany o handel darami żywnościowymi dla potrzebujących.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/lekarz-medycyny-zakonnej-i-terapie-bez-dowodow-kulisy-dzialalnosci-kliniki-kawkaje/" data-wpel-link="internal">Lekarz „medycyny zakonnej” i terapie bez dowodów. Kulisy działalności kliniki KawkaJe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Klinika Medycyny Zakonnej KawkaJe na pozór wygląda jak poradnia dietetyczna z wykwalifikowaną kadrą. W ofercie ma natomiast biorezonans, naturoterapię i inne pseudomedyczne kuracje. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, bo założyciel kliniki, Andrzej Kawka, obraca się w środowisku szarlatanów, a za jego spółką stoi skarbnik Kościoła Starokatolickiego podejrzany o handel darami żywnościowymi dla potrzebujących.</p>



<p>KawkaJe to klinika w Rydułtowach oferująca konsultacje dietetyczne. Na pierwszy rzut oka strona internetowa poradni wygląda wzorowo: profesjonalna oprawa, wykształcona kadra dietetyków, holistyczne podejście do pacjenta. Dopiero po dokładniejszej lekturze oferty okazuje się, że <strong>obok konsultacji dietetycznych klinika oferuje cały wachlarz pseudonaukowych terapii.&nbsp;</strong></p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="877" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-3-1024x877.png" alt="" class="wp-image-12537" style="width:653px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-3-1024x877.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-3-300x257.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-3-768x658.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-3-1536x1315.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-3.png 1544w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Sekcja „O nas” na stronie kawkaje.pl</figcaption></figure>



<p>Skala działalności KawkaJe wykracza daleko poza działalność samej kliniki. Jej profil na Facebooku obserwuje blisko 80 tysięcy użytkowników, a poszczególne posty osiągają dziesiątki, a nawet setki tysięcy wyświetleń. To nie jest niszowa strona widoczna jedynie dla garstki zainteresowanych, lecz profil cieszący się dużą popularnością w polskim środowisku medycyny alternatywnej – i nie tylko.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="808" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-4-1024x808.png" alt="" class="wp-image-12561" style="aspect-ratio:1.2669683257918551;width:634px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-4-1024x808.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-4-300x237.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-4-768x606.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-4-1536x1212.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-4.png 1756w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu przedstawiający zasięgi treści publikowanych na profilu Andrzej Kawka KawkaJe &#8211; Klinika</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Enigmatyczne nazwy, zerowe dowody</h2>



<p>Oprócz konsultacji dietetycznych klinika oferuje wizyty u naturoterapeuty, liczne pomiary diagnostyczne o enigmatycznych nazwach (SO/CHECK, STRD, F-SCAN 4) oraz terapię Lakhovsky&#8217;ego. Według opisów na stronie metody te mają oceniać pracę różnych układów organizmu, jego ogólny stan zdrowia, a nawet poziom „obciążenia metalami ciężkimi”. Niektóre mają też oczyszczać organizm z toksyn, uśmierzać ból czy likwidować pasożyty. <strong>Opisy brzmią naukowo i profesjonalnie, jednak próżno szukać dowodów na skuteczność którejkolwiek z tych metod.</strong></p>



<p>F-SCAN 4 to inaczej biorezonans, metoda szeroko stosowana w środowisku medycyny alternatywnej i odrzucana przez lekarzy, której wiarygodność wyczerpująco podważył m.in. Naukowy Bełkot.</p>



<p>Jeśli chodzi o SO-CHECK, to nie ma żadnych szeroko zakrojonych badań recenzowanych potwierdzających jego skuteczność w pomiarze poziomu minerałów i metali ciężkich w organizmie. Terapia Lakhovsky&#8217;ego opiera się z kolei na założeniu, że komórki można „nastroić&#8221; falami elektromagnetycznymi. Problem w tym, że biologia opisuje komórki jako złożone układy biochemiczne, a nie odbiorniki radiowe, które da się dostroić. Nie dziwi więc brak jakichkolwiek badań klinicznych potwierdzających skuteczność tej oraz innych terapii radionicznych.&nbsp;</p>



<p>Sama naturoterapia (inaczej naturopatia) to system praktyk oparty na przekonaniu, że organizm ma wrodzoną zdolność do samoleczenia, którą można wspierać za pomocą tzw. naturalnych metod, na przykład ziołolecznictwa, diety, homeopatii, akupunktury, masażu czy technik relaksacyjnych. <strong>Nie jest uznaną </strong><strong>specjalizacją medyczną</strong><strong>, a naturopaci w Polsce nie mają </strong><strong>statusu</strong><strong> zawodu medycznego</strong><strong>. </strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">„Lekarz” bez dyplomu</h2>



<p>Część specjalistów kliniki KawkaJe deklaruje ukończenie dietetyki na Śląskiej Wyższej Szkole Medycznej w Katowicach i mogą się pochwalić licznymi certyfikatami oraz kursami, w większości z zakresu medycyny alternatywnej. Nie mamy możliwości zweryfikowania ich wykształcenia, warto jednak pamiętać, że dietetyk to zawód medyczny, ale nie lekarz. Nie ma uprawnień do diagnozowania chorób, wystawiania recept ani zlecania badań.</p>



<p>Warto przyjrzeć się bliżej samemu Andrzejowi Kawce, który jest założycielem i twarzą kliniki. Na stronie przedstawia się jako „naturoterapeuta, dietetyk, promotor zdrowia&#8221; i wymienia imponującą listę kwalifikacji: studia dietetyczne, kursy z klawiterapii, akupunktury, aurikuloterapii i kranioterapii, a także dyplom Terapeuty Żywieniowo-Dietetycznego uzyskany w Niemczech. Na liście nie brakuje też certyfikatu diagnosty SO/Check.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="690" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1-1024x690.png" alt="" class="wp-image-12535" style="width:654px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1-1024x690.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1-300x202.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1-768x517.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1.png 1476w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Fragment opisu kwalifikacji Andrzeja Kawki</figcaption></figure>



<p>Problem w tym, że większość wymienionych specjalizacji zaliczana jest do medycyny alternatywnej, a tytuły brzmiące poważnie, takie jak „Specjalista Medycyny Komórkowej” (ang. <em>orthomolecular medicine</em>) czy „Terapeuta Żywieniowo-Dietetyczny”, nie są uznanymi specjalizacjami medycznymi w Polsce. Warto też odnotować, że <strong>nie istnieje coś takiego jak „lekarz medycyny zakonnej&#8221;. Tytuł lekarza jest </strong><strong>prawnie chroniony</strong><strong> i przysługuje wyłącznie osobom z dyplomem lekarskim oraz prawem wykonywania zawodu. Andrzej Zbigniew Kawka takich </strong><strong>kwalifikacji</strong><strong> nie posiada.</strong></p>



<p>Nie przeszkadza mu to jednak w dzieleniu się pseudomedycznymi poradami, które docierają do tysięcy Polaków. Z prowadzonego przez niego podcastu możemy się na przykład dowiedzieć, że na depresję pomaga jedzenie mięsa, a w komentarzach zostawianych przez niego na Facebooku znajdziemy rekomendacje suplementacji jodu płynem Lugola, który można nabyć w sklepie internetowym KawkaJe. </p>



<p>Na stronie kliniki znajdziemy co prawda klauzulę informującą, że prowadzone konsultacje mają charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że to przede wszystkim zabezpieczenie prawne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kościelne afery&nbsp;</h2>



<p><strong>Za spółką KawkaJe stoi Jacek Bogacz, powiązany z Kościołem Starokatolickim w Świdwinie. W KRS figuruje jako jej rzeczywisty beneficjent.</strong> To postać, która w ostatnim czasie znalazła się w centrum poważnych afer.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="485" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1024x485.png" alt="" class="wp-image-12534" style="width:616px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1024x485.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-300x142.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-768x364.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-1536x728.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Beneficjenci i udziałowcy kliniki KawkaJe w systemie rejestr.io prezentującym dane z KRS</figcaption></figure>



<p>Jak donoszą media, Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo dotyczące m.in. prania brudnych pieniędzy z wykorzystaniem rachunków bankowych Kościoła Starokatolickiego oraz przyjmowania fikcyjnych darowizn. <strong>Członkiem podejrzanej parafii w Świdwinie jest właśnie Jacek Bogacz, skarbnik Kościoła i przełożony Zakonu Rycerzy Kalatrawy, któremu zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej.</strong><strong> </strong></p>



<p>Sprawa dotyczy handlu darami żywnościowymi przeznaczonymi dla potrzebujących. Prokuratura Europejska ustaliła, że żywność finansowana ze środków unijnych zamiast trafiać do osób w potrzebie, była sprzedawana do sklepów i hurtowni. Wstępnie wyliczono, że nielegalnie zbyta żywność miała wartość ponad 18 milionów złotych.&nbsp;</p>



<p>Jak podaje Sebastian Klauziński z TVN24, parafia powiązana z Jackiem Bogaczem figuruje jako właściciel lub współwłaściciel ponad 70 firm, a wśród nich znajdują się takie twory jak Zakonny Instytut Konopi i Leków Medycznej Marihuany czy Kościelny Zakład Utylizacji Odpadów Spożywczych. <strong>KawkaJe to zatem tylko jeden z wielu podmiotów w rozbudowanej sieci biznesowej z kościelnym szyldem.</strong></p>



<p>Warto też odnotować, że wśród wątków badanych przez prokuraturę znalazło się również nadawanie tytułu „lekarza medycyny zakonnej&#8221;. Tego samego, którym posługuje się Andrzej Kawka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Szemrane znajomości</h2>



<p>Jacek Bogacz to niejedyne kontrowersyjne nazwisko, które pojawia się w otoczeniu Andrzeja Kawki. <strong>Na prywatnym profilu Kawki na </strong><strong>Facebooku</strong><strong> komentarze zostawia Oskar Dorosz, jedna z rozpoznawalnych postaci parających się pseudomedycyną w Polsce. Obaj panowie współpracują zresztą od jakiegoś czasu.</strong> Wspólnie nagrali film na YouTube, gdzie w lekarskich fartuchach omawiali „przyczyny chorób tarczycy, torbieli i mięśniaków”. Obaj pojawiają się również na konferencjach pokroju „Szkocja Włącza Myślenie” czy „Pełnia Zdrowia Bez Leków” u boku innych orędowników dezinformacji medycznej, w tym np. Piotra Witczaka.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-2-1024x576.png" alt="" class="wp-image-12536" style="width:780px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-2-1024x576.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-2-300x169.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-2-768x432.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image-2.png 1216w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Miniatura filmu opublikowanego na portalu YouTube pt. „Choroby tarczycy, torbiele, mięśniaki – Andrzej Kawka, Oskar Dorosz [PRZYCZYNY, SUPLEMENTACJA, DIETA]” (obecnie niedostępny). </figcaption></figure>



<p>Doroszowi, który usłyszał już zarzuty prokuratorskie, poświęciliśmy osobny artykuł. Towarzystwo, w jakim obraca się Andrzej Kawka, rzuca zatem dodatkowe światło na charakter jego działalności.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Biznes na cudzym nieszczęściu</h2>



<p>Przypadek KawkaJe pokazuje, jak zbudować wizerunek eksperta od zdrowia bez żadnych medycznych podstaw. Wystarczy kilka certyfikatów z kursów medycyny alternatywnej, fachowo brzmiące nazwy terapii i odpowiednie towarzystwo.</p>



<p>Osoby zmagające się z przewlekłymi chorobami są szczególnie podatne na przekaz oferujący proste przyczyny i gotowe rozwiązania tam, gdzie medycyna mówi o złożonych procesach i niepewnych rokowaniach. Długie kolejki do specjalistów, poczucie, że lekarz nie ma czasu, i brak szybkich rezultatów sprawiają, że obietnica „naturalnego&#8221;, „holistycznego&#8221; i „indywidualnego&#8221; podejścia brzmi kusząco. Szarlatani doskonale to wiedzą i świadomie budują swoją ofertę w oparciu o tę frustrację, oferując proste rozwiązania tam, gdzie ich nie ma. Płatne konsultacje, drogie suplementy i pseudonaukowe pomiary to biznes, który kwitnie właśnie dlatego, że żeruje na ludzkiej bezradności i desperacji.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="556" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image2-1024x556.jpg" alt="" class="wp-image-12559" style="aspect-ratio:1.8429577826914176;width:662px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image2-1024x556.jpg 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image2-300x163.jpg 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image2-768x417.jpg 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image2-1536x833.jpg 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/04/image2.jpg 1983w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykładowe produkty i usługi wraz z cenami oferowane przez KawkaJe </figcaption></figure>



<p>Zanim zdecydujemy się na wizytę w podobnej placówce, warto sprawdzić, kto za nią stoi i czy oferowane metody mają cokolwiek wspólnego z medycyną. W przypadku KawkaJe odpowiedź na to drugie pytanie jest jednoznaczna.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co dalej?</h2>



<p>Zapytaliśmy ekspertów Śląskiej Izby Lekarskiej, czy posługiwanie się tytułem „lekarza medycyny zakonnej&#8221; przez osobę nieposiadającą uprawnień lekarskich jest zgodne z prawem. Odpowiedź była jednoznaczna:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Używanie określenia „lekarz medycyny zakonnej” przez osobę nieposiadającą prawa wykonywania zawodu lekarza w zakresie specjalizacji, która nie jest uznawana jako specjalizacja lekarska na terenie Polski, wprowadza pacjentów w błąd co do kwalifikacji i uprawnień tej osoby, a tym samym <strong>stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego.</strong> W związku z podejrzeniem posługiwania się tytułem lekarza przez osobę do tego nieuprawnioną, <strong>Śląska Izba Lekarska skieruje sprawę do Rzecznika Praw Pacjenta. Rozważamy również złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.</strong></p>
</blockquote>



<p>Zwróciliśmy się też z prośbą o komentarz do Kliniki Medycyny Zakonnej KawkaJe oraz Śląskiej Wyższej Szkoły Medycznej w Katowicach. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/lekarz-medycyny-zakonnej-i-terapie-bez-dowodow-kulisy-dzialalnosci-kliniki-kawkaje/" data-wpel-link="internal">Lekarz „medycyny zakonnej” i terapie bez dowodów. Kulisy działalności kliniki KawkaJe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cudowna woda na każdą dolegliwość? Tak sprzedaje się pseudomedyczne obietnice</title>
		<link>https://pravda.org.pl/cudowna-woda-na-kazda-dolegliwosc-tak-sprzedaje-sie-pseudomedyczne-obietnice/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2026 11:15:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12497</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lawina naukowo brzmiących pojęć, odwołania do licznych badań, wielkie obietnice i sugestia, że oto trafiliśmy na coś, czego „system” nie chce dopuścić do powszechnego użytku. Tak w uproszczeniu wygląda przepis na marketingowy sukces. W Internecie nie brakuje sprzedawców „cudownych” produktów zdrowotnych, którym przypisuje się niemal magiczne właściwości. Mają oczyszczać organizm, wzmacniać odporność, przeciwdziałać chorobom, a czasem nawet pomagać tam, gdzie medycyna okazuje się bezradna. Jednym z takich specyfików ma być woda plazmowana.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/cudowna-woda-na-kazda-dolegliwosc-tak-sprzedaje-sie-pseudomedyczne-obietnice/" data-wpel-link="internal">Cudowna woda na każdą dolegliwość? Tak sprzedaje się pseudomedyczne obietnice</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Lawina naukowo brzmiących pojęć, odwołania do licznych badań, wielkie obietnice i sugestia, że oto trafiliśmy na coś, czego „system” nie chce dopuścić do powszechnego użytku. Tak w uproszczeniu wygląda przepis na marketingowy sukces. W Internecie nie brakuje sprzedawców „cudownych” produktów zdrowotnych, którym przypisuje się niemal magiczne właściwości. Mają oczyszczać organizm, wzmacniać odporność, przeciwdziałać chorobom, a czasem nawet pomagać tam, gdzie medycyna okazuje się bezradna. Jednym z takich specyfików ma być woda plazmowana.</p>



<p>Tę taktykę obrali sprzedawcy wody plazmowanej PAW Water, o których pisaliśmy w styczniu tego roku. Po publikacji sprawą zajęła się Prokuratura Krajowa oraz Główny Inspektorat Sanitarny. Produkt polecano bowiem m.in. osobom w spektrum autyzmu, a w materiałach promocyjnych przypisywano mu także wspieranie leczenia nowotworów, migren czy niepłodności. Problem w tym, że takie twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w wiarygodnych badaniach klinicznych. <strong>Nie ma dowodów, że woda plazmowana leczy jakiekolwiek choroby u ludzi</strong>. Co więcej, część eksperymentów na zwierzętach wskazywała możliwość wystąpienia negatywnych skutków.</p>



<p>PAW Water nie jest jednak wyjątkiem. Na rynku działa więcej firm oferujących podobne produkty. Jedne sprzedają wodę plazmowaną w butelkach, inne wykorzystują ją jako bazę do kolejnych „innowacyjnych” preparatów. <strong>Wspólny jest nie tylko język obietnic, ale też sposób komunikacji: najpierw padają sugestie zdrowotne, potem pojawia się formalne zastrzeżenie, które ma chronić producenta.</strong> To właśnie na tym rozdźwięku opiera się cały model. Przyjrzymy się, jak ten mechanizm działa w praktyce.</p>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Dotychczas nie przedstawiono dowodów potwierdzających bezpieczeństwo i skuteczność picia wody plazmowanej przez ludzi, a niektóre eksperymenty na zwierzętach sugerowały nawet możliwe działania niepożądane.</li>



<li>Przekazy marketingowe firm sprzedających wodę plazmowaną sugerują możliwe korzyści zdrowotne, jednocześnie producenci stosują formalne zastrzeżenia mówiące, że produkt ten nie jest do picia, próbując tym samym zabezpieczyć się prawnie i przerzucić odpowiedzialność na kupujących.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Ta woda nie jest do picia, ale my ją pijemy</h2>



<p>W materiałach promujących wodę plazmowaną powtarza się ten sam schemat. Najpierw klient dostaje listę rzekomych korzyści: detoksykacja, wzmocnienie odporności, działanie przeciwzapalne, usuwanie metali ciężkich, przeciwdziałanie chorobom, a nawet przyspieszanie apoptozy (śmierci) komórek nowotworowych. W jednym z wywiadów Wiktor Oszczęda, prezes firmy Nantes Plazma sp. z o.o., przekonywał nawet, że dzięki procesowi utleniania metali ciężkich „ludzie wracali do pewnych funkcji życiowych”, gdy wcześniej byli ograniczeni „przypadkami autyzmu” czy innymi „zespołami, syndromami”.</p>



<p>Dopiero gdzieś pomiędzy obietnicami a naszpikowanymi terminologią opisami pojawia się <strong>zastrzeżenie</strong><strong>: produkt nie jest suplementem diety, nie jest środkiem spożywczym, a jego zastosowanie pozostaje w gestii kupującego.</strong> To kluczowy element tego typu przekazu. Najpierw buduje się wrażenie, że produkt realnie wpływa na zdrowie. Potem dodaje się formułę, która ma zrzucać odpowiedzialność.</p>



<p>Przypadek firmy Nantes pokazuje to wyjątkowo wyraźnie. Na stronie sprzedażowej można przeczytać, że produkt „nie jest lekiem, żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego, suplementem diety oraz środkiem spożywczym”, a jego zastosowanie „zależy tylko i wyłącznie od inwencji kupującego”. Jednocześnie w materiałach promocyjnych pojawiają się wskazówki dotyczące jego picia. Sam Oszczęda opowiada o wodzie jako o środku, który „ma za zadanie wejść do organizmu, zebrać zbędne rzeczy z komórek […] i wyjść”. Mówi o niej jak o detoksie i narzędziu „przeciwdziałania chorobom”, wskazuje ilości do spożycia i przytacza historie osób, którym miała pomagać także przy chorobach przewlekłych czy nowotworach. Co znamienne, <strong>historie te pozbawione są jakichkolwiek szczegółów, a przez to niemożliwe do potwierdzenia czy obalenia.</strong></p>



<p>Gdy pada pytanie o sprzeczność między tym przekazem a informacją, że produktu nie należy spożywać, pojawia się wygodny winowajca: złowroga biurokracja oraz nadmierne regulacje duszące innowatorów i wynalazców. Oszczęda wyjaśnia, że firma nie dysponuje własnym źródłem wody spełniającym formalne wymogi dla produktów spożywczych. „Woda ze studni nie może być [sprzedawana – przyp. redakcji] jako woda spożywcza, więc tak naprawdę nie mogę napisać: jest to produkt spożywczy. <strong>Więc zastosowanie zależy od inwencji kupującego. Ja Państwu mówię, jak stosuję ja, moja rodzina, moi znajomi</strong>” – stwierdza.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="819" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image3-1024x819.png" alt="" class="wp-image-12504" style="aspect-ratio:1.2501744104925352;width:588px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image3-1024x819.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image3-300x240.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image3-768x614.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image3-1536x1229.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image3.png 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Sprzeczne komunikaty Nantes Plazma</figcaption></figure>



<p>W tej narracji problemem nie są badania, bezpieczeństwo czy brak dowodów na potwierdzenie skuteczności, lecz formalności związane z brakiem odpowiedniego źródła wody. W praktyce przekaz brzmi więc tak: my to pijemy i nam pomaga, ale przez biurokrację nie możemy napisać tego wprost. I właśnie o to chodzi. Nie o dowody, tylko o wywołanie wrażenia, że jedyną przeszkodą są urzędnicy. Wątpliwości medyczne znikają z pola widzenia. Zostaje <strong>opowieść </strong>o świetnym produkcie blokowanym przez procedury.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Produkt techniczny, który pije cała rodzina</h2>



