Hubert Supeł

Szeroko pojęta wiedza o błędach poznawczych razem z matematyką, fizyką i astronomią od dawna są moimi pasjami. Obecnie studiuję w Szkole Głównej Handlowej, gdzie poszerzam moje zainteresowania m.in. o ekonomię polityczną w ramach Studenckiego Koła Naukowego Ekonomii Politycznej. W wolnych chwilach gram w szachy oraz piszę wiersze dla siebie i przyjaciół. W Pravdzie pełnię rolę redaktora naczelnego. Kocham spokój i naturę.

Ile firm każdego dnia upada w Polsce? Czym jest postępowanie restrukturyzacyjne?

Każdego dnia w Polsce umierają dziesiątki firm

Borys Budka, konferencja Platformy Obywatelskiej, 29 stycznia 2021

Wypowiedź uznajemy za fałszywą, ponieważ od 1 stycznia do 29 stycznia ogłoszono upadłość 41 przedsiębiorstw.

Mimo że Borys Budka w swojej wypowiedzi używa słowa “umierają”, to z kontekstu możemy wnioskować, że ma przez to na myśli ogłoszenie upadłości, ponieważ w dalszej części konferencji właśnie w ten sposób odwołuje się do losu niektórych polskich firm.

Tu chodzi o każdy dzień, tu chodzi o każdą godzinę, kiedy upadają kolejne polskie firmy

Borys Budka, konferencja Platformy Obywatelskiej, 29 stycznia 2021

Monitor Sądowy i Gospodarczy

Ogłoszenia upadłości firm można znaleźć w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W styczniu tego roku poinformowano o 1524 upadłościach, z czego większość, bo 1483, to upadłość osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Dla porównania, styczniu 2020 roku została ogłoszona upadłość 55 przedsiębiorstw i 586 upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej.

Alternatywa – postępowanie restrukturyzacyjne

Gdy przedsiębiorca jest niewypłacalny lub zagrożony niewypłacalnością, alternatywą dla ogłoszenia upadłości jest wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego, które może pozwolić m.in. na rozłożenie długu w czasie, aby ten po koniecznych zmianach w przedsiębiorstwie mógł poradzić sobie z jego spłatą. Informacje o nich również możemy znaleźć w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W styczniu 2020 i 2021 roku liczba ogłoszeń o wszczęciu takich postępowań wyniosła odpowiednio 24 i 93.

Chociaż liczba upadłości z roku na rok zmalała, to liczba postępowań restrukturyzacyjnych wskazuje, że polscy przedsiębiorcy jednak borykają się z problemami finansowymi. Pandemia COVID-19 uderzyła nie tylko w przedsiębiorców, ale również w osoby nieprowadzące działalności gospodarczej, które 3 razy częściej nie są w stanie spłacić kredytów.

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne

W celu wsparcia przedsiębiorstw w związku z pandemią COVID-19 uchwalono ustawę wprowadzającą uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. Do głównych korzyści przedsiębiorcy, który ogłosi w MSiG otwarcie uproszczonej restrukturyzacji, należy 4-miesięczny okres ochronny (Art. 16 ust. 3 pkt. 1. i Art. 20 ust. 1), w którym zawieszone są egzekucje zobowiązań przez wierzycieli. Daje to dłużnikowi dodatkowy czas na przeprowadzenie restrukturyzacji i dojście do porozumienia z wierzycielami.

Nie, szczepienia przeciw grypie nie zwiększają ryzyka zachorowania na koronawirusa.

Aktualizacja (28.01.21)

Szczepienia te [na bazie RNA przeciw COVID-19 – przyp. Pravda] mogą zwiększać ryzyko zachorowania na covid i inne choroby zakaźne układu oddechowego, analogicznie jak działają szczepienia grypowe (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7126676/).

Warszawskagazeta.pl, prof. Maria Dorota Majewska

Informację uznajemy za fałszywą, ponieważ szczepienia przeciw grypie nie zwiększają ryzyka zachorowania na COVID-19 ani inne choroby zakaźne układu oddechowego, a badanie, na które powołuje się prof. Maria Dorota Majewska, również nie wspiera postawionej przez nią tezy.

Błędne odwołanie?

W badaniu (Greg G. Wolff, Influenza vaccination and respiratory virus interference among Department of Defense personnel during the 2017–2018 influenza season), na które powołuje się prof. Maria Dorota Majewska, czytamy, że osoby zaszczepione na grypę mają ogólnie niższe ryzyko zachorowania na choroby układu oddechowego. 

