Jakub Śliż

Jestem pasjonatem rozwiązywania wszelkiego rodzaju problemów, innowacji oraz sztucznej inteligencji. Moje hobby to piłka nożna, programowanie oraz przyszłość, na którą chcę mieć wpływ między innymi poprzez działanie w Pravdzie, której jestem pomysłodawcą. W naszym zespole zajmuję się głównie sprawami organizacyjnymi, kontaktami zewnętrznymi, technologią oraz wytyczaniem kierunku rozwoju stowarzyszenia. Studiuję psychologię i informatykę na SWPS.

tusk okladka
tusk okladka

Czy Donald Tusk jechał 170 km/h w terenie zabudowanym?

tweet tusk
Tweet z profilu @PapiernikKacper, odpowiedź na tweeta Donalda Tuska

Informacje uznajemy za fałszywą, ponieważ były premier Donald Tusk jechał z prędkością 107 km/h w terenie zabudowanym. Fałszywą informację o prędkości 170 km/h jako pierwszy opublikował serwis Business Insider.

Polskie prawo

W Polsce w obszarze zabudowanym można jechać maksymalnie z prędkością 50 km/h (ust. 1.). Oznacza to, że premier przekroczył dozwoloną prędkość o 57 km/h. Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 51 km/h przysługuje mandat od 400 do 500 zł (Tabela B nr 41.), a w niektórych przypadkach nawet zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące (art. 135a. ust. 1. pkt 2 lit. a ). Jak dowiedzieliśmy się z wpisu premiera, w jego przypadku prawo jazdy zostało zatrzymane.

Przyczyna błędu?

Pierwsza o całej sytuacji napisała Interia i to ona podała prędkość 107 km/h. Autor fałszywego tweeta, jak później przyznał, jako źródło wykorzystał artykuł Business Insidera, który w pierwszej wersji artykułu podał, że premier „miał jechać z prędkością 170 km/h w terenie zabudowanym”. Redakcja dopiero po jakimś czasie poprawiła swój błąd, który zdążył wywołać zamieszanie na Twitterze.

bi tusk
Zrzut ekranu przedstawiający pierwszą wersję artykułu
Okładka nagroda Nobla

Pokojowa Nagroda Nobla dla dziennikarzy!

Dziennikarze Maria Ressa i Dmitrij Muratow zostali laureatami Pokojowej Nagrody Nobla!

Maria Ressa wykorzystuje wolność słowa, aby ujawniać nadużycia władzy, stosowanie przemocy i rosnący autorytaryzm w swoim rodzinnym kraju, Filipinach. Jest współzałożycielką Rappler, firmy zajmującej się dziennikarstwem śledczym, z którą mamy zaszczyt wspólnie działać w ramach Międzynarodowej Sieci Fact-Checkingowej (IFCN).

Dmitrij Muratow od dziesięcioleci bronił wolności słowa w Rosji w coraz trudniejszych warunkach. W 1993 r. był jednym z założycieli niezależnej gazety „Nowaja Gazieta”. „Nowaja Gazieta” publikowała krytyczne artykuły na tematy dotyczące korupcji, przemocy policyjnej, bezprawnych aresztowań, oszustw wyborczych i fabryk trolli używanych przez rosyjskie siły zbrojne zarówno w Rosji, jak i poza nią.

Piękny dzień dla świata faktów!

Screenshot strona IFCN
Okładka pomoc bez wykonania testu?

Mam zawał – czy nie otrzymam pomocy bez wykonania testu na COVID-19?

Słowa wiceministra

W wywiadzie dla Radia ZET wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział, że „wydał takie zarządzenie, że każdy pacjent, który jest zabierany przez zespół pogotowia ratunkowego, musi mieć wykonany test antygenowy”. Słowa wiceministra Kraski wywołały burzę w internecie, ponieważ ludzie zaczęli mieć wątpliwości, czy w wypadku zagrożenia życia zostanie im udzielona pomoc przed wykonaniem testu. 

Error 404 

Nie znaleźliśmy zarządzenia, które mówi o tym, że każdy, kto jest zabierany przez zespół ratownictwa medycznego (ZRM) musi mieć wykonany test na obecność COVID-19. Wysłaliśmy w tej sprawie zapytanie do Ministerstwa Zdrowia. Udało nam się jednak znaleźć wytyczne dotyczące wykonywania testów antygenowych. Wynika z nich, że jedynie u osób z podejrzeniem lub potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 nałożony jest obowiązek wykonania testu antygenowego przez ZRM.

Krok wstecz

Ratownicy medyczni mają prawo do wykonywania testu antygenowego na obecność wirusa SARS-CoV-2 w okresie pandemii na podstawie rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia z listopada 2020 r. Wcześniej ratownicy nie mieli takiego prawa, jednak rozporządzenie to nie nałożyło na nich obowiązku wykonywania testu w każdym przypadku.