<p>Ten sam mechanizm pojawił się w sklepie Mydlarnia „Powrót do natury”, należącym do firmy P.P.H.U. Trans-Hurt Robert Kucharski. W opisie wody plazmowanej do niedawna można było przeczytać, że „odnawia energię hydroelektryczną układu nerwowego i mózgu”, „oczyszcza z neurotoksyn płyny neuroprzekaźników”, „wzmacnia przewodność neuronów” i wspomaga naturalną detoksykację organizmu. Brzmi to jak opis terapii neurologicznej, a nie jak prezentacja zwykłego „produktu technicznego”.</p>



<p>Na stronie pojawiało się też zastrzeżenie, że woda nie może zostać zarejestrowana jako suplement diety z powodu „zawirowań prawnych” związanych z produktami określanymi jako „nano”. <strong>Oficjalnie polecano ją więc jako wodę techniczną do roślin, dla zwierząt i do „własnych eksperymentów”</strong>. Jednocześnie w opisie zastosowania widniała informacja, że właściciel, jego pracownicy i ich rodziny piją tę wodę w ilościach od 100 ml do nawet 2000 ml dziennie, by wspomóc detoksykację organizmu.</p>



<p>Z jednej strony klient dostaje więc sugestię: ludzie to piją, stosują i polecają sobie nawzajem. Z drugiej strony ten sam produkt formalnie nie jest przeznaczony do spożycia. Taki dysonans nie jest przypadkowy.</p>



<p>Po naszych pytaniach o badania i podstawy naukowe firma wycofała się z części przekazu. Robert Kucharski w odpowiedzi na naszą wiadomość wyjaśnił, że <strong>woda plazmowana jest przede wszystkim surowcem wykorzystywanym do produkcji mydła i jako samodzielny produkt ma służyć jedynie do celów gospodarczych</strong>, np. podlewania roślin czy hodowli zwierząt. Zapowiedział też zmianę materiałów marketingowych. I rzeczywiście, z niektórych podstron zniknęły deklaracje dotyczące zdrowia oraz wzmianki o piciu wody przez ludzi.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="752" height="140" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image2.png" alt="" class="wp-image-12505" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image2.png 752w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image2-300x56.png 300w" sizes="(max-width: 752px) 100vw, 752px" /><figcaption class="wp-element-caption">Opis zastosowania wody plazmowanej w sklepie Mydlarnia „Powrót do natury” (stan na 11.03.2026)</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="752" height="69" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image1.png" alt="" class="wp-image-12506" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image1.png 752w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/03/image1-300x28.png 300w" sizes="(max-width: 752px) 100vw, 752px" /><figcaption class="wp-element-caption">Opis zastosowania wody plazmowanej w sklepie Mydlarnia „Powrót do natury” (stan na 11.03.2026)</figcaption></figure>



<p>Nie zniknęło jednak wszystko. Nadal pojawia się sugestia, że problemem są „zawirowania prawne” dotyczące produktów „nano”, a nie brak badań potwierdzających bezpieczeństwo spożywania tej wody przez ludzi. Nadal też na niektórych podstronach widnieje niezmieniony opis zastosowania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Zbadać to możemy ewentualnie mentalnie”</h2>



<p>Podobny schemat można było zobaczyć również przy produkcie <em>Lemon ORME-Si Nanowoda krzem organiczny z borem</em>, którego bazą miała być nanowoda poddana działaniu niskotemperaturowej plazmy. Na usuniętej już stronie produktu dostępne było nagranie wywiadu z Piotrem Mazurem, przedstawionym jako specjalista w zakresie produkcji preparatu.</p>



<p>W rozmowie wprost pada informacja, że badań klinicznych nie ma. Jednocześnie słyszymy, że picie nanowody w zakładzie jest powszechne. Równolegle na stronie produktu widniało zastrzeżenie, że „ze względu na zmianę składu (aktywna, jonizowana woda) [woda plazmowana – przyp. redakcja] preparat nie jest zarejestrowany w chwili obecnej jako suplement diety”. Znów więc działa ten sam mechanizm: <strong>formalnie brak potwierdzenia skuteczności, nieformalnie sugestia codziennego stosowania i choćby drobnych korzyści</strong>.</p>



<p>Jeszcze bardziej wymowny jest fragment dotyczący tzw. ormusów, które według opisu miały występować w preparacie w formie monoatomowej. Mazur przyznał jednak, że ich obecność trudno potwierdzić laboratoryjnie. Jak stwierdził, można to „zbadać ewentualnie mentalnie”.</p>



<p>To zdanie dobrze podsumowuje cały problem. <strong>Marketing buduje aurę naukowości, ale gdy przychodzi do weryfikacji, zostają ogólniki, opowieści i pojęcia, których nie da się sensownie wyjaśnić</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dezinformacja z klauzulą bezpieczeństwa</h2>



<p>W przypadku wody plazmowanej nie chodzi wyłącznie o przesadny marketing, a o <strong>model dezinformacji medycznej oparty na sprzecznych komunikatach</strong>. Najpierw klient słyszy, że produkt może wspierać zdrowie, pomagać przy poważnych chorobach, oczyszczać organizm i działać tam, gdzie inne sposoby zawodzą. Potem dostaje zastrzeżenie, że to przecież nie lek, suplement czy środek spożywczy, a sposób użycia zależy od niego samego.</p>



<p>Mamy tu do czynienia z podwójnym komunikatem: <strong>jednym dla klienta, drugim dla prawnika</strong>. Jednym zdaniem buduje się wrażenie skuteczności, drugim zabezpiecza się przed odpowiedzialnością. Właśnie w ten sposób producenci próbują korzystać z siły obietnic zdrowotnych, jednocześnie odcinając się od konsekwencji. Jeśli produkt „zadziała” – świetnie. Jeśli nie zadziała albo zaszkodzi, zawsze można wskazać na zastrzeżenie i stwierdzić, że niczego formalnie nie obiecywano.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ten mechanizm już znamy</h2>



<p>Podobny schemat działania można zaobserwować w przypadku wielu produktów wymykających się skutecznemu egzekwowaniu istniejących regulacji. Jednym z takich przykładów jest płyn Lugola – antyseptyk swego czasu podawany w celu ochrony tarczycy przed radioaktywnym jodem, który obecnie w internetowych społecznościach przedstawiany jest jako panaceum. Ma pomagać na wszystko – od infekcji po nowotwory. Jedną z osób stojących za jego popularyzacją jest internetowy „guru”, który bez uprawnień medycznych udziela porad zdrowotnych i jednocześnie sprzedaje zachwalany przez siebie preparat. Nie jest jednak wyjątkiem. Podobnych osób, które łączą pseudonaukowy język z obietnicami zdrowotnych korzyści, jest w sieci znacznie więcej.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/cudowna-woda-na-kazda-dolegliwosc-tak-sprzedaje-sie-pseudomedyczne-obietnice/" data-wpel-link="internal">Cudowna woda na każdą dolegliwość? Tak sprzedaje się pseudomedyczne obietnice</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czas zwiększyć widoczność treści fact-checkingowych w UE: międzynarodowy projekt FACTory</title>
		<link>https://pravda.org.pl/czas-zwiekszyc-widocznosc-tresci-fact-checkingowych-w-ue-miedzynarodowy-projekt-factory/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2026 09:06:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12488</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z przyjemnością dzielimy się informacją, że dołączyliśmy do międzynarodowego grona organizacji zajmujących się weryfikacją treści, by współtworzyć wspólnie projekt FACTory – Building Reach &#38; Amplifying Truth.&#160; FACTory to odpowiedź na zmiany Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji, nasza praca stała się nieco trudniejsza. Nie tylko dlatego, że w internecie pojawia się coraz więcej treści modyfikowanych lub [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/czas-zwiekszyc-widocznosc-tresci-fact-checkingowych-w-ue-miedzynarodowy-projekt-factory/" data-wpel-link="internal">Czas zwiększyć widoczność treści fact-checkingowych w UE: międzynarodowy projekt FACTory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Z przyjemnością dzielimy się informacją, że dołączyliśmy do międzynarodowego grona organizacji zajmujących się weryfikacją treści, by współtworzyć wspólnie projekt FACTory – Building Reach &amp; Amplifying Truth.&nbsp;</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>FACTory to odpowiedź na zmiany</strong></h2>



<p>Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji, nasza praca stała się nieco trudniejsza. Nie tylko dlatego, że w internecie pojawia się coraz więcej treści modyfikowanych lub generowanych przy pomocy AI, tworzonych aby manipulować i dezinformować, ale ze względu na technologiczny skok w organizacjach, za którym nie do końca nadążyliśmy jako redakcje zajmujące się m.in. fact-checkingiem.</p>



<p>Nie mamy nieograniczonych zasobów, a tworzenie angażujących treści wykraczających poza tradycyjny format tekstowy to obecnie standard w przestrzeni rządzonej przez algorytmy na platformach społecznościowych.</p>



<p>Chcemy zwiększyć widoczność treści zweryfikowanych i bazujących na rzetelnych źródłach. Dlaczego? Badania naukowe potwierdzają, że fact-checking działa i jest efektywny w prostowaniu fałszywych przekonań.</p>



<p>Walka z dezinformacją trwa na wszystkich frontach, dlatego też w naszych materiałach rozkładamy fałszywe stwierdzenia na czynniki pierwsze, żeby lepiej zrozumieć, jak są tworzone i jakie techniki manipulacyjne zostały wykorzystane w omawianych przypadkach.</p>



<p>W projekcie FACTory odpowiadamy na potrzebę docierania do ludzi w ich telefonach i ich feedach poprzez uporządkowane, etapowe działania skupione na innowacjach w zakresie przygotowywania edukacyjnego kontentu bazującego na rzetelnych źródłach i skuteczniejszej jego dystrybucji.&nbsp;</p>



<p>Wdrażając procesy wspierane przez AI i testując nowe formaty, wychodzimy poza tradycyjne ramy, tworząc materiały, które nie tylko przyciągną dotychczasowych odbiorców, ale też dotrą do nowych.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Modernizacja, dywersyfikacja i wzmocnienie</strong></h2>



<p>Razem z czterema organizacjami należącymi do Europejskiej Sieci Standardów Fact-checkingowych (EFCSN): Deutsche Presse-Agentur (Niemcy), Lakmusz (Węgry), Delfi (Litwa) i Funky Citizens (Rumunia) postawiliśmy sobie 3 główne cele realizacyjne.</p>



<p>Pierwszym z nich jest modernizacja procesu weryfikacyjnego za pomocą integracji przepływów pracy wspomaganych sztuczną inteligencją oraz wypracowanie nowych formatów, by efektywniej produkować i publikować treści fact-checkingowe i edukacyjne.</p>



<p>Drugi dotyczy rozszerzenia i dywersyfikacji rozpowszechniania informacji. W ramach podejmowanych działań powstaną kampanie krajowe i międzynarodowe dotyczące dezinformacji w mediach społecznościowych, które pojawią się nie tylko na kanałach konsorcjum projektu, ale także u partnerów, co pozwoli dotrzeć do nowych grup odbiorczych.</p>



<p>Trzeci i ostatni skupia się na wzmocnieniu ekosystemu weryfikacji informacji, a jego punktem kulminacyjnym będzie przewodnik zawierający zestaw narzędzi efektywniejszego tworzenia treści fact-checkingowych w sześciu językach oraz seria warsztatów szkoleniowych dedykowanych dla członków European Disinformation and Media Observatory (EDMO) oraz EFCSN.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>W duchu strategicznych inicjatyw Unii Europejskiej</strong></h2>



<p>Z przeprowadzonego przez World Economic Forum globalnego badania postrzegania ryzyk 2025-2026 wynika, że mis- i dezinformacja plasują się na drugim miejscu w perspektywie krótkoterminowej i na czwartym w przeciągu najbliższych 10 lat.</p>



<p>Moment realizacji tego projektu jest kluczowy. Kraje Unii Europejskiej mają obowiązek wdrożenia przyjętego Aktu o usługach cyfrowych (Digital Service Act), który m.in. zobowiązuje platformy internetowe do systemowego ograniczania ryzyka, w tym dezinformacji.</p>



<p>Zanim jednak to stanie się rzeczywistością, w ramach FACTory uzupełnimy DSA o wyposażenie organizacji weryfikujących informacje o skalowalne metody tworzenia treści, co przełoży się na dostarczanie w internecie wiarygodnych materiałów, ograniczając tym samym dezinformację przy jednoczesnym przeciwdziałaniu jej rozprzestrzeniania.</p>



<p>Nie bez znaczenia jest też Europejska Tarcza Demokracji przedstawiona przez Komisję Europejską w 2024 roku, która ma na celu przeciwdziałanie różnego rodzaju zagrożeniom dla demokracji, nie wyłączając z tego grona zagranicznych manipulacji informacjami i ingerencji w informacje (FIMI).</p>



<p>FACTory buduje niezależny, transnarodowy fundament dla fact-checkingu i edukacji medialnej, przyczyniając się do opracowywania formatów i strategii, aby wzmocnić integralność ekosystemu informacyjnego UE.</p>



<p><em>Projekt FACTory jest współfinansowany przez Unię Europejską.</em></p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/czas-zwiekszyc-widocznosc-tresci-fact-checkingowych-w-ue-miedzynarodowy-projekt-factory/" data-wpel-link="internal">Czas zwiększyć widoczność treści fact-checkingowych w UE: międzynarodowy projekt FACTory</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Płyn Lugola i fałszywe obietnice. Jak samozwańczy ekspert zdobył 70 tysięcy „pacjentów”</title>
		<link>https://pravda.org.pl/plyn-lugola-michal-wolski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zespół Pravdy]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2026 09:06:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12438</guid>

					<description><![CDATA[<p>Preparat dostępny w aptece za kilka złotych lekarstwem na raka, poronienia, autyzm, infekcje i niemal dowolne schorzenie? Ma trupią czaszkę na etykiecie i służy przede wszystkim do dezynfekcji ran. Mimo to na grupie facebookowej liczącej ponad 70 tysięcy członków przedstawiany jest jako panaceum. Za tą narracją stoi jeden człowiek – internetowy guru, który nie tylko udziela porad, nie posiadając uprawnień medycznych, ale też sam sprzedaje ten „magiczny” specyfik.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/plyn-lugola-michal-wolski/" data-wpel-link="internal">Płyn Lugola i fałszywe obietnice. Jak samozwańczy ekspert zdobył 70 tysięcy „pacjentów”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Preparat dostępny w aptece za kilka złotych lekarstwem na raka, poronienia, autyzm, infekcje i niemal dowolne schorzenie? Ma trupią czaszkę na etykiecie i służy przede wszystkim do dezynfekcji ran. <strong>Mimo to na grupie facebookowej liczącej ponad 70 tysięcy członków przedstawiany jest jako panaceum</strong>. Za tą narracją stoi jeden człowiek – internetowy guru, który nie tylko udziela porad, nie posiadając uprawnień medycznych, ale też sam sprzedaje ten „magiczny” specyfik.</p>



<p>Rzecz dotyczy płynu Lugola, powszechnie znanego antyseptyku. W wyjątkowych sytuacjach – takich jak katastrofa w Czarnobylu – płyn ten podawany był krótkotrwale w celu ochrony tarczycy przed radioaktywnym jodem. W internecie zyskał jednak drugie życie. <strong>Dla części użytkowników stał się „naturalnym lekiem”, który ma zastąpić lekarzy i medycynę opartą na dowodach naukowych</strong>.</p>



<p>To nie jest niszowy zakątek internetu, a pokaźnych rozmiarów grupa na Facebooku, gdzie taką narrację od 2017 roku forsuje <strong>Michał Wolski – samozwańczy ekspert, który wokół jodu zbudował społeczność, biznes i odporny na krytykę system przekonań</strong>.&nbsp;</p>



<p>W tym artykule sprawdzamy, kim jest człowiek, który zdobył tysiące „pacjentów”, nie posiadając kwalifikacji medycznych, jak działa mechanizm dezinformacji w zamkniętych grupach i dlaczego zwykły antyseptyk przyciąga kobiety w ciąży, rodziców i osoby chore – ludzi, którzy internetowe wskazówki mogą potraktować jak medyczne zalecenia.</p>



<h3 class="wp-block-heading">W skrócie:</h3>



<ol class="wp-block-list">
<li><strong>Płyn Lugola nie jest przeznaczony do suplementacji jodu</strong>. To antyseptyk wykorzystywany do dezynfekcji ran oraz w stomatologii i laryngologii. Krążące w internecie <strong>informacje o jego cudownych właściwościach leczniczych nie są zgodne z wiedzą naukową</strong>.</li>



<li>Specjaliści zalecają suplementację jodu, jednak <strong>dawki sugerowane przez Michała Wolskiego są tysiące razy wyższe niż te oficjalnie rekomendowane przez lekarzy jako bezpieczne</strong>.</li>



<li>W liczącej ponad 70 tysięcy członków grupie na Facebooku, którą stworzył Wolski, objawy wskazujące na przedawkowanie jodu przedstawiane są jako dowód na „odtruwanie organizmu”.</li>



<li>Wolski to zajadły przeciwnik medycyny – w swoich postach <strong>zniechęca do badań prenatalnych, USG nazywa „pierwotną przyczyną poronień”, a lekarzy „psychopatami” i „sadystami”</strong>.</li>



<li>Prowadzi też sklep internetowy, w którym <strong>sprzedaje płyn Lugola oraz inne produkty niewiadomego pochodzenia</strong>, a także wydawane własnym sumptem książki poświęcone teoriom spiskowym.</li>



<li>Samozwańczy „ekspert od jodu” <strong>studiował na Uniwersytecie Ekonomicznym, a jedyną styczność z medycyną w życiu zawodowym miał jako pracownik administracyjny szpitala w Bytomiu</strong>.</li>



<li><strong>Zamknięta formuła grupy sprzyja powstawaniu efektu kabiny pogłosowej (ang. </strong><strong><em>echo chamber</em></strong><strong>)</strong>: Głosy krytyki są uciszane, a osoby kwestionujące tezy Wolskiego nazywane „niegotowymi&#8221; na przekazywaną przez niego wiedzę i usuwane ze społeczności.&nbsp;</li>
</ol>



<h2 class="wp-block-heading">Grupa dla „gotowych”</h2>



<p>Grupa „Jod dla zdrowia” na Facebooku powstała w 2017 roku. Obecnie jest to jedno z centrów dyskusyjnych przeznaczonych dla antyszczepionkowców, przeciwników medycyny i nauki oraz wyznawców teorii spiskowych. Skala jej działalności zadziwia i zatrważa jednocześnie – grupa liczy bowiem 73 tysiące członków, a według statystyk Facebooka jej uczestnicy produkują ok. 150 postów miesięcznie (stan na 20 lutego 2026 roku).</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="464" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image3-1024x464.png" alt="" class="wp-image-12448" style="aspect-ratio:2.206421029950442;width:761px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image3-1024x464.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image3-300x136.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image3-768x348.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image3-1536x696.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image3.png 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Grupa na Facebooku „Jod dla zdrowia” założona przez Michała Wolskiego liczy ponad 70 tysięcy członków.</figcaption></figure>



<p>W rzeczywistości <strong>grupa służy za biuletyn Michała Wolskiego – zajadłego przeciwnika medycyny i nauki, domorosłego znachora wyznającego jod jako lek na wszystko</strong>, autora wydawanych własnym sumptem publikacji oraz przedsiębiorcy, który zbudował biznesplan na sprzedaży swoich wypełnionych wiedzą tajemną „książek” oraz płynu Lugola i innych suplementów nieznanego pochodzenia. Co gorsza, jest to też <strong>przestrzeń wymiany bardzo szkodliwych, sprzecznych z nauką teorii spiskowych</strong>. Udzielane tam porady to jednak nic innego jak znachorstwo w najgorszym wydaniu, praktykowane bez żadnego nadzoru dzięki prywatności zapewnianej przez zamknięte grupy w mediach społecznościowych.</p>



<p>Sam Wolski twierdzi, że przekazywane przez niego informacje są przeznaczone dla ludzi „gotowych”. W praktyce oznacza to, że <strong>jeśli ktokolwiek zaczyna kwestionować jego twierdzenia lub drążyć, domagając się dalszych informacji, według Wolskiego po prostu nie jest gotowy na przyjęcie udostępnianej przez niego „cennej wiedzy”</strong>. Z takimi – jak wyjaśnia sam Wolski – nie warto dyskutować.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="757" height="153" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-10.png" alt="" class="wp-image-12439" style="width:493px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-10.png 757w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-10-300x61.png 300w" sizes="(max-width: 757px) 100vw, 757px" /></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="757" height="147" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-11.png" alt="" class="wp-image-12440" style="width:491px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-11.png 757w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-11-300x58.png 300w" sizes="(max-width: 757px) 100vw, 757px" /></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="762" height="125" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-12.png" alt="" class="wp-image-12441" style="width:482px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-12.png 762w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-12-300x49.png 300w" sizes="(max-width: 762px) 100vw, 762px" /><figcaption class="wp-element-caption">Standardowe odpowiedzi autora na głosy krytyki</figcaption></figure>