Szczepienie na grypę a COVID-19

W nowszym badaniu z 2020 roku (Zein, J., Whelan, G., & Erzurum, S. (2020). Safety of influenza vaccine during COVID-19. Journal of Clinical and Translational Science,) dowiadujemy się, że szczepienie na grypę nie wpływa na zwiększenie ryzyka zachorowania na COVID-19 ani nie wpływa na dotkliwość COVID-19. 

Warto zaznaczyć, że nie ma jeszcze badań, które odpowiedziałyby na pytanie, czy szczepionka Comirnaty zmniejsza transmisję wirusa, czy jedynie ogranicza dotkliwość objawów.

Aktualizacja (28.01.21): 13 stycznia prezes Pfizer poinformował o wstępnych danych, które mogą dawać nadzieję, że szczepionka Comirnaty ogranicza transmisję wirusa. Kolejne dane będą dostępne przed lutym.

Szczepienia na COVID-19 a inne choroby

Nie znaleźliśmy badań na temat wpływu szczepienia przeciw COVID-19 na ryzyko zachorowania na inne schorzenia układu oddechowego, jednak 19 października 2020 roku zespół naukowców specjalizujących się w badaniach dot. prewencji HIV wyraził swoje zaniepokojenie wobec stosowania adenowirusa typu 5 (Ad5) jako nośnika RNA w szczepionce przeciwko COVID-19. Dyrektor Bridge HIV dr Susan Buchbinder razem z resztą zespołu w otwartym liście ostrzegają przed zastosowaniem tzw. Ad5 w szczepionkach przeciw COVID-19, jako że mogą one zwiększać ryzyko zachorowania na HIV.

Szczepionka na HIV o niepożądanym działaniu

Obawy te wynikają z zaobserwowania zwiększonego ryzyka zachorowania na HIV u określonej grupy osób zaszczepionych szczepionką przeciw HIV bazująca na Ad5. Zależność tą zauważono podczas międzynarodowych badań (STEP and Phambili trials), które zostały zaprzestane w 2007 r

Jednocześnie Simons Collins, współzałożyciel organizacji HIV i-base, zajmującej się pomaganiem osobom chorym na HIV uspokaja, że bardzo mało prawdopodobne jest, by szczepionka przeciwko COVID-19 bazująca na Ad5 zwiększała ryzyko zakażenia wirusem HIV. Powołuje się on na opinię Profesor Lucy Dorrell z Nuffield Department of Medicine, która podkreśla, że naukowcy w procesie tworzenia szczepionki przeciw COVID-19 uwzględnili wyniki wcześniej wspomnianych badań.

Simons Collins podkreśla, że wiele organizacji i firm takich jak CanSino, Oxford, AstraZeneca, Johnson & Johnson i Janssen opierają swoje szczepionki na adenowirusach, jednak warto zauważyć, że spośród nich tylko CanSino korzysta z Ad5.

Czy zastrzeżenia Polski do Konwencji Stambulskiej obowiązywały do 1. sierpnia?

Te zastrzeżenia [wobec Konwencji Stambulskiej – przyp. Pravda] obowiązywały okresowo na okres 5 lat i termin ich ważności zakończył się 1. sierpnia tego roku.

Włodzimierz Skalik, konferencja prasowa Konfederacji, 16 grudnia 2020

Wypowiedź uznajemy za manipulację, ponieważ ważność polskich zastrzeżeń wobec Konwencji Stambulskiej została przedłużona do 1 lutego 2021 roku.

Zastrzeżenia do Konwencji Stambulskiej

Zgodnie z Konwencją Stambulską (Art. 79. ust. 1.) zastrzeżenia do niektórych jej punktów są ważne przez 5 lat od momentu wejścia konwencji w życie, czyli od 1 sierpnia 2015 do 1 sierpnia 2020.

Rząd Polski miał termin 30. kwietnia by przedłużyć ich ważność.

Włodzimierz Skalik, konferencja prasowa Konfederacji, 16 grudnia 2020

Jak mówi Art. 79. ust. 2. konwencji, Strona przyjmująca akt z zastrzeżeniami notyfikuje Sekretarza Generalnego Rady Europy o utrzymaniu, zmianie lub wycofaniu zastrzeżeń nie później niż na 3 miesiące przed dniem utraty przez nie ważności. W przypadku Polski był to 30 kwietnia, czyli tak jak twierdzi Włodzimierz Skalik.

Ważność polskich zastrzeżeń została wydłużona o 6 miesięcy, ponieważ Sekretarz Generalny RE nie otrzymał notyfikacji odnośnie zastrzeżeń przed 30 kwietnia (Art. 79. ust. 2.). Tym samym zastrzeżenia traciłyby ważność dopiero 1 lutego.

16 grudnia w Sejmie głosowano nad projektem o zmianie zastrzeżeń. Przyjęto go prawie jednogłośnie.

Czy Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka działa całodobowo?