Testy antygenowe

Dlaczego wykonuje się testy antygenowe? Powód jest prosty – wynik można uzyskać już nawet po 15 minutach, co usprawnia proces przekazywania pacjentów do odpowiednich podmiotów leczniczych i skraca czas oczekiwania na przyjęcie ich do hospitalizacji (pkt. 18). Im szybciej wiadomo, że ktoś jest zakażony koronawirusem, tym lepiej.

Bezpieczeństwo ratowników

Sprzęt, z którym pracują zespoły ratownictwa medycznego jest przystosowany do styczności z zakażonymi (lub potencjalnie zakażonymi) pacjentami. Każdy ratownik posiada (pkt. 18) półmaski, okulary lub gogle oraz dwie pary rękawic ochronnych, a w przypadku wyższego poziomu zagrożenia – kombinezon. Podczas transportu ambulansem, ratowników chronią specjalne komory, które pozwalają na odizolowany transport. 

Bezpieczni ratownicy

Ratownicy medyczni są chronieni przed zakażeniem, dzięki czemu mogą wykonać test antygenowy w trakcie udzielania pomocy doraźnej. Jeśli pacjent wymaga natychmiastowego transportu do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR), to ambulansy są do tego przystosowane – na wynik testu można czekać w drodze. Według zarządzenia, każdy może mieć wykonany test, jednak nie oznacza to w żadnym wypadku odwlekania udzielenia pomocy.

Weryfikowana informacja

Informację o tym, że ZRM najpierw wykonuje test na obecność COVID-19, a dopiero później „ratuje życie”, uznajemy za fałszywą. Ratownicy wykonują testy w celu przyspieszenia procesu przekazywania pacjentów do odpowiednich podmiotów leczniczych, jednak nigdzie nie znajdujemy informacji o tym, że mają robić to kosztem zdrowia lub życia osób pod ich opieką. Jeśli test jest wykonywany, to dzieje się to równocześnie z udzieleniem pomocy. 

Aktualizacja (8.10.2021 r.)

Ministerstwo Zdrowia wysłało nam odpowiedź, w której informuje, że obecnie obowiązuje zalecenie, zgodnie z którym każda osoba przewożona do szpitala ma mieć wykonywany test antygenowy. Zostało one wydane, ponieważ szpitale przed przyjęciem każdego pacjenta (nie tylko z podejrzeniem infekcji) wymagały potwierdzenia, że nie jest on zarażony wirusem COVID-19. Test pozwala uniknąć zagrożenia zarażenia innych pacjentów i personelu szpitala również, gdy przewożona osoba przechodzi chorobę bezobjawowo.

Okładka czy 80% osób mówiło o zamiarze samobójstwa?

Czy 80% osób, które popełniło samobójstwo wcześniej mówiło o tym zamiarze?

„80% osób, które popełniło samobójstwo wcześniej mówiło o tym, […] czasami niedosłownie.”

Halszka Witkowska, Imponderabilia (15:01), 05.09.2021 r.

Informację uznajemy za nieweryfikowalną, ponieważ wśród badań nie istnieje jednoznaczna konkluzja co do odsetka osób, który przed popełnieniem samobójstwa mówił o tym zamiarze.

Niejednoznaczne dane

Nasz werdykt opieramy na opublikowanej w 2016 roku metaanalizie „The communication of suicidal intentions: A meta-analysis”. Konkluzje 36 analizowanych w niej badań znacząco się od siebie różnią – odsetek osób, które przed samobójstwem usiłowały poinformować o tym najbliższe otoczenie, waha się od 15% do 100%.

Badacze o badaniu

Z metaanalizy wynika, że średnio 44,5% osób, które popełniło samobójstwo, wcześniej komunikowało ten zamiar, jednak autorzy sami przyznają, że wynik ten powinien być traktowany z dużą ostrożnością:

„Ogólnie rzecz biorąc, wyniki te należy traktować z ostrożnością, ponieważ opierają się na badaniach z kilkoma ograniczeniami metodologicznymi. Metodologia badań była ogólnie niskiej jakości”.

Pompili M. et al. (2016) The communication of suicidal intentions: A meta-analysis. Psychological medicine.

Źródło informacji?

Znaleźliśmy wiele wpisów, w których pojawia się wspomniane przez suicydiolożkę Halszkę Witkowską „80%”. Przy wykorzystaniu zaawansowanych funkcji wyszukiwarki udało nam się ustalić, że liczba ta pochodzi najprawdopodobniej z artykułu z 2003 roku – wskazuje na to wiele źródeł. Artykuł ten został opublikowany w magazynie Counselor dla profesjonalnych badaczy uzależnień i behawiorystów wydawanym od 1975 roku, niestety nie ma już do niego dostępu. 