<p>Na grupie można przeczytać między innymi o tym, że korzystanie z patelni czy piekarników powoduje raka ze względu na uwalniany kadm oraz że USG jest przyczyną poronień i autyzmu, a także poznać wiele innych, równie absurdalnych teorii. <strong>Wszystkie one nakierowane są na wywoływanie strachu u odbiorców</strong>. Na ich poparcie Wolski przytacza przypowiastki, dowody anegdotyczne oraz argumenty w rodzaju „po prostu wiem” lub „bo tak jest”.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="917" height="947" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-14.png" alt="" class="wp-image-12443" style="aspect-ratio:0.9683438671372677;width:451px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-14.png 917w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-14-290x300.png 290w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-14-768x793.png 768w" sizes="(max-width: 917px) 100vw, 917px" /></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="769" height="327" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-13.png" alt="" class="wp-image-12442" style="aspect-ratio:2.3517600875217197;width:449px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-13.png 769w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-13-300x128.png 300w" sizes="(max-width: 769px) 100vw, 769px" /><figcaption class="wp-element-caption">Charakterystyczne elementy postów Michała Wolskiego: straszenie bez podstaw czy źródeł, dowody anegdotyczne, diagnozy bez poparcia i mylenie korelacji z przyczyną.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wszystko w porządku, tak ma być</h2>



<p>Trzeba przyznać, że Michał Wolski obudował swoje narracje z każdej możliwej strony, dzięki czemu dla wielu osób może wydawać się przekonujący. <strong>Potrafi sprawnie obrócić większość zarzutów na korzyść własnych przekonań, a zgłaszane przez dyskutantów niepokojące objawy przedstawia jako zamierzone</strong>, będące skutkiem działania jodu oraz „oczyszczania organizmu”.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="599" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-15-1024x599.png" alt="" class="wp-image-12445" style="width:566px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-15-1024x599.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-15-300x176.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-15-768x449.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-15.png 1364w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">W poście Wolskiego wysypka i zaburzenia rytmu serca są interpretowane jako objawy „oczyszczania organizmu” z bromu i fluoru.</figcaption></figure>



<p>Swoje rewelacje popiera słowami nielicznych „ekspertów”, najczęściej zza granicy, a także rzekomymi badaniami bez podawania żadnych źródeł. Warto zwrócić tu uwagę na taktykę manipulacyjną znaną jako <strong><em>cherry-picking</em></strong>, czyli dobieranie argumentów pod tezę. Jak twierdzi sam Wolski, medycyna to „psychopatyczny przemysł”, ale nie dotyczy to „badań”, „ekspertów” czy „dowodów”, które działają na korzyść jego teorii.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="772" height="619" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image11.png" alt="" class="wp-image-12450" style="width:439px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image11.png 772w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image11-300x241.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image11-768x616.png 768w" sizes="(max-width: 772px) 100vw, 772px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wolski regularnie nazywa lekarzy psychopatami, sadystami, a nawet pedofilami, zarzucając im działanie na szkodę dzieci i matek.</figcaption></figure>



<p>Jeśli dyskusja dryfuje w stronę niepożądaną przez Wolskiego, ten błyskawicznie sięga po dodatkowe argumenty, zwykle opierające się na obecności w organizmie któregoś z szeregu toksycznych pierwiastków, np. fluoru, kadmu, arsenu, bromu itd. Jak można się łatwo domyślić, <strong>na wszystkie zgłaszane problemy odpowiedzią ma być jod</strong> w dawkach kilkusetkrotnie przekraczających te rekomendowane przez naukę, co <strong>według współczesnej wiedzy jest nie tylko niezdrowe, ale może być wręcz toksyczne</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Michał Wolski – „człowiek”</h2>



<p>Michał Wolski to autor książek pt. <em>Dzieje Mistyfikacji </em>(2021) i <em>Puszka Pandory </em>(2022) oraz „człowiek, który wie bardzo dużo na temat jodu”. Niestety, próżno szukać informacji na temat tego, skąd czerpie wiedzę czy jak ją weryfikuje. <strong>Obecnie prowadzi stronę internetową, za pośrednictwem której sprzedaje swoje książki oraz zalecane przez siebie produkty nieznanego pochodzenia</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="699" height="774" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image7.png" alt="" class="wp-image-12453" style="aspect-ratio:0.90312230771516;width:403px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image7.png 699w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image7-271x300.png 271w" sizes="(max-width: 699px) 100vw, 699px" /><figcaption class="wp-element-caption">Część oferty sklepu na stronie internetowej Michała Wolskiego</figcaption></figure>



<p>Przeszłość Wolskiego pozostaje zagadką w kontekście jego kwalifikacji do udzielania porad zdrowotnych. Na Facebooku wskazał, że ukończył Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach oraz że pracował m.in. w katowickiej firmie IT o nazwie COIG S.A. jako „operator elektronicznego przetwarzania danych”.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="344" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image2-1-1024x344.png" alt="" class="wp-image-12455" style="width:684px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image2-1-1024x344.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image2-1-300x101.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image2-1-768x258.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image2-1-1536x516.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image2-1.png 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu z sekcji Praca na profilu Michała Wolskiego na Facebooku</figcaption></figure>



<p>Z innych źródeł wynika, że mniej więcej w tym samym czasie został wspólnikiem w nieistniejącej już spółce jawnej WIGPOL, zajmującej się produkcją akcesoriów oraz „innych kurków i zaworów” do pojazdów mechanicznych i użytkowych. Był też jedną z dwóch osób reprezentujących spółkę, w której władzach pozostawał aż do 2022 roku, kiedy to jako jeden z sygnatariuszy podpisał uchwałę o jej rozwiązaniu i wykreśleniu z KRS.</p>



<p>Od 2008 roku Wolski prowadzi bloga w serwisie salon24.pl pod pseudonimem Kenny McCormick. Od 2016 roku opublikował tam tylko jeden wpis. Mimo że jego aktywność blogowa jest od lat bardzo ograniczona, z samych postów możemy dowiedzieć się między innymi, że w okolicach 2010 roku był pracownikiem administracyjnym Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu (oraz że nienawidzi ludzi). Na swoim profilu facebookowym informuje, że pracował tam na stanowisku „człowiek”. <strong>Tematyka wpisów na blogu sugeruje, że już </strong><strong>wcześniej</strong><strong> zaczął interesować się tzw. „medycyną alternatywną” (zwaną też </strong><strong>pseudomedycyną</strong><strong>)</strong>, czego dowodem są teksty o coraz to śmielszych i dziwniejszych teoriach na temat zdrowia, medycyny, nauki i „psychopatów rządzących systemem”, ale też „elektrycznego kosmosu” i innych poglądów sprzecznych z aktualną wiedzą. Co najmniej od 2013 roku jest też <strong>otwartym </strong><strong>przeciwnikiem</strong><strong> szczepień</strong>.</p>



<p>Z powyższych informacji wynika, że <strong>praca w administracji szpitala to jedyny zawodowy kontakt z medycyną w dotychczasowej karierze Wolskiego</strong>. Nie przeszkadza mu to jednak w udzielaniu porad medycznych, tłumaczeniu procesów chemicznych w organizmie czy polecaniu jodu (tylko i wyłącznie w postaci płynu Lugola) w dawkach kilkaset razy przekraczających te zalecane przez naukowców.</p>



<p>Jednym z autorytetów Wolskiego, na którego ten lubi się powoływać, jest nieżyjący już amerykański lekarz <strong>Gus Prosch</strong>. Wolski pisze, że to „Dr. Gus Prosch z Instytutu Medycyny Biomolecularnej”. W rzeczywistości Gus Prosch był lekarzem ogólnym w Birmingham w stanie Alabama, który sam siebie określał <strong>„wiejskim doktorem”</strong> (<em>county doctor</em>). W swojej praktyce <strong>koncentrował się przede wszystkim na leczeniu otyłości</strong>, a w latach 80. założył własną klinikę paramedycyny oraz prowadził program w radiu i telewizji zatytułowany „Better Health with Dr. Prosch” (pol. Lepsze zdrowie z dr. Proschem).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Toksyczne porady samozwańczego eksperta</h2>



<p>W jednym z wywiadów w serwisie YouTube Wolski potwierdza słowa prowadzącego, że „żaden lekarz absolutnie nie przepisze nam jodyny/Lugoli”, bo to trucizna, oraz śmieje się z tego, że na etykietach są trupie czaszki. On sam uważa, że „podawanie małych ilości jodu tylko pogarsza stan”, a „podstawowym źródłem jodu dla obecnie żyjącego człowieka jest tylko i wyłącznie płyn Lugola, ponieważ jodek potasu sam w sobie nie ma właściwości antybiotyku, trzeba go dużo więcej zażyć, żeby osiągnąć ten sam skutek”. Dalej mówi: „Jak się przyjmie małe ilości [jodu – przyp. Pravda], to on nie pomaga człowiekowi, tylko bakteriom, więc potem my jesteśmy schorowani, a te bakterie mają pełny potencjał”. Twierdzi również, że „niskie dawki [jodu – przyp. Pravda] karmią patogeny”. <strong>Notorycznie myli też jednostki</strong>, wymiennie mówiąc o gramach i miligramach:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Według encyklopedii Britannica z bodajże 1908 roku, gdzie jest mowa, że minimalną dawką jodu w postaci soli jest ok. <strong>350 gramów soli jodu</strong> (…) Dlatego już wówczas musiano znać efekt takiej zbyt niskiej dawki, skoro takie właśnie wytyczne były podane, że dawkuje się sole jodu od <strong>350 miligramów</strong> do ok. 2 gramów.</p>
</blockquote>



<p>Zamiana miligramów na gramy i odwrotnie to nie jedyny problem Wolskiego. „Ekspert” twierdzi też, że czasami (zwłaszcza w Stanach) problemem jest kwestia nazewnictwa: „na 2% płyn czasami się mówi 1%, ewentualnie 3%, z kolei 5% czasami jest nazywany 12%”. Natomiast dawkę dla siebie wyliczył na podstawie swojej wagi oraz tego, ile jodu potrzeba do odkażenia jednego litra wody. <strong>W wywiadzie znalazło się o wiele więcej mrożących krew w żyłach stwierdzeń niepopartych żadnymi faktami i sprzecznych z aktualną wiedzą naukową.</strong></p>



<p>W swoich wypowiedziach Wolski wykorzystuje seriami dowody anegdotyczne. Przytacza na przykład rozmowę z dwiema położnymi, podczas której opowiedział im o jodzie. Jak wspomina: „one się zamyśliły i stwierdziły, że 30 lat temu, jak były młode, miały w szpitalu bardzo dużo spirytusu skażonego jodem, ale się tym nie przejmowały i sobie go popijały. I się okazało, że prawdopodobnie one są w takiej dobrej formie dlatego, że się zaprawiły tym jodem jako młode pielęgniarki”. Oczywiście <strong>wszystkie dowody anegdotyczne, po które sięga, pozbawione są jakichkolwiek danych</strong>. Budzi to poważne wątpliwości, czy przytaczane przez niego sytuacje w ogóle miały miejsce.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Antyseptyk czy suplement? Jak NIE stosować płynu Lugola</h2>



<p>Płyn Lugola to wodny roztwór jodu i jodku potasu. Preparat ma przede wszystkim <strong>działanie antyseptyczne</strong> – niszczy bakterie, wirusy i grzyby – dlatego <strong>przeznaczony jest do stosowania zewnętrznego</strong>, np. do dezynfekcji skóry. Bywa używany w stomatologii i laryngologii.&nbsp;</p>



<p>Płyn Lugola jest także znany z zastosowania <strong>w sytuacjach zagrożenia skażeniem promieniotwórczym</strong> – podanie stabilnego jodu ma wówczas na celu ograniczenie wychwytywania tego pierwiastka w postaci radioaktywnej przez tarczycę. Jest to jednak działanie jednorazowe lub krótkotrwałe, prowadzone według ściśle określonych zaleceń służb sanitarnych.</p>



<p><strong>Płyn Lugola</strong> <strong>nie jest</strong><strong> standardowym preparatem do codziennej suplementacji jodu</strong> – w tym celu stosuje się inne formy tego pierwiastka i odmienne dawki, dobierane w zależności od wieku pacjenta, jego stanu zdrowia oraz zaleceń lekarza.&nbsp;</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-12063bd01c1d1d90ac4b432e0880f523">Zalecenia publikowane przez prowadzącego grupę na Facebooku wyraźnie odbiegają od tego, co mówią lekarze. Specjaliści podkreślają, że zapotrzebowanie na jod liczy się w <strong>mikrogramach</strong> dziennie. Tymczasem Wolski zaleca przyjmowanie jodu w <strong>miligramach</strong>. Różnica jest ogromna: <strong>1 miligram to 1000 mikrogramów.</strong></p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="884" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image12-884x1024.png" alt="" class="wp-image-12456" style="width:391px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image12-884x1024.png 884w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image12-259x300.png 259w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image12-768x889.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image12.png 950w" sizes="(max-width: 884px) 100vw, 884px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zalecane przez Michała Wolskiego dawki jodu w postaci płynu Lugola</figcaption></figure>



<p>Problem bezpieczeństwa płynu Lugola obejmuje nie tylko dawki, ale także jakość samego preparatu. Farmaceuci zwracają uwagę, że <strong>produkty dostępne w aptekach często przeznaczone są do użytku zewnętrznego, a więc ich czystość nie musi odpowiadać standardom wymaganym dla preparatów przyjmowanych doustnie</strong>. Oznacza to, że płyn Lugola kupowany „z półki” nie jest automatycznie produktem przeznaczonym do picia, a jego skład i poziom ewentualnych zanieczyszczeń oceniane są pod kątem deklarowanego zastosowania, nie codziennego spożycia.</p>



<p>W praktyce <strong>preparaty na bazie jodu przeznaczone do stosowania wewnętrznego przygotowuje się w aptekach jako leki recepturowe</strong>, na indywidualne zlecenie lekarza i w ściśle określonych dawkach. Tymczasem Wolski – który jednocześnie sprzedaje płyn Lugola nieznanego pochodzenia w swoim sklepie internetowym – zachęca użytkowników grupy do codziennego jego spożywania. Z czasem zalecenia zaczynają żyć własnym życiem: <strong>członkowie społeczności udzielają sobie nawzajem porad, utrwalając te same postulaty nawet bez bezpośredniego udziału założyciela</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ciąża bez USG, za to z płynem Lugola</h2>



<p>Jedną z grup odbiorczych Wolskiego są kobiety w ciąży, co wydaje się szczególnie niepokojące. Na grupie facebookowej pojawiają się <strong>treści zniechęcające je do wykonywania USG, szczepień, badań dodatkowych czy suplementacji witamin</strong>, a jako rzekomą gwarancję prawidłowego rozwoju dziecka przedstawia się<strong> przyjmowanie wysokich dawek jodu w formie płynu Lugola</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="656" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-16-656x1024.png" alt="" class="wp-image-12444" style="width:316px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-16-656x1024.png 656w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-16-192x300.png 192w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-16-768x1199.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-16.png 902w" sizes="(max-width: 656px) 100vw, 656px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykład wpisu z grupy dotyczącego badań w ciąży oraz porady udzielane przez Wolskiego w komentarzach</figcaption></figure>



<p><br>Faktem jest, że <strong>w ciąży wzrasta zapotrzebowanie na jod, jednak mówimy o stosunkowo niewielkich ilościach liczonych w mikrogramach</strong>. Różne instytucje podają bardzo zbliżone wartości: WHO wskazuje, że całkowite dzienne spożycie jodu w ciąży powinno wynosić około 250 µg (z diety i suplementów), ponieważ pierwiastek ten jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu.&nbsp;</p>



<p>Z kolei prof. Rafał Stojko z Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników w komentarzu udzielonym naszej redakcji zwraca uwagę, że w praktyce klinicznej codzienna <strong>suplementacja wynosi zwykle 150–200 mikrogramów jodu</strong>, co – wraz z jodem dostarczanym w diecie – pozwala osiągnąć zalecany poziom jego spożycia. Tymczasem w komentarzach, w odpowiedzi na pytanie, w jakich dawkach brać jod, by nie zaszkodzić dziecku, Wolski proponuje <strong>100 miligramów (czyli 100 tysięcy mikrogramów)</strong>.</p>



<p>Sam fakt, że należy suplementować jod, nie oznacza&nbsp; że powinien on być przyjmowany w dowolnej formie. W suplementacji stosuje się zwykle preparaty zawierające jodek potasu w dawkach liczonych w mikrogramach. <strong>Płyn Lugola nie jest standardowym preparatem do suplementacji jodu ani zalecaną formą jego przyjmowania w ciąży</strong>. Instytucje zdrowia publicznego i eksperci podkreślają, że preparaty ze stabilnym jodem, w tym roztwory jodu, powinny być stosowane <strong>tylko w określonych sytuacjach</strong> (np. zagrożenia skażeniem promieniotwórczym) i <strong>zgodnie z zaleceniami służb lub lekarza</strong>, a ich <strong>samodzielne przyjmowanie może być szkodliwe</strong>.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Objawy ostrzegawcze czy „oczyszczanie organizmu”?</h2>



<p>Niedobór jodu rzeczywiście jest szkodliwy – u kobiet w ciąży może prowadzić do zaburzeń pracy tarczycy i nieprawidłowego rozwoju płodu, dlatego lekarze zalecają jego suplementację. Nie oznacza to jednak, że im więcej jodu, tym lepiej. <strong>Nadmiar również potrafi być </strong><strong>niebezpieczny</strong><strong>.&nbsp;</strong></p>



<p><strong>Prof. Stojko podkreśla, że przyjmowanie zbyt dużych dawek jodu szkodzi zarówno matce, jak i dziecku.</strong> U płodu może dojść do powiększenia tarczycy, a u ciężarnej do zaburzenia funkcji tego gruczołu – zarówno nadczynności, jak i niedoczynności.<strong> </strong>W skrajnych przypadkach przedawkowanie jodu prowadzi do ostrego zatrucia, objawiającego się m.in. bólami brzucha, wymiotami, zaburzeniami rytmu serca, a nawet utratą przytomności. Możliwe są również niepożądane reakcje skórne.</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-c3a391afbbc7a22a279870e020652812">Na grupie „Jod dla zdrowia” niepokojące objawy po przyjęciu jodu bywają przedstawiane jako coś pozytywnego – dowód, że organizm się „oczyszcza”. W praktyce tworzy to błędne koło: <strong>jod jest polecany na niemal każdy problem, a jeśli po jego przyjęciu pojawiają się dolegliwości, są one interpretowane nie jako możliwy skutek uboczny, lecz jako potwierdzenie, że preparat działa</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="679" height="671" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image13.png" alt="" class="wp-image-12457" style="aspect-ratio:1.0119295587956827;width:341px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image13.png 679w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image13-300x296.png 300w" sizes="(max-width: 679px) 100vw, 679px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wysypka po codziennym przyjmowaniu 100 miligramów płynu Lugola przez miesiąc została na grupie przedstawiona jako objaw „naturalnego procesu oczyszczania”.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="902" height="959" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image8.jpg" alt="" class="wp-image-12458" style="width:308px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image8.jpg 902w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image8-282x300.jpg 282w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image8-768x817.jpg 768w" sizes="(max-width: 902px) 100vw, 902px" /><figcaption class="wp-element-caption">Pojawienie się plam na ciele po spożyciu płynu Lugola interpretowane jest przez Wolskiego jako oczyszczanie organizmu z kadmu.</figcaption></figure>



<p>Tymczasem takie tłumaczenia nie mają podstaw naukowych. Jak mówi prof. Stojko: „<strong>określenia «oczyszczanie organizmu» nie mieszczą się w nomenklaturze medycznej i nie powinny być wykorzystywane przy przekazywaniu zaleceń medycznych</strong>. Stosowanie suplementacji powinno być zgodne z rejestracją produktu”. Oznacza to, że preparaty powinny być <strong>używane zgodnie z wskazaniami oraz w dawkach określonych przez producenta i lekarzy</strong>, a nie według dowolnych interpretacji pojawiających się w internecie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zamknięty krąg przekonań</h2>



<p>Historie i porady publikowane w takich miejscach jak grupa Michała Wolskiego <strong>nie są przypadkowym zbiorem opinii, lecz wpisują się w dobrze znany mechanizm dezinformacji zdrowotnej</strong>. Najpierw podważa się zaufanie do lekarzy i badań diagnostycznych – pojawiają się sugestie, że USG czy inne procedury są szkodliwe albo zupełnie zbędne. W ich miejsce proponuje się jedno rzekomo uniwersalne rozwiązanie. <strong>Jeśli pojawiają się skutki uboczne, nie są one traktowane jako sygnał ostrzegawczy, lecz reinterpretowane jako dowód, że preparat działa i organizm się „oczyszcza”</strong>.</p>