Nie jest prawdą, że Telefon Zaufania [Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – przyp. Pravda] działa całą dobę

Robert Mazurek, RMF24, 9 grudnia 2020

Wypowiedź uznajemy za fałszywą, ponieważ Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka od 7 grudnia działa całodobowo, a automatyczna sekretarka, na którą powoływał się Robert Mazurek, przedstawiała nieaktualne informacje.

Rozmowa z Rzecznikiem Praw Dziecka

9 grudnia podczas wywiadu na antenie RMF FM dziennikarz Robert Mazurek w rozmowie z Rzecznikiem Praw Dziecka Mikołajem Pawlakiem postanowił podjąć temat Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka. Na wizji zadzwoniono na podany numer: 800 12 12 12, a w odpowiedzi automatycznej sekretarki usłyszano, że jest on czynny w godzinach 8:15-20:00 w dni powszednie. RPD tłumaczył zaistniałą sytuację błędem technicznym i obiecał zareagować. Jednocześnie zapewnił, że pomimo nagrania poczty głosowej, na Telefon Zaufania można dzwonić przez całą dobę, a liczba takich połączeń już w pierwszych dniach działania tego numeru przekroczyła wszelkie oczekiwania. 

Zmiany w funkcjonowaniu Dziecięcego Telefonu Zaufania RPD

Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka działa już od 20 listopada 2008 roku, jednak przez wiele lat telefony odbierane były przez ekspertów wyłącznie w dni powszednie w godzinach 8:15-20:00, a po godzinach pracy, można było zostawić wiadomość, na którą konsultanci odpowiadali kolejnego dnia roboczego. Jednak od 7 grudnia 2020 roku zarówno czat internetowy, jak i telefon są dostępne całodobowo, 7 dni w tygodniu. Przytoczony przez nas wywiad miał miejsce 9 grudnia, a więc dwa dni po zmianie zasad działania telefonu. Przypominamy, że dziennikarz opierał swoje zarzuty wyłącznie na nagraniu automatycznej sekretarki, a nie na faktycznej możliwości nawiązania połączenia po godzinie 20:00. 

Nasz zespół sprawdził, że już 9 grudnia po godzinie 20:00 czat internetowy był dostępny, a zaktualizowane nagranie poczty głosowej potwierdzało całodobową dostępność Telefonu Zaufania. 

Czy RMF zweryfikowało fałszywą informację?

Redaktor RMF24 zarzucał Rzecznikowi Praw Dziecka szerzenie nieprawdziwych informacji i zadzwonił pod numer 800 12 12 12, aby potwierdzić swoje zarzuty. Nagranie automatycznej sekretarki nie było rzetelnym źródłem, ponieważ stało w sprzeczności z innymi, aktualnymi informacjami o godzinach dostępności specjalistów pod Telefonem Zaufania. Powinno to przypominać, jak ważne jest samodzielne weryfikowanie informacji.

Aby poznać szczegóły zaistniałej sytuacji, wysłaliśmy oficjalny wniosek o udzielenie informacji publicznej do Biura Rzecznika Praw Dziecka, z pytaniem, kiedy nagranie poczty głosowej zostało zmienione oraz z prośbą o udostępnienie statystyk dotyczących liczby przeprowadzonych rozmów w godzinach nocnych po zmianie zasad działania Telefonu. Gdy tylko dostaniemy odpowiedź, zaktualizujemy wpis o w.w. informacje.

Zachęcamy każdego, kto z powodu trudnej sytuacji potrzebuje pomocy ekspertów, aby nie bał się szukać jej pod zaufanymi numerami działającymi całodobowo:

  • 800 12 12 12 Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 
  • 116 111 Dziecięcy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 
  • 800 70 2222 Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym
  • 116 123 Telefon Zaufania Centrum Praw Kobiet 

Czy polskie weto oznacza koniec programu Erasmus?

Korekta (9 grudnia 2020): „sierpnia” zmieniono na „lipca”, „3-krotnie” zmieniono na „2-krotnie”

Informację uznajemy za nieweryfikowalną, ponieważ procesy legislacyjne dotyczące m.in. budżetu UE i rozporządzenia ustanawiającego program Erasmus+ na lata 2021-2027 nadal trwają i mogą mieć różny wynik. 

Czym jest weto dla praworządności?

Ostatnimi czasy rozpowszechniana jest informacja, że program Erasmus+ w 2021 roku nie odbędzie się ze względu na tzw. polskie weto budżetu UE opartego o praworządność.

Projekt rozporządzenia w sprawie ochrony budżetu Unii w przypadku uogólnionych braków w zakresie praworządności w państwach członkowskich, który budzi wątpliwości, został stworzony przez Komisję Europejską jeszcze w 2018 roku, a Europarlament przegłosował swoje stanowisko w jego sprawie w pierwszym czytaniu w 2019 roku, wprowadzając poprawki. 