Badania do szuflady

Autorzy metaanalizy zaznaczyli, że analizowane badania charakteryzują się tendencyjnością publikacyjną (tzw. efektem szuflady) – na decyzję o publikacji badań wpływały wyniki, jakie otrzymali naukowcy badający samobójstwa. Pośrednio, problem wybiórczej selekcji wyników badań możemy zauważyć również w weryfikowanej wypowiedzi.

Najczęstsze sygnały ostrzegawcze

Tym, co może pomóc w zapobieganiu samobójstwom, jest zwracanie uwagi na zmiany w zachowaniu u osób z naszego najbliższego otoczenia. Pomocą będą dla nas sygnały ostrzegawcze, do których należą takie zachowania jak:

  • poczucie bycia ciężarem,
  • wycofanie społeczne,
  • ekstremalne wahania nastroju,
  • uczucie niemocy,
  • częstsze spożywanie alkoholu i zażywanie narkotyków,
  • zmiana nawyków żywieniowych i spania,
  • mówienie o odczuwaniu wielkiej winy lub wstydu,
  • tworzenie planów i szukanie sposobów na popełnienie samobójstwa,
  • okazywanie złości lub mowa o zemście.

Konieczne jest działanie

Co możemy zrobić, gdy rozpoznamy u siebie lub u znajomej osoby powyższe sygnały ostrzegawcze? W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy niezwłocznie zadzwonić na numer alarmowy 112. W pozostałych przypadkach warto powiedzieć o tym zaufanej osobie i upewnić się, że osoba u której zauważyłeś sygnały ostrzegawcze uzyskała profesjonalną pomoc.

Nie bójmy się prosić o pomoc!

Poniżej przedstawiamy listę telefonów dla osób w sytuacji kryzysowej:

  • 116 111 – Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 
  • 116 123 – Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych
  • 800 121 212 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
  • 800 108 108 – Wsparcie dla osób po stracie bliskich (będących w żałobie)
Okładka impostor Pawłowicz

Czy Pawłowicz planuje łapać „lewaków” i feministki po Polexicie?

zdjecie
Fałszywe konto Krystyny Pawłowicz, Twitter, 12.08.2021r.

Informacje uznajemy za fałszywą, ponieważ tweet nie pochodzi z konta Krystyny Pawłowicz – został opublikowany przez fałszywe konto podszywające się za konto posłanki, którego celem jest rozsiewanie nieprawdziwych informacji.

Wolnoć, Tomku, w swoim domku?

Tomasz Lis (redaktor naczelny „Newsweek Polska”) 9 września 2021 r. udostępnił na swoim profilu na Twitterze zdjęcie przedstawiające rzekomy wpis posłanki Krystyny Pawłowicz. W udostępnionym wpisie czytamy, że po wyjściu Polski z Unii Europejskiej PiS zajmie się „nieprzychylnymi” władzy grupami – feministkami, prywaciarzami, „lewakami”, a nawet całymi mediami i internetem. Post zyskał dużą popularność – zebrał wiele reakcji i był licznie udostępniany.

To podszywka!

Na zdjęciu po prawej stronie widzimy konto posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, a po lewej fałszywe konto. Łatwo zauważyć, że na prawdziwym koncie opublikowanych jest więcej wpisów, ma więcej obserwujących oraz zostało założone dużo wcześniej.

Ilustracja pokazująca dane na Twitterze
Ilustracja pokazująca dane na Twitterze

Prawdziwe niebezpieczeństwo

Dlaczego zdjęcie udostępnione przez Tomasza Lisa jest szczególnie niebezpieczne? Jest to zrzut ekranu, na którym ucięte są kluczowe informacje dotyczące konta, z którego udostępniono wpis – nie widać unikatowej dla każdego użytkownika nazwy.

Zdjęcie pochodzące z profilu @BeataZapasowe udostępnione przez Tomasza Lisa
Zdjęcie pochodzące z profilu @BeataZapasowe udostępnione przez Tomasza Lisa

Jak je rozróżnić?

Tak spreparowany wpis jest bardzo niebezpieczny, ponieważ aby go zweryfikować trzeba odnaleźć konto, które go opublikowało, a kont z imieniem i nazwiskiem „Krystyna Pawłowicz” może być wiele.

Zdjęcie Konta Pawłowicz

Niestety, jeśli osoba, która chce nas zmanipulować ustawi nazwę w taki sposób, żeby była ona podobna do nazwy oryginalnego konta, to weryfikacja będzie jeszcze trudniejsza. W takim wypadku należy wejść na profil, sprawdzić poprzednie wpisy, datę założenia konta, opis oraz liczbę obserwujących.