<p>Dużą rolę w rozprzestrzenianiu i utrwalaniu pseudomedycznych narracji odgrywa też sama społeczność. <strong>Użytkownicy zamkniętych grup w mediach społecznościowych wzajemnie utwierdzają się w swoich przekonaniach, a głosy krytyki występują tam bardzo rzadko i są&nbsp; szybko ucinan</strong>e. W efekcie powstaje zjawisko znane jako <strong>efekt kabiny pogłosowej (ang. </strong><strong><em>echo chamber</em></strong><strong>)</strong> – wytwarza się środowisko, w którym powtarzane wielokrotnie twierdzenia zaczynają brzmieć jak fakty, choć nie mają oparcia w dowodach naukowych. Konsekwencje takich porad mogą być za to jak najbardziej realne – zwłaszcza gdy dotyczą zdrowia kobiet w ciąży i ich dzieci.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background"><em>Ze względu na szkodliwy charakter obecnych tam treści oraz promowanie informacji&nbsp; sprzecznych z wiedzą naukową zdecydowaliśmy się nie dodawać w artykule linków do sklepu internetowego Michała Wolskiego, jego grupy facebookowej ani do publikowanych tam postów.</em></p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/plyn-lugola-michal-wolski/" data-wpel-link="internal">Płyn Lugola i fałszywe obietnice. Jak samozwańczy ekspert zdobył 70 tysięcy „pacjentów”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sprzedawca „wody plazmowanej” zarzuca nam manipulację. Oto, dlaczego nie ma racji</title>
		<link>https://pravda.org.pl/woda-plazmowana-odpowiadamy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga J. Rogowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2026 00:55:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12422</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po naszej publikacji o wodzie plazmowanej (Plasma Activated Water, PAW) Adam Dyszy, pełnomocnik firmy Paw Water Sp. z o.o., opublikował polemiczny wpis, w którym zarzuca nam „manipulację” i wskazuje na liczbę publikacji dotyczących wody aktywowanej plazmą. Wyjaśniamy, gdzie w tej dyskusji przebiega granica między badaniami podstawowymi, nakierowanymi na poszerzanie wiedzy o świecie, a twierdzeniami o skutecznym wykorzystaniu danej substancji w terapii u ludzi – szczególnie u dzieci.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/woda-plazmowana-odpowiadamy/" data-wpel-link="internal">Sprzedawca „wody plazmowanej” zarzuca nam manipulację. Oto, dlaczego nie ma racji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Odpowiadamy na reakcję Adama Dyszego w sprawie naszego tekstu „Woda plazmowana ma »leczyć autyzm«”. Fałszywe nadzieje kosztują ponad 50 zł za litr” . Wyjaśniamy, co naprawdę wynika z badań.</p>



<p>Po naszej publikacji o wodzie plazmowanej (Plasma Activated Water, PAW) Adam Dyszy, pełnomocnik firmy Paw Water Sp. z o.o., opublikował polemiczny wpis, w którym zarzuca nam „manipulację” i wskazuje na liczbę publikacji dotyczących wody aktywowanej plazmą. Wyjaśniamy, gdzie w tej dyskusji przebiega granica między badaniami podstawowymi, nakierowanymi na poszerzanie wiedzy o świecie, a twierdzeniami o skutecznym wykorzystaniu danej substancji w terapii u ludzi – szczególnie u dzieci.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tak – PAW jest przedmiotem badań. To nie jest spór o istnienie technologii</h2>



<p>Jednym z argumentów, które wysuwane są przez Adama Dyszego w obronie jego praktyk, jest liczba badań naukowych poświęconych wodzie plazmowanej. Nie ulega wątpliwości, że woda aktywowana plazmą jest przedmiotem zainteresowania naukowców. Literatura dotycząca PAW istnieje i obejmuje prace publikowane w renomowanych czasopismach oraz indeksowane w bazach takich jak PubMed. Fakt ten nie był i nie jest przez nas kwestionowany.</p>



<p>Problem pojawia się jednak wtedy, gdy sama liczba publikacji zaczyna być traktowana jako argument na rzecz skuteczności klinicznej. W naukach medycznych <strong>obecność danego hasła w bazie bibliograficznej – na co powołuje się Adam Dyszy – nie stanowi dowodu terapeutycznej użyteczności substancji.</strong> O skuteczności i bezpieczeństwie decydują konkretne typy badań, a nie statystyka wyszukiwań (np. w PubMed czy Nature).</p>



<p>W medycynie i zdrowiu publicznym kluczowe są:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>wyniki randomizowanych badań klinicznych (Randomized Controlled Trial, RCT),</li>



<li>profil bezpieczeństwa,</li>



<li>ustalone dawki i przeciwwskazania,</li>



<li>ocena regulatorów i standardy etyczne.</li>
</ul>



<p>Dla twierdzeń o „leczeniu” autyzmu wodą plazmowaną takich podstawowych danych brakuje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co realnie bada się w kontekście wody plazmowanej?</h2>



<p>Znaczna część dostępnych prac dotyczy:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>badań <em>in vitro</em> (na liniach komórkowych),</li>



<li>badań na organizmach modelowych (drobnoustroje, rośliny, myszy),</li>



<li>zastosowań w rolnictwie, dezynfekcji, przemyśle spożywczym.</li>
</ul>



<p>Linie komórkowe to komórki hodowane w warunkach laboratoryjnych, często wywodzące się z jednego typu tkanki, które mogą się dzielić przez długi czas poza organizmem. Umożliwiają one precyzyjne badanie wpływu danej substancji na konkretne komórki, na przykład nowotworowe, w kontrolowanych warunkach. Nie oddają jednak złożoności żywego organizmu, w którym działają układy odpornościowe, metabolizm i mechanizmy ochronne. Dlatego wyniki uzyskane na liniach komórkowych są punktem wyjścia do dalszych badań, a nie dowodem działania terapeutycznego konkretnej substancji u ludzi.&nbsp;</p>



<p>Organizmy modelowe z kolei różnią się od ludzi pod względem fizjologii, metabolizmu i reakcji na substancje. Wyniki uzyskane w takich badaniach nie muszą wprost przekładać się na skuteczność ani bezpieczeństwo u człowieka, więc podobnie jak badania na liniach komórkowych, stanowią punkt wyjścia do dalszych badań – nie dowód działania terapeutycznego.</p>



<p>Powyżej wskazanych badań nie można zatem jeszcze uznać za dowody na skuteczność i bezpieczeństwo „kuracji” wodą plazmowaną u ludzi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Cytotoksyczność” nie jest argumentem za terapią</h2>



<p>W odpowiedzi pojawia się również sugestia, że cytotoksyczność (czyli zdolność danej substancji do uszkadzania lub zabijania komórek) wobec komórek nowotworowych „jest celem terapii”. W praktyce substancje cytotoksyczne <em>in vitro</em> bardzo często okazują się szkodliwe również dla zdrowych tkanek. Same substancje dopuszczone do użytku muszą być zaś stosowane z wyjątkową ostrożnością w konkretnych, uzasadnionych przypadkach.</p>



<p>W nauce kontekst i dawkowanie rzeczywiście mają kluczowe znaczenie, ale właśnie dlatego nie wolno pomijać wyników niekorzystnych. Informowanie o potencjalnych zagrożeniach nie oznacza negowania potencjału PAW, lecz uczciwe pokazanie, że <strong>technologia ta jest nadal przedmiotem badań i wymaga ostrożnej interpretacji, zanim zostanie uznana za bezpieczną alternatywę w szerokim zastosowaniu</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Badania na zwierzętach i sygnały ryzyka to nie „manipulacja” – to standard bezpieczeństwa</h2>



<p>W literaturze znajdują się doniesienia o możliwych negatywnych skutkach po spożyciu PAW na modelach zwierzęcych (m.in. stres oksydacyjny, zmiany w tkankach, sygnały neurotoksyczności oraz uszkodzeń narządów). To normalny etap oceny ryzyka: zanim coś jest podawane ludziom – szczególnie dzieciom – trzeba znać dawki, skutki długoterminowe i możliwe interakcje.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="383" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-8-1024x383.png" alt="" class="wp-image-12423" style="width:826px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-8-1024x383.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-8-300x112.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-8-768x287.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-8-1536x574.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-8.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu ze strony wodaplazmowana.eu (9.02.2026)</figcaption></figure>



<p>Sformułowanie „woda plazmowana została wytworzona w przeznaczeniu do badań” ma znaczenie – <strong>zwłaszcza gdy produkt bywa promowany jako pomoc w leczeniu.</strong></p>



<p>Oznaczenie produktu jako „do badań” świadczy o tym, że nie przeszedł on ścieżki oceny bezpieczeństwa dla ludzi właściwej dla produktów leczniczych/medycznych, która jest wymagana, aby produkt został dopuszczony do obrotu. Promowanie takiego produktu jako środka „leczącego” lub „wspomagającego leczenie” i zachęcanie do jego spożywania <strong>budzi poważne wątpliwości etyczne – zwłaszcza gdy komunikaty są kierowane do rodziców dzieci w spektrum autyzmu.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Niewygodne dla systemu? Nie tu leży problem</h2>



<p>Twierdzenie Dyszego „wystarczy zajrzeć do źródeł” brzmi rozsądnie, ale wymaga doprecyzowania. W nauce źródłem nie jest strona promująca daną technologię, nawet jeśli zawiera listę publikacji. Źródłem są konkretne, recenzowane artykuły czytane w całości, razem z ich metodami i ograniczeniami. Wniosków nie należy natomiast opierać na jednostronnie dobieranych badaniach, zrównując przy tym wyniki laboratoryjne z realnymi zastosowaniami medycznymi.</p>



<p>Stwierdzenie sformułowane w poście Adama Dyszego, że te informacje są „niewygodne dla systemu”, nie jest argumentem naukowym. Uznanie danej technologii w konkretnym zastosowaniu uzależnione jest od dostarczonych dowodów. Teorie spiskowe co do zasady nie stanowią dowodu naukowego. Gdy coś rzeczywiście działa i jest dobrze udokumentowane, nauka i medycyna szybko to wykorzystują. Myląc potencjał badawczy z udowodnionym działaniem, łatwo stworzyć narrację, która brzmi przekonująco, ale wykracza poza to, co faktycznie potwierdza nauka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>Woda aktywowana plazmą jest obiektem badań fizykochemicznych i ma zastosowania w różnych dziedzinach. To jednak nie jest to samo co udowodniona, bezpieczna terapia u ludzi. W takich tematach trzymamy się prostego standardu: jeśli ktoś obiecuje efekt zdrowotny, powinien pokazać badania kliniczne, bezpieczeństwo, dawki i wskazania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Aktualizacja</h2>



<p>Strona Adama Dyszego na Facebooku – po opublikowaniu omawianego wyżej wpisu – została usunięta.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="975" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-9-1024x975.png" alt="" class="wp-image-12424" style="aspect-ratio:1.0502954806343268;width:624px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-9-1024x975.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-9-300x286.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-9-768x731.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-9.png 1376w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Komunikat pojawiający się po wejściu na profil Adama Dyszego</figcaption></figure>



<div style="height:66px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer is-style-default"></div>



<div class="wp-block-buttons alignwide is-content-justification-center is-layout-flex wp-container-core-buttons-is-layout-a89b3969 wp-block-buttons-is-layout-flex">
<div class="wp-block-button">PRZECZYTAJ nasz pierwszy tekst o wodzie plazmowanej</div>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/woda-plazmowana-odpowiadamy/" data-wpel-link="internal">Sprzedawca „wody plazmowanej” zarzuca nam manipulację. Oto, dlaczego nie ma racji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy można pokonać chęć palenia ultradźwiękami? Jeszcze nie teraz</title>
		<link>https://pravda.org.pl/czy-ultradzwieki-zabijaja-chec-palenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Pragacz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2026 23:36:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12410</guid>

					<description><![CDATA[<p>W sieci co jakiś czas wraca sensacyjna teza o „cudownej” metodzie rzucania palenia. Ma ona polegać na wykorzystaniu ultradźwięków, które rzekomo wpływają na „ośrodki przyjemności” w mózgu. Sprawdzamy, co naprawdę wynika z przywoływanych badań i czy to faktycznie skuteczny sposób na rzucenie palenia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/czy-ultradzwieki-zabijaja-chec-palenia/" data-wpel-link="internal">Czy można pokonać chęć palenia ultradźwiękami? Jeszcze nie teraz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W sieci co jakiś czas wraca sensacyjna teza o „cudownej” metodzie rzucania palenia. Ma ona polegać na wykorzystaniu ultradźwięków, które rzekomo wpływają na „ośrodki przyjemności” w mózgu. Sprawdzamy, co naprawdę wynika z przywoływanych badań i czy to faktycznie skuteczny sposób na rzucenie palenia.</p>



<p>Do posta powielającego to stwierdzenie internauta dołączył zrzut ekranu z tytułem artykułu naukowego, mającego stanowić dowód na słuszność jego tezy. Czy faktycznie dotarliśmy do momentu, gdy słuchanie ultradźwięków może sprawić, że pragnienie zapalenia papierosa całkowicie minie? Sprawdzamy, czego dotyczyły badania opisane w przywoływanej publikacji.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="788" height="1004" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image1.png" alt="" class="wp-image-12414" style="aspect-ratio:0.784880016988745;width:404px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image1.png 788w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image1-235x300.png 235w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image1-768x979.png 768w" sizes="(max-width: 788px) 100vw, 788px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpis powielający stwierdzenie zdobył ponad 27 tysięcy wyświetleń, 231 polubień i został udostępniony 20 razy.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Naukowcy nie znaleźli częstotliwości, która w ciągu minuty zabija chęć zapalenia papierosa</strong>.</li>



<li>Odkryto za to, że za pomocą przezczaszkowej stymulacji ultradźwiękowej<strong> da się nieinwazyjnie i selektywnie wpływać na kluczowy element układu nagrody u człowieka</strong> – jądro półleżące.</li>



<li>Oddziaływanie to <strong>może w przyszłości mieć znaczenie dla terapii uzależnień</strong>, ale obecnie jest dopiero na wstępnym etapie badań.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Co mówią wyniki?</h2>



<p>Artykuł <em>Non-invasive ultrasonic neuromodulation of the human nucleus accumbens impacts reward sensitivity </em>(Yaakub, Eraifej, Bault i in., 2025) opisuje badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Plymouth. <strong>Ich wyniki pokazują, że precyzyjnie ukierunkowane ultradźwięki mogą służyć do zmiany funkcjonowania głęboko położonych obszarów ludzkiego mózgu.</strong></p>



<p>Jednym z takich obszarów jest <strong>jądro półleżące – niewielki element mózgu odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności oraz uczenie się zachowań prowadzących do otrzymania nagrody</strong>. Jego nieprawidłowe działanie wiąże się m.in. z występowaniem uzależnień, depresji, zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych oraz problemów z motywacją. Może mieć także znaczenie dla rozwoju schizofrenii i choroby Parkinsona. W ostatnich latach jądro półleżące stało się jednym z obszarów będących celem głębokiej stymulacji z użyciem elektrod u pacjentów, u których nie przynosi efektów farmakologiczne leczenie zaburzeń psychicznych.</p>



<p><strong>Opisane w publikacji badania po raz pierwszy wykazały, że wpływ jądra półleżącego na ludzkie zachowanie można zmienić za pomocą przezczaszkowej stymulacji ultradźwiękowej</strong> (ang. <em>t</em><em>ranscranial ultrasound </em><em>stimulation</em><strong>, </strong>TUS). Technika ta wykorzystuje precyzyjnie skupione fale ultradźwiękowe o niskiej częstotliwości, które mogą przenikać przez nienaruszoną czaszkę i oddziaływać na bardzo małe obszary mózgu z dużą dokładnością. Parametry stymulacji, takie jak częstotliwość fal, czas trwania impulsów i ich intensywność, są starannie dobierane, aby zapewnić bezpieczeństwo przy jednoczesnym uzyskaniu skutecznej neuromodulacji.</p>



<p><strong>Zastosowanie tej techniki przez nieco ponad minutę wystarczyło, aby </strong><strong>zmienić</strong><strong> sposób, w jaki uczestnicy badania uczyli się zależności między określonymi sygnałami a nagrodami</strong>. Po stymulacji częściej powtarzali wybory, które wcześniej przynosiły korzyść, łatwiej uczyli się na podstawie pozytywnych rezultatów i byli skłonniejsi do szybszego dokonywania pozytywnych wyborów. Do tej pory takie efekty można było uzyskać jedynie poprzez zabiegi chirurgiczne takie jak głęboka stymulacja mózgu (ang. <em>deep brain stimulation</em>, DBS), polegająca na bezpośrednim podłączeniu elektrod do określonych obszarów mózgu.</p>



<p>Autorzy badania zwracają uwagę, że <strong>wyniki wskazują na potencjał TUS jako nieinwazyjnej alternatywy, która w przyszłości mogłaby znaleźć zastosowanie u osób z zaburzeniami neurologicznymi i psychiatrycznymi, w tym z uzależnieniami, depresją czy zaburzeniami odżywiania</strong>. Jako technika nieinwazyjna mogłaby uzupełniać, a w niektórych przypadkach nawet ograniczać stosowanie leków. Naukowcy podkreślają również, że <strong>potrzebne są dalsze badania</strong>, ponieważ nie wiedzą, co dokładnie dzieje się w mózgu na poziomie komórkowym i jak trwałe są te efekty przy powtarzaniu stymulacji. To kluczowe kwestie, które trzeba wyjaśnić, zanim metoda stanie się częścią rutynowej praktyki klinicznej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Badania a uzależnienie od papierosów</h2>



<p>Co z twierdzeniem autora wpisu o tym, że naukowcy odkryli dźwięk, który „zabija chęć zapalenia”? <strong>Nikotyna </strong><strong>pobudza</strong><strong> układ nagrody</strong>. Sprawia, że neurony uwalniają więcej dopaminy, czyli substancji odpowiedzialnej za odczuwanie przyjemności. Dopamina trafia do jądra półleżącego i sprawia, że mózg uczy się, że palenie jest czymś przyjemnym. W efekcie wzmacnia się chęć sięgnięcia po papierosa. Powtarzana ekspozycja na nikotynę prowadzi do zmian w jądrze półleżącym, co sprzyja przejściu od przyjemności do nawykowego palenia oraz zwiększa reaktywność na bodźce związane z papierosami.</p>



<p><strong>Badanie opublikowane w „Nature Communications” </strong><strong>obejmowało</strong><strong> osoby zdrowe i pacjentów z anoreksją</strong>. <strong>Nie dotyczyło bezpośrednio palaczy ani nikotyny</strong>. Jego wyniki potencjalnie mogą jednak być istotne dla przyszłych metod leczenia uzależnienia od tej substancji. <strong>Pokazują, że można nieinwazyjnie i selektywnie modulować jądro półleżące u ludzi i zmieniać ich wrażliwość na nagrodę</strong>. Ponieważ u palaczy jądro półleżące silnie reaguje na bodźce tytoniowe, modyfikacja mogłaby ograniczyć takie reakcje. Autorzy badania sami jednak podkreślają, że efekty stymulacji zależą od parametrów TUS i od wyjściowej wrażliwości mózgu. Wyników badań nie można więc bezpośrednio przenosić na leczenie uzależnień. <strong>Tym samym nie należy w tym przypadku mówić o odkryciu częstotliwości usuwającej pragnienie zapalenia papierosa.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Nie wystarczy „posłuchać dźwięku”</h2>



<p>Ponadto wbrew twierdzeniu autora wpisu na X, że „wystarczy posłuchać dźwięku w momencie, gdy pojawia się ochota na zapalenie, resztę zrobi organizm”, zastosowanie ultradźwięków nie jest takie proste. <strong>To </strong><strong>złożony proces</strong><strong>, wymagający precyzyjnych pomiarów, zaawansowanych symulacji komputerowych oraz indywidualnego dostosowania do anatomii konkretnej osoby</strong>. Każdy etap, od modelowania czaszki na podstawie obrazów z rezonansu magnetycznego (ang. <em>magnetic resonance imaging</em>, MRI) przez symulację rozchodzenia się fal ultradźwiękowych po optymalizację parametrów przetwornika, ma kluczowe znaczenie dla tego, czy ultradźwięki dotrą do wybranego obszaru mózgu dokładnie i z odpowiednią intensywnością. Nawet niewielkie różnice w budowie czaszki mogą istotnie zmienić sposób rozprzestrzeniania się fal.</p>



<p>Równie <strong>wymagająca okazuje się sama procedura stymulacji</strong>. Konieczne jest użycie specjalistycznego sprzętu i precyzyjnej neuronawigacji opartej na indywidualnych skanach MRI oraz staranne przygotowanie miejsca aplikacji ultradźwięków. Dopiero w ten sposób można zapewnić prawidłowe przenikanie ultradźwięków przez skórę i kości czaszki. Parametry impulsów (ich częstotliwość, czas trwania, liczba i tempo powtarzania) są ściśle kontrolowane. Wszystko to sprawia, że <strong>TUS jest metodą zaawansowaną technologicznie i daleką od prostego „posłuchania dźwięku”, a jej skuteczne i bezpieczne zastosowanie wymaga wyspecjalizowanej infrastruktury oraz zespołu ekspertów</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>Autor wpisu na platformie X przedstawił wnioski, które wyraźnie wykraczają poza to, co wynika z podanego w jego poście badania naukowego. Wskazana publikacja nie dotyczyła leczenia uzależnienia od nikotyny, nie obejmowała palaczy i nie badała wpływu ultradźwięków na chęć zapalenia papierosa. <strong>Nie potwierdziła również istnienia częstotliwości, która w ciągu minuty zabija głód nikotynowy, ani tezy, że wystarczy „posłuchać dźwięku”, aby uruchomić samoczynne mechanizmy prowadzące do zrezygnowania z palenia</strong>.</p>



<p>W artykule omówione jest inne z naukowego punktu widzenia zjawisko: że na jądro półleżące – kluczowy element układu nagrody u ludzi, za pomocą którego nikotyna wywołuje i podtrzymuje uzależnienie – można oddziaływać nieinwazyjnie i selektywnie dzięki przezczaszkowej stymulacji ultradźwiękowej. Taka modulacja <strong>może w przyszłości mieć znaczenie dla terapii uzależnień, ale badania nad nią obecnie pozostają w fazie wstępnej</strong>. Przedstawianie tych wyników jako gotowego rozwiązania terapeutycznego to przykład <strong>nadinterpretacji analiz naukowych i wprowadzania odbiorców w błąd</strong>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/czy-ultradzwieki-zabijaja-chec-palenia/" data-wpel-link="internal">Czy można pokonać chęć palenia ultradźwiękami? Jeszcze nie teraz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekarze, którzy nie istnieją. Sieć fałszywych „ekspertów” sprzedaje suplementy na całym świecie</title>
		<link>https://pravda.org.pl/lekarze-ktorzy-nie-istnieja-siec-falszywych-ekspertow-sprzedaje-suplementy-na-calym-swiecie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Magdalena Grochocka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2026 14:35:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12380</guid>