W dniach 17-21 lipca 2020 r. odbył się szczyt Rady Europejskiej. Przywódcy rządów UE dyskutowali nad budżetem na lata 2021-2027. Wstępnie ustalono m.in. wysokość budżetu oraz powiązanie unijnych wypłat z praworządnością. 

Na podstawie konkluzji ze szczytu, 30 września Rada UE uzgodniła swoje stanowisko dotyczące rozporządzenia w sprawie praworządności. Następnie prezydencja Rady UE (Niemcy) przeszła do negocjacji z przedstawicielami Europarlamentu. 5 listopada osiągnięto wstępne porozumienie odnośnie rozporządzenia o praworządności. Jeśli Rada Unii Europejskiej przyjmie stanowisko, które uzgodniła, dokument zostanie odesłany do drugiego czytania w Parlamencie.

W pierwszej połowie listopada Premier Mateusz Morawiecki w liście do przywódców UE wyraził sprzeciw wobec wyniku międzyinstytucjonalnych rozmów dotyczących praworządności. 16 listopada w Radzie UE obradowano w sprawie przyjęcia przyspieszonej procedury głosowania nad decyzją o zasobach własnych państw członkowskich, której uchwalenie do 7 grudnia umożliwiłoby przegłosowanie budżetu na rok 2021. W przypadku niedotrzymania tego terminu, Komisja Europejska musiałaby przedstawić nowy projekt budżetu. Ze względu na sprzeciw reprezentantów Polski i Węgier nie osiągnięto wymaganej jednomyślności przy przyjmowaniu przyspieszonej procedury.

Pakiet Wieloletnich Ram Finansowych i prowizorium budżetowe

Na tzw. pakiet wieloletnich ram finansowych składają się m.in.: rozporządzenia ustanawiające programy takie jak Erasmus+ (kontynuacja programu z lat wcześniejszych), decyzja o zasobach własnych i Wieloletnie Ramy Finansowe 2021-2027, które określają pułapy dla corocznych budżetów na środki wydawane w Unii (TFUE Art. 312). Żaden akt prawny, w tym budżet, nie może przekraczać dostępnych funduszy (TFUE Art. 310 ust. 4) uwarunkowanych m.in. decyzją o zasobach własnych, dlatego uchwalenie nowego budżetu zawierającego Erasmus+ może być problematyczne. 

Jeśli dojdzie do sytuacji, w której z początkiem roku 2021 nie będzie przyjętego budżetu, Unię Europejską czeka prowizorium, czyli zarządzanie dostępnymi funduszami z miesiąca na miesiąc (TFUE Art. 315). Możliwość wydawania środków będzie ograniczona, ponieważ będzie bazować na budżecie z 2020 roku (TFUE Art. 315), który zakładał niższą kwotę niż obecnie planowany. Ponadto z tytułu “Edukacji i Kultury”, którego największym projektem jest Erasmus+ (Tytuł 15), nie będzie można przeznaczyć więcej pieniędzy niż w zeszłym roku. Ponieważ projekt nowego rozporządzenia ustanawiającego Erasmus+ na lata 2021-2027 zakłada około 2-krotnie większe finansowanie (Art. 18 ust. 1, pkt. 4), to mało prawdopodobne jest, że w przypadku prowizorium znajdą się środki na rozszerzenie tego programu. Jedyną opcją w takiej sytuacji wydaje się uchwalenie zmienionego projektu o Erasmus+, który opiewa na niższą sumę. Chaos legislacyjny i problem z uchwaleniem budżetu sprawiają, że takie rozwiązanie zdaje się mało realne.

Nadzieja na kompromis

Niewykluczone, że państwa członkowskie mimo wszystko dojdą do kompromisu na szczycie, który rozpocznie się 10 grudnia, czego konsekwencją może być uchwalenie pakietu wieloletnich ram finansowych i budżetu na rok 2021. Nawet jeśli nie uda się przyjąć budżetu do 7 grudnia, to pozostaje jeszcze trochę czasu na stworzenie nowego projektu. Jeśli dojdzie do przyjęcia decyzji o zasobach własnych i WRF na warunkach podobnych do wcześniej przewidywanych, to utworzenie projektu stanowi jedynie formalność.

Manipulacja wypowiedzi Premiera Morawieckiego

Uwaga na manipulację wypowiedzi Premiera Morawieckiego, która krąży w internecie! 

Przedstawiamy fragment nagrania, który jest pomijany. W internecie krąży nagranie Mateusza Morawieckiego, w którym padają słowa:

[…] jakiekolwiek ograniczenia są niepotrzebne, powinniśmy przejść przez tą pandemię nie wdrażając takich ograniczeń, kto umrze to umrze i trudno.