Skala zjawiska

Skala zjawiska podszywania się pod polityków jest ogromna. Część profili jest tworzona dla żartu, natomiast wśród nich znajdą się również takie, które są tworzone przykładowo przez Kreml w celu siania dezinformacji. Tzw. trolle zazwyczaj kradną nazwę, zdjęcie profilowe oraz zdjęcie w tle tak, żeby jak najbardziej upodobnić się do oryginalnego konta.

Co możemy zrobić?

Jeśli napotkaliśmy się na fałszywe konto, to wystarczy, że klikniemy trzy kropki widoczne przy profilu i zgłosimy konto jako podszywające się pod kogoś. Reszta pozostaje w rękach zespołu Twittera, które powinien takie konto zablokować lub usunąć.

Zdjęcie pokazujące jak zgłosić fałszywe konto na Twitterze
Zdjęcie pokazujące jak zgłosić fałszywe konto na Twitterze
Okładka Czy księża odpowiadają za 1/3 przypadków molestowania seksualnego dzieci?

Czy księża odpowiadają za 1/3 przypadków molestowania seksualnego dzieci?

Informację uznajemy za fałszywą, ponieważ z treści raportu dowiadujemy się, że mniej niż 1% sprawców skazanych za molestowanie seksualne dzieci to osoby duchowne. 

Z czego może wynikać błąd w interpretacji raportu? 30% pojawiło się w innym fragmencie, dotyczącym spraw zgłoszonych do Państwowej Komisji ds. Pedofili, w których jako sprawca wskazana została osoba duchowna – nie są to jednak sprawy zakończone.

Czym jest Państwowa Komisja ds. Pedofilii?

Państwowa Komisja ds. Pedofilii (PKDP) została powołana w 2019 roku wskutek wzmożonej debaty publicznej wywołanej m.in. głośnym filmem o pedofilii w Kościele Katolickim „Tylko nie mów nikomu” braci Siekielskich. Celem Komisji jest w szczególności wyjaśnianie przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci poniżej 15 roku życia oraz niezawiadomiania organów ścigania o wystąpieniu tego typu przestępstwa. Warto dodać, że Komisja nie zajmuje się jedynie przypadkami związanymi z Kościołem Katolickim. 

Głośny raport Komisji

Raport PKDP składa się z trzech głównych części:

  • analizy akt sądowych dot. wykorzystywania seksualnego dzieci z lat 2017-2020,
  • podsumowania rocznej pracy komisji,
  • rekomendacji zmian w polskim prawie.

Pierwsza część, czyli ogólnopolskie badanie, dotyczy problemu przestępczości seksualnej na szkodę dzieci poniżej 15 roku życia w latach 2017-2020. Celem badania był opis zjawiska wykorzystania seksualnego dzieci na podstawie analizy akt sądowych spraw prawomocnie zakończonych. W raporcie znajdujemy informację, że zgodnie z aktami sądowymi księża katoliccy odpowiadali za 1% przypadków molestowania seksualnego dzieci.

Wykres pochodzi z raportu PKDP

Zgłoszone przypadki

Następna część raportu, czyli podsumowanie roku działalności PDKP, jest analizą przypadków zgłoszonych do komisji. W tym fragmencie dowiadujemy się, że w 30% zgłoszeń jako sprawca został wskazany ksiądz katolicki, a w 25% ojciec dziecka wskazywany przez matkę w trakcie rozwodu. 

Co dzieje się po zgłoszeniu?

Każdy może zgłosić do PKDP podejrzenie popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności dziecka. Po otrzymaniu zgłoszenia PKDP niezwłocznie przekazuje sprawę prokuraturze – niestety takie sprawy często ciągną się latami. 

Cel działania komisji

Warto zauważyć, że PKDP zostało powołane między innymi po to, aby usprawnić system monitorowania spraw molestowania dzieci i egzekwowania prawa w tym zakresie. Jest możliwe, że po zakończeniu spraw zgłoszonych do PKDP procent księży odpowiedzialnych za molestowanie dzieci będzie większy, jednak na razie może pozostać to jedynie w sferze przypuszczeń.

Zasięgi fałszywej informacji

Post Ruchu Wkurwionych został udostępniony na Facebooku ponad 300 razy i podał go dalej popularny profilu na Instagramie Make Life Harder, który obserwuje niemal 800 tys. osób – zasięg fałszywej informacji był ogromny. Nie wiadomo, jaką część sprawców molestowania seksualnego dzieci stanowią osoby duchowne, ponieważ na zgłoszenia do PKDP może wpływać wiele czynników. Dane zebrane na podstawie prawomocnych wyroków sądowych także mogą nie odzwierciedlać tego, jak w rzeczywistości wygląda sytuacja.