					<description><![CDATA[<p>W styczniu polskie media opisały historię lekarza, który nigdy nie istniał. Fałszywy profil przekonywał setki tysięcy osób, że reklamowany przez niego suplement jest cudownym lekarstwem na niemal wszystko. Konto zniknęło z Instagrama, ale problem, który okazuje się o wiele szerszy, nie został rozwiązany. Takich profili jest znacznie więcej i wciąż promują ten sam produkt, skutecznie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/lekarze-ktorzy-nie-istnieja-siec-falszywych-ekspertow-sprzedaje-suplementy-na-calym-swiecie/" data-wpel-link="internal">Lekarze, którzy nie istnieją. Sieć fałszywych „ekspertów” sprzedaje suplementy na całym świecie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W styczniu polskie media opisały historię lekarza, który nigdy nie istniał. Fałszywy profil przekonywał setki tysięcy osób, że reklamowany przez niego suplement jest cudownym lekarstwem na niemal wszystko. Konto zniknęło z Instagrama, ale problem, który okazuje się o wiele szerszy, nie został rozwiązany. Takich profili jest znacznie więcej i wciąż promują ten sam produkt, skutecznie docierając do Polaków.</p>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Po usunięciu konta fikcyjnego „dr. Halewskiego” okazało się, że <strong>podobnych profili jest znacznie więcej i nadal promują te same suplementy</strong>.</li>



<li>Fałszywi „eksperci” publikują pseudomedyczne porady i kierują odbiorców do sklepu Wellness Nest, często poprzez linki afiliacyjne.</li>



<li>Zebrane informacje wskazują, że działalność ma <strong>międzynarodowy charakter</strong>, a część śladów prowadzi do Wietnamu.</li>



<li>Nie ma jednoznacznych dowodów, czy osoby na nagraniach to twórcy AI czy realni ludzie, ale <strong>treści mogą wprowadzać odbiorców w błąd i stanowić zagrożenie dla zdrowia.</strong></li>



<li>Rynek suplementów szybko rośnie, a sprzedaż internetowa jest trudna do kontrolowania, co sprzyja podobnym nadużyciom.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Fałszywy lekarz to tylko jeden z wielu</h2>



<p>Konto „dr. Halewskiego”, usunięte z Instagrama po skandalu nagłaśnianym przez media i influencerów, było tylko jednym z wielu. <strong>Ten sam wizerunek funkcjonuje bowiem na innych profilach w mediach społecznościowych.</strong> W jednej z wersji występuje jako „dr Michał Dobrowolski” – „edukator zdrowia” i „chemik organiczny”, choć na nagraniach stylizuje się na lekarza, występując w białym fartuchu i ze stetoskopem. Podobnie jak „dr Halewski”, promuje ten sam suplement diety – shilajit – któremu przypisywane są właściwości lecznicze, mimo że nie zostały one potwierdzone naukowo. Link zamieszczony na profilu prowadzi do sklepu internetowego Wellness Nest.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="484" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-5-1024x484.png" alt="" class="wp-image-12384" style="width:792px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-5-1024x484.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-5-300x142.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-5-768x363.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-5.png 1218w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Po lewej: profil fikcyjnego lekarza „dr. Adriana Halewskiego” na Instagramie – konto zostało usunięte. Po prawej: inny profil zmyślonego doktora na Instagramie.</figcaption></figure>



<p>Ustaliliśmy również, że <strong>ten sam sklep internetowy </strong><strong>promują</strong><strong> kolejne</strong><strong> profile</strong><strong> działające</strong><strong> w </strong><strong>mediach</strong><strong> społecznościowych</strong><strong>.</strong> Ich autorzy przedstawiają się jako eksperci zdrowotni i zachęcają do stosowania „naturalnych” metod łagodzenia objawów różnych dolegliwości. Każde z tych kont wykorzystuje link afiliacyjny prowadzący do strony internetowej Wellness Nest – oznacza to, że twórcy profili najprawdopodobniej otrzymują prowizję od sprzedaży dokonanej za pośrednictwem polecanego przez nich odnośnika.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="811" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-7-811x1024.png" alt="" class="wp-image-12386" style="width:475px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-7-811x1024.png 811w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-7-238x300.png 238w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-7-768x970.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-7-500x630.png 500w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-7.png 936w" sizes="(max-width: 811px) 100vw, 811px" /><figcaption class="wp-element-caption">Przykładowe konta na Instagramie promujące produkty Wellness Nest i udzielające porad zdrowotnych</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Eksperci od wszystkiego</h2>



<p>„Dr Michał Dobrowolski” i jemu podobni nie ograniczają się wyłącznie do promocji shilajitu. <strong>Na swoich profilach regularnie udzielają porad z zakresu medycyny i farmacji – w każdym przypadku występując w roli eksperta w danej dziedzinie.</strong> Wskazują, jakie leki i w jakich dawkach stosować m.in. na „brodawczaki”, mówią o objawach różnych nowotworów, a także poruszają tematy związane z życiem seksualnym. Większość publikowanych na tych profilach materiałów jest niemal identyczna <strong>–</strong> różnią się jedynie nazwami kont i deklarowaną tożsamością ich autorów.</p>



<p>Jeden z filmów, poświęcony „oczyszczaniu” jelit, obejrzało ponad 350 tys. użytkowników. Materiał zebrał przeszło 5 tysięcy polubień, a ponad 2 tysiące osób – w tym dziennikarka <strong>Paulina Smaszcz</strong> – zostawiło komentarz z prośbą o przesłanie szczegółowych instrukcji w wiadomości prywatnej.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="773" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-6-1024x773.png" alt="" class="wp-image-12387" style="width:555px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-6-1024x773.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-6-300x227.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-6-768x580.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-6-1536x1160.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-6.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Post fałszywego doktora na Instagramie skomentowany przez Paulinę Smaszcz</figcaption></figure>



<p>Twórcy tych profili wyraźnie się zabezpieczają. Pod postami często zamieszczają informację, że publikowane treści mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępują porady medycznej. Podkreślają też, że shilajit nie leczy chorób.</p>



<p>Sprawa fałszywych lekarzy wykorzystywanych do promocji suplementów wykracza poza granice Polski. <strong>Bardzo podobne profile funkcjonują w różnych wersjach językowych i są ich dziesiątki. </strong>Znajdziemy je na przykład po angielsku, włosku, francusku, czesku i niemiecku.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kto za tym stoi?</h2>



<p><strong>Wszystko wskazuje na to, że osoby stojące za tymi profilami zarabiają na marketingu afiliacyjnym. </strong>Wellness Nest umożliwia bowiem promowanie swoich produktów poprzez linki prowadzące do sklepu internetowego, od których naliczana jest prowizja od sprzedaży. W wielu analizowanych przez nas kontach odnośniki kierują bezpośrednio na stronę Wellness Nest, a część z nich zawiera parametr „?ref=” z kodem polecającym, co jest standardowym sposobem identyfikowania źródła sprzedaży.</p>



<p>Nie można jednak jednoznacznie potwierdzić, czy są to linki pochodzące z oficjalnego programu afiliacyjnego ani na jakich zasadach autorzy profili współpracują z firmą.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ślady prowadzą do Wietnamu</h2>



<p>Coraz więcej śladów prowadzi do Wietnamu. Choć jako podmiot odpowiedzialny za sprzedaż wskazywana jest spółka GlobalEcomCom LLC z adresem w Boulder w stanie Kolorado, z naszych ustaleń wynika, że <strong>za działalnością Wellness Nest stoi wietnamska firma e-commerce </strong><strong>Pati Group</strong><strong>.&nbsp;</strong></p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="661" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-3-1024x661.png" alt="" class="wp-image-12382" style="width:627px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-3-1024x661.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-3-300x194.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-3-768x496.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-3-1536x992.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-3.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Zrzut ekranu z archiwalnej wersji strony internetowej Pati Group </figcaption></figure>



<p>Dodatkowo, adres e-mail przypisany do Wellness Nest jest powiązany z kontem PayPal zarejestrowanym w Wietnamie, a wiele analizowanych przez nas profili w mediach społecznościowych prowadzonych jest właśnie z tego kraju. Ponadto strona sklepu odsyła do grupy na Facebooku, która zarządzana jest przez administratorów z Wietnamu.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="874" height="656" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-2.png" alt="" class="wp-image-12381" style="width:423px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-2.png 874w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-2-300x225.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-2-768x576.png 768w" sizes="(max-width: 874px) 100vw, 874px" /><figcaption class="wp-element-caption">Informacje o koncie jednego z fikcyjnych doktorów na Instagramie</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="540" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-4-1024x540.png" alt="" class="wp-image-12383" style="aspect-ratio:1.8963927312177922;width:563px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-4-1024x540.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-4-300x158.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-4-768x405.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-4-1536x809.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-4.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Grupa na Facebooku, do której odsyła strona internetowa Wellness Nest </figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wellness Nest pod lupą. Wcześniejsze śledztwa zagranicznych mediów</h2>



<p>To nie pierwszy raz, gdy działalność Wellness Nest budzi kontrowersje. W ostatnich miesiącach media w Wielkiej Brytanii, Holandii i Stanach Zjednoczonych opisywały <strong>przypadki wykorzystywania wizerunków znanych lekarzy, naukowców i celebrytów w deepfake’owych nagraniach promujących suplementy sprzedawane przez ten sklep.</strong> Firma odniosła się do zarzutów, twierdząc, że nie ma żadnego związku z tego typu kontami i nie odpowiada za publikowane treści.</p>



<p>Profile opisywane w naszym materiale różnią się jednak od wcześniej nagłaśnianych przypadków. Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie zidentyfikować występujących na nich osób, co rodzi pytanie: czy faktycznie mamy do czynienia z „lekarzami AI”?&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to jest AI?&nbsp;</h2>



<p>W samych nagraniach nie widać jednoznacznych dowodów na wykorzystanie sztucznej inteligencji – tło i detale są spójne i nie zdradzają oczywistych śladów deepfake’ów. Jednocześnie <strong>administratorzy powiązanej z Wellness Nest </strong><strong>grupy</strong><strong> na Facebooku </strong><strong>publikują</strong><strong> treści</strong><strong> prezentujące </strong><strong>narzędzia</strong><strong> do tworzenia realistycznych, spójnych awatarów AI,</strong> co może sugerować, że to właśnie z takich rozwiązań korzystają twórcy tych profili, by uwiarygodnić publikowane materiały.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="936" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/Screenshot-2026-02-10-at-14.50.49-936x1024.png" alt="" class="wp-image-12396" style="aspect-ratio:0.9140771673714316;width:380px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/Screenshot-2026-02-10-at-14.50.49-936x1024.png 936w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/Screenshot-2026-02-10-at-14.50.49-274x300.png 274w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/Screenshot-2026-02-10-at-14.50.49-768x840.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/Screenshot-2026-02-10-at-14.50.49.png 1216w" sizes="(max-width: 936px) 100vw, 936px" /><figcaption class="wp-element-caption">Post na grupie DTC Affiliate Dominator (DAD) &#8211; Cộng đồng Affiliate thực chiến Global. </figcaption></figure>



<p>Niezależnie jednak od tego, czy mamy do czynienia z treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję, czy z realnymi osobami, ich autorzy występują w roli specjalistów, udzielają porad zdrowotnych i promują suplementy diety. Takie działania mogą wprowadzać odbiorców w błąd i stanowić realne zagrożenie dla zdrowia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Rynek suplementów&nbsp;</h2>



<p>Skala zjawiska nie powinna dziwić, jeśli spojrzeć na wielkość rynku suplementów diety. W Polsce jest on wart już ponad 7 miliardów złotych i nadal szybko rośnie. Według analiz branżowych w 2024 roku zwiększył się o blisko 10%, a prognozy wskazują, że w najbliższych latach jego wartość może przekroczyć 9 miliardów złotych. Jednocześnie suplementy stosuje większość Polaków, co sprawia, że jest to jeden z największych i najbardziej dynamicznych segmentów rynku zdrowia.&nbsp;</p>



<p>W tak szybko rosnącym sektorze pojawia się coraz więcej nowych produktów, marek i kanałów sprzedaży, co sprzyja również agresywnym i wprowadzającym w błąd formom promocji. Choć w Unii Europejskiej suplementy diety podlegają regulacjom – ich składniki i oświadczenia zdrowotne ocenia m.in. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), a w Polsce sprzedaż nadzoruje Główny Inspektorat Sanitarny – egzekwowanie przepisów jest znacznie trudniejsze w przypadku sprzedaży prowadzonej wyłącznie w internecie, zwłaszcza przez podmioty działające za granicą i korzystające z pośredników płatności. Bez skutecznej reakcji instytucji i platform internetowych można się więc spodziewać, że podobnych przypadków będzie przybywać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Dr Halewski” zniknął. Problem pozostał</h2>



<p>Na początku 2026 roku influencerki Paulina Górska i Justyna Nater nagłośniły działalność fikcyjnego lekarza. Profil na Instagramie, obserwowany przez 100 tysięcy użytkowników, zachęcał do zakupu suplementu diety shilajit, przedstawionego jako cudowny środek i uniwersalne remedium na liczne dolegliwości. Sprawą szybko zainteresowały się liczne media – w tym portal Demagog, Onet czy Gazeta Prawna. Nieistniejącemu lekarzowi czas antenowy poświęciło nawet TVP w programie Pytanie na śniadanie.&nbsp;</p>



<p>Nagłośnienie sprawy doprowadziło do usunięcia konta „dr. Adriana Halewskiego”. To jednak jedynie pozorne zwycięstwo. <strong>Fałszywi lekarze wciąż funkcjonują w mediach społecznościowych, skutecznie docierając do kolejnych odbiorców.</strong> To pokazuje, jak mało efektywne są dziś działania podejmowane wobec dezinformacji medycznej.</p>



<p>Usunięcie jednego konta nie uniemożliwia powstania kolejnego. Bez realnej odpowiedzialności właścicieli serwisów społecznościowych, skutecznych mechanizmów kontroli i jasnych sankcji prawnych <strong>użytkownicy nadal będą narażeni na</strong> <strong>agresywną sprzedaż suplementów o wątpliwej skuteczności oraz pseudomedyczne porady mogące szkodzić zdrowiu.</strong></p>



<p>Trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie koniec sagi o fikcyjnych lekarzach. Dopóki nie nastąpią systemowe zmiany, kolejne wersje „ekspertów” w białych fartuchach będą wracać i osiągać coraz większe zasięgi.&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/lekarze-ktorzy-nie-istnieja-siec-falszywych-ekspertow-sprzedaje-suplementy-na-calym-swiecie/" data-wpel-link="internal">Lekarze, którzy nie istnieją. Sieć fałszywych „ekspertów” sprzedaje suplementy na całym świecie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy podatek cukrowy wpływa na spożycie cukru? Sprawdzamy</title>
		<link>https://pravda.org.pl/podatek-cukrowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga J. Rogowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2026 13:14:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12363</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od 2021 roku w Polsce obowiązuje tzw. podatek cukrowy, który miał zniechęcić konsumentów do picia słodzonych napojów i skłonić ich producentów do obniżania w nich zawartości cukru. Krytycy twierdzą jednak, że w żadnym kraju taki podatek nie spowodował spadku spożycia cukru, a w Polsce efektu w ogóle nie widać. Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/podatek-cukrowy/" data-wpel-link="internal">Czy podatek cukrowy wpływa na spożycie cukru? Sprawdzamy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Od 2021 roku w Polsce obowiązuje tzw. podatek cukrowy, który miał zniechęcić konsumentów do picia słodzonych napojów i skłonić ich producentów do obniżania w nich zawartości cukru. Krytycy twierdzą jednak, że w żadnym kraju taki podatek nie spowodował spadku spożycia cukru, a w Polsce efektu w ogóle nie widać. Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę.</p>



<p>Jakiś czas temu, Łukasz Warzecha, publicysta i komentator polityczny, opublikował na portalu X wpis, w którym podaje:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Skuteczność podatku cukrowego mierzy się ogólnym spożyciem cukru w danym kraju. Otóż nigdzie, gdzie taki podatek wprowadzono </em>(&#8230;)<em> spożycie cukru nie spadło; bywało nawet, że rosło. W Polsce również nie spadło.</em></p>
</blockquote>



<p>Podatek cukrowy jest rozwiązaniem funkcjonującym w wielu państwach i rozważanym w kolejnych. Czym właściwie jest i czy ma wpływ na spożycie cukru w krajach, w których został wprowadzony? Weryfikujemy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Podatek cukrowy to opłata nakładana na napoje słodzone cukrem (lub innymi substancjami słodzącymi) w celu minimalizowania negatywnych efektów spożywania dużej ilości cukru przez społeczeństwo.</li>



<li>Podatki od słodzonych napojów przeważnie obniżają ich spożycie oraz zawartość cukru w diecie, choć skala efektów zależy od konstrukcji i wysokości podatku, a także od kontekstu społeczno-ekonomicznego.</li>



<li>Równolegle z wprowadzaniem podatku niezbędne są też dalsze działania edukacyjne na temat konsekwencji zdrowotnych związanych ze spożywaniem napojów słodzonych. Połączenie różnych mechanizmów ma największą szansę na ograniczanie konsumpcji napojów słodzonych cukrem i realne przeciwdziałanie rosnącemu problemowi występowania choroby otyłościowej.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Podatek cukrowy a spożycie cukru – co mówią badania?</h2>



<p>Nieprawdziwym założeniem jest, że skuteczność podatku cukrowego mierzy się ogólnym spożyciem cukru w danym kraju. <strong>W badaniach sprawdza się w pierwszej kolejności spadek w zakupach i konsumpcji opodatkowanych produktów,</strong> a więc w większości przypadków słodzonych napojów (cukrem i substancjami słodzącymi). </p>



<p>Wiele analiz wskazuje, że wprowadzenie podatku cukrowego – zwłaszcza na napoje słodzone cukrem (SSB – ang. <em>sugar sweetened beverages</em>) – prowadzi do znaczących spadków w zakupach i konsumpcji opodatkowanych produktów. Według jednej z metaanaliz dziesięcioprocentowy podatek od SSB wiąże się ze średnim spadkiem zakupów i spożycia SSB o 10%.</p>



<p>Inna duża analiza obejmująca 62 badania wykazała, że podatek od słodzonych napojów zmniejszył ich sprzedaż o około 15%. Oznacza to, że gdy ceny rosną, klienci wyraźnie ograniczają zakupy (elastyczność popytu wynosi -1,59).</p>



<p>Przeglądy skoncentrowane na krajach o średnich dochodach również potwierdzają, że podatki od SSB ograniczają ich spożycie.</p>



<p>W badaniach przypadków konkretnych państw otrzymujemy podobne wyniki. W Berkeley (Kalifornia) konsumpcja SSB w dzielnicach o niskich dochodach spadła o 21% po wprowadzeniu podatku, podczas gdy w miastach porównawczych odnotowano wzrost o 4%. Spadek ten utrzymał się przez trzy lata i nie wystąpił w sąsiednich miastach bez podatku.</p>



<p>Podobne spadki sprzedaży i konsumpcji SSB odnotowano w Meksyku, Wielkiej Brytanii i innych regionach po wprowadzeniu podatków od SSB.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podatek cukrowy w Polsce – jak działa?</h2>



<p><strong>Tzw. </strong><strong>podatek cukrowy</strong><strong> to podatek akcyzowy, a więc nakładany bezpośrednio na wyroby konsumpcyjne –</strong> <strong>w Polsce na napoje słodzone cukrem, a w innych krajach również na inne produkty z wysoką zawartością cukru.</strong> Jest to opłata z założenia nakładana w celu minimalizowania negatywnych efektów wysokiego spożycia cukru przez społeczeństwo, które prowadzi do obniżenia poziomu zdrowia publicznego. </p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">W Polsce opłata cukrowa obowiązuje od 1 stycznia 2021 roku (Ustawa o zdrowiu publicznym) i dotyczy napojów z dodatkiem substancji o właściwościach słodzących, tj. cukrów będących monosacharydami lub disacharydami, środków spożywczych zawierających te substancje oraz substancji słodzących zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie dodatków do żywności bądź kofeiny lub tauryny.</p>



<p>Na wysokość opłaty (w przeliczeniu na litr napoju) składają się następujące części:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>za każdy litr napoju z ≤5 g cukru (na 100 ml) lub zawierający dowolną ilość słodzika płaci się 0,50 zł (opłata stała);</li>



<li>0,05 zł dodatkowo za każdy gram cukru powyżej 5 g w 100 ml napoju;</li>



<li>0,10 zł dodatkowo w przypadku dodatku kofeiny lub tauryny.</li>
</ul>



<p><strong>Maksymalna wysokość opłaty wynosi 1,2 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju.</strong> Pieniądze pozyskane przez państwo dzięki temu podatkowi są do dyspozycji NFZ (96,5%) oraz budżetu państwa (3,5%). </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza środki, o których mowa w ust. 1 pkt 1, na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na świadczenia opieki zdrowotnej związane z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia świadczeniobiorców z chorobami rozwiniętymi na tle niewłaściwych wyborów i zachowań zdrowotnych, w szczególności z nadwagą i otyłością.</em></p>



