Czy reasumpcja głosowania w sprawie „Lex TVN” nie miała podstaw prawnych?

Ten tekst przeczytasz w 8 minuty

„Reasumpcja głosowania nie miała podstaw prawnych, wynik nie budzi wątpliwości […]”.

Prof. Maciej Gutowski, Radio ZET 12.08.2021r.

Informację uznajemy za prawdziwą, ponieważ wynik głosowania nad odroczeniem posiedzenia nie budził wątpliwości. 

Opinia prawników

„Sejm może dokonać reasumpcji głosowania, gdy wynik głosowania budzi uzasadnione wątpliwości”

art. 189 pkt 1 Regulaminu Sejmu

W opinii prawników wątpliwość posłów PiS wyrażona w uzasadnieniu odnosiła się do zarządzenia głosowania, tymczasem w regulującym tę kwestię artykule Regulaminu Sejmu mowa jest o wątpliwościach co do wyniku głosowania. Dlatego Marszałek Witek nie powinna była uznać uzasadnienia i nie powinna była poddać pod głosowanie wniosku o reasumpcję głosowania, ponieważ nie miał on podstaw prawnych.

Nowelizacja ustawy

11 sierpnia 2021 roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji (tzw. „Lex TVN”). Projekt PiS ogranicza możliwość nabywania udziału w polskich telewizjach i radiach przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Za jej przyjęciem głosowało 228 posłów, przeciw było 216, a 10 wstrzymało się od głosu. Jednak zanim przyjęto ustawę, w obozie opozycji pojawił się pomysł odroczenia posiedzenia.

Pierwszy wniosek

W celu odroczenia posiedzenia, przed głosowaniem projektu „Lex TVN”, wniosek złożył Bartłomiej Sienkiewicz (PO). We wniosku ubiegał się o odroczenie posiedzenia do 1 września. Uzasadnił go tym, że niedawno Jarosław Gowin przyznał, że członkowie jego partii dostali „atrakcyjne propozycje handlowe” od PiS. Jako odpowiedź, część opozycji zaczęła wygłaszać hasła oskarżające PiS o korupcję, co spowodowało chaos w sali posiedzeń.

Drugi wniosek

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek nie odniosła się do pierwszego wniosku. Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) złożył kolejny wniosek o odroczenie posiedzenia (do 2 września) i uzasadnił go dokonanymi zmianami w porządku obrad. Tym razem Elżbieta Witek zareagowała – zwróciła się do posła PSL i zapowiedziała, że ogłosi przerwę do 15 września. Dlaczego przerwa miałaby być tak długa? Być może chodziło o 15 minut przerwy (nie do 15 września).

Ogłoszenie głosowania

Przed ogłoszeniem przerwy doszło do dyskusji na temat tego, kiedy powinien być przegłosowany wniosek. Zakończyła ją Elżbieta Witek, zapowiadając, że „kiedy to będzie, to będzie jej decyzja” i że „podda ten wniosek pod głosowanie”.

Również przy zarządzaniu głosowania Marszałek nie sprecyzowała, nad którym wnioskiem formalnym głosują posłowie i do kiedy posiedzenie ma być odroczone:

„Kto z pań i panów posłów jest za odroczeniem posiedzenia, proszę o podniesienie ręki do góry i naciśnięcie przycisku”. 

Do kiedy, Pani Marszałek?

Parlamentarzyści zaczęli pytać Marszałek Witek o datę odroczenia. Potwierdza to, że niejasne było, czy głosowany jest wniosek Kosiniaka-Kamysza, Bartłomieja Sienkiewicza, wniosek o przerwę do 15 września, a może datę odroczenia określi potem Marszałek Sejmu? 

„Poseł Borys Budka: Do kiedy, Pani Marszałek?

Głos z sali: Do 2 września.

Marszałek Elżbieta Witek: Kto jest za? 

Głos z sali: Pierwszy wniosek. [Wniosek do 1 września – przyp. Pravda]

Marszałek Elżbieta Witek: Kto jest przeciw?

Głos z sali: Do kiedy?

Marszałek Elżbieta Witek: Kto się wstrzymał?”

Fragment stenogramu z 36 posiedzenia Sejmu RP

Wynik głosowania

Po ogłoszeniu wyniku przyjmującego wniosek reakcja niektórych parlamentarzystów była błyskawiczna – zauważyli, że zarządzenie głosowania nie było precyzyjne.

Poseł Krystyna Skowrońska: Pani nie umie mówić? (Oklaski) 

Marszałek Elżbieta Witek: Głosowało… (Część posłów wstaje) 

Głos z sali: Do dymisji.

Część posłów skanduje: Do dymisji! Do dymisji! Do dymisji!

Nad czym w zasadzie głosowano?

Marszałek Witek, zarządzając głosowanie, nazwała je głosowaniem odroczenia, więc na pewno nie głosowano nad przerwą. Ponadto regulamin Sejmu nie przewiduje możliwości ustalenia daty odroczenia przez marszałka. Głosowano więc nad wnioskiem o odroczenie posiedzenia do 1 lub 2 września, jednak Marszałek nie poinformowała posłów, o który z tych terminów chodzi.

Reasumpcja głosowania

Pomyłka Marszałek była niewątpliwie na korzyść partii rządzącej, ponieważ PiS miał teraz pretekst do powtórzenia głosowania – 30 posłów PiS złożyło wniosek o reasumpcję. Na podstawie zapisu stenograficznego, Elżbieta Witek stwierdziła, że popełniła błąd i zaakceptowała uzasadnienie wniosku o reasumpcję:

„Z uwagi na nieprecyzyjne zarządzenie głosowania o odroczenie bez podania daty odroczenia wnosimy o reasumpcję niniejszego głosowania”.

Sejm pozytywnie rozstrzygnął wniosek o reasumpcję głosowania i poddał pod głosowanie wniosek o odroczenie obrad do 2 września. Wniosek odrzucono.

Odmowa poddania pod głosowanie

Co ciekawe, nad wnioskiem Bartłomieja Sienkiewicza nigdy nie głosowano, więc Elżbieta Witek musiała wcześniej odmówić poddania go pod głosowanie:

„Marszałek Sejmu odmawia poddania pod głosowanie wniosku formalnego, jeżeli uzna, że wniosek nie spełnia wymogów wynikających z Regulaminu Sejmu”

art. 184 ust. 3c Regulaminu Sejmu.

Wynika z tego, że jedyny wniosek, nad którym, zgodnie z Regulaminem, mogli głosować posłowie przed reasumpcją, to ten Kosiniaka-Kamysza. Powinno to być dla posłów jasne w momencie głosowania, ponieważ Marszałek odmówiła poddania pod głosowanie wniosku Bartłomieja Sienkiewicza.