Zrzut ekranu pokazujący stories opublikowane na profilu MLH
Okładki Dlaczego szczepionka powstała tak szybko?

Dlaczego szczepionka powstała tak szybko?

Moderna – nigdy, od czasu (powstania – przyp. Pravda) firmy, nie udało im się wprowadzić na rynek żadnej szczepionki mimo, że próbowali z 9 różnymi, z których żadna nie przeszła przez badania kliniczne III fazy.

Informację uznajemy za fałszywą, ponieważ na ten moment żadna ze szczepionek (oprócz szczepionki przeciwko COVID-19) Moderny nie doszła do III fazy badań klinicznych, a co za tym idzie, nie mogła jeszcze przez nie przejść. Większość szczepionek Moderny znajduje się obecnie w fazie badań przedklinicznych, a reszta w I lub II fazie.

Jeden cel

Informacja pochodzi z grafiki, która miała zachęcić użytkowników do zastanowienia się nad tym, czy warto się szczepić. Do podjęcia takiej decyzji powinniśmy kierować się zaleceniami WHO, EMA oraz MZ. Stanowisko środowiska naukowego w tym temacie jest jednogłośne – zaszczepienie jak największej liczby osób jest najlepszym sposobem na zahamowanie pandemii koronawirusa.

Produkcja szczepionki jest droga.

Prawdą jest, że od powstania Moderna oprócz szczepionki przeciwko COVID-19 nie wprowadziła na rynek żadnej innej. Moderna została założona we wrześniu 2010 r., czyli prawie 11 lat temu, a średnio rozwój szczepionki trwa od 10 do 15 lat, co jest spowodowane m. in. skomplikowanym procesem rozwoju szczepionki.

Niedługo III faza?

Moderna rozwija szczepionki w oparciu o technologię mRNA – stąd też nazwa m(ode)rna. Moderna jest w trakcie rozwoju 12 szczepionek, a żadna z nich (oprócz tej przeciwko COVID-19) nie dotarła jeszcze do badań klinicznych III fazy. Odnoszenie się do tych szczepionek w czasie przeszłym i mówienie, że żadna z ich szczepionek “nie przeszła III fazy badań” jest kłamstwem. To tak, jakby mówić o przedszkolaku, że nie zdał matury. 

Za szybka szczepionka?

Biorąc pod uwagę, że opracowanie najszybszej szczepionki – szczepionki przeciw śwince – zajęło 4 lata, naturalne jest, że obawiamy się bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki. Dlaczego szczepionka na COVID-19 została zrobiona tak szybko? Dzięki nowoczesnym metodom i centrom badawczym oraz rozwoju technologii, proces produkcji szczepień został przyspieszony. Rewolucją również było także zastosowanie technologii mRNA, którą rozwijano od wielu lat.

Globalna współpraca

Liczne firmy farmaceutyczne chciały jako pierwsze wyprodukować szczepionkę przeciw COVID-19. Masowa mobilizacja znacznie zwiększyła prawdopodobieństwo szybkiego opracowania skutecznej szczepionki. Współpraca badaczy oraz olbrzymia liczba ochotników do badań klinicznych wpłynęły na to, że tak szybko (w porównaniu do poprzednich szczepionek) udało się wyprodukować szczepionkę przeciwko COVID-19. 

Pieniądze

Rozwój szczepionki jest bardzo drogi. W badaniu The Lancet Global Health Trusted Source oszacowano, że koszt badań przedklinicznych dla typowej szczepionki wynosi pomiędzy 31 a 68 milionów dolarów. Wiele podmiotów wsparło rozwój szczepionki – m. in. Komisja Europejska finansowo wsparła koncerny, które pracowały nad szczepionką przeciwko COVID-19, łącznie sumą 8 miliardów dolarów.

Okładki Czy była szansa, żeby odwołać rząd PiS? Głosowanie w sprawie Funduszu Odbudowy.

Czy była szansa, żeby odwołać rząd PiS? Głosowanie w sprawie Funduszu Odbudowy.

Była szansa, żeby ten rząd, żeby spróbować ten rząd odwołać i wtedy można byłoby zmieniać prawo tak, żeby było przychylniejsze dla kobiet. Nie zrobiliście tego, nie spróbowaliście.

Andrzej Morozowski,  „Tak jest” TVN24, 05.05.2021

W programie „Tak jest” w TVN24 Andrzej Morozowski dopytywał posłankę Lewicy – Beatę Maciejewską o głosowanie w sprawie Funduszu Odbudowy, w którym jej formacja głosowała „za” wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością oraz Porozumieniem („za” było też PSL czy Polska 2050,  Solidarna Polska).