<p class="has-text-align-right"><em>Źródło: </em><em>Ustawa z dnia 11 września 2015 r. o zdrowiu publicznym</em></p>
</blockquote>



<p>Według raportu NIK w latach 2021–2023 wpływy z opłaty cukrowej wyniosły łącznie 4 633,8 mln zł, z czego 4 471,3 mln zł (96,5%) stanowiło przychód NFZ, a 162,5 mln zł (3,5%) dochód budżetu państwa. Według informacji o wynikach kontroli NIK z realizacji zadań związanych z poborem i wydatkowaniem opłat od środków spożywczych i napojów alkoholowych <strong>środki z podatku cukrowego nie opłacały konkretnych i celowych działań zawartych w ustawie o zdrowiu publicznym, a finansowały ogół świadczeń.&nbsp;</strong></p>



<p>W październiku 2025 roku został przedstawiony projekt ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W jego ramach opłata cukrowa miałaby być podwyższona: stała opłata z 0,50 zł wzrosłaby do 0,70 zł, a opłata za każdy dodatkowy gram cukru wzrosłaby z 0,05 zł do 0,10 zł. Maksymalna wysokość opłaty wynosiłaby 1,80 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju (obecnie jest to 1,20 zł). W uzasadnieniu tych zmian czytamy:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zgodnie z zaleceniami dotyczącymi projektowania podatków behawioralnych, ich skuteczność uzależniona jest w szczególności od wysokości stawek podatkowych. Stawki podatkowe nie powinny być bardzo niskie, ponieważ wynikająca z tego zmiana w zachowaniach konsumentów i związane z nią korzyści zdrowotne mogą być zbyt małe, aby je zidentyfikować. W przypadku niskich poziomów opodatkowania dodatkowe koszty przestrzegania przepisów dla firm i organów podatkowych są trudne do uzasadnienia.</em></p>
</blockquote>



<p>Ustawa wprowadzająca m.in. podwyższenie opłaty cukrowej została jednak zawetowana przez Prezydenta. Nawrocki uzasadnia zawetowanie ustawy w następujący sposób:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W moim planie 21 zapowiedziałem: „nie podpiszę ustaw podnoszących podatki dla Polaków”. Dlatego nie zgadzam się na podwyżkę podatku cukrowego. Cel tej nowelizacji jest oczywisty: zasypanie ogromnej dziury budżetowej, za którą odpowiada rząd. Po 11 miesiącach mamy ponad 240 mld zł deficytu. Zamiast uszczelniać system podatkowy, rząd sięga do kieszeni obywateli. Podatek w wysokości nawet 3,60 zł od dwulitrowego napoju czy soku to realny cios w domowe budżety. To także cios w rolników i sadowników, w polską wieś. Objęcie podatkiem naturalnych cukrów zawartych w sokach uderza bezpośrednio w polskich plantatorów. Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Te rozwiązania ograniczą inwestycje, zahamują innowacje i wzmocnią import kosztem krajowego kapitału. Nie można mówić także o zdrowiu publicznym, doprowadzając do sytuacji, w której polskich rodzin nie będzie stać na zdrowe, krajowe produkty. Trzeba uczciwie zapytać: czy drożej naprawdę znaczy zdrowiej?</em></p>
</blockquote>



<p>Wyżej przedstawione badania udzielają w pewnym stopniu odpowiedzi na to pytanie. Jeśli celem wprowadzenia podatku cukrowego jest obniżenie spożycia produktów nim objętych, to wykazana została skuteczność takich rozwiązań. Skuteczne są one jednak pod warunkiem, że opłata cukrowa jest wystarczająco wysoka, aby ograniczyć odruch sięgania po te produkty i wprowadzona na te towary, które charakteryzują się podwyższoną szkodliwością dla zdrowia. W tej optyce zadaniem podatku cukrowego jest właśnie to, aby napoje słodzone nie były tak powszechnie dostępne i stanowiły zauważalne obciążenie dla domowego budżetu.</p>



<p>Sama ustawa budzi jednak szersze kontrowersje ze względu na aktualny sposób jej egzekwowania i powszechniejące sposoby jej unikania przez producentów, nie zaś wyłącznie ze względu na samo funkcjonowanie opłaty cukrowej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podatek cukrowy w Polsce – konsekwencje</h2>



<p>Wokół wprowadzania podatku w naszym kraju często przywoływany był fakt, że Polacy spożywają bardzo dużo cukru. Dzieci w Polsce mają wysoki odsetek nadwagi i otyłości (około 20-30% w różnych badaniach), a ograniczenie spożycia słodzonych napojów powinno te ryzyka zmniejszyć, szczególnie że w 2019 roku Polska znajdowała się w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o konsumpcję słodkich napojów.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="715" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-1-1024x715.png" alt="" class="wp-image-12365" style="width:758px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-1-1024x715.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-1-300x209.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-1-768x536.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-1-1536x1072.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/02/image-1.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Spożycie słodzonych napojów w Europie w 2019 roku (źródło: Eurostat)</figcaption></figure>



<p><strong>Bezpośrednie skutki zdrowotne podatku cukrowego są trudne do oszacowania na przestrzeni zaledwie kilku lat.</strong> Polska wprowadziła omawiany podatek w 2021 roku, więc długoterminowe zmiany, np. wskaźników otyłości czy cukrzycy, nastąpią dopiero po latach.</p>



<p>Według analiz Centrum Monitorowania Rynku, które swoje badania opiera na transakcjach w sklepach spożywczych, wprowadzenie opłaty cukrowej w Polsce spowodowało w pierwszych miesiącach 2021 roku spadek popytu na słodzone napoje, odpowiednio o: 23% w przypadku napojów gazowanych (przy 32% wzroście cen), 24% w przypadku wód smakowych (przy 29% wzroście cen) oraz 10% w przypadku herbat mrożonych (przy 16% wzroście cen).</p>



<p>W raporcie NIK czytamy z kolei, że:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Pięć podmiotów, które w latach 2021-2023, wpłaciły najwyższe kwoty opłaty cukrowej (79,0% łącznej opłaty), w drugim roku od jej wprowadzenia uiściły o 21,8%, a w trzecim roku o 15,0% wyższą kwotę niż w pierwszym roku jej obowiązywania. Oznacza to, że po spadku popytu na te produkty w pierwszym roku obowiązywania opłaty, w kolejnych latach wielkość sprzedaży napojów słodzonych powróciła do tej sprzed wprowadzenia opłaty.&nbsp;</em></p>
</blockquote>



<p>Co istotne, wprowadzenie podatku cukrowego spowodowało zmiany w strategiach produktowych części producentów. Podejmują oni działania mające na celu obniżenie wysokości płaconego podatku. Te działania to między innymi:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>zmiana receptury napojów, aby zawierały mniej opodatkowanych substancji słodzących (co jest zgodne z założeniami wprowadzania opłaty cukrowej);</li>



<li>wprowadzanie mniejszych rozmiarów opakowań i w ten sposób obniżanie ceny jednostkowej za butelkę (co zmniejsza barierę psychologiczną konsumentów).</li>
</ul>



<p>Po wprowadzeniu podatku cukrowego w Polsce w maju 2022 roku przeprowadzone zostały badania wśród 216 dorosłych Polaków w wieku 18–45 lat w celu zbadania związku pomiędzy znajomością podatku cukrowego i jego znaczeniem w redukcji otyłości oraz postrzeganymi konsekwencjami zdrowotnymi spożywania słodzonych napojów, sytuacjami i powodami ich konsumpcji a częstotliwością spożywania SSB. Wyniki pokazały, że respondenci lepiej zaznajomieni z podatkiem cukrowym i konsekwencjami spożywania SSB byli mniej skłonni do ich spożywania co najmniej raz w tygodniu. Autorzy badania wskazywali, że niezbędne jest dalsze edukowanie społeczeństwa na temat konsekwencji zdrowotnych związanych ze spożywaniem napojów słodzonych. Stosowanie instrumentów legislacyjnych (takich jak podatek cukrowy) również przyczynia się do ograniczania konsumpcji SSB i może w ten sposób przeciwdziałać rosnącemu problemowi występowania otyłości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podatek cukrowy na świecie</h2>



<p>W innych krajach opłaty cukrowe wyglądają różnie. <strong>Opodatkowanie różni się znacząco pomiędzy krajami pod względem objętych produktów i konstrukcji samych przepisów, co może </strong><strong>wpływać</strong><strong> na jego skuteczność w realizacji założeń.</strong></p>



<p>Węgry wprowadziły tzw. „opłatę od produktów zdrowotnie niekorzystnych” (<em>public health product tax</em>) w 2011 roku. Podatek ten obejmuje szereg produktów (słodycze, przekąski, słodkie napoje, napoje energetyczne itp.) i naliczany jest w oparciu o zawartość cukru, soli i kofeiny.</p>



<p>Francja wprowadziła od 2012 roku obowiązkowy podatek akcyzowy od słodzonych napojów (pierwotnie ok. 0,076 €/litr), a od 2018 roku jego wysokość jest zależna od zawartości cukru.</p>



<p>Meksyk wprowadził w 2014 roku podatek akcyzowy w wysokości 1 peso/litr na wszystkie słodzone napoje (średnio ok. 10% ceny). Podatek nie obejmuje stuprocentowych soków owocowych ani napojów dosładzanych sztucznymi substancjami słodzącymi.</p>



<p>Wielka Brytania wprowadziła w 2018 roku tzw. Soft Drinks Industry Levy – opłatę od producentów, uzależnioną od stężenia cukru: napoje zawierające 5–8 g cukru na 100 ml są obciążone mniej, a te zawierające ponad 8 g – bardziej. Jest to opłata stała, natomiast z roku na rok jest podwyższana.&nbsp;</p>



<p>Norwegia do 2021 roku stosowała dość wysoki podatek od cukru, słodyczy i słodzonych napojów, jednak ze względu na silny trend kupowania tych produktów poza granicami kraju (przede wszystkim w Szwecji) opłaty zmniejszono lub zupełnie zniesiono.</p>



<p>Powyżej wymienione zostały jedynie przykłady, podobne opłaty na różne produkty spożywcze zawierające cukier i słodziki obowiązują w wielu krajach na całym świecie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>Przegląd danych z Polski oraz innych krajów pokazuje, że <strong>podatki od słodzonych napojów przeważnie obniżają ich spożycie i zawartość cukru w diecie, choć skala efektów zależy od konstrukcji podatku i otoczenia społeczno-ekonomicznego</strong>.</p>



<p>W Polsce podatek cukrowy obowiązuje od 2021 roku. <strong>Dane sprzedażowe wskazują na spadek zakupów</strong> <strong>napojów o dużej zawartości substancji słodzących i większą społeczną świadomość ich szkodliwości</strong>, choć wciąż brakuje szeroko zakrojonych badań w tym zakresie.</p>



<p>W krajach z dłużej funkcjonującym podatkiem cukrowym widać większe zmiany. Wielka Brytania (podatek od 2018) odnotowała nawet spadki zachorowań na otyłość u dzieci, Meksyk (podatek od 2014) – znaczny spadek zakupów SSB.</p>



<p><strong>Dane empiryczne wskazują, że wyższe ceny wynikające z podatku są głównym czynnikiem zmiany zachowań.</strong> Prawidłowo skonstruowany podatek (odpowiednio wysoki i uwzględniający odpowiedni typ produktów) nie tylko zmniejsza konsumpcję napojów słodzonych, lecz także skłania przemysł do reformulacji produktów.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/podatek-cukrowy/" data-wpel-link="internal">Czy podatek cukrowy wpływa na spożycie cukru? Sprawdzamy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaszczepione dzieci częściej chorują przewlekle? Wątpliwe badanie, bezpodstawne wnioski</title>
		<link>https://pravda.org.pl/szczepienia-choroby-przewlekle/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga J. Rogowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Jan 2026 15:15:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Szczepienia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12322</guid>

					<description><![CDATA[<p>Co jakiś czas w mediach społecznościowych wraca informacja o rzekomym ujawnieniu ukrywanych dotąd przełomowych badań wskazujących, że niezaszczepione dzieci rzadziej chorują na choroby przewlekłe (m.in. choroby autoimmunologiczne, astmę itp.) niż dzieci zaszczepione. Miałby to być dowód na szkodliwość szczepień. Nic bardziej mylnego.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/szczepienia-choroby-przewlekle/" data-wpel-link="internal">Zaszczepione dzieci częściej chorują przewlekle? Wątpliwe badanie, bezpodstawne wnioski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Co jakiś czas w mediach społecznościowych wraca informacja o rzekomym ujawnieniu ukrywanych dotąd przełomowych badań wskazujących, że niezaszczepione dzieci rzadziej chorują na choroby przewlekłe (m.in. choroby autoimmunologiczne, astmę itp.) niż dzieci zaszczepione. Miałby to być dowód na szkodliwość szczepień. Nic bardziej mylnego.</p>



<p>Wbrew temu, co twierdzą niektórzy komentatorzy, to badanie nie było celowo ukrywane. Instytut badawczy je przeprowadzający, Henry Ford Health, podjął decyzję o jego niepublikowaniu, ponieważ <strong>nie spełniało ono oczekiwanych standardów naukowych i zawierało liczne błędy, które i tak nie pozwoliłyby na to, aby artykuł przeszedł proces recenzji w renomowanym czasopiśmie naukowym.</strong> Przyjrzyjmy się temu, jak badanie jednak ujrzało światło dzienne i dlaczego nie stanowi dowodu na szkodliwość szczepień, pomimo otaczającej je narracji.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1016" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-6-1016x1024.png" alt="" class="wp-image-12323" style="width:625px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-6-1016x1024.png 1016w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-6-298x300.png 298w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-6-150x150.png 150w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-6-768x774.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-6-1524x1536.png 1524w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-6.png 1588w" sizes="(max-width: 1016px) 100vw, 1016px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpisy na polskim X na temat opisywanego przesłuchania i artykułu</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kluczowe wnioski</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Pojawiły się doniesienia o nieopublikowanym badaniu, zgodnie z którym dzieci nieszczepione rzadziej chorują na choroby przewlekłe niż dzieci zaszczepione.</li>



<li><strong>Badanie nie zostało opublikowane, ponieważ było metodologicznie wadliwe</strong>: nierówny okres obserwacji, różna liczba wizyt lekarskich, mała i nierównoważna próbka dzieci nieszczepionych oraz brak kontroli nad wieloma czynnikami zakłócającymi.</li>



<li>Eksperci podkreślają, że z powodu tych błędów badanie nie może stanowić dowodu na szkodliwość szczepień.</li>



<li><strong>Duże, rzetelne badania naukowe (m.in. z Danii) nie wykazują związku między szczepieniami a chorobami przewlekłymi,</strong> takimi jak ADHD, astma czy choroby autoimmunologiczne.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Skąd wiemy o tym badaniu?</h2>



<p>Na początku września 2025 w amerykańskim Kongresie odbyło się przesłuchanie zatytułowane „Jak korupcja nauki wpłynęła na postrzeganie i politykę dotyczącą szczepionek” (<em>How the Corruption of Science Has Impacted Public Perception and Policies Regarding Vaccines</em>), które w dużej mierze składało się z debaty na temat nieopublikowanego badania porównującego przewlekłe choroby u dzieci, które otrzymały szczepionki, z tymi, które ich nie otrzymały. </p>



<p>Według zeznań złożonych podczas przesłuchania głównym autorem badania był Marcus Zervos z Henry Ford Health. Zostało ono ukończone w 2020 roku, lecz nigdy nie zostało przekazane do publikacji. Senator Ron Johnson – przewodniczący podkomisji prowadzącej przesłuchanie – oraz świadek Aaron Siri – prawnik reprezentujący Roberta F. Kennedy’ego Jr. (Sekretarza zdrowia i opieki społecznej Stanów Zjednoczonych) oraz organizację zajmującą się m.in. walką o dobrowolność szczepień Informed Consent Action Network – twierdzili, że badanie nie zostało przekazane do publikacji, ponieważ jego autorzy straciliby pracę, gdyby je opublikowano.</p>



<p>Zervos i pozostali autorzy badania nie byli obecni na przesłuchaniu. <strong>Artykuł opisujący przeprowadzone badanie nie przeszedł rzetelnego procesu recenzji, który jest niezbędnym krokiem, aby tekst mógł zostać skierowany do publikacji w czasopiśmie naukowym.</strong> Samo badanie zostało natomiast po przesłuchaniu udostępnione na amerykańskiej stronie rządowej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">O błędach w badaniu</h2>



<p>Jedynym lekarzem podczas przesłuchania był dr Jake Scott, specjalista od chorób zakaźnych na Uniwersytecie Stanforda. W swoim zeznaniu Scott stwierdził, że <strong>badanie było wadliwe, i zwrócił uwagę, że zaszczepione dzieci miały dwukrotnie dłuższy okres obserwacji i znacznie więcej wizyt lekarskich niż dzieci nieszczepione</strong>. Większa liczba wizyt lekarskich oznacza więcej okazji do postawienia diagnozy w kierunku takich schorzeń jak ADHD.</p>



<p>Scott wyjaśnił dalej, że badanie wykazuje zero przypadków ADHD wśród tysięcy nieszczepionych dzieci, i podkreślił niskie prawdopodobieństwo tego, że żadne nieszczepione dziecko nie zostało w tę stronę zdiagnozowane, skoro krajowa częstość występowania ADHD wynosi 11%. Zwrócił też uwagę, że badanie stwierdzało, że dzieci szczepione miały od sześciu do ośmiu razy więcej infekcji ucha – nie istnieje jednak żadne wiarygodne naukowe wyjaśnienie, dlaczego szczepienia miałyby zwiększać częstość takich infekcji.</p>



<p>Dla porównania Scott przytoczył duńskie badanie opublikowane w lipcu w czasopiśmie <em>Annals of Internal Medicine</em>, które analizowało, czy szczepionki dla dzieci zawierające aluminium mają związek z występowaniem 50 różnych schorzeń – w tym wielu uwzględnionych także w nieopublikowanym badaniu, takich jak ADHD, autyzm, astma, alergie pokarmowe czy egzema. Duńskie badanie objęło ponad milion dzieci, które otrzymały szczepionki zawierające aluminium w ramach narodowego programu szczepień, oraz 15 000 dzieci, które ich nie otrzymały, podczas gdy nieopublikowane badanie obejmowało 18 500 zaszczepionych i 2000 nieszczepionych dzieci – zgodnie z zeznaniami przedstawionymi na przesłuchaniu. <strong>Duńskie badanie nie wykazało istotnego statystycznie wzrostu ryzyka wystąpienia żadnego z analizowanych schorzeń, a ponadto wykazało, że dzieci, które otrzymały szczepionki zawierające aluminium, miały niższy odsetek występowania niektórych chorób, takich jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego.</strong></p>



<p>Należy dodać, że organizacja Henry Ford Health wystosowała komentarz, w którym czytamy:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Projekt badania nigdy nie był brany pod uwagę do zgłoszenia w czasopismach naukowych, ponieważ nie spełniał rygorystycznych standardów naukowych wymaganych przez nasz system – tych samych, które obowiązują w czasopismach naukowych. <strong>Twierdzenia, że Henry Ford Health ukrył lub zataił wyniki z powodów politycznych, są całkowicie fałszywe, oszczercze i niepokojące. </strong>Ważne jest, aby opinia publiczna poznała prawdę, ponieważ takie fałszywe przekonania mogą prowadzić rodziny do podejmowania decyzji zdrowotnych opartych na nieuzasadnionych i błędnych założeniach. </em>[tłum. Pravda]</p>
</blockquote>



<p>Na temat badania powstał również film <em>The Inconvenient Study</em> stworzony przez organizację Informed Consent Action Network. Henry Ford Health odnosi się do tego filmu i wskazuje następujące powody niepublikowania badania:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Próba pacjentów nieszczepionych znacznie różniła się od próby pacjentów zaszczepionych – w grupie nieszczepionych było więcej chłopców, więcej dzieci rasy białej, mniej przypadków wcześniactwa oraz rzadsze występowanie zaburzeń oddechowych przy urodzeniu.</li>



<li>Okres obserwacji występowania chorób był znacznie krótszy u dzieci nieszczepionych – jedna czwarta była obserwowana tylko do 6. miesiąca życia, a 75% jedynie do 3. roku życia, czyli zanim lekarze mogą z wystarczającą pewnością zdiagnozować przewlekłe choroby wieku dziecięcego.</li>



<li>Projekt badania porównywał wiele szczepionek z brakiem szczepień, zamiast analizować konkretną szczepionkę w porównaniu z jej brakiem. Nie uwzględniono również liczby podanych szczepionek ani odstępu czasu między szczepieniem a wystąpieniem choroby.</li>



<li>Wytyczne dotyczące szczepień zmieniały się z biegiem czasu, ale nie zostało to wzięte pod uwagę w analizie. [tłum. Pravda]</li>
</ul>



<p>Do problemów metodologicznych badania odniósł się także Jeffrey S. Morris, profesor zdrowia publicznego i medycyny prewencyjnej z Uniwersytetu Pensylwanii. Podkreślił, że duże różnice między grupami dzieci szczepionych i nieszczepionych utrudniają ustalenie, czy szczepienia faktycznie miały wpływ na występowanie chorób przewlekłych. Wynika to z pojęcia statystycznego zwanego zmiennymi zakłócającymi (ang. <em>confounders</em>).</p>