Mateusz Morawiecki, konferencja prasowa, 15 października 2020 (moment: 20:30)

Publikowanie tego filmiku jest manipulacją, ponieważ wypowiedź premiera nie jest prezentowana w całości. Premier Morawiecki nie wygłasza swoich poglądów, a wypowiedź zaczyna od słów:

Są w naszym społeczeństwie osoby, które uważają, że…

Mateusz Morawiecki, konferencja prasowa, 15 października 2020 (moment: 20:30)

Opłakany stan psychiatrii dziecięcej. Nie ma żadnego łóżka dla dzieci na Podlasiu?

Są takie województwa w Polsce jak podlaskie, w którym nie ma ani jednego łóżka psychiatrycznego dla dzieci.

Anna Maria Żukowska, konferencja prasowa Lewicy, 1 października 2020

Wypowiedź uznajemy za prawdziwą, ponieważ w województwie podlaskim nie ma łóżka psychiatrycznego na całodobowym oddziale psychiatrycznym dla dzieci1, 2, 3.

Słowa Anny Marii Żukowskiej padły podczas konferencji prasowej Lewicy, na której wyrażono sprzeciw wobec propozycji zmiany Ministra Edukacji Narodowej. Tę funkcję miałby pełnić Przemysław Czarnek – autor wypowiedzi ostro krytykowanych m.in. przez Lewicę.

Dzieci na oddziale dla dorosłych?

Zgodnie z raportem Sieci Obywatelskiej Watchdog (2019) w przypadku nagłego zagrożenia życia, dzieci potrzebujące pomocy psychiatrycznej, dla których nie było miejsca na oddziale psychiatrycznym dla dzieci, trafiały na inny oddział lub do innej placówki. Najczęściej odsyłano je na oddział psychiatryczny dla dorosłych (Rodział 5.).

Dostępność specjalistów

Mimo że na Podlasiu nie ma stacjonarnego oddziału psychiatrii dziecięcej, to liczba lekarzy psychiatrii dzieci i młodzieży przypadających na dziecko nie jest tam najniższa w Polsce. Pod względem stosunku liczby psychiatrów dziecięcych do liczby pacjentów Podlasie plasuje się na 11. miejscu spośród 16 województw.

Łóżka na oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży

Liczba miejsc na oddziałach psychiatrycznych dla małoletnich bardzo się waha między różnymi województwami. Podczas gdy na Podlasiu nie ma żadnego łóżka, na Mazowszu jest ich 201. Na podstawie raportu NIK-u przedstawiamy jak sytuacja wygląda w całej Polsce.

Problemy innych województw

Podlasie nie jest jedynym województwem, które ma problemy z funkcjonowaniem psychiatrii dziecięcej. Jak pokazuje raport NIK-u, w województwie lubuskim na 10 tys. dzieci przypada jedynie 0,16 psychiatrów dzieci i młodzieży – najmniej w Polsce. Gdy spojrzymy na wskaźnik opisujący stosunek liczby specjalistów do liczby pacjentów, okazuje się, że najgorzej sytuacja wygląda na Podkarpaciu. Na każdy tysiąc pacjentów przypada tam 1,02 specjalistów. W tej kategorii Lubuskie z wynikiem 3,49 zajmuje 2. miejsce.

Skutki opłakanego stanu psychiatrii dziecięcej

Zgodnie z informacjami podawanymi przez Komendę Główną Policji liczba zamachów samobójczych z roku na rok staje się coraz większa. Jak wynika z danych z 2018 roku, liczba prób samobójczych w grupie wiekowej 7-18 lat wyniosła 772, a w następnym roku wzrosła do 951 przypadków. W latach 2017-2019 na 2453 prób samobójczych 311 miało wynik śmiertelny.

Czy branża futrzarska ma istotne znaczenie dla polskiego eksportu? Weryfikujemy!

Eksport branży futrzarskiej to jest 0,16% polskiego eksportu. To jest 1,3 mld złotych.

Joanna Borowiak, Polskie Radio 24 “Dwie strony”, 21 września 2020

Wypowiedź uznajemy za fałszywą, ponieważ posłanka PiS, przedstawiając dane o eksporcie, powołała się na nieaktualne dane — sprzed 2017 roku. Według najnowszych danych ONZ z 2019 roku udział branży futrzarskiej w eksporcie jest o połowę niższy.

Wypowiedź Joanny Borowiak (PiS) padła w rozmowie z Wandą Nowicką (Lewica) na temat przegłosowanej 17. września w Sejmie ustawy. Ograniczenia w niej zawarte dotyczą m.in. zakazu hodowli zwierząt futerkowych.