Wypowiedź prowadzącego uznajemy za manipulację, ponieważ brak przegłosowania ustawy ratyfikującej Fundusz Odbudowy (właściwie decyzję o środkach własnych) nie jest jednoznaczna z przegłosowaniem wotum nieufności wobec rządu. Fakt, że PiS przegrywa głosowanie w jakiejś ustawie, nie oznacza, że osoby głosujące przeciwko mają takie samo zdanie odnośnie innych spraw – przykładowo odnośnie wotum nieufności.

Czym jest Fundusz Odbudowy? 

Fundusz Odbudowy (Next Generation EU) jest odpowiedzią Unii Europejskiej na nowe zagrożenia i wyzwania, jakie spowodowała pandemia. Ma dwa główne cele: odbudowę i przywracanie odporności gospodarek UE na ewentualne kryzysy oraz przygotowanie na przyszłe, nieprzewidziane okoliczności. Łączna kwota 1,8 bln euro ma pomóc odbudować gospodarkę Europy po kryzysie wywołanym przez COVID-19.

Ile dla Polski?

Polsce ze wszystkich źródeł ma przypaść ok. 170,6 mld euro dotacji i pożyczek. Największą częścią Funduszu Odbudowy jest Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (58,1 mld euro). Żeby sięgnąć po te fundusze, każde państwo musi przygotować swój Krajowy Plan Odbudowy (KPO). KPO będzie przełożeniem tych pieniędzy na konkretne reformy, programy i inwestycje.

Wspólny głos

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu posłowie przyjęli projekt ustawy w sprawie ratyfikacji decyzji, która umożliwiłaby uruchomienie unijnego Funduszu Odbudowy. Za projektem  ustawy głosowało Prawo i Sprawiedliwość, Porozumienie, Lewica, PSL, Polska 2050. Łącznie za było 290 posłów. Czy gdyby za projektem ustawy było tylko 211 głosów posłów PiS (z PiSu przeciwko głosowało 20 posłów z czego 17 z Solidarnej Polski), można by odwołać rząd?

Konstytucja a odwołanie rządu

Konstytucja wylicza szereg możliwości odwołania Rady Ministrów. Artykuły 155,156 oraz 157 określają w jaki sposób członkowie gabinetu mogą zostać usunięci czy to przez ponoszenie odpowiedzialności indywidualnej lub zbiorowej lub kiedy to nie udaje się powołać nowego gabinetu. Najbardziej popularny jednak jest artykuł 158, który pozwala wyrazić rządowi wotum nieufności. 

Wotum nieufności

Na podstawie artykułu 158 Konstytucji można także wyrazić rządowi wotum nieufności na wniosek zgłoszony przez 46 posłów i wskazujący imiennie kandydata na Prezesa Rady Ministrów. Marszałek Sejmu ma obowiązek niezwłocznie powiadomić Premiera i Prezydenta o wpłynięciu wniosku a głosowanie musi odbyć się nie wcześniej niż po upływie 7 dni od złożenia wniosku. Następnie wotum nieufności powinno zostać uchwalone ustawową większością liczby posłów (czyli 231). 

Konsekwencją uchwalenia takiego wniosku Radzie Ministrów jest obowiązek Premiera do złożenia dymisji Rady Ministrów na ręce Prezydenta RP. Zobowiązany jest on do przyjęcia dymisji i powierzenia Radzie Ministrów dalszego pełnienia funkcji do czasu powołania nowej Rady Ministrów.

Ciąg przyczynowo-skutkowy

Z wypowiedzi Andrzeja Morozowskiego można wnioskować, że próbował on wskazać ciąg przyczynowo-skutkowo tam, gdzie go nie ma. Jeśli za każdym razem, jak PiS przegrywa w głosowaniach nad ustawą, dochodziłoby do wotum nieufności, to bardzo regularnie zmienialibyśmy rząd. Oczywiście wotum nieufności już się zdarzało – na przykład w 1992 po tak zwanej „nocy teczek”, kiedy odwołano rząd Jana Olszewskiego.

Jak zareagowali ludzie?

4 maja metodą telefonicznych na reprezentatywnej próbie 1000 osób przez United Survey przeprowadzono sondaż – podaje Wirtualna Polska. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, wygrałby je PiS, uzyskując 35,4 proc. głosów. Drugie miejsce w sondażu zajęłaby Polska 2050 z poparciem 20,4 proc. głosów, a trzecie –  Koalicja Obywatelska z 15,1 proc. głosów. Co ciekawe, Lewica w stosunku do poprzedniego sondażu zyskała 2,7 punktu proc. i mogłaby liczyć na 10,4 proc. głosów.

Co dalej?