<p>Obie grupy różniły się od siebie już od urodzenia. Różnice dotyczyły takich cech, jak: płeć, rasa, masa urodzeniowa, wcześniactwo oraz komplikacje porodowe u matki – każdy z tych czynników może mieć wpływ na późniejsze zdrowie dziecka. Badanie uwzględniło część z tych zmiennych, ale pominęło wiele innych istotnych czynników ryzyka, takich jak: miejsce zamieszkania rodziny, jej dostęp do zasobów czy narażenie środowiskowe.</p>



<p>Czynniki te mogą wpływać zarówno na prawdopodobieństwo zaszczepienia dziecka, jak i na ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych. Wpływają też na częstotliwość wizyt lekarskich, co z kolei ma znaczenie w kontekście tego, jakie dane pojawiają się w dokumentacji medycznej. Kiedy zbyt wiele zmierzonych i niezmierzonych różnic nakłada się na siebie, badanie nie jest w stanie w pełni oddzielić przyczyny od skutku.</p>



<p>Morris podkreśla, że dane Henry Ford Health mogłyby być przydatne, gdyby badanie obejmowało obserwację obu grup dzieci do tych samych roczników i uwzględniało różnice w korzystaniu z opieki zdrowotnej oraz czynniki ryzyka w tle. W obecnej formie główne porównania w badaniu są stronnicze. Okres obserwacji był krótki i nierówny, dzieci miały nierówne szanse na postawienie diagnozy, a obie grupy różniły się pod wieloma istotnymi względami. Zastosowane metody nie rozwiązały tych problemów w wystarczającym stopniu. <strong>W związku z tym różnice przedstawione w badaniu nie dowodzą, że szczepionki powodują choroby przewlekłe.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Inne badania</h2>



<p>Kompleksowe przeglądy i metaanalizy konsekwentnie wykazują <strong>brak związku między rutynowymi szczepieniami dziecięcymi a zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób przewlekłych</strong>, takich jak np. cukrzyca typu 1 czy nieswoiste zapalenia jelit.</p>



<p>Badania dotyczące szczepionek zawierających aluminium oraz szczepionek przeciwko HPV również nie wykazały zwiększonego ryzyka występowania chorób przewlekłych.</p>



<p>Rzetelne, wysokiej jakości badania naukowe nie potwierdzają twierdzenia, że dzieci nieszczepione są mniej podatne na choroby przewlekłe. Co więcej, brak szczepień czyni je bardziej narażonymi na ciężkie powikłania chorób zakaźnych, a nie istnieją wiarygodne dowody na to, że unikanie szczepień chroni przed chorobami przewlekłymi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co ustaliliśmy</h2>



<p>Nieopublikowane badanie Henry Ford Health, które rzekomo miało dowodzić, że dzieci nieszczepione rzadziej chorują na choroby przewlekłe, było metodologicznie wadliwe i nie spełniało standardów naukowych. Rzetelne badania nie wykazują związku między szczepieniami a chorobami przewlekłymi, a unikanie szczepień zwiększa ryzyko poważnych chorób zakaźnych.<strong> Twierdzenia o szkodliwości szczepień oparte na tym badaniu są więc nieuzasadnione.</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/szczepienia-choroby-przewlekle/" data-wpel-link="internal">Zaszczepione dzieci częściej chorują przewlekle? Wątpliwe badanie, bezpodstawne wnioski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Statystyki samobójstw w Europie: Polska z jedną z największych dysproporcji płci?</title>
		<link>https://pravda.org.pl/paradoks-plci-samobojstwa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kacper Wąsiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jan 2026 17:21:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Samobójstwa]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12295</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zjawisko samobójstwa od lat analizuje się m.in. przez pryzmat płci. Niemal wszędzie mężczyźni odbierają sobie życie znacznie częściej niż kobiety, choć to kobiety częściej podejmują próby samobójcze. Ten „paradoks płci” stał się ostatnio tłem dla popularnej tezy krążącej w polskim internecie, że to w Polsce dysproporcja między samobójstwami mężczyzn i kobiet jest najwyższa w całej Europie. Sprawdzamy, czy to prawda i czy dane, na które powołują się użytkownicy sieci, rzeczywiście opisują obecną sytuację.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/paradoks-plci-samobojstwa/" data-wpel-link="internal">Statystyki samobójstw w Europie: Polska z jedną z największych dysproporcji płci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-left">Zjawisko samobójstwa od lat analizuje się m.in. przez pryzmat płci. Niemal wszędzie mężczyźni odbierają sobie życie znacznie częściej niż kobiety, choć to kobiety częściej podejmują próby samobójcze. Zjawisko to suicydolodzy określają mianem „paradoks płci”. Warto zaznaczyć, że w świetle polskich oficjalnych statystyk sytuacja wygląda inaczej – to mężczyźni przodują u nas również w liczbie odnotowanych prób. Niezależnie jednak od rozważań nad samymi próbami (czego precyzyjne oszacowanie jest metodologicznie niezwykle trudne), uwaga opinii publicznej skupiła się ostatnio na danych dotyczących zgonów. </p>



<p>W internecie zaczęła krążyć teza, że w Polsce dysproporcja między dokonanymi samobójstwami mężczyzn i kobiet jest najwyższa w całej Europie. Sprawdzamy, czy to prawda i czy dane, na które powołują się użytkownicy sieci, w ogóle opisują obecną sytuację.</p>



<p>Jakiś czas temu na platformie X wpis na ten temat opublikował Radosław Patlewicz, kontrowersyjny autor książek popularnonaukowych o tematyce historycznej. Napisał on: „Polska ma najwyższy wskaźnik proporcji samobójstw mężczyzn do kobiet. Wniosek: III RP to najbardziej opresyjny wobec mężczyzn kraj w Europie. Tymczasem feministki nadal twierdzą, że to kobiety są tu uciskane”.&nbsp;</p>



<p>Do wpisu dołączył popierającą jego tezę grafikę:</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="538" height="816" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-3.png" alt="" class="wp-image-12297" style="aspect-ratio:0.6593552675307411;width:502px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-3.png 538w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-3-198x300.png 198w" sizes="(max-width: 538px) 100vw, 538px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wpis opublikowany na X przez Radosława Patlewicza<br>Zasięg: 161,1 tysięcy wyświetleń, 4,5 tysiąca polubień, 151 komentarzy</figcaption></figure>



<p>Tę samą grafikę wykorzystano również w innych podobnych tematycznie wpisach na X czy Facebooku. Co istotne, sama grafika nie jest nowa, ale krąży w internecie od dawna – była analizowana m.in. na Reddicie już około siedem lat temu. O dysproporcji płciowej w samobójstwach – lecz na podstawie innego źródła – 31 grudnia 2025 roku temat napisał także serwis Bezprawnik.</p>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Rozpowszechniana w internecie teza o Polsce jako obecnym liderze europejskiej dysproporcji płci w samobójstwach <strong>bazuje na nieaktualnych danych z 2012 roku</strong>.</li>



<li>Według raportu WHO z 2021 roku wyższy stosunek samobójstw mężczyzn do kobiet odnotowano na Łotwie i Białorusi; <strong>Polska lokuje się na trzecim miejscu w Europie.</strong></li>



<li>Gdyby zamiast wskaźników standaryzowanych zastosować surowe dane bez korekty o strukturę wieku, Polska zajęłaby drugie miejsce w Europie (za Gruzją) i pierwsze w Unii Europejskiej pod względem tej dysproporcji.</li>



<li>Krajowy raport za lata 2020–2024 pokazuje, że <strong>mężczyźni stanowią blisko 85% wszystkich samobójców w Polsce</strong> (ok. 11 z 13 osób dziennie je popełniających), co oznacza, że odbierają sobie życie&nbsp; około 5–6 razy częściej niż kobiety – w zależności od sposobu liczenia.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Mapa z 2012 roku nie mówi, jak jest dziś</h2>



<p>Mapa, o której mowa, została sporządzona przez Jakuba Mariana, polskiego matematyka i kartografa specjalizującego się w wizualizacjach danych społecznych i demograficznych. Opublikowano ją w 2012 roku i – co kluczowe – oparto na danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) właśnie z tego roku. </p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-4-1024x1024.png" alt="" class="wp-image-12309" style="width:592px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-4-1024x1024.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-4-300x300.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-4-150x150.png 150w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-4-768x768.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-4.png 1260w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Mapa „MALE SUICIDES TO FEMALE SUICIDES RATIO” udostępniona na stronie jakubmarian.com</figcaption></figure>



<p>Przedstawia ona stosunek liczby samobójstw mężczyzn do liczby samobójstw kobiet w poszczególnych krajach Europy. Zgodnie z danymi przedstawionymi na mapie,<strong> w Polsce w 2012 roku mężczyźni odbierali sobie życia osiem razy częściej niż kobiety, co wtedy rzeczywiście uplasowało Polskę na pierwszym miejscu w tym zestawieniu.</strong></p>



<p>Oczywisty problem, jaki tu napotykamy, polega na tym, że <strong>są to dane sprzed kilkunastu lat</strong>. Pytanie, jakie musimy sobie zadać brzmi więc: Jak sytuacja wygląda dzisiaj?&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najnowsze dane bezwzględne: Świat, UE, Polska</h2>



<p>Pewien wzór powtarza się w statystykach samobójstw z niemal żelazną regularnością – niezależnie od kraju, kultury czy systemu politycznego <strong>to mężczyźni znacznie częściej niż kobiety umierają w wyniku samobójstwa</strong>.</p>



<p>Zgodnie z danymi WHO w 2021 roku globalny wskaźnik samobójstw, skorygowany o strukturę wieku populacji, wynosił 12,3 na 100 tysięcy wśród mężczyzn i 5,6 na 100 tysięcy wśród kobiet. W ujęciu procentowym oznacza to, że około ⅔ wszystkich zgonów samobójczych na świecie to zgony mężczyzn.</p>



<p>Kiedy zawężymy perspektywę do Unii Europejskiej, proporcje stają się jeszcze bardziej wyraźne. Według analizy Eurostatu opublikowanej w 2024 roku (ale bazującej na danych z 2021 r.) mężczyźni stanowili niemal 77% wszystkich osób, które straciły życie w wyniku samobójstwa na terenie państw UE.&nbsp;</p>



<p>Na tym tle Polska jawi się jako szczególnie widoczny przypadek. Najnowszy krajowy raport (obejmujący lata 2020-2024), opublikowany przez Biuro ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym, pokazuje, że <strong>mężczyźni stanowią blisko 85% wszystkich samobójców</strong>. </p>



<p class="has-ast-global-color-5-background-color has-background">Przekładając to na bardziej obrazowy język: spośród 13 osób, które każdego dnia w Polsce odbierają sobie życie, zdecydowana większość, bo aż 11, to mężczyźni. W zależności od sposobu liczenia oznacza to, że robią to około 5–6 razy częściej niż kobiety.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="613" height="494" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-5.png" alt="" class="wp-image-12313" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-5.png 613w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-5-300x242.png 300w" sizes="(max-width: 613px) 100vw, 613px" /><figcaption class="wp-element-caption">Raport Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym,<em>Samobójstwa i próby samobójcze w Polsce w latach 2020-2024</em>, s. 2</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Polska w czołówce, ale nie na pierwszym miejscu</h2>



<p>W celu ustalenia, gdzie występują największe dysproporcje, należy oprzeć się wyłącznie na danych, które:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>obejmują wszystkie kraje europejskie,</li>



<li>pochodzą z tego samego roku oraz</li>



<li>zostały opracowane według jednolitej metodologii.&nbsp;</li>
</ul>



<p>Spełnienie tych trzech warunków minimalizuje ryzyko błędów porównawczych.</p>



<p>Raporty dotyczące samobójstw publikowane są z kilkuletnim opóźnieniem. Najnowszym spełniającym kryteria wymienione wyżej jest pochodzący z 2021 roku raport <em>Suicide worldwide in 2021: Global health estimates</em>, na którego powoływaliśmy się w poprzedniej sekcji. Dokument sporządzony został przez WHO.</p>



<p>We wspomnianym raporcie WHO podaje <strong>standaryzowane wiekowo wskaźniki samobójstw osobno dla mężczyzn i kobiet </strong>dla każdego kraju Europy, co pozwala obliczyć ich stosunek. Dla Polski w 2021 roku wynosi on ok. 6,3:1 – na każde samobójstwo kobiety przypadało ponad sześć samobójstw mężczyzn. To bardzo wysoka wartość, lokująca Polskę w ścisłej czołówce europejskiej.</p>



<p><strong>Nie jest to jednak wartość najwyższa.</strong></p>



<p>Wyższą dysproporcję raport WHO odnotowuje co najmniej w dwóch krajach europejskich. Na Białorusi stosunek ten wyniósł około <strong>6,7:1</strong>, a na Łotwie – aż <strong>7,4:1</strong>.</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Łotwa</strong>: mężczyźni 22.1 / kobiety 3.0 → stosunek ≈ <strong>7,4 : 1</strong>.</li>



<li><strong>Białoruś</strong>: mężczyźni 22.1 / kobiety 3.3 → stosunek ≈ <strong>6,7 : 1</strong>.</li>



<li><strong>Polska</strong>: mężczyźni 20.2 / kobiety 3.2 → stosunek ≈ <strong>6,3 : 1</strong>.</li>
</ul>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-23f189eabd50c63e98d50483078507e1">Twierdzenie, że „Polska ma największą w Europie dysproporcję płciową w samobójstwach”, jest więc fałszywe w sensie ścisłym. Jednocześnie byłoby nieuczciwe sugerować, że problem jest marginalny. Polska znajduje się na samym szczycie rankingu – w gronie trzech krajów o najbardziej skrajnych dysproporcjach – i różnice dzielące ją od lidera są niewielkie. To wystarcza, by mówić o poważnym problemie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kilka uwag o metodologii</h2>



<p>Statystyki samobójstw – szczególnie te, przeznaczone do międzypaństwowych porównań – mają jedną cechę, która czyni je szczególnie zdradliwymi: <strong>wyglądają na proste, a w rzeczywistości obarczone są obiektywnymi ograniczeniami metodologicznymi</strong>. Raport WHO sam poświęca temu sporo miejsca – i nie bez powodu.</p>



<p>Po pierwsze, jak już wspomnieliśmy, WHO stosuje <strong>standaryzację wieku</strong> (s. 2). To zabieg, który „wyrównuje” strukturę demograficzną krajów, tak aby porównywać realne ryzyko „zostania samobójcą”, a nie to, czy dane społeczeństwo jest młodsze czy starsze. Ma to ogromne znaczenie, bo <strong>ryzyko samobójstwa silnie </strong><strong>zależy od wieku</strong><strong>, </strong><strong>zwłaszcza wśród mężczyzn</strong> (zob. Aneks 2 do raportu WHO, s. 38-56). Bez tej korekty kraje o starszej populacji – takie jak Polska – wyglądałyby automatycznie gorzej, nawet gdyby rzeczywiste ryzyko było identyczne. Paradoksalnie więc standaryzacja wieku działa na korzyść Polski, jeśli chodzi o jej pozycję w rankingu. Jak wyglądałaby sytuacja, gdyby jej nie uwzględniono?</p>



<p>Dane zebrane w raporcie WHO umożliwiają także inne sposoby liczenia dysproporcji płciowej (zob. Aneks 1, od s. 18) – oparte nie na wskaźnikach standaryzowanych, lecz na <strong>liczbach bezwzględnych zgonów</strong> (<em>number of suicides</em>) lub na <strong>surowych stopach samobójstw</strong> (<em>crude suicide rates</em>). Gdy zastosujemy te miary, pozycja Polski w rankingu przesuwa się jeszcze wyżej: w obu przypadkach wyprzedza ją już tylko <strong>Gruzja</strong>, co oznacza, że <strong>wśród państw UE Polska zajmuje pierwsze, a wśród państw Europy drugie miejsce pod względem relacji liczby samobójstw mężczyzn do kobiet</strong>.&nbsp;</p>



<p>Po drugie, raport WHO nie opiera się wyłącznie na „twardych” rejestrach zgonów. W wielu krajach dane są niepełne, opóźnione lub obarczone błędami klasyfikacyjnymi. W takich przypadkach WHO stosuje <strong>modele estymacyjne</strong>, które uzupełniają te luki (s. 2). To konieczne, ale oznacza, że porównania międzynarodowe nigdy nie są idealnie precyzyjne – zwłaszcza gdy różnice między krajami są relatywnie niewielkie.</p>



<p>Po trzecie, <strong>porównujemy stosunki, a nie liczby bezwzględne</strong>. W omawianym przypadku wysoka dysproporcja może wynikać z bardzo wysokiej liczby samobójstw mężczyzn, z bardzo niskiej liczby samobójstw kobiet – albo z obu tych czynników jednocześnie. Sama proporcja nie mówi wiele o ogólnym poziomie problemu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przyczyny dysproporcji</h2>



<p>Kluczowa jest śmiertelność metod (s. 23). Mężczyźni wybierają metody gwałtowne i nieodwracalne, a kobiety znacznie częściej sięgają po środki dające szansę na ratunek medyczny.</p>



<p>Powyższa obserwacją wiąże się z różnicą w intencji działania (s. 69). Mężczyźni częściej działają z rzeczywistym zamiarem spowodowania swojej śmierci. U kobiet natomiast próba samobójcza częściej pełni funkcję komunikacyjną – jest wołaniem o pomoc lub ostateczną próbą wpłynięcia na otoczenie. Istotną rolę odgrywa tu również impulsywność (tamże). Proces decyzyjny (czas od pojawienia się myśli do czynu) jest u mężczyzn znacznie krótszy niż u kobiet. Naukowcy łączą to z czynnikami neurochemicznymi (m.in. niższym poziomem serotoniny oraz wpływem testosteronu).</p>



<p>Dodatkowo, czynniki kulturowe nakładają na mężczyzn presję bycia „silnym” i radzenia sobie samodzielnie (s. 24-25). Samobójstwo bywa przez mężczyzn postrzegane jako „męska”, racjonalna reakcja na życiowe porażki, zwłaszcza te związane z utratą statusu finansowego czy niemożnością utrzymania rodziny (poczucie bycia ciężarem). Jednocześnie stygmatyzacja problemów psychicznych i niechęć do okazywania słabości sprawiają, że mężczyźni rzadziej szukają profesjonalnej pomocy, co drastycznie obniża szanse na prewencję.</p>



<p>W poszukiwaniu uwarunkowań specyficznych dla Polski i naszego regionu (z podobną skalą problemu, jak widzieliśmy, mierzy się m.in. Łotwa, a warto dodać, że oba te kraje znajdują się na szczycie europejskich tabel pod względem problemów z alkoholizmem), warto przytoczyć hipotezę badawczą sformułowaną przez dr Halszkę Witkowską. W rozmowie z nami stwierdziła ona, że istotnym czynnikiem pogłębiającym omawianą dysproporcję może być społeczne odium ciążące na chorobie alkoholowej. Ponieważ uzależnienie to wciąż bywa społecznie traktowane jako patologia, a nie przewlekła choroba, wiąże się z ogromnym wstydem – obecnym nawet na etapie podejmowania leczenia. Ten ostracyzm oraz luki w profilaktyce uzależnień nakładają się na wspomnianą kulturową presję ukrywania słabości przez mężczyzn, skutecznie zniechęcając ich do szukania pomocy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co z tego wynika</h2>



<p>Popularna w internecie teza, jakoby Polska miała obecnie największą w Europie dysproporcję płci w statystykach samobójstw, jest <strong>formalnie fałszywa w świetle najnowszych danych standaryzowanych, które sytuują nas za Łotwą i Białorusią.</strong> Mimo to Polska znajduje się w ścisłej czołówce tego zestawienia, a biorąc pod uwagę surowe dane bez korekty o wiek, zajmujemy niechlubne pierwsze miejsce w UE. Z naszych ustaleń wynika więc, że choć wpisy w mediach społecznościowych często opierają się na nieaktualnych danych, problem drastycznej przewagi mężczyzn w statystykach samobójczych jest w Polsce realny.</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-4bba46218685149f87cba5ed1262373c"><strong>Aktualizacja 31.01.2026</strong>: Do tekstu została dodana sekcja „Przyczyny dysproporcji”.<br><br><strong>Aktualizacja 06.03.2026 r.:</strong> Do tekstu wprowadzono poprawki doprecyzowujące terminologię i polski kontekst dotyczący prób samobójczych mężczyzn. Ponadto w sekcji „Przyczyny dysproporcji” dodano tezę badawczą dr Halszki Witkowskiej, która może wyjaśniać skalę omawianej dysproporcji w Polsce.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/paradoks-plci-samobojstwa/" data-wpel-link="internal">Statystyki samobójstw w Europie: Polska z jedną z największych dysproporcji płci?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Woda plazmowana ma „leczyć autyzm”. Fałszywe nadzieje kosztują ponad 50 zł za litr</title>
		<link>https://pravda.org.pl/woda-plazmowana/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga J. Rogowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2026 23:37:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Autyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12276</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy rodzice otrzymują diagnozę, że ich dziecko jest w spektrum autyzmu, zwykle słyszą jedno: to nowa rzeczywistość, do której trzeba się dostosować. Autyzm nie jest chorobą, nie da się go „wyleczyć”, a terapia to długotrwały proces, którego efekty nie są pewne. Lekarze i specjaliści mówią o latach pracy i stopniowych zmianach – bez prostych rozwiązań.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/woda-plazmowana/" data-wpel-link="internal">Woda plazmowana ma „leczyć autyzm”. Fałszywe nadzieje kosztują ponad 50 zł za litr</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Gdy rodzice otrzymują diagnozę, że ich dziecko jest w spektrum autyzmu, zwykle słyszą jedno: to nowa rzeczywistość, do której trzeba się dostosować. Autyzm nie jest chorobą, nie da się go „wyleczyć”, a terapia to długotrwały proces, którego efekty nie są pewne. Lekarze i specjaliści mówią o latach pracy i stopniowych zmianach – bez prostych rozwiązań.</p>