4c. Zabrania się chowu lub hodowli zwierząt futerkowych, z wyjątkiem królika, […] w celach komercyjnych, w szczególności w celu pozyskania z nich futer lub innych części zwierząt.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw (Art. 1. ust. 7.)

Posłanka PiS chciała uargumentować projekt ustawy, mówiąc, że branża futerkowa to mało istotny element polskiej gospodarki, gdyż według niej stanowi on 0,16% polskiego eksportu (1,3 miliarda złotych).

Co ciekawe, nowe restrykcje zawarte w przyjętym projekcie dotyczą również innych kwestii związanych z prawami zwierząt np.: całkowitego zakazu wykorzystywania zwierząt w działalności cyrkowej (Art. 1. ust. 10. pkt. c) czy częstszych, obowiązkowych kontroli weterynaryjnych (Art. 1. ust. 16.). 

Użyto nieaktualnych danych?

Dane przytoczone przez posłankę PiS są zgodne z tymi zaprezentowanymi w raporcie Zachodniego Ośrodka Badań Społecznych i Ekonomicznych (ZOBSiE) dotyczącym branży hodowli zwierząt futerkowych z grudnia 2018 roku. ZOBSiE powołuje się na dane pochodzące z raportu przygotowanego przez firmę PWC w 2014 roku i danych GUS z 2016 roku, więc uznajemy je za nieaktualne.

Najaktualniejsze dane o polskim handlu zagranicznym (z 2019 roku) znajdują się na stronie ONZ. Na ich podstawie dowiadujemy się, że wartość eksportu branży futrzarskiej w zeszłym roku wyniosła prawie 179 mln dolarów — ok. 686 mln złotych. Natomiast całkowity eksport Polski to aż 252 mld dolarów — ok. 968 mld złotych. Tym samym realny udział branży futrzarskiej w polskim eksporcie to jedynie 0,07%.

Przedstawiamy udział branży futrzarskiej w całkowitym eksporcie i wielkość eksportu futer na przestrzeni ostatnich pięciu lat (dane ONZ).

Jak widać, w tym aspekcie kluczowe jest używanie aktualnych danych ze względu na to, że sytuacja w branży futrzarskiej z roku na rok ulega zmianie.

Uwaga na nieaktualne dane!

Niektóre strony internetowe, podobnie jak posłanka Joanna Borowiak, powołują się na nieaktualne dane w sprawie branży futrzarskiej. Pamiętajmy, żeby zwracać uwagę nie tylko na rzetelność źródeł informacji, ale także na ich aktualność. Warto sprawdzać, z którego roku pochodzą dane i czy od tego czasu nie pojawiły się ich nowsze wersje.

Jak wygląda przyszłość kopalń PGG? Kulesza zarzuca rządowi niekonsekwencję.

Minister Woś zapowiedział, że wszystkie 25 kopalń Polskiej Grupy Górniczej będzie mogło wydobywać węgiel do co najmniej 2044 roku. Szybko okazało się, że plany rządu są zupełnie inne.

Jakub Kulesza, konferencja prasowa Konfederacji 29.07.20

Wypowiedź jest prawdziwa, ponieważ Minister Środowiska Michał Woś rzeczywiście przedłużył koncesje wszystkich kopalń PGG, natomiast przedstawiony potem przez rząd program naprawczy dla górnictwa zakładał likwidację dwóch kopalń tej grupy.

Propozycja programu naprawczego

28 lipca wicepremier Jacek Sasin przedstawił górniczym związkom zawodowym propozycję programu naprawczego, jednak nie została ona przez nie przyjęta. Według ustaleń program naprawczy ma zostać wypracowany we współpracy zarządu PGG, związków zawodowych i rządu do końca września br..

Koncesje dla PGG

Niezależnie od woli różnych organizacji, polityki klimatycznej UE, węgiel pozostanie, bo musi pozostać, fundamentem bezpieczeństwa energetycznego Polski, bo tak mamy skonstruowaną energetykę.

Michał Woś 17 lipca 2020

Michał Woś przedłużył 17. lipca pozostałe 9 koncesji dla PGG do 2044 roku. Zaproponowany 28. lipca plan naprawczy zakładał likwidację dwóch kopalń PGG, w tym jednej, której koncesje zostały dopiero przedłużone kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. Nieprzedłużenie koncesji narzucałoby PGG rozwiązania rządowe bez konsultacji ze związkami zawodowymi. Prowadzone negocjacje nadal mogą skończyć się zadowalającym wynikiem dla związków górniczych. Pojawiły się też plotki, jakoby rząd zakładał wygaszenie PGG do 2036 roku. Są one jednak dementowane zarówno przez PGG, jak i rząd.