Następne w kolejności jest zatwierdzenie ustawy ratyfikacyjnej Funduszu Odbudowy (właść. decyzji o środkach własnych) przez Senat. Ratyfikacja jest jednym ze sposobów wyrażenia ostatecznej zgody na związanie się umową międzynarodową przez upoważniony do tego organ państwowy. 27 maja Senat będzie dalej rozpatrywał ustawę ratyfikacyjną Funduszu Odbudowy.

Wordpress okladki 20

Co czują, co piszą? Szczepionki.

Jednym z elementów naszej działalności jest monitorowanie mediów w poszukiwaniu wiadomości wartych zweryfikowania. Często to nawet Wy — czytelnicy proponowaliście tematy, na podstawie których powstawały nasze artykuły. Dwa tygodnie temu postawiliśmy sobie wyzwanie, żeby zobaczyć, co przeciętni użytkownicy Twittera piszą oraz czują na temat szczepionek. Witajcie w — Co czują, co piszą?

Akcja identyfikacja

Cel naszego wyzwania był prosty — zidentyfikować grupy tematyczne lub powtarzające się stwierdzenia (np. “Krzysztofa Krawczyka zabiła szczepionka”) po to, żeby przygotować Was na rozmowę w trakcie obiadu, z Waszym wujkiem, który opowiada Wam rzeczy wątpliwej prawdziwości. Przeszliśmy przez ponad 7 tysięcy tweetów, z których wyłoniliśmy 1389 tweetów-stwierdzeń (tj. będących weryfikowalnymi oraz opisujących jakiś fakt).

Wgląd w naszą platformę, która posłużyła nam jako główne narzędzie do opisywania i kategoryzacji.
Wykres przedstawiający najpopularniejsze tematy lub stwierdzenia.

O tych tematach mówiła cała Polska (śmierć Krzysztofa Krawczyka), a nawet cała Europa (związek zakrzepicy ze szczepieniami). Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie usłyszał od kogoś, że “ten się Astrą nie zaszczepi, bo przecież niebezpieczna”.

Kontrowersyjna AstraZenca?

Ostatnio dużo mówi się o szczepionce AstraZeneca, dlatego postaramy się zwięźle wyjaśnić, czy faktycznie szczepionka AstraZeneca powoduje zakrzepicę?

Zakrzepica u zaszczepionych wystąpiła w bardzo niewielkiej liczbie przypadków (1 osoba na 153 tys. zaszczepionych), najczęściej u kobiet w wieku poniżej 60 lat w okresie około 2 tygodni od zaszczepienia. Powikłania po COVID-19 są cięższe i o wiele częstsze niż powikłania po szczepionce.

O tym się pisze!

Wykres kołowy przedstawiający ilość wzmianek o konkretnych szczepionkach.

Najczęściej mówi się o szczepionce firmy AstraZeneca. Co ciekawe, tę szczepionkę kojarzyliśmy zazwyczaj z nazwą firmy ją produkującą, czyli AstraZenecą. Właściciele w związku z dużą ilością „hejtu” wokół szczepionki robią rebranding i będą teraz korzystali z nazwy Vaxzevria.

Infografika przedstawiająca najpopularniejsze słowa występujące w zebranych przez nas Tweetach.

W debacie wokół szczepień powtarzają się ci sami politycy, lekarze czy te same organizacje oraz instytucje. Przedstawienie często powtarzanych słów daje ciekawy wgląd w dyskusje o szczepieniach.

Co Ty możesz zrobić?

Zachęcamy do zgłębiania informacji na stronach organizacji takich jak EMA (Europejska Agencja Leków). Znajdziecie tam wiarygodne informacje na temat badań nad szczepionkami i ich skutków ubocznych. Jeżeli natkniecie się na wpis osoby szerzącej nieprawdziwe informacje na temat szczepień, postarajcie się w kulturalny sposób wyjaśnić, dlaczego się myli i powołać się na rzetelne źródło, które potwierdza Wasze słowa. Nie napędzajmy spirali nienawiści, a edukujmy i prowadźmy merytoryczną dyskusję.

Szczepionka na COVID-19 jest obecna w naszym życiu od około 5 miesięcy, a dalej krąży wokół niej wiele niejasności i kontrowersji. Naszym zdaniem, rozwiązaniem takiego stanu rzeczy jest edukacja na temat szczepionek oraz skutków ubocznych. Uważamy też, że szczepienia nie powinny być polem potyczek ideologicznych. Jest to temat zbyt ważny dla ponownego powrotu do „nowej normalności”. 

Na serio czy na żarty?

Wśród 7 tys. tweetów nie wszystkie były poważne. Czytając je nasz zespół badawczy miał chwilę oddechu, żeby się pośmiać. Dlatego na koniec tego trudnego tematu chcemy zostawić Was z naszymi dwoma ulubionymi wpisami, abyście Wy też mogli się uśmiechnąć.