<p>W tej sytuacji pojawiają się jednak postacie, które oferują alternatywę. Obiecują skuteczne metody i szybkie efekty. Jednym z takich „rozwiązań” ma być kuracja wodą plazmowaną – produktem sprzedawanym za niemal 60 zł za litr, reklamowanym jako środek wspomagający leczenie autyzmu i innych poważnych schorzeń.</p>



<p>Czy te obietnice mają jakiekolwiek oparcie w nauce? Sprawdzamy, czym naprawdę jest woda plazmowana, co mówią badania i jakie ryzyka może nieść jej stosowanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co ma leczyć woda plazmowana?</h2>



<p>O wodzie plazmowanej i jej domniemanych leczniczych właściwościach pisze jej producent – PAW Water. Na stronie internetowej zachęca do badań nad jej skutecznością w zakresie: </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>innowacyjnych terapii, przy nowotworach, zapaleniu prostaty, autyzmie, migrenach, niepłodności, chorobach autoimmunologicznych, w zakresie schorzeń skórnych i poprawy wyglądu skóry, w zakresie oczyszczania organizmu oraz wspomagania głodówek leczniczych, w zakresie wpływu na kondycję zdrowotną i wydolność wysiłkową, w zakresie oddziaływania wody plazmowanej na nowotwory i inne zmiany skórne oraz w zakresie łączenia wody plazmowanej z ziołami, minerałami, witaminami.&nbsp;</em></p>
</blockquote>



<p>Jednym z reprezentantów firmy PAW Water jest Adam Dyszy, kojarzony przede wszystkim z oferowaniem kontrowersyjnych zabiegów pseudomedycznych rodzicom dzieci w spektrum autyzmu. Opierają się one m.in. na podawaniu dzieciom wody plazmowanej.&nbsp;</p>



<p><strong>Autyzm nie jest chorobą, a zaburzeniem neurorozwojowym, nie da się więc go wyleczyć.</strong> Obecnie nie ma sprawdzonych dowodów na skuteczność proponowanych przez Dyszego metod. Wciąż jednak zyskują one na popularności w internecie.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="472" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1-1024x472.png" alt="" class="wp-image-12278" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1-1024x472.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1-300x138.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1-768x354.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1-1536x708.png 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Woda plazmowana na stronie PAW Water</figcaption></figure>



<p>Sam produkt nie jest tani. PAW Water sprzedaje butelkowaną wodę plazmowaną za około 52 zł/litr. Firma na swojej stronie podkreśla, że:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Woda plazmowana nie jest lekiem, nie jest produktem leczniczym, żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego, suplementem diety oraz nie jest środkiem spożywczym. Woda plazmowana została wytworzona w przeznaczeniu do badań.</em></p>
</blockquote>



<p>Niestety praktyka wygląda inaczej. <strong>Adam Dyszy na prowadzonej na Facebooku grupie Autyzm – działamy skutecznie i na swoim profilu na tym portalu promuje picie wody plazmowanej, ponieważ ma ona „leczyć autyzm”. </strong>W wiadomościach, które Dyszy przekazuje zainteresowanym jego terapią, wskazuje, że dzieciom w spektrum powinno się podawać 30-50 ml wody plazmowanej dziennie, ok. 15-20 minut przed śniadaniem.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1024x576.jpeg" alt="" class="wp-image-12277" style="width:834px;height:auto" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1024x576.jpeg 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-300x169.jpeg 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-768x432.jpeg 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image-1536x864.jpeg 1536w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2026/01/image.jpeg 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Wiadomości od Adama Dyszego otrzymane po dołączeniu do grupy Autyzm – działamy skutecznie</figcaption></figure>



<p>Tak więc, chociaż na oficjalnej stronie internetowej widnieje informacja, że substancja nie ma przeznaczenia leczniczego, to według przedstawiciela PAW Water powinna być wykorzystywana właśnie w tym celu.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">W skrócie</h2>



<ul class="wp-block-list">
<li>Woda plazmowana <strong>nie ma potwierdzonych właściwości prozdrowotnych</strong>.&nbsp;</li>



<li><strong>Badania</strong> cytowane przez producentów <strong>dotyczą zimnej plazmy, a nie samej „nanowody”</strong>.</li>



<li>Wyniki badań na zwierzętach wskazują na <strong>możliwe negatywne skutki</strong>, m.in. uszkodzenia mózgu, wątroby i nerek oraz stres oksydacyjny.</li>



<li>Mimo braku dowodów woda plazmowana bywa promowana jako środek „leczący” autyzm, co stanowi poważne wprowadzanie w błąd i może szkodzić.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Co mówią badania?</h2>



<p>O komentarz o tym, czym jest woda plazmowana, poprosiliśmy dr inż. Edytę Łaskawiec, technolożkę wody i ścieków. Dowiedzieliśmy się od niej, że:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Rzeczywiście woda plazmowana, tzw. nanowoda (woda strukturyzowana, woda zdeklastrowana, itp.) istnieje gdzieś w przestrzeni </em>„t<em>erapii alternatywnych”, jako produkt o bardzo szerokich właściwościach zdrowotnych. </em><strong><em>Na dodatek koszt 1 litra takiej wody jest szokująco wysoki, biorąc pod uwagę, że koszt przygotowania wody plazmowanej obejmuje jedynie koszty energii elektrycznej.</em></strong><em> „Plazmowanie wody” można osiągnąć przez naświetlanie dowolnej wody – wodociągowej czy butelkowanej – promieniami UVC. Promieniowanie sterylizuje wodę. Rzeczywiście w wyniku takiego naświetlenia promieniowaniem UVC powstaje wolny tlen i ozon. Ozon ma dość niską trwałość w wodzie – do 30 min, po kilkunastu minutach zaczyna zanikać, a wraz z nim dobrze nam znany „zapach jak po burzy”, pozostaje w wodzie wolny tlen. Jednak jego stężenie jest na tyle niskie, że nie jest możliwe stwierdzenie, że ma on realny wpływ na nasz organizm. </em><strong><em>Dodatkowo, istnieje obawa, że ten wpływ może być&#8230; negatywny, jeśli będziemy regularnie spożywać wodę świeżo po procesie plazmowania – szczególnie ozon ma działanie bakteriobójcze, drażniące i rakotwórcze.</em></strong><em> Dlatego powinniśmy się wystrzegać produktów, które generują go w podwyższonych stężeniach. Istnieją pojedyncze badania dotyczące wpływu wody plazmowej na nasze zdrowie i </em><strong><em>dowodów na to pozytywne oddziaływanie brakuje</em></strong><em>. Co ciekawe, woda plazmowana została zbadana m.in. w zastosowaniu w rolnictwie – dzięki swoim właściwościom może ograniczać rozwój szkodników, bakterii czy pleśni szczególnie w ich początkowym okresie wzrostu, co może pomóc ograniczyć stosowanie np. pestycydów – jednak musi się to odbywać w ściśle kontrolowanych w warunkach i nie może znaleźć odzwierciedlenia np. w zwalczaniu chorób u ludzi. Jednak człowiek „nieco” różni się od marchewki.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Badania</strong> linkowane na stronie PAW Water, które rzekomo wskazują na lecznicze działanie wody plazmowanej, odnoszą się <strong>nie do niej, ale do zimnej plazmy</strong>. Zimna plazma to chłodny, pobudzony gaz o wyjątkowych właściwościach chemicznych, który znajduje zastosowanie w medycynie i biologii, na przykład przyspiesza gojenie ran czy pomaga w leczeniu niektórych nowotworów.</p>



<p>Woda plazmowana ma natomiast właściwości bakteriobójcze i grzybobójcze, przez co stosowana jest przy uprawie roślin. <strong>Badania bezpieczeństwa wody plazmowanej wskazują, że jej właściwości i szkodliwość dla ludzi wciąż są nie do końca rozpoznane</strong>.</p>



<p>W grupach myszy poddanych działaniu wody plazmowanej stwierdzono zmiany widoczne pod mikroskopem w tkankach mózgu, co potwierdzało efekty neurotoksyczne oraz obserwowano u nich stres oksydacyjny (zaburzenie równowagi między wolnymi rodnikami a antyoksydantami, które może szkodzić komórkom i tkankom). Inne badanie na myszach wskazało negatywny wpływ konsumpcji wody plazmowanej na tkanki nerek i wątroby. Wykazywały one poważne zmiany patologiczne, obejmujące martwicę hepatocytów, zanik kłębuszków nerkowych, zapalenie śródmiąższowe oraz degenerację kanalików, co wskazuje na <strong>znaczne uszkodzenie narządów związane z ekspozycją na wodę plazmowaną</strong>.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Najważniejsze ustalenia</h2>



<p>Woda plazmowana jest promowana jako środek o szerokich właściwościach zdrowotnych, mimo że <strong>sam producent zastrzega na swojej stronie, że nie jest to produkt leczniczy ani suplement diety</strong>. W praktyce woda ta bywa jednak przedstawiana rodzicom dzieci w spektrum autyzmu jako metoda terapii alternatywnej.</p>



<p>Istnieją jedynie nieliczne badania dotyczące spożycia wody plazmowanej. Te wykonane na zwierzętach sugerują, że wspomniana substancja może wywoływać poważne zmiany patologiczne w mózgu, wątrobie i nerkach. Woda plazmowana ma pewne zastosowania w rolnictwie jako środek o właściwościach bakteriobójczych i grzybobójczych. <strong>Nie ma jednak podstaw, by uznawać ją za produkt o działaniu terapeutycznym do wykorzystywania przez ludzi. Reklamowanie jej jako formy leczenia, zwłaszcza w kontekście autyzmu, jest niebezpieczne i wprowadza w błąd.</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/woda-plazmowana/" data-wpel-link="internal">Woda plazmowana ma „leczyć autyzm”. Fałszywe nadzieje kosztują ponad 50 zł za litr</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Biali Brytyjczycy staną się mniejszością w swoim kraju do 2063 roku? Sprawdzamy prognozy</title>
		<link>https://pravda.org.pl/biali-brytyjczycy-mniejszoscia-sprawdzamy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kacper Wąsiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2026 17:42:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pravda.org.pl/?p=12189</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielka Brytania stoi przed jednym z największych przewrotów demograficznych w swojej historii. Według wszelkich danych udział białych Brytyjczyków w populacji systematycznie spada, podczas gdy liczba mieszkańców pochodzących z imigracji i reprezentujących mniejszości religijne rośnie. Zmiany te są szczególnie widoczne w dużych miastach, takich jak Londyn czy Birmingham.</p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/biali-brytyjczycy-mniejszoscia-sprawdzamy/" data-wpel-link="internal">Biali Brytyjczycy staną się mniejszością w swoim kraju do 2063 roku? Sprawdzamy prognozy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wielka Brytania stoi przed jednym z największych przewrotów demograficznych w swojej historii. Według wszelkich danych udział białych Brytyjczyków w populacji systematycznie spada, podczas gdy liczba mieszkańców pochodzących z imigracji i reprezentujących mniejszości religijne rośnie. Zmiany te są szczególnie widoczne w dużych miastach, takich jak Londyn czy Birmingham.</p>



<p>Temat ten podniesiony został jakiś czas temu przez Adama Gwiazdę, polskiego wydawcę i autora artykułów o tematyce społeczno-politycznej. W swoim wpisie na X przedstawił on cztery kluczowe twierdzenia dotyczące przyszłości demograficznej Wielkiej Brytanii, wszystkie oparte na niedawno opublikowanym artykule:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Biali Brytyjczycy staną się mniejszością w Wielkiej Brytanii do 2063 r., a ich odsetek spadnie z 73% populacji obecnie do 33,7% do 2100 r.</li>



<li>Populacja pochodząca z imigracji (urodzeni za granicą lub dzieci imigrantów) ma stanowić 60,6% ogólnej populacji do 2100 r.</li>



<li>Populacja muzułmańska, obecnie szacowana na 7%, może wzrosnąć do 19,2% do 2100 r., a w scenariuszu wysokiej imigracji muzułmańskiej nawet do 25%.</li>



<li>Według spisu powszechnego z 2022 r. Londyn i Birmingham już mają większość mieszkańców niebędących białymi Brytyjczykami.</li>
</ul>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="671" height="871" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-4.png" alt="" class="wp-image-12190" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-4.png 671w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-4-231x300.png 231w" sizes="(max-width: 671px) 100vw, 671px" /><figcaption class="wp-element-caption">Źródło: Wpis Adama Gwiazdy na X, 4 czerwca 2025 roku<br>Zasięg: 21,5 tysięcy wyświetleń, 600 polubień, 40 komentarzy</figcaption></figure>



<p>Wpis Adama Gwiazdy odwołuje się do tekstu w <em>The Telegraph</em> pt. „White British people will be a minority in 40 years, report claims”. Artykuł streszcza raport „Demographic Change and the Future of the United Kingdom: 2022–2122” autorstwa Matthewa Goodwina, profesora honorowego na University of Kent i starszego profesora wizytującego w Centre for Heterodox Social Science na University of Buckingham. Raport został wydany 29 maja 2025 r. Dokument rozwija ostatnie projekcje Urzędu Statystycznego Wielkiej Brytanii (ang. <em>Office for National Statistics</em>, ONS), opisuje zmiany etniczne i religijne w Wielkiej Brytanii oraz wyznacza rok, w którym biali Brytyjczycy staną się mniejszością.</p>



<p class="has-ast-global-color-2-background-color has-background">Warto wspomnieć o dwóch rzeczach, zanim przystąpimy do omawiania raportu. Po pierwsze, raport ma charakter projekcyjny – są to modelowe przewidywania oparte na określonych założeniach dotyczących przyszłych wskaźników urodzeń, zgonów i migracji, które mogą ulec zmianie, a wraz z nimi same prognozy.<br><br>Po drugie, Matthew Goodwin – choć jest znanym politologiem – jest również aktywnym komentatorem o wyraźnie konserwatywnym profilu ideowym, szczególnie w kwestiach imigracji, tożsamości i populizmu. W ostatnich latach jego działalność łączy pracę badawczą z publicystyką i zaangażowaniem w debatę polityczną, co bywa przedmiotem krytyki jako ideologicznie nacechowane. Ten kontekst nie unieważnia danych, ale uzasadnia ostrożność w ocenie interpretacji i wniosków.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co znajduje się w raporcie? Analizujemy twierdzenia</h2>



<p>Porównamy zatem każde z czterech twierdzeń przytoczonych w poprzedniej sekcji z treścią raportu i ewentualnymi innymi źródłami, sprawdzając ich poprawność. Każde twierdzenie otrzyma własną ocenę. Zacznijmy od pierwszej informacji:</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-bb4cab78cd1d705f7e0ba1fa7dafb773"><strong>Co padło we wpisie</strong>: Biali Brytyjczycy staną się mniejszością w Wielkiej Brytanii do 2063 r., a ich odsetek spadnie z 73% populacji obecnie do 33,7% do 2100 r.<br><br><strong>Nasze ustalenia</strong>: Zgodne z raportem</p>



<p>Już w „Statystykach dla dziennikarzy” (s. 2) natrafiamy na następujące informacje:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Jeśli potraktować „białych Brytyjczyków” jako grupę etniczną odrębną od „pozostałych białych”</strong>, staną się oni mniejszością w Wielkiej Brytanii do roku 2063.</li>



<li>Między rokiem 2025 a 2050 udział ludności określanej jako biali Brytyjczycy spadnie z 73% do 57%, następnie do 44% w roku 2075, a do 33,7% w roku 2100.</li>
</ul>



<p>Teza przytoczona powyżej jest spójna z projekcjami przedstawionymi w raporcie. Odnosi się do niej również profesor Goodwin: „Choć biali Brytyjczycy mają stać się mniejszością w kraju już za 38 lat, w roku 2063, to pod koniec obecnego stulecia Wyspy będą wyglądać i wydawać się głęboko odmienne. Do roku 2100 biali Brytyjczycy będą stanowić jedynie jedną trzecią ludności (&#8230;)” (tamże). W dalszej części raportu informacje potwierdzające analizowane stwierdzenie pojawiają na stronach 4, 7 i 13.</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-651b096e40ee87d7e96d2133c199d451"><strong>Co padło we wpisie</strong>: Populacja pochodząca z imigracji (urodzeni za granicą lub dzieci imigrantów) ma stanowić 60,6% populacji do 2100 r.<br><br><strong>Nasze ustalenia</strong>: Zgodne z raportem</p>



<p>To twierdzenie również odpowiada wnioskom raportu. Wspomniano o nim w streszczeniu raportu (s. 2), a w dalszej jego części rozwinięto (s. 6 i 46). Dane przedstawione w poniższej tabeli potwierdzają, że – zgodnie z przewidywaniami – w 2100 roku odsetek populacji Wielkiej Brytanii urodzonej za granicą oraz będącej potomstwem imigrantów wyniesie w sumie 60,6%. Oprócz tego tabela zawiera podobne przewidywania dla lat 2025, 2050 i 2075.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="346" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-6-1024x346.png" alt="" class="wp-image-12191" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-6-1024x346.png 1024w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-6-300x101.png 300w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-6-768x260.png 768w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-6.png 1251w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Raport <em>Demographic Change and the Future of the United Kingdom: 2022–2122</em>, s. 46</figcaption></figure>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-2a46752942bc33c44b524b7a1cbebadd"><strong>Co padło we wpisie</strong>: Populacja muzułmańska, obecnie szacowana na 7%, może wzrosnąć do 19,2% do 2100 r., <span style="text-decoration: underline;">a w scenariuszu wysokiej imigracji muzułmańskiej nawet do 25%.</span><br><br><strong>Nasze ustalenia</strong>: 19,2% potwierdza raport, 25% nie wynika z raportu</p>



<p>Pierwsza (niepodkreślona) część twierdzenia jest całkowicie zgodna z raportem (s. 2, 5, 34). Przewidywania te można przykładowo wyczytać z poniższej tabeli, która pokazuje, że aktualny odsetek muzułmanów w ogólnej populacji wynosi 7%, a w latach 2050, 2075 i 2100 ma zwiększyć się odpowiednio do 11,3%, 15,3% i 19,2%.</p>



<figure class="wp-block-image aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="486" height="279" src="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-5.png" alt="" class="wp-image-12192" srcset="https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-5.png 486w, https://pravda.org.pl/wp-content/uploads/2025/12/image-5-300x172.png 300w" sizes="(max-width: 486px) 100vw, 486px" /><figcaption class="wp-element-caption">Raport <em>Demographic Change and the Future of the United Kingdom: 2022–2122</em>, s. 34</figcaption></figure>



<p>Danych potwierdzających drugą (podkreśloną) część twierdzenia nie znajdziemy w raporcie. 25% w przypadku „wysokiej imigracji muzułmańskiej” wspomniał jednak sam autor raportu, profesor Matthew Goodwin, w części artykułu opublikowanego w The Telegraph: „W scenariuszu wysokiej migracji muzułmańskiej (ang. <em>high Muslim migration scenario</em>), w którym Wielka Brytania przyjmuje ponadprzeciętną liczbę imigrantów z krajów muzułmańskich, szacujemy, że do 2100 r. co czwarty Brytyjczyk będzie muzułmaninem, a wśród osób poniżej 40. roku życia odsetek ten wzrośnie do prawie jednej trzeciej”.</p>



<p class="has-ast-global-color-7-color has-ast-global-color-0-background-color has-text-color has-background has-link-color wp-elements-8729b7c6d154defb92a15ef1e6e2f931"><strong>Co padło we wpisie</strong>: Według spisu powszechnego z 2022 r. Londyn i Birmingham już mają większość mieszkańców niebędących białymi Brytyjczykami.<br><br><strong>Nasze ustalenia:</strong> Prawda, ale nie jest to teza z raportu</p>



<p>Tej informacji również nie znajdziemy w raporcie; jest ona jednak obecna w artykule The Telegraph, a dokładniej w jego części napisanej przez Sama Ashworth-Hayesa i Charlesa Hymasa. <strong>Potwierdzają ją także raporty dotyczące spisu powszechnego ludności miast Londynu i Birmingham.</strong></p>



<p>Zgodnie z danymi z 2022 roku dostępnymi na oficjalnej stronie rządu Wielkiej Brytanii „biali Brytyjczycy” stanowili 36,6% populacji Londynu, a zatem mniejszość. Warto jednak doprecyzować, że dane te, choć opublikowane w 2022 roku, dotyczą roku 2021.</p>



<p>W Birmingham odsetek białych Brytyjczyków był w 2022 roku wyższy niż w Londynie, choć także nie przekroczył połowy populacji. Według raportu <em>Birmingham Population</em>, opublikowanego przez Radę Miasta Birmingham, wyniósł on wówczas 49% (s. 2).&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>Analiza pokazuje, że wszystkie cztery twierdzenia mają podstawy w dostępnych danych, choć dwa z nich wymagają drobnego doprecyzowania i oparcia na dodatkowych źródłach poza samym raportem. Ogólny obraz przedstawiony we wpisie Adama Gwiazdy pozostaje jednak zgodny z kierunkiem zmian demograficznych prognozowanych dla Wielkiej Brytanii.</p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://pravda.org.pl/biali-brytyjczycy-mniejszoscia-sprawdzamy/" data-wpel-link="internal">Biali Brytyjczycy staną się mniejszością w swoim kraju do 2063 roku? Sprawdzamy prognozy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://pravda.org.pl" data-wpel-link="internal">Pravda</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