Czy rosnące płace Polaków uzasadniają wysokość podwyżek dla polityków?

Ja przypomnę, że w ciągu ostatnich pięciu lat płaca minimalna wzrosła o 50%, a płaca średnia wzrosła o około 30%, więc płace w Polsce rosną, natomiast wynagrodzenia poselskie i samorządowców nie tylko nie rosną, ale zostały obniżone.

Zbigniew Kuźmiuk, Polskie Radio 24, „Dwie strony”, 17 sierpnia 2020

Wypowiedź uznajemy za manipulację, ponieważ, mimo że podane statystyki są prawdziwe, to nie uzasadniają one wysokości podwyżek dla posłów, do których odnosił się Zbigniew Kuźmiuk.

Kontekst wypowiedzi Zbigniewa Kuźmiuka

Wypowiedź Zbigniewa Kuźmiuka (PiS) odnosiła się do projektu ustawy wpływającej m.in. na wynagrodzenia poselskie i była reakcją na opinię Jarosława Sachajko (Kukiz’15):

Podwyżki dla posłów czy dla ministrów powinny być powiązane z PKB czy z medianą dochodów. Wtedy politykom zależałoby, żeby ludzie dobrze zarabiali.

Jarosław Sachajko, Polskie Radio 24, “Dwie strony”, 17 sierpnia 2020

Poseł partii Kukiz’15 nie podważył słuszności podwyżek. Mówił, że zagłosował przeciwko projektowi tylko dlatego, że nie zgadza się ze sposobem ich ustalania. Polityk stwierdził, że ustawowe powiązanie pensji posłów z pewnymi cechami sytuacji finansowej w kraju (PKB, mediana) jest sposobem na pozytywne motywowanie polityków do poprawienia zarobków Polaków. Co więcej, mogłoby to rozwiązać problem wynagrodzeń poselskich, które na przestrzeni lat uległy niewielkim zmianom w przeciwieństwie do średnich zarobków. Projekt miał powiązać zarobki posłów ze średnim wynagrodzeniem, więc nie było to dokładnie to, co zaproponował poseł Sachajko.

Europoseł PiS przywołał dane o zmianach w wysokościach płac średniej i minimalnej. Chciał w ten sposób pokazać, że zastosowanie modelu swojego rozmówcy w okresie ostatnich 5 lat skutkowałoby wyższymi płacami posłów teraz. Rzeczywiście — gdyby powiązać pensje poselskie ze średnimi wynagrodzeniami już 5 lat temu, byłyby one teraz wyższe, ale nie tak wysokie, jak proponował to projekt ustawy.

Prawo regulujące wynagrodzenia posłów

Dokument mówiący o wynagrodzeniach posłów to Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora, w której zaprezentowane są sposoby ustalania:

  • uposażenia,
  • diety poselskiej,
  • dodatków funkcyjnych,
  • innych bonusów przysługujących parlamentarzystom.

Uposażenie, dieta i dodatki są ustalane na podstawie pensji podsekretarza stanu, której sposób wyznaczania przedstawiony jest w Rozporządzeniu Prezydenta RP w sprawie szczegółowych zasad wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (z późn. zm.). Z kolei wynagrodzenie podsekretarza stanu jest determinowane przez kwotę bazową, która określona jest w ustawie budżetowej na rok 2020. Bonusy przysługujące parlamentarzystom regulowane są przez: Zarządzenie nr 1 Marszałka Sejmu i Marszałka Senatu, Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Uposażenie poselskie wynosi 80% wynagrodzenia podsekretarza stanu z wykluczeniem przysługujących mu dodatków za wysługę lat (Art. 25. ust. 2.), które z kolei Rozporządzeniem Prezydenta jest określone jako kwota bazowa przemnożona przez 5,6. Dieta przysługująca parlamentarzystom to 25% wynagrodzenia podsekretarza stanu z wykluczeniem przysługujących mu dodatków za wysługę lat (Art. 42. ust. 1.), a dodatki funkcyjne, przyznawane np. za szefostwo w komisji, mogą sięgać aż do 35% uposażenia (Art. 26.). Posłowie dostają też odgórnie ustaloną i wolną od podatku kwotę na prowadzenie biura (Art. 23. ust. 3. i § 1.), większość przejazdów i przelotów za darmo (Art. 43. i § 3.) oraz specjalne zwolnienia z podatków (Art. 42. ust. 2 iArt. 21. ust. 1. pkt. 17).

Obecne zarobki posłów w liczbach

Na wynagrodzenie posłów składa się uposażenie, dieta poselska, dodatki funkcyjne w różnych wysokościach, specjalne bonusy i zwolnienia z podatków. Przedstawiamy zestawienie ich wartości brutto (zaokrąglonych do pełnych złotówek) w obecnym roku.