Wordpress okladki 3

Czy rząd planuje segregację wobec niezaszczepionych?

W planach jest stosowanie segregacji wobec osób, które się na to nie zgodzą. [nie zgodzą na szczepienie przyp. Pravda]

Prof. Maria Dorota Majewska, bialczynski.pl

Wypowiedź uznajemy za nieweryfikowalną, ponieważ osoby zaszczepione uzyskują jedynie status osoby zaszczepionej, który pozwala im między innymi na ominięcie kwarantanny w przypadku powrotu do kraju. 

Słowo „segregacja” może w wypowiedzi prof. Majewskiej zostać uznane za słowo o negatywnym charakterze. Stan faktyczny zakłada pewnego rodzaju rozróżnienie między osobami zaszczepionymi a nie zaszczepionymi. To jednak nie w naszej roli leży rozstrzygnięcie, czy jest to rozróżnienie niesprawiedliwe segregacja. Osobną kwestią, na którą uwagę zwrócił m. in. poseł Paweł Szramka, jest zagrożenie kariery wojskowej w przypadku niezaszczepienia się.

e-Karta szczepień

Informację o przebytym szczepieniu wprowadzana się do e-kart szczepień w systemie P1. Oprócz tego, po zaszczepieniu drugą dawką, wystawiane są tzw. kody QR, które można pobrać z Internetowego Konta Pacjenta. Jeśli ktoś nie ma takiej możliwości, może odebrać z punktu szczepień specjalny wydruk tzw. paszport osoby zaszczepionej. Potwierdza on, że osoba jest zaszczepiona i może korzystać z przysługujących jej uprawnień.

Status osoby zaszczepionej

Osoby zaszczepione mogą bez dodatkowych testów korzystać z usług zdrowotnych w publicznej służbie zdrowia. Nie są one też uwzględniane w limitach dotyczących spotkań towarzyskich. Nie muszą także odbywać kwarantanny w wypadku kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem. 

Kara za brak szczepienia?

W przypadku osób niezaszczepionych kara jest dość prosta zaczyna się chorować. Kara ta jest łagodna dla młodych, którzy przechodzą zakażenie w sposób bardzo łagodny. Kara ta jest dużo bardziej dramatyczna dla ludzi starszych, schorowanych, bo często jest to kara śmierci. I chyba trzeba w ten sposób tłumaczyć ludziom.

prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych i główny doradca premiera ds. walki z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2, Polskie Radio

Sytuacja w wojsku

W sprawie wspomnianej wcześniej sytuacji w wojsku poseł Paweł Szramka wysłał interpelację poselską do ministra obrony narodowej. Powołał się w niej na słowa Dyrektora Departamentu Kadr MON Gabriela Brańki. Najbardziej zastanawiające okazują się w nich zaznaczone fragmenty:

W odpowiedzi na interpelację Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że „[…] szczepienie przed wyjazdem na misje jest standardowym działaniem w polskiej armii i wymóg ten będzie dotyczył także szczepienia przeciw COVID-19”.

Można zastanawiać się, dlaczego żołnierze mogą nie wyrażać chęci zaszczepienia się. W artykule money.pl znajdujemy wypowiedź kapitana, który przekazał treść komunikatu MON redakcji:

Czuję się postawiony pod ścianą. Nie jestem przeciwnikiem szczepień, ale z tego pisma wynika, że moja kariera w wojsku jest uzależniona od tego, czy zaszczepię się w pierwszej fazie całego programu mówi money.pl kapitan wojsk zmechanizowanych z centralnej Polski. […] Osobiście wolałbym oddać swoją szczepionkę komuś, kto potrzebuje tego bardziej ode mnie. Tymczasem nie dano mi wyboru  dodaje oficer.

Prywatne firmy

Jak podczas Q&A z 19 stycznia 2021 podkreślił Michał Dworczyk, na całym świecie trwa dyskusja na temat szczególnego traktowania osób zaszczepionych przeciw COVID-19. Takie rozwiązania rozważają prywatne firmy, takie jak linie lotnicze, które mogą np. wprowadzić obowiązek wykazania karty szczepienia jako warunek konieczny do zakupienia biletu. Jak mówił, w Polsce „żadnych dodatkowych przywilejów nie chcemy wprowadzać”.

Podczas tej samej rozmowy także Andrzej Duda odniósł się do sprawy. Prezydent podkreślił, że „szczepienia są i pozostają dobrowolne”, a „na poziomie państwowym żadne przepisy (w tym zakresie) nie będą wprowadzane”, jednak „nikt nie jest w stanie przewidzieć czy firmy prywatne nie będą takiego elementu wprowadzały”.