  • Uposażenie — 8017 zł
  • Dieta poselska (wolna od podatku do kwoty 3000 zł miesięcznie) — 2505 zł
  • Dodatki funkcyjne
    • Przewodniczący komisji (20% uposażenia) — 1603 zł
    • Zastępca przewodniczącego komisji (15% uposażenia) — 1202 zł
    • Przewodniczący stałej podkomisji (10% uposażenia) — 802 zł
    • Maksymalnie (35% uposażenia) — 2806 zł
  • Ryczałt na prowadzenie biura (wolny od podatku) — 15200 zł
  • Przejazdy i przeloty związane z pełnieniem funkcji poselskich

Minimalne wynagrodzenie brutto posła wynosi ok. 10522 zł, ale może sięgać nawet ok. 13328 zł.

Jakie zaproponowano zmiany?

Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 13. sierpnia, a obradowany był dzień później. W treści dokumentu zaproponowano m.in. wprowadzenie nowej metody wyznaczania płac podsekretarza stanu. Miałoby to odbywać się na podstawie wynagrodzenia zasadniczego sędziów Sądu Najwyższego, które jest uwarunkowane przeciętnymi zarobkami Polaków w II kwartale roku poprzedzającego bieżący. Aby dowiedzieć się, ile zarabia sędzia SN, średnie wynagrodzenie należy pomnożyć przez 4,13 (Art. 42. § 1.) — w obecnym roku jest to ok. 19986 zł. Zgodnie ze wspomnianym projektem podsekretarz zarabiałby 85% tego, co sędzia SN, czyli ok. 16988 zł. 

Uchwalenie ustawy pośrednio wpływałoby również na zarobki posłów, w wyniku czego prezentowałyby się one tak:

  • Uposażenie — 13591 zł
  • Dieta poselska (wolna od podatku do kwoty 3000 zł miesięcznie) — 4247 zł
  • Dodatki funkcyjne
    • Przewodniczący komisji (20% uposażenia) — 2718 zł
    • Zastępca przewodniczącego komisji (15% uposażenia) — 2039 zł
    • Przewodniczący stałej podkomisji (10% uposażenia) —1359 zł
    • Maksymalnie (35% uposażenia) — 4757 zł
  • Ryczałt na prowadzenie biura (wolny od podatku) — 15200 zł
  • Przejazdy i przeloty związane z pełnieniem funkcji poselskich

Minimalne wynagrodzenie brutto posła wynosiłoby ok. 17838 zł, ale mogłoby sięgać nawet ok. 22595 zł.

Uzależnienie płacy podsekretarza stanu i tym samym pensji posła od przeciętnego wynagrodzenia odpowiadałoby na problem stałości zarobków poselskich, mimo to zaproponowane zmiany ich wysokości spotkały się z szeroką krytyką.

Wynagrodzenia średnie i poselskie w ostatnich 5 latach

Jak widać na poniższych wykresach, zgodnie z projektem ustawy wynagrodzenia poselskie w stosunku do wynagrodzeń przeciętnych miałyby być większe niż kiedykolwiek w rozważanym okresie. W związku z tym argument Zbigniewa Kuźmiuka o słuszności podwyżek, który odnosi się do wzrostu średnich płac na przestrzeni ostatnich pięciu lat przy wykazujących przeciwny trend pensjach parlamentarzystów, uznajemy za niewystarczający przy uzasadnianiu wysokości zaproponowanych podwyżek, ale warty uwzględnienia przy rozważaniu ich w ogóle.

Wykres przedstawia uśrednione na przestrzeni odpowiednich lat wynagrodzenia brutto zaokrąglone do pełnych złotówek.

Płace — nominalne a realne

Inną kwestią, którą porusza w wypowiedzi Kuźmiuk, są pensje Polaków. W latach 2016-2020 wartości nominalnych płac średnich i minimalnych rzeczywiście zwiększyły się o odpowiednio 30% i 50%1,2,3, jednak uwzględniając stopień wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w rozważanym okresie, statystyki te zmieniają się, wg. naszych obliczeń, na ok. 22% w przypadku płacy średniej i ok. 37% dla płacy minimalnej.  Statystyki przytoczone przez Europosła PiS przedstawiają wynagrodzenia w ujęciu nominalnym, które nie uwzględniawzrostu cen towarów – nieoderwalnej cechy tego, ile pieniądze są dla nas warte. Realna wartość płacy w lepszy sposób odzwierciedla to, co może nas interesować, czyli ilość dóbr jakie można za nią kupić. Podanie wzrostu nominalnej wartości płac może zniekształcać obraz tego, jak zmieniła się sytuacja finansowa Polaków przez ostatnie 5 lat.